piątek, 01 wrzesień 2017 14:28

SIAF - jak co roku, coś innego, coś nowego. Relacja Wojciecha Adamowskiego.

Napisane przez Wojciech Adamowski
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Tegoroczny SIAF to jak dobrze liczę moja siódma wizyta na tych pokazach. Od pierwszych edycji na których byłem widzę że wydarzenie robione jest z pasją do lotnictwa co niezmiernie mi się podoba. Jasny cel i idea. No i najważniejsze … co roku coś innego, coś nowego!

W moim przypadku tradycyjnie uczestniczyłem w imprezie całe 2 dni z noclegiem na wydzielonym polu namiotowym. Sobotnie pokazy podziwiałem z okolicznych pół sąsiadujących z lotniskiem. Z punktu widzenia fotografa miejsce to gwarantuje słońce zza pleców przez większość pokazów. Pokazy rozpoczął hiszpański F-18 punktualnie o godzinie 10:00. Duża poranna wilgotność powodowała liczne oderwania strug na samolocie, a ostatni high-speed pass to był po prostu kosmos! Piękny pokaz dał również Supermarine Spitfire. Jak zwykle niezawodny był pokaz rekonstrukcji walki powietrznej w wykonaniu Pterodactyl Flight. Jednak tuż po 12 wszyscy czekali tylko na jedno, a w zasadzie dwa. Najpierw na niebie pojawił się największy z pasażerskich samolotów świata czyli Airbus A-380. Widziałem już wcześniej pokaz tej maszyny w 2014 roku w Szwajcarii na Air14 więc spodziewałem się szału ale to co zobaczyłem już po minucie spowodowało że wyrwało mnie z butów. Niesamowita bliskość od tego kolosa i widok jak co rusz zakręca prawie, że w miejscu na minimalnej prędkości powodowała ciarki i euforię! To mój ulubiony pasażer! Na polu wszyscy jednogłośnie okrzyknęli pokaz niesamowitym. Chwilę po nim czas na kolejnego kolosa- Amerykańskiego B-52. Smuga spalin na horyzoncie była widoczna z wielu kilometrów. Ku naszemu negatywnemu zaskoczeniu niestety samolot wykonał tylko jeden low pass z wysuniętym podwoziem po czym odleciał do Radomia na Air Show gdzie jak się okazało zaprezentował się publice w 2 przelotach. Czuliśmy niedosyt bo jednak pokazy to pokazy. Umieszczenie takiego samolotu w planie pokazów powinno zobowiązywać do chociaż minimalnej prezentacji przed publiką. Od znajomych wiem, że niektórzy z nich nie zrobili nawet zdjęcia bo w chwili gdy przeleciał nie byli przy aparacie. Drugiej szansy już nie dostali. W locie zaprezentowały się później jeszcze m.in Krila Oluje, Gripen, Solo Turk F-16, 2x L-159 Alca i Al Fursan. Ci pierwsi latają bez dymu przez co ich pokaz nie wydaje się tak dynamiczny. Nie można im jednak zarzucić braku synchronizacji i precyzji. Solo Turk w sobotę latał rozlaźle, mało dynamicznie jak na tego Solo Turka którego znamy z lat ubiegłych. Grupa Al Fursan Al Emarat z Emiratów Arabskich to majstersztyk porównywalny do Frecce Tricollori. Nie bez znaczenia jest tu fakt, że Al Frusan szkolił się u Frecce. Niesamowitego efektu do pokazów dodaje bardzo gęsty i nasycony kolorami dym. Takiego nasycenia nie widziałem jeszcze u żadnej z grup.

siaf 2017 pokazy

siaf 2017 pokazy

siaf 2017 pokazy

siaf 2017 pokazy

siaf 2017 pokazy

siaf 2017 pokazy

Po pokazach udaliśmy się na pole namiotowe. Niestety policjanci nie pozwolili nam na nie dojechać. Na pytanie jak mamy tam wjechać odpowiedzieli "nie wiem". W związku z tym musieliśmy próbować wjechać od strony Zwolenia nadrabiając kilkanaście kilometrów. Tam już udało się powiedzieć osobie pilnującej wjazdu, że tam mamy nasz nocleg po czym zostaliśmy przepuszczeni. Pole namiotowe jest dosłownie obok lotniska. Dla uczestników jest podstawiona woda z beczki i przenośne toalety. Większość osób korzystających z pola to Polacy. Atmosfera jest iście piknikowa i spokojna.

W niedzielę na teren lotniska weszliśmy zaraz po 8 rano po odebraniu akredytacji spotterskich. Ludzie powoli zaczynali się schodzić. Ledwo udało nam się zająć miejsce przy barierkach. Na tą imprezę najlepiej jest przybyć między 8 a 9 rano jeśli chcemy miejsce w pierwszym rzędzie i nie chcemy stać w korkach do parkingu. Ci którzy się spóźnią mogą wejść na teren pokazów nawet o 12! Organizator nie robi problemów z wniesieniem jedzenia czy napojów a nawet niskoprocentowego alkoholu. Na terenie imprezy są punkty gastronomiczne jednak warto wziąć swój prowiant z racji olbrzymich kolejek i ryzyka przegapienia czegoś ciekawego.

Niedzielny program był częściowo odwróconym programem sobotnim. Nie było w nim jednak A-380 ani B-52. Zamiast nich miał zaprezentować się Amerykański Rockwell B-1B Lancer. Na 2 godziny przed planowanym "pokazem" komentator zapowiedział , że B-1B będzie miał całe 15 minut na pokaz. Niestety (znowu) samolot wykonał leniwe 2 przeloty w konfiguracji z rozłożonymi i złożonymi skrzydłami. Nie było słynnego "odejścia" na dopalaczu o jakim chyba wszyscy pasjonaci marzyli. Solo Turk był nieco bardziej dynamiczny. Z tego co wiem to w niedzielę latał inny pilot. To by wyjaśniało inny pokaz. Był bym zapomniał o pożegnalnym przelocie rządowego słowackiego Tu-154M który był ostatnim lotem tego samolotu. Wymowny lot w parze z nowym rządowym Airbusem A-319 w którym po dotknięciu pasa przez TU-154M Airbus odleciał w bok. Symboliczne rozłączenie które nie wymagało komentarza. Dla mnie, osoby której od kilku lat samoloty są całym życiem taki moment był wzruszający. Po pokazie samolot poleciał do muzeum w Koszycach. Drugi dzień pokazów zakończył samolot który otwierał pokazy- hiszpański F-18. Pokaz znowu bardzo dynamiczny. Raz nawet silny wiatr w zakręcie zniósł go nad linię publiczności co zgromadzonym przypadło do gustu. Niestety podobno organizatorom już nie. Za przekroczenie dopuszczalnych granic pilot został zdyskwalifikowany z z rywalizacji o Smik Trophy- nagrodę co roku przyznawaną za najlepszy pokaz. Tym razem nagroda powędrowała do Solo Turka.

SIAF co roku ma wspaniałą pogodę. Aż czasem chciało by się aby nieco się ochłodziło! Wizytę na tej imprezie planuję już z rocznym wyprzedzeniem. Nie ma takiej możliwości aby mogło mnie na niej zabraknąć. Ogółem świetna i bezproblemowa organizacja zachęca do odwiedzania co roku. No i najważniejsze, że jest na co patrzeć. Zarówno w powietrzu jak i na ziemi.

Autor publikacji i zdjęć: Wojciech Adamowski

Czytany 531 razy Ostatnio zmieniany piątek, 01 wrzesień 2017 14:41

Artykuły powiązane

  • Fotorelacja z Dubai Air Show 2017. Egzotyczne pokazy z rozmachem.

    Jeszcze tylko jeden dzień pozostał do zakończenia pokazów lotniczych w Dubaju, które są jednocześnie targami, na których podpisywane są kluczowe umowy między producentami a przyszłymi klientami. Dubai Airshow 2017 trwa od 12 do 16 listopada.

  • Wspomnienia z Air Show 2017. Emocje na radomskim niebie.

    Pogoda coraz bardziej jesienna, więc przypominamy kilka słonecznych ujęć z Międzynarodowych Pokazów Lotniczych AIR SHOW 2017.

  • AIR SHOW 2017 w Radomiu kolejnym sukcesem, mimo początkowych trudności.

    Tegoroczna edycja Międzynarodowych Pokazów AIR SHOW przejdzie do historii jako najbardziej kontrowersyjna. Jednocześnie, dzięki wysiłkowi wielu zaangażowanych instytucji i osób, tegoroczna impreza była bardzo udana. Ostatni weekend sierpnia był długo oczekiwany przez wszystkich miłośników lotnictwa z Polski i z zagranicy. 26 i 27 sierpnia do Radomia zjechali pasjonaci awiacji z całej Europy. Aviation24.pl objął tegoroczne pokazy patronatem medialnym.

  • Nato Days w Ostrawie w tym roku nie rozpieściły pogodą.
    Pogoda w tym roku nie rozpieszcza milośników lotnictwa i ostrawskich pokazów. Zawsze jednak warto przyjechać chociaż dla kilku "smaczków" na Dni Nato w Ostrawie.
  • 22. Baza Lotnictwa Taktycznego zaprasza na Open Air Day 2017.

    16 września w godz. 9.00 - 17.00 na lotnisku 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Królewie Malborskim odbędzie się Dzień Otwartego Lotniska.

  • Dziś kończą się "Skrzydła nad Kazimierzem". Dwa dni lotniczych atrakcji w pięknych okolicznościach.

    Powoli kończy się jeden z ostatnich letnich weekendów, a wraz z nim impreza o lotniczym charakterze pt. "Skrzydła nad Kazimierzem". To już drugi rok z rzędu, kiedy Kazimierz nad Wisłą staje się na dwa weekendowe dni miejscem lotniczych spotkań, również tych artystycznych.

  • Eurofighter na MSPO w Kielcach. Na Air Show w Radomiu rozmawialiśmy z przedstawicielem firmy.

    W imieniu firmy Eurofighter Jagdflugzeug GmbH i jej firm partnerskich z przyjemnością zapraszamy na briefing prasowy poświęcony możliwościom, jakie Eurofighter Typhoon może zaoferować Polsce – zarówno z punktu widzenia zdolności wojskowych, jak i przemysłu. Jeżeli ktoś z Was będzie na MSPO w Kielcach, będzie mógł również odwiedzić stoisko Eurofightera.

  • Rozmowa z Ambasador filmu "Dywizjon 303" - Angeliką Jarosławską.

    Podczas pokazów lotniczych w Radomiu, przy replice samolotu Hurricane, spotkaliśmy się z Angeliką Jarosławską, która reprezentuje film "Dywizjon 303". W związku z obecnością części ekipy produkcyjnej filmu zadaliśmy Angelice kilka pytań na temat produkcji "Dywizjonu 303"

  • Air Show w Radomiu - Podsumowanie i liczby.

    Międzynarodowe Pokazy Lotnicze Air Show 2017 za nami. Impreza zgromadziła dużą rzeszę fanów lotnictwa, którzy dzięki zaangażowaniu wielu służb mogli spokojnie i komfortowo uczestniczyć w wydarzeniu. Przez dwa imprezy ponad 1500 osób z miejskich instytucji, pogotowia, policji, straży pożarnej i straży miejskiej dbało o bezpieczeństwo widzów. Miasto zadbało m.in. o odpowiednią organizację ruchu, oznakowanie dróg dojazdowych, zapewnienie miejsc parkingowych i sprawny dowóz widzów na lotnisko.

  • Jak to jest latać zabytkowym bombowcem? B-25 na pokazach w Radomiu.

    Dziennikarze Redbull.pl zapytali o to pilota B-25 „Mitchell” z grupy The Flying Bulls. Razem z grupą The Flying Bulls, na Air Show Radom przyleciał przepiękny samolot – bombowiec z czasów II Wojny Światowej B-25 „Mitchell”. O tej wyjątkowej maszynie i lataniu porozmawiali z jej pilotem, Raimundem Riedmannem.

Skomentuj

Twój komentarz zostanie opublikowany po akceptacji administratora.

Top