poniedziałek, 16 styczeń 2017 12:23

Powtórka z katastrofy nad jeziorem Bodeńskim była blisko? Incydent z udziałem dwóch samolotów.

Napisane przez Jakub Mrugała
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Zapisy parametrów lotu przedstawione przez BEA pokazują jak niewiele brakowało do powtórki wydarzeń sprzed 15 lat. / Źródło grafiki: www.blog.flightradar24.com Zapisy parametrów lotu przedstawione przez BEA pokazują jak niewiele brakowało do powtórki wydarzeń sprzed 15 lat. / Źródło grafiki: www.blog.flightradar24.com

1 styczeń 2017 roku okolice Gandawy w Belgii na wysokości 21000 stóp o mały włos nie doszło do tragedii podobnej do tej z 1 lipca 2002 nad jeziorem Bodeńskim gdzie w wyniku zderzenia rosyjskiego Tu-154 i transportowego B757 zginęło 71 osób.

Tym razem w incydencie w sprawie którego właśnie okazał się wstępny raport francuskiego Biura Badania Wypadków Lotniczych (BEA) oraz AAIU belgijskiego odpowiednika brały udział rejsowy AirbusA320 lot AFR640F z Paryża do Amsterdamu i AirbusA300 typu cargo egipskich Egypt Air lecący z Ostendy do Kairu. Zapisy parametrów lotu przedstawione przez BEA pokazują jak niewiele brakowało do powtórki wydarzeń sprzed 15 lat.

Ale po kolei.

Egipski Airbus poruszał się na południowy-wschód i miał zamiar wznieść się po starcie z Ostendy na 21000 stóp w tym samym czasie francuski A320 leciał już północ na poziomie 22000 stóp.

O godzinie 11.42 egipski samolot osiągnął zakładany pułap 21000

O godzinie 11.45 dostaje polecenie od belgijskiego kontrolera aby utrzymać pułap 21000 do czasu minięcia lecącego z jego prawej strony francuskiego A320, w tym samym czasie A320 zostaję ostrzeżony o wznoszącym się pod nim egipskim A300.

Z nie podanych jak dotąd przyczyn egipski A300 kontynuuje wznoszenie ponad pułap 21000 stóp, jednocześnie w obu samolotach aktywują się systemy TCAS (Traffic Alert and Collision Avoidance System), piloci egipskiej maszyny mają wg systemu pozostać na obecnej wysokości zaś francuskiego Airbusa zwiększyć wysokość, pomimo tych ostrzeżeń egipski samolot kontynuuję wznoszenie aby ostatecznie osiągnąć pułap 21850 stóp, na szczęście francuski pilot „posłuchał się” systemu TCAS i zaczął szybsze wznoszenie, jednak ze względu na decyzję egipskiego pilota separacja w momencie przecięcia się kursów obu maszyn wynosiła zaledwie 300 stóp co stanowi 1/3 dozwolonej w lotnictwie cywilnym separacji pionowej na tej wysokości.

kolizja samolotyA320-214 AIR FRANCE CDG (F-GKXN) . Autor zdjęcia: Eric Salard . Licencja: Domena Publiczna / Wikimedia.com

kolizja samolotyAirbus A300/6F )SU-GAY) z Egypt Air Cargo w Cologne/ Bonn . Autor zdjęcia: Alec Wilson . Licencja: Domena Publiczna / Wikimedia.com

Na chwilę obecną żadna z agencji nie podała przyczyn takiego zachowania egipskiego pilota. Na pewno zlekceważył on zasady poruszania się w przestrzeni powietrznej ustalone po wspomnianej katastrofie nad jeziorem Bodeńskim. Wg nich pilot musi bezwzględnie wykonać polecenia nadawane przez system TCAS (w 2002 roku, kontroler obszaru w Zurychu wydał komendę odwrotną do tej z systemu TCAS co spowodowało zderzenie obu maszyn) ponieważ systemy obydwu samolotów komunikują się ze sobą i nie zanotowano do tej pory aby wydawały sprzeczne komendy.

Materiał został opracowany na podstawie źródła: https://blog.flightradar24.com/blog/flightradar24-data-regarding-egyptair-air-france-incident-1-january-2017/
Materiał opracował: Jakub Mrugała
Źródło zdjęć: Wikimedia.com / flightradar24.pl (grafika,screen)

Czytany 4713 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 16 styczeń 2017 13:37

Artykuły powiązane

Skomentuj

Twój komentarz zostanie opublikowany po akceptacji administratora.

Top