Sebastian Kawa w RPA: Znów straszą mokre upiory.

Sebastian Kawa w RPA: Znów straszą mokre upiory.

Wiatr jak w poprzednich dniach sprawdzał wytrzymałość flag, ale pierwsze chmurki pojawiały się na przyzwoitej wysokości około 2500 m nad terenem. Jednak od zachodu nasuwają się już paskudztwa odcinające dopływ energii słonecznej. W komplikującej się sytuacji planowana jest krótka 244 kilometrowa trasa w kierunku północnym.

1-sgp-1b-109

Pierwszy start  już w samo południe południowego czasu – czyli za kwadrans.

day-4-pre-4
Sebastian w dobrym humorze.
 
Wszyscy już są w powietrzu . Własnie zaczęło padać . Na na razie tylko  kropi.
Parę minut temu niebo wyglądało tak  po południowej stronie.
DCIM105GOPRO

Tak na zachodzie

DCIM105GOPRO

Tak po stronie  północnej
day-4-pre-6

A tu chyba Sebastian krąży nad głową.

day-4-pre-5

godz. 12.15

day-4-seb-lot-46

Niestety. Chmury burzowe są szybsze od strusi.

day-4-seb-lot-34

Nim  rozpoczęto odliczanie do startu  lotnego groźna komórka burzowa  nasunęła się nad lotnisko, więc ze względów bezpieczeństwa zamieniono wyścig na ćwiczenia w sprawnej ewakuacji sprzętu do hangarów podczas ulewy i w porywach silnego wiatru. Afryka jest dzika…

przechwytywanie-w-trybie-pelnoekranowym-09-11-2016-160320

przechwytywanie-w-trybie-pelnoekranowym-09-11-2016-160627

satelita

Jak widać na zdjęciu satelitarnym  ta chmurka widoczna w sektorze S26 E24 ,  która przegoniła towarzystwo z nieba nad Pochefstroom, miała „tylko” 200 km w talii i piękny welon. Po przejściu burz wiatr nasilił sie do 40km/h i na mokrym terenie nie było termiki.

Relacja i zdjęcia pochodzą ze źródła: http://www.sebastiankawa.pl/10336/znow-strasza-mokre-upiory/

Top