poniedziałek, 08 styczeń 2018 12:17

Jak wyglądały pierwsze drony. Poznajcie historię ich powstania.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

RP-5, czyli pierwszy wdrożony do służby seryjnie produkowany wojskowy dron, miał skrzydła o rozpiętości 372 cm i 265 cm długości, ważył 47 kg i napędzał go silnik o „niesamowitej” mocy 6 KM. Jego twórcą był Reginald Denny, brytyjski inżynier amator, który porzucił aktorstwo, aby sprzedawać latające modele dla dzieci.


Bezzałogowe statki powietrzne (unmanned aerial vehicle – UAV), nazywane również dronami czy po prostu bezzałogowcami, mają dziś w wyposażeniu chyba wszystkie armie na świecie. Te zamożniejsze mogą się pochwalić konstrukcjami różnych typów i wielkości – od maszyn ważących kilka ton i mogących latać na wysokości kilkunastu kilometrów powyżej 10 godzin, aż po takie, które ważą kilkanaście gramów, mają zamontowane dwie kamery i mogą spędzić w powietrzu pół godziny.

Patrząc na dynamiczny rozwój dronów w ostatnich latach, trudno uwierzyć, że historia tego typu konstrukcji sięga początków lat 30. ubiegłego wieku. Wtedy bowiem Reginald Denny, niespełniony brytyjski aktor, któremu nie udało się podbić Hollywood (zagrał w kilkudziesięciu filmach, głównie role drugoplanowe), postanowił zająć się biznesem. A dokładniej – sprzedażą zabawek.

Nie były to jednak zwykłe zabawki, takie jak konie na biegunach czy lalki. Denny chciał sprzedawać dzieciom (mającym nieco zamożniejszych rodziców) najnowsze zdobycze techniki, czyli sterowane radiowo samoloty. Kiedy w 1934 roku zabawkowy biznes nieco się rozkręcił, Denny wpadł na genialny – jak się okazało – pomysł, aby zbudować nieco większe sterowane radiowo samoloty i zaoferować je armii jako cele do szkolenia obsług dział przeciwlotniczych.

Ponieważ amatorowi inżynierowi (trzeba podkreślić, że Denny nie miał wykształcenia technicznego) udało się znaleźć możnego inwestora, w 1935 roku firma Reginald Denny Industries zaprezentowała światu prototypowego drona – RP-1, czyli Radioplane One.

historia dronów Dron OQ-2 i jeden z jego konstruktorów Walter Righter.

Trzy lata później, w 1938 roku, rzutkiemu brytyjskiemu biznesmenowi udało się zorganizować pokaz swojej konstrukcji dla amerykańskiej armii. I mimo że jego samolocik po kilkunastu minutach lotu rozbił się o dno wyschniętego jeziora Dale Dry Lake, zrobił na tyle dobre wrażenie na obserwujących go generałach, że wojsko zdecydowało się podpisać umowę (opiewającą na 11 tys. dolarów) na zbudowanie trzech nowych prototypów.

Ponieważ wojsko postawiło równocześnie wymagania co do wysokości i prędkości lotu, których RP-1 nie spełniał, Denny zaprosił do współpracy inżynierów związanych z Lockheedem, w tym m.in. Waltera Rightera. I to temu konstruktorowi, który później pracował m.in. przy projekcie HK-1 Hughes Flying Boat, czyli największego na świecie drewnianego samolotu, udało się zbudować silnik, który spełniał oczekiwania.

Efekt prac – model RP-2 zaprezentowano w marcu 1939 roku. Ponieważ armia oceniła go wysoko, sprawy nabrały tempa. Błyskawicznie, bo w nieco ponad rok, z uwzględnieniem uwag wojska powstały ulepszone wersje RP-2, czyli RP-3 i RP-4. I gdy temu ostatniemu udało się osiągnąć oczekiwaną przez siły zbrojne maksymalną prędkość lotu przekraczającą 190 km/h, w 1941 roku US Army zdecydowała się zamówić kilka tysięcy seryjnych dronów, które otrzymały oznaczenie RP-5 (w siłach powietrznych przyjęto dla nich kryptonim OQ-2, a w marynarce wojennej – TDD-1). Łącznie w latach 1941–1945 amerykańska armia odebrała prawie 15 tys. sztuk RP-5.

RP-5 (OQ-2 lub TDD-1)

Rozpiętość skrzydeł – 3,72 m

Długość – 2,65 m

Waga – 47 kg

Napęd – silnik Righter Type 0-15-1 o mocy 6 KM

Prędkość maksymalna – 135 km/h

Maksymalny czas lotu – 70 min

Autor publikacji: Krzysztof Wilewski / http://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/24459?t=Ojciec-dronow
Autor zdjęć: ctie.monash.edu.au
Czytany 676 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 08 styczeń 2018 12:22

Artykuły powiązane

  • Airbus wprowadza zaawansowanego drona do kontroli wizualnej samolotów w hangarach.

    Na wystawie MRO Americas Grupa Airbus po raz pierwszy demonstruje innowacyjne narzędzie do obsługi technicznej – Airbus Advanced Inspection Drone – urządzenie skonstruowane na platformie bezzałogowego statku powietrznego, przeznaczone do użytku wewnątrz hangarów. Ten specjalistyczny dron ma przyspieszać i ułatwiać kontrolę wizualną samolotów, znacząco redukować czasy ich przestoju i poprawiać jakość raportowania przeglądów.

  • Bezzałogowce będą monitorować ilość węgla na składowiskach.

    Narodowe Centrum Badań i Rozwoju przyznało dofinansowanie dla projektu AutoInvent JSW Innowacje  w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój.  AutoInvent  to innowacyjny system do automatycznego zbierania i analizy danych przestrzennych automatyzujący proces inwentaryzacji, modelowania i obliczania objętości składowisk węgla w czasie quasi rzeczywistym. Wdrożenie  systemu przyczyni się m.in. do efektywniejszego zarządzania zasobami  węgla w JSW.

  • JSW Innowacje liderem konsorcjum organizacji przestrzeni powietrznej dla dronów w ramach U-Space.

    JSW Innowacje będzie współtworzyć projekt organizacji przestrzeni powietrznej dla dronów zgodnie z koncepcją U-Space. Spółka należąca do grupy kapitałowej JSW znalazła się w konsorcjum, w skład którego weszli liderzy branży bezzałogowych systemów latających. Pierwsze w Polsce i jedne z pierwszych w Europie badania nad U-Space prowadzone będą na terenie jednej ze śląskich kopalni.  Wdrożenie systemu pomoże monitorować m.in. szkody górnicze, zasoby węgla, strategiczne urządzenia i obiekty, co przyczyni się do obniżenia kosztów funkcjonowania JSW.

  • Baraguar: nowy bezzałogowiec dla projektu HESOFF.

    W ramach projektu HESOFF powstaje model Stratosferycznego Długotrwałego Lotu Bezzałogowego Statku Powietrznego (SDL BSP) o nazwie Baraguar. Model w skali 1:8 budowany przez firmę  uAvionics zostanie przekazany do Zakładu Teledetekcji Instytutu Lotnictwa w drugim kwartale 2018 roku.

  • Wspólne testy bezzałogowców ILOT-u z NASA, GE i Amazon na pustyni w Nevadzie.

    W dniach 5-9 marca 2018 delegacja Instytutu Lotnictwa uczestniczyła w testach systemu bezzałogowego ILX-32 MOSUPS w stanie Nevada w USA. Manewry obserwowali przedstawiciele Nevada Institute For Autonomous Systems (NIAS), NASA, Amazon, Airos (GE), Drone America oraz ANRA.

  • Eksperci: także drony mogą być atakowane przez hakerów.

    Dron to nic innego jak latający komputer; także nad nim można stracić kontrolę, jeśli zaatakuje go haker - ostrzegają eksperci. W ich ocenie rosnąca popularność bezzałogowców może wkrótce skutkować coraz większym zainteresowaniem cyberprzestępców.

  • Instytut Lotnictwa partnerem kampanii „Drony – Lataj bezpiecznie”.

    Instytut Lotnictwa został oficjalnym partnerem kampanii społecznej pt. „Drony – Lataj bezpiecznie”, która ma na celu promowanie bezpiecznego użytkowania bezzałogowców.

  • Sterowanie kilkoma dronami naraz. Lockheed Martin wprowadza nowy system.

    Lockheed Martin wprowadza oprogramowanie do sterowania bezzałogowych statków powietrznych, którym można jednocześnie sterować wieloma typami UAV, działając w dowolnym miejscu na Ziemi. System VCSi opiera się na 25-letnim doświadczeniu i 1,5 miliona godzin lotów.

  • Airbus uruchamia usługi komercyjne przy użyciu dronów w regionie Azji i Pacyfiku.

    Podczas pokazów Singapore Airshow 2018 grupa Airbus zainaugurowała w regionie Azji i Pacyfiku prowadzone pod szyldem Airbus Aerial usługi komercyjne przy użyciu dronów. Nowo założona baza regionalna spółki Airbus Aerial to kolejny taki ośrodek po istniejących już jej centrach operacyjnych w Atlancie w Stanach Zjednoczonych i w Monachium w Niemczech.

  • Morskie drony z Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

    Polska Grupa Zbrojeniowa dołączyła do nadzorowanego przez Europejską Agencję Obrony programu Ocean 2020. Specjaliści z PGZ razem z inżynierami z ponad 40 europejskich firm i ośrodków badawczych będą pracować nad nowymi morskimi dronami rozpoznawczymi, zarówno latającymi, jak i pływającymi. Konstrukcje już w 2019 roku mają przejść testy.

Skomentuj

Twój komentarz zostanie opublikowany po akceptacji administratora.

Top