Trzej jetmani w formacji z eskadrą akrobacyjną Patrouille de France.

Trzej jetmani w formacji z eskadrą akrobacyjną Patrouille de France.

Takich rzeczy nie można zobaczyć na żadnym airshow. Przynajmniej tak było do tej pory, ponieważ wcześniej nikt tego jeszcze nie próbował. Trzech „uskrzydlonych” mężczyzn – Yves Rossy, Vince Reffet i Fred Fugen – wyposażonych w odrzutowe plecaki stworzyło formację z Patrouille de France, czyli eskadrą akrobacyjną francuskich sił powietrznych latającą na odrzutowych Alpha Jetach. Choć wygląda to jak zapowiedź nowej hollywoodzkiej superprodukcji, nie ma tutaj żadnych efektów specjalnych… No, może poza odrobiną obowiązkowego, kolorowego dymu.

Wyczyn imponuje nie tylko wizualnie. To doskonały przykład niesamowitych umiejętności i precyzji, zarówno pilotów samolotów, jak i niesionych na przyczepionych do pleców skrzydłach jetmanów. Zapytaliśmy Reffeta i Fugena o szczegóły tego niesamowitego projektu.

Co było największym wyzwaniem podczas tworzenia formacji z samolotami?
Vincent Reffet: Koordynacja wszystkich elementów. Pierwszy raz lataliśmy z tak wieloma obiektami w powietrzu. Było osiem Alpha Jetów, trzech jetmanów i dwa helikoptery, z których skakaliśmy. Do tego mieliśmy jeszcze dwa Alpha Jety jako zabezpieczenie przy filmowaniu i jeden dodatkowy samolot pokazowy. Razem w górze było jednocześnie 16 elementów.
jetman redbull Patrouille de FranceAutor zdjęcia: AIRBORNE FILMS Redbull.com

Jaka była odległość pomiędzy wami a samolotami?
Fred Fugen: Najbliżej byliśmy około 5 metrów od nich.

Cały wywiad przeczytacie na: http://www.redbull.com/pl/pl/adventure/stories/1331831729805/jetman-patrouille-de-france

Top