„Nowatorski” Nowotarski Piknik Lotniczy. Byłam, widziałam …

Nowotarski Piknik Lotniczy Nowy Targ 201613 sierpnia 2016 r, sobota, początek długiego weekendu. Komu przyjdzie do głowy jechać kilkaset kilometrów w jedną stronę – do Nowego Targu i to w dodatku na niewielki piknik lotniczy? … Najwyraźniej kilka, kilkadziesiąt … kilkaset (!) osób wpadło dokładnie na ten sam pomysł i dlatego na blisko godzinę utknęłam 30 km od Nowego Targu w ulicznym korku. A tu nagle, niemal nad głową: „latający czołg” polskiej armii! To Mi-24 kierował się w stronę nowotarskiego lotniska na pokazowy lot.

pokazy lotnicze w nowym targu 2016 nowatorski piknik lotniczy

 Po przybyciu na miejsce bardzo szybko zorientowałam się, że „wojskowe zabawki” w Nowym Targu przyćmiły prawie wszystkie pozostałe atrakcje.

pokazy lotnicze w nowym targu 2016 nowatorski piknik lotniczy

 Niemniej jednak była tam zarówno ekspresyjna, nieraz bardzo dynamiczna nowoczesność oraz dostojna historia i tradycja lotnicza. W to ostatnie doskonale wpisywał się np. unikatowy AN-2 „Wiedeńczyk.” - Najpierw był samolot, a potem Fundacja. Bo my walczyliśmy o ten samolot – mówił Zbigniew Chłopecki, prezes Fundacji „Wiedeńczyk” AN-2.

pokazy lotnicze w nowym targu 2016 nowatorski piknik lotniczy

 AN-2 TD o numerze 7447 powstał w 1966 roku w WSK PZL Mielec. Potem skierowano go do służby w 8. Bazie Lotnictwa Transportowego w podkrakowskich Balicach, gdzie wykonywał zadania operacyjne na rzecz wojska. Podczas stanu wojennego, w 1982 roku załoga wykonująca nim loty treningowo-operacyjne uciekła z komunistycznego państwa do Austrii. Samolot najpierw wylądował na nadwiślańskiej łące skąd zabrał rodziny lotników. Potem, lotem niemal tuż przy ziemi, obrał kurs na Wiedeń. Po wylądowaniu na wiedeńskim lotnisku okazało się, iż leciał tak nisko, że kilka gałęzi drzew wbiło się w płócienne pokrycie skrzydeł. Po powrocie do Polski nazywano go „Wiedeńczykiem.” Osławiony AN-2 TD został przywrócony do służby: przewoził ludzi, towary, desantował skoczków i ciągnął rękaw strzelniczy. – To dwukrotnie uratowało go od kasacji. Ten egzemplarz jest specyficzny, bo dostosowany do holowania rękawa strzeleckiego. W środku montujemy rozwijarkę. Rozwijamy 600 metrową linę, do której doczepiony jest ponad 7 metrowy rękaw strzelniczy, do którego strzelano ze śmigłowców Mi-24 – wyjaśnia prezes Fundacji. W 2007 roku pomalowano go aby upamiętnić tę ucieczkę. Jednak wkrótce piloci, którzy na nim latali kończyli swoją wojskową karierę więc po wycofaniu samolotu ze służby, latem 2012 roku, dwóch pasjonatów lotnictwa założyło fundację. Odtąd „Wiedeńczyk” znajduje się pod wspólną kuratelą Muzeum Lotnictwa Polskiego i utworzonej na potrzeby reaktywacji samolotu Fundacji „Wiedeńczyk” AN-2. - Jak lądowaliśmy w Balicach, obok Boeingów to ci piloci zazdrościli, mówili, że na tym „Antku” to jest prawdziwe latanie. A gdy nasz „Wiedeńczyk” stoi na statyce na przykład podczas takich pikników, wielu ludzi pyta czy to faktycznie lata? Uśmiecham się wtedy … Bo przecież nie każdy zna jego historię – spuentował pilot.

 O tym, że niewielkie pokazy lotnicze mają swój urok, specyfikę można długo pisać, ale nie często zdarza się mówić, że to imprezy międzynarodowe. Tak właśnie było w sierpniowy weekend na lotnisku w Nowym Targu, gdzie spotkali się piloci z 6 krajów (Wielka Brytanii, Czechy, Łotwa, Węgry, Słowacja i Polska). I oto podczas dwóch, bardzo lotniczych dni w Nowym Targu można było podziwiać m.in. Stinga TL 2000, wiatrakowce: Zen i Brako Gyro, „szykowny” lot krośnieńskiej grupy Celfast Flying Team i akrobacyjny, warszawskiej 3AT3, historyczne: Stinson 108 Voyager, Bucker Jungmann i Boeinga Stearmana, podniebne ewolucje Słowaka, Jana Chleboveca na Zlinie Savage, Łotyszy: Jurisa Libmanisa i Algimantasa Jankauskasa. Przyleciał też m.in. Józef Pivarci swoim L-29 Delfin, Uwe Zimermann – Extra 200 czy „zakręceni” Brytyjczycy z Twister Aerobatics.

pokazy lotnicze w nowym targu 2016 nowatorski piknik lotniczy

pokazy lotnicze w nowym targu 2016 nowatorski piknik lotniczy

 - Piloci lubią nas odwiedzać chyba dlatego, że lubią latać na tle tych górskich krajobrazów – mówił Paweł Kos, prezes Aeroklubu Nowy Targ, pilot, instruktor szybowcowy. W tym roku to już ósma edycja tej imprezy, ale pierwsze, nowotarskie pikniki lotnicze odbywały się nieregularnie. - Dopiero od 2010 r. dzieje się to cyklicznie, co rok. Pamiętam jeszcze jak latała tu jedynie flota naszego Aeroklubu i zamiast takich profesjonalnych ogrodzeń była jedynie taśma na palikach, a ludzie i tak przychodzili, dla tych samolotów … O! Zoltan Veres będzie leciał! … Może przerwiemy na chwile tą rozmowę, na ten pokaz ? Naprawdę warto! – zapytał rozentuzjazmowany prezes. Co też uczyniliśmy.

pokazy lotnicze w nowym targu 2016 nowatorski piknik lotniczy

pokazy lotnicze w nowym targu 2016 nowatorski piknik lotniczy

 Ten węgierski pilot spędził 19 tysięcy godzin w powietrzu. Latał na 120 statkach powietrznych i posiada chyba wszystkie możliwe licencje lotnicze, a akrobacje wykonuje już prawie 30 lat. Nie dziwią więc liczne tytuły mistrzowskie tego pilota, a także zapis rekordu w Księdze Rekordów Guinessa. Zoltan Veres, w jednym ciągu wykonał 408 beczek.

- To może faktycznie ten Wasz piknik lotniczy jest ‘nowatorski’? – dopytuję prezesa po obejrzanym wspólnie pokazie. - To rzeczywiście jest ciekawe i zabawne, że wielu ludzi przekręca tę nazwę. Przecież jesteśmy na ziemi nowotarskiej … - Ale może to jakiś znak na przyszłość… Warty przemyślenia – dopowiadam. - Nowatorski, nowatorski … Hmm, czyli, że coś robimy czego inni nie robią …. A wie pani, że dziś jest u nas unikatowy śmigłowiec Czeskich Sił Powietrznych pomalowany we wzory biomechaniczne?

pokazy lotnicze w nowym targu 2016 nowatorski piknik lotniczy

 O tej atrakcji nie sposób było nie wiedzieć. Nagle, w jednej chwili swobodnie rozmieszczeni na miejscowym lotnisku widzowie ruszyli tłumnie w jednym kierunku – tam skąd dochodził hałas, gdzie widać było wirujące śmigło czeskiego Aliena Tigera; aby tylko być bliżej, bliżej, jak najbliżej … I nie ważne było wtedy, że łopatki helikoptera zagłuszały wszystko, wzbijały w powietrze tumany kurzu. To przecież zapowiadało, że „coś będzie się działo!” – wykrzyknął ktoś. Każdy chciał mieć zdjęcie lub film z tym olbrzymem.    

pokazy lotnicze w nowym targu 2016 nowatorski piknik lotniczy

pokazy lotnicze w nowym targu 2016 nowatorski piknik lotniczy

 Mi- 24/ W Alien Tiger zawitał do Polski po raz pierwszy właśnie na piknik lotniczy w Nowym Targu. Co więcej, to dopiero druga wizyta tego śmigłowca w Europie w tym malowaniu. Wcześniej był prezentowany w hiszpańskiej Saragossie. - W kwietniu br. uczestniczyliśmy w ćwiczeniach NATO Tiger Meet. To coroczny zlot samolotów wojskowych państw NATO; wspólne ćwiczenia, których celem jest m.in. wymiana doświadczeń. Ale w NATO Tiger Meet mogą uczestniczyć samoloty jednostek, które w godle posiadają symbol tygrysa lub pumy. Z tej okazji powstał motyw biomechaniki na naszym Mi-24/ W - wyjaśniał nadpor. Marek Matloch, pilot-operator Mi-24/W w Czeskich Siłach Powietrznych. - Maszynę czekał akurat planowany remont, na który przeznaczono określony budżet. W planach było też uczestnictwo we wspomnianym szkoleniu. Tam odbywa się też taka konkurencja na najciekawiej pomalowany statek powietrzny. Więc powiedziano nam, że jeśli będzie na to jakiś fajny pomysł to ten śmigłowiec zostanie okolicznościowo pomalowany. No i okazaliśmy się najlepsi w tym malowaniu … - cieszy się pilot i uzupełnia: - Pomysłów było dużo, ale jeden z naszych mechaników, modelarz, to pasjonat takich rzeczy, zafascynowany malowaniami samolotów. Nawiązał kontakt z osobą, która takie malowania wykonuje i przyniósł gotowy projekt, który nasze dowództwo zaakceptowało do realizacji. Czeska załoga jednak zauważa, że już niewiele może być takich okazji, by móc zobaczyć czeskiego Mi-24 w barwach biomechaniki, bo czeskie wojsko planuje wymianę lotniczej floty. Może zatem i ten śmigłowiec ktoś będzie musiał uratować od kasacji. Dla widza, na pokazach jest on niewątpliwie bardzo oryginalną i bezapelacyjnie nowatorską atrakcją. Organizatorzy nowotarskiego pikniku już wcześniej próbowali zaprosić Czechów do Polski. – W ubiegłym roku Czeskie Siły Powietrzne odpowiedziały na nasze zaproszenie. Wtedy miał być myśliwiec JAAS 39 Grippen, ale pech chciał, że na kilka tygodni przed naszą imprezą jeden z tego typu samolotów wypadł z drogi startowej, wobec czego Czesi zawiesili wszystkie loty. Za to w tym roku – taka niespodzianka do nas stamtąd przyleciała! – z entuzjazmem informuje Paweł Kos z nowotarskiego Aeroklubu.

 Nie da się ukryć, że ten podhalański teren jest bardzo lubiany przez wojsko. Jednak niewielu miejscowych wie, że na terenie tamtejszego lotniska, pod koniec XIX w. istniał poligon artylerii fortecznej. Nowotarski poligon powstał na potrzeby Twierdzy Kraków. Całość oddanego wojsku terenu obejmowała prawie 95 hektarów. Dopiero po likwidacji poligonu, w 1926r., gdy lotnictwo zyskiwało na znaczeniu, m.in. z uwagi na transport poczty, podjęto decyzję o powstaniu lotniska w Nowym Targu. Utworzone najprawdopodobniej w 1930 r. było pierwszym w Rzeczypospolitej lotniskiem turystycznym i zapasowym dla zakopiańskiego. W 1957r. założono Aeroklub Tatrzański – potem, od 2001r. pod nazwą Aeroklub Nowy Targ, który jest głównym organizatorem Nowotarskich Pikników Lotniczych.

pokazy lotnicze w nowym targu 2016 nowatorski piknik lotniczy

 Może właśnie też trochę dzięki tej wojskowej przeszłości lotniska, nowotarski aeroklub może pochwalić się tak owocną współpracą także z Siłami Powietrznymi RP. – Z naszymi Siłami Powietrznymi, a konkretniej: z Bazą Lotniczą w Inowrocławiu i Pruszczu Gdańskim współpracujemy i udostępniamy im lotnisko do treningów w terenach górskich. Dzięki temu, w ramach zbliżania się wojska do społeczeństwa są oni częstym gościem także na naszych pokazach lotniczych – informuje prezes Kos. Także płk. Zbigniew Musiał, dowódca 56. Bazy Lotniczej chwali sobie położenie lotniska zarówno z uwagi na górskie ukształtowane terenu jak i niewielki ruch lotniczy: - To pozwala nam na efektywne wykorzystywanie tego miejsca z korzyścią obustronną.

pokazy lotnicze w nowym targu 2016 nowatorski piknik lotniczy

 Wojskowi mogą się szkolić, a mieszkańcy … No cóż … - Nie odbywa się to bez konsekwencji w relacjach z miejscowym społeczeństwem… Bo śmigłowce robią hałas, a niektórzy mieszkańcy nie przepadają za atrakcjami tego typu … Aż strach pomyśleć co to będzie gdy wybudujemy betonowy pas startowy. Co nie zmienia faktu, że są i tacy, którzy z upodobaniem podglądają te wojskowe, lotnicze treningi – wtrąca żartobliwie prezes lokalnego aeroklubu. W czym zatem tkwi różnica pomiędzy treningiem wojsk lotniczych, a pokazem? - Podczas działań operacyjnych większość elementów z pokazów też jest wykorzystywana w różnych konfiguracjach, ale podczas pokazów dla publiczności chcemy zaprezentować możliwości tego statku powietrznego. Tutaj, staramy się w krótkim czasie wydobyć to co najpiękniejsze w tych śmigłowcach – całą moc możliwości – wyjaśnia płk. Musiał. O tym jaką „moc możliwości” miały m.in. prezentowane, śmigłowce Mi-24 polskiej armii mogli przekonać się wszyscy Ci, którzy przybyli na VIII Nowotarski Piknik Lotniczy.

 To był prawdziwy piknik lotniczy: ludzie siedzący na trawie, na kocach, składanych krzesełkach, biwakujący, dzieci puszczające styropianowe samolociki, stojące w kolejkach do samolotu, spotterzy, widzowie przybywający pieszo, na rowerach, motocyklach, z lornetką, aparatem fotograficznym, telefonem, tabletem, dla samolotów, pilotów, dla lotnictwa… Które w Nowym Targu nie chciało odlecieć nawet po zmroku (powyżej – nocny pokaz grupy Twister Aerobatics w wykonaniu Chrisa Burketta i Petera Wellsa).

Autor zdjęcia tytułowego: Piotr Kotlinowski, Zdjęcia oznaczone danymi autorów. Pozostałe: Własność Katarzyna Hadała.

Autor publikacji: Katarzyna Hadała

Top