wtorek, 24 styczeń 2017 13:23

PZL 104 Wilga – początki mojej przygody.

Napisane przez Joanna Adamska-Maślanka
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Lesław Maślanka: Modelarstwem lotniczym zajmuję się od dziecka i odkąd pamiętam zawsze podobała mi się makieta polskiego samolotu PZL Wilga 104.

Bywając na różnych spotkaniach, zlotach i piknikach modelarskich starałem się dowiedzieć czegoś na temat tego modelu, nie było to jednak łatwe, gdyż PZL 104 nie jest w Polsce popularnym samolotem. Owszem, każdemu Wilga się podoba, ale na tzw. „odległość”. Nikt, z kim rozmawiałem nie miał własnych doświadczeń z tym konkretnym modelem, większość jednak powielała panującą opinię, że „nie lata”. Dziwiły mnie te słowa i coraz bardziej intrygował model Wilgi. Latem 2016 roku będąc na pikniku modelarskim na górze Żar miałem okazję na żywo obejrzeć Wilgę 2000 o rozpiętości 3,2m i przekonać się, że ten model nie tylko posiada wyjątkową sylwetkę, ale też pięknie lata i bez większych problemów holuje modele szybowców o znacznie większej od siebie rozpiętości. Wtedy też zapadła decyzja, że wbrew panującym przekonaniom o złej lotności tego modelu i na przekór ludziom, którzy stanowczo odradzali mi ten samolot, Wilga dołączy do mojej kolekcji. W decyzji tej wspierała mnie żona, której również PZL 104 wpadła w oko.

Rozpocząłem poszukiwania modelu – posiadałem już makietę Piper PA18 o rozpiętości 2,8m oraz model Extra 260 o rozpiętości 2,2m więc Wilgę również chciałem o zbliżonej rozpiętości skrzydeł.

Znalazłem interesującą mnie wielkość modelu z firmy Eljot w sklepie internetowym p. Leszka Jury „Model Partner”. W momencie kiedy byłem już zdecydowany na zakup tego konkretnego zestawu przypadkiem trafiłem na ogłoszenie p. Krzysztofa Targosz z Bielska Białej, który wystawił dokładnie ten sam model Wilgi – oczywiście już poskładany i pomalowany. Model był złożony, ale nie „oblatany” – umówiłem się na obejrzenie samolotu i na miejscu wiedziałem, że do domu wrócę z przepięknym modelem.

Model samolotu Wilga

Model samolotu Wilga

Model samolotu Wilga

Model samolotu Wilga

Model samolotu Wilga

Model samolotu Wilga

Model samolotu Wilga

Model samolotu Wilga

Wilga, którą kupiłem ma 2,40m rozpiętości skrzydeł, 1,72m długości i 62cm wysokości. Model ważył 9,5kg z managerem, serwami, dwoma pakietami 2s 2500mAh i jednym oddzielnym pakietem do zapłonu MINH 2000mAh. Kadłub jest laminatowy, skrzydła oraz stateczniki (poziomy i pionowy) - balsowe. Silnik, jaki w niej zamontowałem to JC EVO 30ccm pojemności, śmigło 20x8, ciąg 6,3 kg. Swój pierwszy lot nowym modelem wykonałem na lotnisku modelarskim w Choczni k/Wadowic. Ze względu na zasłyszane opinie byłem mocno zdenerwowany przed startem i bardzo mile zaskoczony zachowaniem samolotu – można powiedzieć, że sam zarówno startował, jak i lądował. W locie zachowywał się bardzo poprawnie, bardzo dobrze reagował na stery. Z pierwszych lotów wracałem bardziej, niż zadowolony. Za namowami znajomych modelarzy, mając w planach holowanie szybowców, postanowiłem zmienić silnik na mocniejszy – wybór padł na JC Evo 60ccm. Niestety, nie była to trafna decyzja – ciąg okazał się zdecydowanie za duży i przy starcie model „zrywał” ostro w prawą stronę. Delikatne i stopniowe dodawanie gazu poprawiało start, ale ciągle miałem wrażenie, że silnik 60ccm był zbyt mocny do makietowego latania. Po wielu godzinach spędzonych na poszukiwaniu informacji w sieci oraz po przeprowadzonych rozmowach z doświadczonym modelarzami sprowadziłem ze Stanów silnik VVRC 40ccm Boxer i ostatecznie to on został „sercem” Wilgi.

Model Wilgi bez przeróbek - wersja pierwotna z silnikiem 30cm.

W międzyczasie wnętrze modelu zyskało „makietowy” wygląd wykonany wspólnymi siłami z żoną – kadłub został zabudowany wyłożoną na czarno podłogą, ścianki boczne zostały wyklejone na czerwono oraz dopasowany został pulpit wraz z drążkami sterowniczymi. Nie zabrakło również dwóch rzędów siedzeń.

Z czystym sumieniem mogę polecić Wilgę PZL 104 – być może nie jest to model do akrobacji i szybkiego latania, ale sylwetka i majestatyczność w locie robi niesamowite wrażenie. Jest to samolot nietuzinkowy i na pewno przykuwający wzrok.

Z niecierpliwością czekam na wiosnę, kiedy będę mógł cieszyć się lotami moim PZL 104.

Relację spisała i zredagowała: Joanna Adamska-Maślanka
Autor zdjęć: Lesław Maślanka

Czytany 3476 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 24 styczeń 2017 14:00

Skomentuj

Twój komentarz zostanie opublikowany po akceptacji administratora.

Top