Najnowsze informacje
czwartek, 16 listopad 2017 13:27

Pamięci pułkownika pilota Romana Florera - pierwszego Rektora-Komendanta lotniczej Alma Mater.

Napisane przez WSOSP
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W pierwszych dniach listopada Prorektor ds. wojskowych WSOSP, pułkownik pilot Paweł Marcinkowski odwiedził gliwicki grób pierwszego Rektora-Komendanta lotniczej Alma Mater - pułkownika pilota Romana Florera. Wraz z podchorążymi Szkoły Orląt, wśród pocztów sztandarowych gliwickich szkół, harcerzy, żołnierzy śląskich jednostek wojskowych, przedstawicieli administracji państwowej, duchowieństwa i seniorów lotnictwa oraz kombatantów, płk Marcinkowski oddał hołd nad grobem pierwszego rektora Szkoły Orląt, w 44 rocznicę jego śmierci.

Przedstawiając sylwetkę pierwszego komendanta Oficerskiej Szkoły Lotnictwa pułkownik Marcinkowski powiedział

- Przypomnę, że organizując od podstaw szkołę w Grudziądzu stworzył  pułkownik pilot Roman Florer własną, oryginalną koncepcję szkolenia lotniczego w Polsce. Utworzona przez niego struktura i zasady organizacyjne okazały się wybiegające w przyszłość, niektóre z nich przetrwały do współczesności. Potwierdza to trafność wyboru jego osoby na to stanowisko. (...) Bez pułkownika pilota Romana Florera nie istnieliby  dziś wspaniali mężczyźni i kobiety na swoich latających maszynach. Nie byłoby, bowiem ani maszyn zdolnych do lotu, ani lotnisk, z jakich mogłyby startować.

Pułkownik Marcinkowski bardzo gorąco dziękował również społeczności śląskiej za pamięć o wielkim lotniku. Zwracając się do młodzieży podkreślił:

 - Wszystkie wydarzenia, towarzyszące akcji Żołnierska Pamięć, umacniają więzi społeczeństwa z w Wojskiem Polskim. Te uroczystości łączą nas, i jest w tym, coś takiego, co nobilituje i wzmacnia nas duchowo. Dziękuję za to, że byliście tu dzisiaj z nami.


płk pil. Roman Antoni Florer urodził się 15 marca 1888 roku w Brzeżanach. W 1903 roku wstąpił do Korpusu Kadetów we Lwowie. Po odbyciu szkolenia i praktyk w wojsku austriackim został w 1907 roku przydzielony do 45 Pułku Piechoty w Przemyślu. Tam uzyskał pierwszy stopień oficerski. W maju 1914 roku został skierowany na kurs obserwatorów lotniczych w Wiedniu.
 
Po wybuchu I wojny światowej dostał przydział jako obserwator na front serbski i włoski w 4 skadrze Lotniczej. Na przełomie 1914 i 1915 roku został skierowany na kurs pilotów do Wierne Neustadt. Po ukończeniu kursu powrócił na front jako pilot w 27 Eskadrze Lotniczej. W czasie jednego z lotów bojowych z pilotem Hassanem Rizą Effendi Pielerem zestrzelił używając pistoletu Mausera samolot włoski. Ze względu na duże predyspozycje na początku 1917 roku zostaje mianowany jej dowódcą i promowany do stopnia kapitana. Po powrocie z frontu został dowódcą 10 Zapasowej Kompanii Lotnicznej na lotnisku rakowickim w Krakowie.
 
Od 9 stycznia do 24 marca 1919 dowodził I Grupą Lotniczą w Warszawie. Po utworzeniu w Krakowie Szkoły Pilotów w maju 1919 roku został komendantem I Niższej Szkoły Pilotów w Krakowie (we wrześniu 1919 dołączyli do niej również uczniowie II Szkoły Pilotów w Warszawie. W latach 1922-1923 Roman Florer przejął obowiązki komendanta Szkoły Obserwatorów i Strzelców Lotniczych w Toruniu. Wówczas mianowany został na stopień podpułkownika lotnictwa. W kwietniu 1924 wyznaczony został na stanowisko dowódcy 4 Pułku Lotniczego w Toruniu. 
 
1 sierpnia 1925 roku został organizatorem i pierwszym komendantem Szkoły Lotnictwa w Grudziądzu. Był jej komendantem do 13 kwietnia 1927 roku. Po przeniesieniu szkoły do Dęblina i przemianowaniu jej na Ośrodek Szkolenia Lotniczego w Dęblinie był jego komendantem do ponownego jej przeformowania – tym razem na Szkołę Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Florer pozostał jej komendantem do 1929 roku, kiedy to w stopniu pułkownika przeszedł w stan spoczynku.
 
Po zakończeniu kariery wojskowej pracował w drukarni przemysłowej w Warszawie, później w fabryce drewna. W 1938 roku opuścił Warszawę i znalazł zatrudnienie w Katowicach w fabryce Mydła. Okres okupacji spędził w Warszawie. Pod koniec życia osiedlił się w Gliwicach, gdzie zmarł 6 listopada 1973 roku.  Odznaczony był m.in. Złotym Krzyżem Zasługi i Orderem Odrodzenia Polski. Przez lata płk Florer był postacią zapomnianą. Dopiero w 36 rocznicę jego śmierci, staraniem środowisk wojskowych, harcerskich i społeczników z Dęblina i Gliwic, zrekonstruowano grób płk. Florera. Jego imię noszą obecnie ulice w Dęblinie i Krakowie.
Czytany 288 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 16 listopad 2017 13:31

Artykuły powiązane

  • WSOSP zaprasza na Media Day w Szkole Orląt.

    Dlaczego młodzi ludzie wybierają Szkołę Orląt – spełnienie marzeń z dzieciństwa czy perspektywy kariery zawodowej? Jak wygląda szkolenie pilota w Polsce i czy spełniamy standardy NATO? Czym dysponujemy? - nowoczesna infrastruktura, symulatory i trenażery najnowszej generacji, samoloty i śmigłowce treningowe.

  • Czy do ośmiu Bielików dołączą kolejne 4 szkolne samoloty?

    Osiem samolotów M-346 już niebawem rozpocznie loty szkoleniowe. Ale być może flota włoskich maszyn z biało-czerwoną szachownicą będzie większa. Inspektorat Uzbrojenia zaprosił koncern Leonardo do rozmów o zakupie kolejnych Bielików. – Kontrakt zawierał opcję dokupienia dodatkowych czterech odrzutowców – przypomina ppłk Robert Wincencik, rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia.

  • Nowe nabytki w kolekcji Muzeum Sił Powietrznych.

    Muzealna kolekcja wzbogaciła się o akcesoria i mundury lotnicze. Do muzeum przekazane zostały unikalne przyrządy pilota oraz akcesoria fotograficzne z okresu II wojny  światowej: gogle lotnicze Mk VII z zapasowymi wkładkami przeciwsłonecznymi, busola lotnicza T.G.C  Mk III wraz ze skórzanym etui, busola lotnicza wz. 36 AK, komplet przyrządów fotograficznych pilota w skórzanym etui (światłomierz optyczny ZEISS IKON, szkła, wykreślacz/korektor oraz śrubokręt), pas skórzany do ostrzenia brzytwy Ever-Ready oraz preparat do czyszczenia gogli lotniczych wraz z oryginalnym pudełkiem.

  • Pożegnanie ze Szkołą Orląt prorektora ds. wojskowych WSOSP płk Pawła Marcinkowskiego.

    10 stycznia społeczność akademicka Szkoły Orląt uroczyście pożegnała Prorektora ds. wojskowych płk pil. Pawła Marcinkowskiego. W ceremonii wzięło udział wielu znamienitych gości, wśród których znaleźli się: przedstawiciele jednostek i instytucji wojskowych dęblińskiego garnizonu, służb mundurowych, ośrodków naukowych uczelni wyższych oraz instytucji współpracujących z Wyższą Szkołą Oficerską Sił Powietrznych, duchowieństwa, kadra dydaktyczno-naukowa, pracownicy resortu obrony narodowej oraz podchorążowie.

  • Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie łączy pokolenia.

    Z okazji Dnia Babci i Dziadka oraz zbliżających się ferii zimowych Muzeum Sił Powietrznych przygotowało specjalny bilet wstępu do muzeum.

  • Promocja na pierwszy stopień oficerski 85 absolwentów Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych.

    - Szkoła Orląt, którą dzisiaj Państwo skończyliście to uczelnia z wielkimi tradycjami, dzisiaj jesteście dziedzicami jej profesjonalizmu, dziedzicami wartości Polskich Sił Powietrznych. Pragnę Wam życzyć, żebyście wpisali się w tę tradycję nie tylko patriotyczną, umiłowania Ojczyzny, ale również tradycję umiejętności i wiedzy pielęgnowaną przez pokolenia. Gratuluję – powiedział podsekretarz stanu w MON Dominik Smyrgała w trakcie uroczystej promocji na pierwszy stopień oficerski 85 absolwentów Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych.

  • W styczniu Bieliki rozpoczną loty szkoleniowe.

    Włoski producent samolotów M-346 Master zakończył usuwanie braków w oprogramowaniu i Bieliki są gotowe do wejścia do służby. Nastąpi to prawdopodobnie jeszcze w tym roku. – Ten samolot całkowicie zmieni system szkolenia lotniczego w Polsce – mówi gen. bryg. pil. Mirosław Jemielniak, szef zarządu wojsk lotniczych.

  • Podchorążowie Szkoły Orląt zakończyli ćwiczenia pilotażu samolotowego i śmigłowcowego.

    Nauka startu i lądowania, loty po wyznaczonej trasie, manewry w powietrzu i trening sytuacji awaryjnych – wojskowi studenci Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych zakończyli praktyczne szkolenie lotnicze. Ponad 80 podchorążych przez osiem miesięcy ćwiczyło się w pilotażu na samolotach M-28, PZL-130, TS-11 oraz śmigłowcach SW-4 i Mi-2.

  • Badaniem przyczyn wypadku SW-4 w Dęblinie zajmie się specjalnie powołana do tego wojskowa komisja.

    W środę wieczorem na lotnisku w Dęblinie doszło do wypadku śmigłowca SW-4 Puszczyk. Maszyna została uszkodzona podczas lądowania, w wyniku czego poszkodowanych zostało dwóch pilotów. Lotnicy są w szpitalu, a ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Przyczyny zdarzenia wyjaśni wojskowa komisja badania wypadków lotniczych.

  • Kalendarze lotnicze z Muzeum Sił Powietrznych dla pasjonatów lotnictwa.

    Wraz ze zbliżającym się wielkimi krokami Nowym Rokiem, wchodząc w 100 lecie polskiego lotnictwa, Muzeum Sił powietrznych oferuje przyjaciołom muzeum i sympatykom lotnictwa możliwość zakupu kalendarzy i terminarzy lotniczych.

Skomentuj

Twój komentarz zostanie opublikowany po akceptacji administratora.

Top