środa, 10 maj 2017 10:34

Kontrakt na dostawę głowicy bojowej do dronów.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne Belma S.A. podpisały dwa kontrakty. Pierwszy to umowa na produkcję licencyjną opracowanej przez inżynierów z WITU głowicy bojowej do dronów. Drugi dotyczy dostawy dla polskiej armii dwóch typów min. Zysk z tej transakcji pozwoli firmie uruchomić produkcję seryjną wspomnianych głowic.

Belma S.A. i Wojskowy Instytut Technicznego Uzbrojenia podpisały dziś umowę o współpracy przy produkcji dwóch typów głowic bojowych do dronów: kumulacyjno-odłamkowej o kryptonimie GK-1 oraz odłamkowo-burzącej oznaczonej jako GO-1. Prezes zarządu Belmy Mariusz Bednarski podkreślał, że bydgoska firma zajmie się nie tylko ich wytwarzaniem. – Umowa licencyjna zakłada również wspólne prace badawczo-rozwojowe, które pozwolą na opracowywanie kolejnych wersji głowic – wyjaśniał. – Na pewno chcielibyśmy kontynuować prace nad innymi typami głowic, w tym termobaryczną, a także poprawić siłę rażenia głowic już opracowanych – deklarował kierunki przyszłych badań płk Jacek Borkowski, dyrektor WITU.

Uruchomienie produkcji seryjnej będzie możliwe po rozbudowaniu infrastruktury zakładu. Belma będzie musiała także sfinansować kosztowne badania dopuszczające uzbrojenie do służby w polskiej armii. Środki na ten cel pochodzić będą z drugiego podpisanego dzisiaj kontraktu – czyli z opiewającej na dziewięć milionów złotych umowy z Inspektoratem Uzbrojenia na dostawę 375 min – trzystu przeciwdesantowych dennych min MPD oraz siedemdziesięciu pięciu kompletów min przeciwburtowych przeciwpancernych MPB-ZN (z zapalnikiem niekontaktowym). Oba typy min znajdują się na wyposażeniu polskiej armii już od kilku lat.

Miny MPD, które służą do zwalczania wrogich pojazdów desantowych usiłujących sforsować np. morskie plaże, mają zostać dostarczone polskiej armii w latach 2018-2019. Drugi typ min, przeciwpancerne MPB-ZN, które mogą razić pojazdy oddalone nawet o pięćdziesiąt metrów, jeszcze w tym roku. – Termin wykonania tego kontraktu to listopad 2017 – wyjaśnia prezes Bednarski.

Wiceminister Bartosz Kownacki podkreślał, że bydgoska Belma jeszcze w tym roku powinna podpisać kolejne dwa duże kontrakty na dostawę swoich towarów dla polskiej armii. Pierwsza obejmować będzie miny przeciwpancerne MR-123, a druga zapalniki CK-125. Niestety ani minister, ani szef Inspektoratu Uzbrojenia płk Dariusz Pluta, który również gościł dziś w Bydgoszczy, nie chcieli zdradzić wielkości planowanych zamówień.

Minister zapowiedział jednak, że liczy, iż Belma dzięki umowom stanie na nogi i powalczy nie tylko o polski rynek. – Mam nadzieję, że to przedsiębiorstwo, poprzez swój potencjał, będzie mogło istnieć i rozwijać się nie tylko dzięki zamówieniom z MON, ale i od zagranicznych kontrahentów – komentował.

Autor publikacji: Krzysztof Wilewski
Autor zdjęć: Krzysztof Wilewski
Źródło informacji: http://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/22566?t=Strategiczne-kontrakty-Belmy
Czytany 839 razy Ostatnio zmieniany środa, 10 maj 2017 10:41

Artykuły powiązane

  • Polskie drony - kamikadze na eksport.

    Siły zbrojne jednego z państw NATO odebrały pierwszą partię dronów opracowanych przez WB Group i Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia. Urządzenia o nazwie Warmate to bezzałogowce typu kamikadze, które można wyposażyć w dwa rodzaje głowic: odłamkowo-burzącą i kumulacyjną. Warmatów będą używać jednostki specjalne jednej z armii Sojuszu.

  • Moc lotniczych wrażeń w Bydgoszczy na Air Fair 2017.

    XI Międzynarodowa Wystawa AIR FAIR odbędzie się 26-27 maja 2017 r. na terenie Wojskowych Zakładów Lotniczych Nr 2 S.A. w Bydgoszczy. Honorowym gościem wydarzenia będzie Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Bartosz Kownacki, który przez dwa dni będzie uczestniczył w Wystawie. Tegoroczną edycję uświetni podpisanie dwóch umów mających szczególne znaczenia dla gospodarki i obronności kraju.

  • Drony nie tylko dla Obrony Terytorialnej.

    DragonFly dla pododdziałów obrony terytorialnej, Innolot dla służb mundurowych i wreszcie Orlik, czyli zwiadowca dla wojsk operacyjnych. Inżynierowie z Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy pracują nad trzema dużymi projektami badawczo-rozwojowymi bezzałogowców. Wkrótce ruszy produkcja DragonFly.

  • Przyszłość tuż za rogiem – rój bezzałogowców Perdix.

    Stany Zjednoczone rozpoczęły testy praktyczne systemu nowej generacji Perdix. Chodzi o składający się z kilkudziesięciu niewielkich maszyn rój dronów, który można wykorzystywać w misjach zwiadowczych i ofensywnych. Prace nad nowym sposobem użycia bezzałogowców prowadzi kilka państw, ale najbardziej zaawansowani w tej technologii są Amerykanie.

  • Drony uderzeniowe dla polskiej armii coraz bliżej.

    Firmy zainteresowane dostarczeniem polskiej armii dronów rozpoznawczo-uderzeniowych mają czas do końca stycznia, by zgłosić się do dialogu technicznego. Po zakończeniu rozmów Inspektoratu Uzbrojenia MON z producentami zostanie ogłoszony przetarg na dostawę maszyn. Nowe bezzałogowce mają trafić do wojsk operacyjnych i obrony terytorialnej.

  • Inauguracja 2017 roku w 12. Bazie Bezzałogowych Statków Powietrznych.

    Uroczysta zbiórka 12. BBSP z okazji szkolenia inauguracyjnego 2017 r. była okazją do wyróżnienia "żołnierza roku".

  • Odrzutowy dron JET-2A zbudowany przez polskich naukowców osiągnie prędkość ponad 500 km/h.

    Zbudowany przez polskich naukowców bezzałogowiec o nazwie JET-2A dzięki dwóm silnikom odrzutowym osiąga prędkość ponad 150 metrów na sekundę, czyli ponad 540 kilometrów na godzinę. Ważący nieco ponad 80 kilogramów dron wznosi się na wysokość około 6 kilometrów, a w powietrzu spędza nawet godzinę. System może trafić do polskiej armii już w 2017 roku.

  • Drony przyszłością Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

    Jeśli mielibyśmy zrobić ranking priorytetowych obszarów naszej działalności w najbliższych latach, to w pierwszej piątce znalazłyby się bezzałogowce. Nie tylko latające, ale też morskie i lądowe – mówi Maciej Lew-Mirski, wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Holding ma w ofercie drony rozpoznawcze, które można uzbroić i bezzałogowce taktyczne krótkiego zasięgu.

  • W jakich bezzałogowcach może wybierać wojsko?

    Mają masowo wejść do wyposażenia wojsk operacyjnych i obrony terytorialnej. Tysiąc aparatów bezzałogowych, który zapowiedział minister obrony, to jednak wcale nie jest dużo, biorąc pod uwagę to, ile mamy rodzajów sił zbrojnych oraz wersji tzw. dronów. Wojsko może wybierać np. w aparatach wielkości dłoni czy też mogących lecieć kilka dni i z prędkością większą od dźwięku.

Skomentuj

Twój komentarz zostanie opublikowany po akceptacji administratora.

Top