czwartek, 20 kwiecień 2017 09:50

"Afronauci. Z Zambii na Księżyc". Książka o afrykańskich lotach w kosmos.

Napisane przez Wydawnictwo Czarne
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

„Spójrz na to drzewo. Ponieważ je widzę, mogę do niego dojść. Tak samo jest z Księżycem” – zwykł mawiać Edward Mukuka Nkoloso. Ponoć wieczorami można go było zobaczyć, jak stoi sam na wzgórzu Chingwele Hill, niczym średniowieczny astronom, który właśnie doszedł do krańców świata i nieśmiało wystawia głowę poza niebiańskie sklepienie. Ludzie mówią, że czasami unosił włócznię i celował ostrzem w srebrny glob. A potem brał zamach i z całych sił ciskał nią w Księżyc.

Pod koniec 1964 roku do Zambii zaczęli zjeżdżać amerykańscy dziennikarze. Jednak nie po to, by pisać o nowym afrykańskim państwie. Szukali pewnego człowieka, który rzucił wyzwanie światowym mocarstwom i uparcie twierdził, że to Zambijczyk, a nie Amerykanin czy Rosjanin, będzie pierwszym człowiekiem na Księżycu. Oto historia zambijskiej Narodowej Akademii Nauki, Badań Kosmicznych i Filozofii oraz szaleńczego marzenia o wolności i podboju Kosmosu."Afronauci" to frapująca opowieść o Edwardzie Mukuce Nkoloso, twórcy Zambijskiej Akademii Kosmicznej, i jego planie wystrzelenia rakiety na Księżyc. Tragikomiczna historia Nkoloso doskonale unaocznia paradoksy epoki postkolonialnej, bolesny dialog tradycji z nowoczesnością. To przede wszystkim opowieść o pasji poznawczej, determinacji w pokonywaniu granic cywilizacyjnych, ale także próbie podważenia hegemonii Zachodu.
Sabela z benedyktyńskim zacięciem rekonstruuje dzieje Nkoloso. Pieczołowicie składa puzzle historii, odwiedza archiwa w Lusace, wertuje lokalną prasę, szuka świadków wydarzeń sprzed półwiecza. Wyśmienity reportaż i kapitalna praca o wykuwaniu się współczesnej tożsamości politycznej w świecie pozaeuropejskim. Z pewnością jedna z najoryginalniejszych książek o Afryce ostatnich lat!
Błażej Popławski

kosmos2004201701

Przeczytaj fragment książki:

Bartek Sabela, Afronauci

Jest w tej historii też coś czysto dziecięcego. Czasami myślę, że to scenariusz na romantyczny film dla wytwórni Disneya. A jednak kosmiczna wycieczka nie była pomysłem dziesięciolatka, lecz człowieka mocno osadzonego w rzeczywistości, byłego wojskowego i aktywnego polityka UNIP. Sam, gdy byłem mały, uwielbiałem wyobrażać sobie Kosmos. Wyobrażać, niekoniecznie obserwować. Dostałem od rodziców książkę, która wydawała mi się ogromna jak cały wszechświat. Były tam planety, gwiazdy, komety, mgławice i kosmiczne obłoki, Droga Mleczna, kratery na Księżycu i kosmiczne sondy. Moim ulubionym znaczkiem pocztowym w kolekcji, którą dostałem od ojca chrzestnego, był ten z kosmonautami. Nie pamiętam czy rosyjskimi, czy amerykańskimi. Pamiętam tylko tę czarną przestrzeń za postacią w grubym skafandrze i wielką owalną szybę hełmu, w której wszystko się odbijało i zakrzywiało. Na któreś urodziny w domu pojawił się też plastikowy łazik księżycowy radzieckiej produkcji, który buczał, warczał, migał zielonym światełkiem, kręcił w kółko plastikową anteną i zawsze jechał w innym kierunku, niż chciałem. Mniej więcej w tym samym czasie, miałem może siedem lat, czyli pod koniec lat osiemdziesiątych, dostałem na Gwiazdkę kupiony za ciężko zarobione pieniądze, wystany w długiej peweksowskiej kolejce zestaw Lego. Kosmos. Najprawdziwszy. Granatowe klocki układały się w kosmiczne statki, rakiety i księżycowe bazy, a ludziki miały na plecach butle z tlenem i hełmy z małą, ruchomą szybką. W przerwach w składaniu klocków oglądałem Sondę, gdzie panowie Kurek i Kamiński zgłębiali tajemnice mikro i makrokosmosu. Dobrze pamiętam czołówkę programu z kosmicznym statkiem o dziwacznym kształcie lecącym w ciemne, rozgwieżdżone otchłanie przy akompaniamencie dramatycznej muzyki. O dziwo nigdy nie byłem fanem Gwiezdnych wojen. Do dziś nie widziałem żadnej części pierwotnej trylogii i żadnego z następnych sequeli i prequeli. Nie bawił mnie też Pi i Sigma, szyty zbyt grubymi nićmi, zbyt naiwny i niedorzeczny. Nie opuszczałem za to żadnego odcinka Star Treka i marzyłem, żeby kiedyś na pokładzie statku Enterprise osiągnąć prędkość warp. Gapiłem się też w okrągłą mapę nieba i choć kompletnie nic z niej nie rozumiałem, to zapamiętywałem nazwy i kształty. Pierwszą swoją dziewczynę poderwałem na to, że potrafiłem pokazać na niebie gwiazdozbiór Kasjopei. Nie tam Wielki Wóz, to potrafił każdy. Ale Kasjopea – pięć ułożonych w zygzak gwiazd mitycznej królowej Etiopii – czyniła cuda.
BARTEK SABELA - Autor książki

Więcej o książce na stronie: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/afronauci

Czytany 4999 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 20 kwiecień 2017 10:02

Artykuły powiązane

  • Rusza pierwsza kampania gospodarcza Województwa Podkarpackiego. Wśród nich lotnictwo i kosmonautyka.

    Lotnictwo i kosmonautyka, motoryzacja, informatyka i telekomunikacja oraz jakość życia – to inteligentne specjalizacje Podkarpacia, które będą promowane w ramach pierwszej kampanii poświęconej promocji gospodarczej regionu. Uroczysta inauguracja kampanii odbyła się 8 sierpnia br. w Centrum Wystawienniczo - Kongresowym Województwa Podkarpackiego G2A Arena w Jasionce k. Rzeszowa.

  • Airbus otwiera pierwszy zakład produkcji seryjnej pseudosatelitów Zephyr HAPS.

    Na Farnborough Air Show spółka Airbus Defence and Space oficjalnie przedstawiła światu nowy model bezzałogowca Zephyr S. Jest to tzw. pseudosatelita, typ statku powietrznego określanego skrótowcem HAPS (od ang. High Altitude Pseudo-Satellite). Zephyr S jest pierwszą wersją konstrukcji opracowanej w ramach programu Zephyr przeznaczoną do produkcji seryjnej; poprzednie egzemplarze były prototypami służącymi do celów badawczo-rozwojowych.

  • Badacze z Wrocławia szukają metody, jak wyżywić ludzi w kosmosie.

    Jak wyżywić przyszłych kolonistów na Marsie? Pracują nad tym m.in. wrocławscy naukowcy, którzy opracowują system oczyszczania ścieków. Ma on pomóc w pozyskaniu wody i składników odżywczych dla aeroponicznych upraw roślinnych w pozaziemskich koloniach.

  • Planowy start nowego łowcy egzoplanet Europejskiej Agencji Kosmicznej coraz bliżej.

    W zakładach Airbus zakończono integrację saelity Cheops (CHaracterising ExOPlanet Satellite),  pierwszego małego satelity Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) przeznaczonego do niezwykle ciekawej misji naukowej, której celem jest określenie właściwości planet orbitujących wokół pobliskich gwiazd.

  • Airbus i ONZ łączą siły przy międzynarodowej eksploracji kosmosu.

    Podczas konferencji UNISPACE+50, zorganizowanej w ramach obchodów półwiecza międzynarodowej współpracy na polu eksploracji przestrzeni kosmicznej, Grupa Airbus i Biuro ONZ do spraw Przestrzeni Kosmicznej (UNOOSA) podpisały protokół ustaleń w przedmiocie wspólnych prac nad stworzeniem zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się odpowiednich ram do prowadzenia badań nad mikrograwitacją i wynikającymi z niej korzyściami. Dokument, którego ważność ma być przedłużana co pięć lat, zawiera również postanowienia o dążeniu do umożliwienia beneficjentom programu wykorzystania danych gromadzonych w wyniku obserwacji Ziemi z kosmosu oraz o wsparciu dla misji Organizacji Narodów Zjednoczonych, jej wyspecjalizowanych agencji i państw członkowskich.

  • 61. Sesja Komitetu Pokojowego Wykorzystania Przestrzeni Kosmicznej Narodów Zjednoczonych.

    W dniach 25-26 czerwca 2018 przedstawiciele Instytutu Lotnictwa wzięli udział w 61. Sesji Komitetu Pokojowego Wykorzystania Przestrzeni Kosmicznej (COPUOS) Narodów Zjednoczonych w Wiedniu.

  • Ruszyła platforma CREODIAS, największe przedsięwzięcie polskiej branży kosmicznej.

    Natychmiastowy, prosty i wygodny dostęp do danych z europejskich satelitów programu Copernicus oraz nowatorskie rozwiązanie stawiające Polaków w gronie najlepszych na świecie firm oferujących rozwiązania chmurowe. Oto wyróżniki uruchomionej podczas konferencji we włoskim Baveno platformy CREODIAS, stworzonej przez konsorcjum z wiodącą rolą polskich firm technologicznych.

  • Profesjonaliści polskiego sektora kosmicznego oraz uczestnicy programu stażowego na warsztatach w ILOT.

    Pozyskiwanie talentów do podmiotów tworzących polski sektor kosmiczny – to cel organizowanego przez Agencję Rozwoju Przemysłu i Związek Pracodawców Sektora Kosmicznego programu stażowego „Rozwój kadr sektora kosmicznego”, którego uczestnicy wraz z członkami Stowarzyszenia Profesjonalistów Sektora Kosmicznego wzięli udział w warsztatach zorganizowanych w Instytucie Lotnictwa. 22 czerwca 2018 roku członkowie obu grup odwiedzili Instytut Lotnictwa, gdzie wzięli udział w warsztatach na temat rakiet sondujących. Koordynatorami spotkania byli inżynierowie Zakładu Technologii Kosmicznych.

  • Przedstawiciele Instytutu Lotnictwa na UNISPACE +50 w Wiedniu.

    Społeczność międzynarodowa obchodzi w tym roku pięćdziesiątą rocznicę pierwszej konferencji Organizacji Narodów Zjednoczonych na temat badań i pokojowych zastosowań przestrzeni kosmicznej – UNISPACE. Wydarzenie jubileuszowe pod nazwą UNISPACE +50 (Fifty years since the first United Nations Conference on the Exploration and Peaceful Uses of Outer Space 1968 – 2018) odbyło się w dniach 18-23 czerwca 2018 roku w Wiedniu i było okazją do rozważań na temat przyszłego kursu globalnej współpracy kosmicznej. W obradach uczestniczyli dyrektor Instytutu Lotnictwa, dr inż. Paweł Stężycki oraz profesor Piotr Wolański.

  • RemoveDEBRIS, kosmiczna "sprzątaczka" opracowana przez Airbus, opuściła Międzynarodową Stację Kosmiczną.

    Od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) oddzielił się bezzałogowy statek kosmiczny RemoveDEBRIS, rozpoczynając misję zakładającą przeprowadzenie badań nad kilkoma różnymi technologiami umożliwiającymi usuwanie z orbity poruszających się po niej szczątków i odpadów, tzw. śmieci kosmicznych. Projekt, którego celem jest praktyczne wypróbowanie szeregu nowatorskich technik ich usuwania, prowadzi brytyjski ośrodek badań kosmicznych Surrey Space Centre (SSC) Uniwersytetu Surrey.

Top