Systemy odladzania samolotów

 flarismMamy taką porę roku, a raczej takie lato, że o mrozach nikt nie pamięta a tym bardziej o tym jak niskie temperatury mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo lotu. Mimo to warto wiedzieć małe co nieco o systemach odladzania samolotów, nie tylko bazujących na standardowym pokrywaniu powierzchni statków powietrznych roztworem glikolu. System, który będzie opisany poniżej, stosowany jest już od kilku lat na wielu lotniskach w Stanach Zjednoczonych  jednak nie jest jeszcze dość powszechny w Europie. Nie powiem.. wstawiłbym swój samochód do takiego czegoś na pół godzinki, żeby odpalił nawet przy -25 st. Celcjusza :). Ale do rzeczy...

 W 2006 roku SAS Ground Services Norway AS (SGS) był pierwszym operatorem w Europie, który testował odladzanie powierzchni samolotów za pomocą promienników podczerwieni. 18 stycznia 2006 roku na lotnisku niedaleko Oslo został oddany do użytku służący do tego celu hangar wyposażony w podwieszony pod stropem zespół promienników podczerwieni.

  Dotychczas promienniki podczerwieni z powodzeniem stosowane były na lotniskach w Stanach Zjednoczonych. Inwestycja SAS sprawia, że są szanse na to że technologia ta upowszechni się również na lotniskach europejskich. Tradycyjne odladzanie powierzchni samolotów odbywa się w jedno- lub dwustopniowym procesie, w którym wykorzystuje się wodny roztwór glikolu. Proces jednostopniowy wykonywany jest podczas ładnej pogody albo w sytuacjach gdy samoloty nie są wystawione na działanie śniegu lub marznących opadów atmosferycznych. Przy gorszej pogodzie stosuje się proces dwustopniowy. Pierwszym etapem w procesie odladzania jest usuniecie z powierzchni skrzydeł i kadłuba niepożądanego śniegu i lodu. W przypadku procesu jednostopniowego całe postępowanie na tym się kończy, jeśli jednak zachodzi konieczność zastosowania procesu dwustopniowego, należy przejść do drugiego etapu, który ma na celu przeciwdziałanie formowaniu się na powierzchniach samolotu warstwy lodu i śniegu. W tradycyjnym procesie odladzania, do pierwszego etapu odladzania stosowana jest gorąca woda lub gorący wodny roztwór glikolu. W drugim etapie wykorzystuje się zimny 50 % wodny roztwór glikolu. Port lotniczy Oslo zużywa średnio 600 litrów płynu podczas operacji odladzania, z czego 100 - 120 litrów czystego glikolu zużywane jest w pierwszym etapie, a 25 - 30 l. w działaniach przeciwoblodzeniowych. Przy czym zużycie różni się znacznie w zależności od temperatury i warunków pogodowych.    Promienniki podczerwieni są w stanie zastąpić pierwszy stopień odladzania powodując tym samym ograniczenie zużycia glikolu. Amerykańskie lotniska stosujące technologię odladzania promiennikami notują do 90% niższe zużycie glikolu. Bazując na obowiązujących procedurach szacuje się ze dzięki technologii odladzania promiennikami lotnisko Oslo może potencjalnie zmniejszyć zużycie glikolu o 50 do 70 %. Końcowy efekt będzie uzależniony od tego ile samolotów będzie w stanie obsłużyć wybudowany system.
  Nie bez znaczenia jest aspekt ekologiczny przedsięwzięcia. Na lotnisku Oslo udaje się odzyskać tylko około 80 % płynu użytego do odladzania. Reszta substancji jest porywana przez startujący samolot i wnika w glebę wzdłuż pasów startowych. Przy zastosowaniu instalacji promiennikowej ilość substancji wprowadzanej do środowiska ulegnie obniżeniu.
 
Top