wtorek, 05 grudzień 2017 11:09

Lis na pasie startowym i sieć Wi-Fi "Bomb on board". Przegląd incydentów lotniczych.

Napisane przez Jakub Mrugała
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Autor zdjęcia: Mariusz Barszcz / Aviation24.pl Autor zdjęcia: Mariusz Barszcz / Aviation24.pl

Ostatnie dni obfitowały w niecodzienne zdarzenia na pokładach samolotów. Zderzenia z ptakami podczas lotu to można powiedzieć codzienność, jednak zderzenie z lisem podczas startu to wg nas pewna nowość.

Na lotnisku w Cardiff doszło do takiego spotkania podczas startu maszyny flybe, pilot Embraera zdecydował na powrót na walijskie lotnisko.

Do kuriozalnej sytuacji doszło podczas lądowania A350 linii Singapore Airlines z Singapuru do Mumbaju. Piloci pomylili lotniska i zamiast w głównym porcie lotniczym rozpoczęli lądowanie na lotnisku w Juhu oddalonym o około kilometr. Na szczęście w porę zorientowali się w pomyłce i zrobili jedynie „touch and go” na lokalnym lotnisku i następnie wykonali ponowne podejście do prawidłowego pasa. Cała sytuacja mogła skończyć się tragicznie ponieważ pas w Juhu jest niewystarczający dla samolotów pasażerskich.

W Sudanie musiała awaryjnie lądować maszyna Turkish Airlines z Nairobi do Stambułu,a powodem była ... nazwa sieci Wi-Fi. Jeden z pasażerów stworzył sieć o nazwie „Bomb on Board”. Po wylądowaniu dokonano inspekcji, ładunku nie znaleziono, nie ustalono również który z pasażerów zdecydował się na taki „żart”.

Nie milkną echa kolejnych prób atomowych władz Korei Północnej, załoga samolotu cargo z San Francisco do Hong Kongu zaraportowała że podczas przelotu zaobserwowała rozpadająca się w powietrzu rakietę, wg pilotów rozpad miał miejsce kilka kilometrów od miejsca w którym się znajdowali, miało to miejsce w czasie ostatniego testu balistycznego.

Autor publikacji: Jakub Mrugała

Czytany 599 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 05 grudzień 2017 11:16

Artykuły powiązane

Skomentuj

Twój komentarz zostanie opublikowany po akceptacji administratora.

Top