piątek, 13 październik 2017 09:15

Sebastian Kawa. Kaukaz nie jest dla wszystkich.

Napisane przez Sebastiankawa.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Źródło zdjęcia: Sebastiankawa.pl Źródło zdjęcia: Sebastiankawa.pl

Po udanych wyprawach z zeszłego roku, gdy „Arcusami” Antona  i Andrieja latem na termice, a jesienią z wykorzystaniem zjawisk fenowych skutecznie polataliśmy w najdzikszych górach Europy, przyszedł czas na dogrywkę, bo jak do tej pory nie udało się nikomu przelecieć nad Kaukazem okrągłego 1000km.

Na rozgrzewkę, zanim zmierzymy się z poważnymi zadaniami, przypadł nam do latania znacznie gorszy szkolno- treningowy szybowiec „Astr III”. Jego słabsze  od „Puchacza” osiągi w znaczący sposób windują poprzeczkę trudności.  Zdjęcie, które mogę pokazać mówią wiele lotnikom. Przyznam, że wielokrotnie można było się spocić choć w kabinie mróz. Nie trudno się więc domyślić dlaczego te góry zachowały tak długo szybowcowe dziewictwo. Sytuację ratuje rozległy step na wpinającym się ukośnie ku szczytom płaskowyżu.  Są na nim miejsca gdzie można próbować lądowania, ale przeważają nierówności, bywają strome odcinki i głębokie kaniony. W takich obszarach nie ma nawet szans na bezpieczne rozbicie się.  Szybowiec którym latamy, ma napęd startowy, ale niezbyt mocny i do tego nigdy nie wiadomo, czy można go ponownie uruchomić w razie kłopotów, a potem schować. To nie GP 14 z silnikiem elektrycznym. Dlatego w tym przypadku należałoby szczególnie trzymać się zasady, iż uruchomianie systemu napędowego powinno się to robić nad polem. Tu należy dodać jeszcze jedną regułę, by również chować go nad miejscem przydatnym do lądowania. Lecz gdzie takie znaleźć w tym pięknym krajobrazie. Odgrodzeni od  lotniska macierzystego ścielącym się u podnóża głównego pasma wałem chmur konwergencji mamy do dyspozycji tylko wysokogórskie hale, lub lodowce na wysokości powyżej 3000m npm. W razie problemów ewakuacja tylko helikopterem.

20171012_090726

Obecnie pogoda nad Kisłowodskiem jest nieprzychylna z powodu dużej  wilgotności. Wiele samozaparcia wymaga lot przez 75 km kanion, gdy chmury ślizgają się po jego krawędziach, albo powrót do lotniska przez dolinę w której alternatywą jest lądowanie na wodzie.

20171012_094033

20171012_094726

Trudy  takiego i lawirowaniu i momenty niepewności  przy przebijaniu się do skalnych łańcuchów nagradza  bajkowa konwergencja nad północnymi skłonami Kaukazu. Chmury są tak aktywne, że  ogarnia amok.

20171012_094735

Kilka okrążeń pod pierwszymi cumulusami pozwala zachęca do dalszego lotu. Do przeskoczenia niski , około 2300m pagórek. Na jego nasłonecznionym zboczu z drugiej będzie już bezpieczniej. Termika 3m/s i otwarta droga do pól w Khurzuk i dalej na zachód.

20171012_095146

Od tego miejsca latem droga w Kaukaz jest już otwarta. Niestety jesienią i przy bezwietrznej pogodzie niskie chmury ograniczają pole manewru. Trzeba uważać , bo szybko odcinają drogę powrotną do lotniska szczelnym murem.

20171012_100154

Poszukujemy fali przed konwergencja.

20171012_100705

Chmury wyglądają bardzo dobrze, ale wiatr jest słabiutki. Jedyna szansa to zawietrzne stoki najwyższej góry – Elbrus.

20171012_100723

Tylko jak się tam dostać ?

20171012_101248 20171012_102038

Nad tym lodowcem widać krawędź słońca. Po kilku długich minutach w śniegu, który sypie z chmur rotorowych, konwergencji i alto pojawia się szansa na noszenie. Niestety jesteśmy zbyt nisko dla pełnego sukcesu.

20171012_103051

Kilka kółek daje nadzieję na wznoszenie, ale jest ono tak słabe, ze trwa to całe wieki. Jesli nie uda się wejść nad chmury, powrót dołem zaraz odetną nam sypięce już sniegiem chmury konwergencji.

20171012_103113

Rzut oka na droge powrotną. Nie ma problemu … z dolotem do pól na płaskowyżu.

20171012_103828

20171012_105036

Wpadniecie do tego kanionu bez silnika raczej nie byłoby przyjemne.

20171012_105430

I już na swoich śmieciach. Uchkekenski kanion. Poniżej płaskowyżu Bergamyt, ale 700m zapasu wysokości do domu.

20171012_111036

W górach każde kilkadziesięt metrów wysokosci pozwala wybrać krótsza i lepsza drogę. Jeszcze możemy leciec na skróty.

20171012_111042

Najlepiej lecieć nad płaskowyżem, ale czy „Twin” ma odpowiednią doskonałość, by się przecisnąć się tą szczeliną pomiędzy chmurami a płaskowyżem?

20171012_111619 20171012_111622

W pobliżu Kisłowodska możemy wreszcie odetchnąć. Mając tyle pastwisk konie musza tu być szczęśliwe.

20171012_112304

Sebastian Kawa
Źródło: http://www.sebastiankawa.pl/11689/kaukaz-nie-dla-wszystkich/

Czytany 699 razy Ostatnio zmieniany piątek, 13 październik 2017 09:21

Artykuły powiązane

  • Sebastian Kawa otrzymał nagrodę im. Benedykta Polaka.

    W romańskiej archikolegiacie, znajdującej się w Tumie koło Łęczycy po raz czwarty zostały wręczone Nagrody Benedykta Polaka. W tym roku wyróżnienie odebrał Sebastian Kawa, pilot, sportowiec i niezłomny propagator „polskich skrzydeł”.

  • Akt oskarżenia w sprawie wypadku z udziałem szybowców w Pile.

    Prokuratura Rejonowa w Pile skierowała akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi S., oskarżonemu o spowodowanie wypadku lotniczego podczas zawodów szybowcowych w Pile. - taki komunikat umieszczono na stronie Prokuratury Krajowej.

  • "Zostań pilotem szybowcowym" - afisz z lat 60' w zbiorach Muzeum Sił Powietrznych.

    "Podczas Nocy Muzeów miłą niespodziankę sprawił nam pan Jakub Gołębiowski, przekazując do zbiorów Muzeum Sił Powietrznych ciekawy dokument życia społecznego." - można przeczytac na stronie dęblińskiego muzeum - "Afisz zapraszający na Pokazy Lotnicze 11 września 1960 roku w Białej Podlaskiej, organizowany przez Wojskowy Aeroklub Dębliński jest typowym akcydensem informacyjnym, wykonanym jako druk jednostronny w formacie A3. Na przykładzie tego akcydensu możemy prześledzić, jak bardzo zmienił się język wypowiedzi na przestrzeni blisko 60 lat. Afisz składa się prawie w całości z tekstu, towarzyszy mu prosta oprawa graficzna."

  • Sebastian Kawa - Jak tu nie pokochać Prievidzy?

    Zawody w Prievidzy dały dobry start do lotniczego sezonu. Dwie ostatnie konkurencje zawodów FCC w Prievidzy dały pilotom dużo cennych doświadczeń. Nad Europą środkową, jak pizza z  grubym ciastem, pojawił się wysoki wyż i raczej jak w kuchni, a nie według sztuki meteorologicznej, placek ten przeciął na pół mało aktywny front, którego tam być nie powinno. Kreskę rysował komputer, więc znajdując dwie różne masy nakreślił ją nie zważając na zasady meteorologii.

  • Sebastian Kawa - Lotnicze boje nad Karpatami.

    "W szybownictwie jak w życiu - trzeba mieć szczęście. Można być świetnie przygotowanym, wkładać serce i duszę w działania, a przypadek, lub niekorzystny zbieg okoliczności zniweczy wszystko." - Czytamy na stronie Sebastiana Kawy.

  • Niebiańskie kruszce Sebastiana Kawy. Co zrobić z taką ilością?

    Klub kibiców tworzy pudło na medale zdobyte przez Sebastiana w szybowcowych mistrzostwach świata, Europy, światowych igrzyskach lotniczych.

  • "Piotr z Krainy Szybowisk". Spotkanie z bieszczadzkim szybownikiem Piotrem Bobulą w Rzeszowie.

    To będzie już drugie takie podkarpackie spotkanie lotnicze. Odbędzie się 23 marca br. (piątek) o godz. 18.00 w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie.

  • Zaproszenie na spotkanie z Piotrem Bobulą - bieszczadzkim szybownikiem.

    Piotr Bobula pochodzi z Podhala. W Bieszczady przybył ponad ćwierć wieku temu z misją reaktywowania przedwojennego szybownictwa. Uruchomił tam szybowiska w Weremieniu i Żernicy Wyżnej. Przyczynił się do powrotu szybowców do Bezmiechowej.

  • Michał Klimaszewski - wicemistrz świata w akrobacji szybowcowej wybrany II sportowcem Częstochowy.

    Jak informuje Aeroklub Częstochowski zakończyła się kolejna edycja plebiscytu na najlepszych sportowców Częstochowy i regionu w 2017 roku. To ranking od ponad 60 lat przygotowywany przez Regionalną Radę Polskiego Komitetu Olimpijskiego w Częstochowie. W dwudziestce znalazło się dwóch reprezentantów Aeroklubu Częstochowskiego.

  • Sebastian Kawa: Znów tam gdzie trudno spotkać kondora.

    Korzystna pogoda i dobre wyniki wczorajszego wyścigu zachęciły task settera do ponownego wysłania zawodników tam, gdzie nie latają kondory. Nie latają bo nie maja po co. Na gołych kamiennych ścianach i lodowcach nie spotkasz nawet karaczana.

Top