wtorek, 14 luty 2017 10:20

Twórcy kosmicznej wiertarki czekają na wsparcie internautów.

Napisane przez PAP Nauka w Polsce
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Źródło grafiki: https://odpalprojekt.pl/projekty/pokaz/1170,projekt-dream Źródło grafiki: https://odpalprojekt.pl/projekty/pokaz/1170,projekt-dream
Studenci z Wrocławia mogą spełnić swoje naukowe marzenie i w ramach projektu DREAM wysłać w kosmos własny eksperyment. Na rakiecie ESA zbadają, jak przebiega wiercenie w kosmicznych warunkach. By zrealizować plany, potrzebują jednak wsparcia finansowego internautów.

Program REXUS/BEXUS prowadzi Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) we współpracy ze Szwedzką Krajową Radą ds. Przestrzeni Kosmicznej (SNSB) i Niemiecką Agencją Kosmiczną. REXUS/BEXUS to skrót od angielskiego Rocket/Balloon Experiments for University Students, czyli eksperymenty rakietowe i balonowe dla studentów szkół wyższych. Na pokładzie rakiety czy balonu można wysłać eksperyment na wysokość 80-90 kilometrów.

Do programu zakwalifikowali się już studenci wrocławskich uczelni. W eksperymencie DREAM (DRilling Experiment for Asteroid Mining) chcą oni zbadać proces wiercenia w warunkach mikrograwitacji i ciśnienia panującego w przestrzeni kosmicznej. "Platformą, która może umożliwić takie testy, jest rakieta z programu REXUS/BEXUS" - powiedziała PAP Dorota Budzyń z Politechniki Wrocławskiej.

Gdy w mieszkaniu będziemy wiercić w suficie, pył poleci nam na głowę. Innymi słowy - na dół, bo tak działa na Ziemi grawitacja. W kosmosie już tak łatwo nie jest. Jak wtedy będą zachowywały się cząsteczki? W którą stronę polecą? Pod jakim kątem? Z jaką prędkością? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań szukają studenci z Wrocławia. Już w marcu br. ze szwedzkiego kosmodromu Esrange w Kirunie rakieta z ich eksperymentem powinna wznieść się ponad atmosferę, by zapewnić im 120 sekund mikrograwitacji oraz próżni - czyli warunki kosmiczne.

"Chcemy sprawdzić, jak zachowuje się podczas wiercenia samo skonstruowane przez nas urządzenie: jak rozkłada się temperatura w próżni, jakie będą naprężenia przy braku grawitacji. Będziemy też badali, co się dzieje z pyłem, który wydobywa się podczas wiercenia" - opisuje rozmówczyni PAP.

Przyznaje, że polscy naukowcy np. z Centrum Badań Kosmicznych PAN mają na swoim koncie zaprojektowanie profesjonalnych urządzeń do wiercenia i pobierania próbek w kosmosie. Jednak studencka misja będzie miała nieco inne zadanie. "Dotychczasowe polskie osiągnięcia i projektowane urządzenia służą do pobierania próbek. Naszym celem nie jest pobranie próbki. Chcemy zająć się stroną naukową tego procesu i dokładnie przeanalizować, jak on przebiega, jakie procesy wówczas zachodzą" - mówi rozmówczyni PAP.

By tak się jednak mogło stać, studenci potrzebują środków finansowych na zakończenie projektu i szukają wsparcia internautów w jednym z serwisów crowdfundingowych. Kwota 25 tys. zł to 100 proc. środków, jakich potrzeba, aby siedmioosobowy zespół poleciał na koło podbiegunowe, do szwedzkiej Kiruny. Plan podróży do Kiruny to lot samolotem, pobyt tam przez dwa tygodnie i powrót - również samolotem. "Z uwagi na poziom skomplikowania eksperymentu i ogromną ilość elementów użytych w projekcie, musimy jechać całym zespołem. Inaczej po prostu nie poradzimy sobie z masą zadań i testów, które czekają nas przed startem rakiety" - podkreślają twórcy eksperymentu DREAM.

Na razie z potrzebnej kwoty studenci zebrali ponad 6 tys. zł. Osoby, które zdecydują się na wsparcie projektu, mogą liczyć na: kubki, koszulki, wygrawerowanie nazwiska na sprzęcie eksperymentalnym, otrzymanie jego części, a nawet samego silnika, który wiercił w kosmosie. Wartość nagrody zależy oczywiście od wysokości udzielonego wsparcia.

Szczegółowe informacje są dostępne na stronie: https://odpalprojekt.pl/projekty/pokaz/1170,projekt-dream,projekt-dream

Źródło informacji: PAP - Nauka w Polsce ekr/ mrt/

Czytany 1446 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 14 luty 2017 10:25

Artykuły powiązane

  • 10 tysięcy dolarów za Twój pomysł na rozwój technologii.

    1 grudnia 2018 roku rusza konkurs GE Challenge organizowany wspólnie przez Engineering Design Center oraz Wydział Mechaniczny Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej.  Ideą konkursu GE Challenge jest poszukiwanie nieszablonowych rozwiązań, które mogą przyczynić się do rozwoju zaawansowanych technologii, a tym samym promocji młodych utalentowanych naukowców.

  • Konferencja Innowacyjna Europa 2017 - Fly me to Mars.

    Wrocławski Park Technologiczny serdecznie zaprasza na konferencję Innowacyjna Europa 2017 – Fly me to Mars organizowaną wspólnie przez Wrocławski Park Technologiczny oraz Koalicję na rzecz Polskich Innowacji w dniach 23-24 listopada 2017 w Centrum Kongresowym Politechniki Wrocławskiej, przy ul. Janiszewskiego 8.

  • Linie Emirates dokonują przełomu w druku przestrzennym części do samolotów.

    Linie Emirates wykorzystują nowoczesną technologię druku przestrzennego w produkcji komponentów kabin samolotów. Przewoźnik dokonał przełomowego kroku, stosując nową i innowacyjną metodę selektywnego spiekania laserowego (Selective Laser Sintering, SLS) do wytworzenia obudowy monitorów. Innym niedawnym osiągnięciem był wydruk techniką 3D, certyfikacja i montaż kratek wentylacyjnych w kabinach samolotów, które obecnie przechodzą testy pokładowe.

  • LATTE to innowacyjny projekt koordynowany przez Instytut Lotnictwa.

    LATTE jest innowacyjnym projektem współfinansowanym przez Komisję Europejską w ramach program CleanSky 2 (Horyzont 2020). Konsorcjum koordynowane przez Instytut Lotnictwa składa się z trzech partnerów w skład którego, poza Instytutem Lotnictwa, wchodzi czeski instytut badawczo-rozwojowy VZLU (Výzkumný a zkušebníleteckýústav) oraz czeska firma zajmująca się wytwarzaniem elementów kompozytowych LA Composite.

  • KE upoważniła polskie firmy do promocji programu satelitarnego "Copernicus".
    Astri Polska i Kapitech zachowały status członka „Copernicus Relays”, czyli tytuł przyznawany przez KE ekspertom ds. satelitarnych obserwacji Ziemi. Informacje z programu "Copernicus" mogą być wykorzystywane w górnictwie, zarządzaniu kryzysowym czy przemyśle morskim.
  • Kraków Airport wspiera rozwój kosmicznych technologii.

    Kraków Airport podpisał umowę z Akademią Górniczo-Hutniczą im. Stanisława Staszica w Krakowie w sprawie współpracy z Kołem Naukowym AGH Space Systems. Zawarta umowa z Kraków Airport pozwoli studentom AGH w Krakowie na rozwój projektu łazika planetarnego Kalman. Technologie zastosowane w łaziku mogą sprawdzić się także w pojazdach autonomicznych, umożliwiających dotarcie do trudnodostępnych miejsc. Studenci z Koła Naukowego AGH Space Systems podzielą się swoją wiedzą w Centrum Edukacji Lotniczej w Kraków Airport.

  • Koncepcje futurystycznych bezzałogowych statków powietrznych mogących latać jak stałopłaty i wiropłaty w BAE Systems.

    W ciągu następnych kilkudziesięciu lat siły zbrojne mogłyby używać bezzałogowych statków powietrznych (bsp) z adaptowalnymi technologiami, pozwalającymi latać im jak stałopłaty i wiropłaty. Inżynierowie z BAE Systems wraz ze studentami z Uniwersytetu Cranfield ujawnili nową koncepcję technologii – adaptowalne bsp – które mogą latać na dwa różne sposoby podczas tej samej misji. Bezzałogowiec może startować i wracać z pola walki jako wiropłat, a następnie zostać przytwierdzony do specjalnego masztu.

  • Satelitarna specjalizacja Politechniki Warszawskiej.

    Naukowcy Politechniki Warszawskiej pracują nad trzema typami silników korekcyjnych do sztucznych satelitów oraz nad nowymi typami paliw do silników rakietowych, w tym m.in. o dużym stężeniu nadtlenku wodoru. Opracowanie kolejnej generacji silników to jeden z priorytetów Europejskiej Agencji Kosmicznej.

  • SatRevolution kończy prace nad platformą satelitarną.
    Wrocławska spółka SatRevolution kończy prace nad autorską platformą satelitarną tzw. satellite bus. Konstrukcja stanowi element pierwszego polskiego satelity komercyjnego – Światowida. Jak powiedział PAP współzałożyciel spółki Grzegorz Zwoliński testy sprzętu mają zakończyć się w drugiej połowie 2018 r.
  • Min. E. Emilewicz: rynek kosmiczny w Polsce z sukcesami, ale wymaga regulacji.
    Wskaźnik sukcesu podmiotów gospodarczych zajmujących się działalnością kosmiczną jest największy spośród wszystkich innych firm jakie są w Polsce - podkreśliła wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Przygotowany przez resort projekt ustawy o działalności kosmicznej oraz Krajowym Rejestrze Obiektów Kosmicznych to - jak przyznała - konieczność.

Skomentuj

Twój komentarz zostanie opublikowany po akceptacji administratora.

Top