wtorek, 23 styczeń 2018 14:00

„Utraceni, lecz nie zapomniani” - rocznica katastrofy pod Mirosławcem.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

23 stycznia 2008 roku samolot transportowy CASA C-295 M, podchodząc do lądowania, rozbił się pod Mirosławcem. Zginęło 20 wysokiej rangi oficerów, którzy wracali z konferencji o bezpieczeństwie lotów. To była największa katastrofa w historii polskiego lotnictwa wojskowego. W miejscu, gdzie doszło do tragedii, odbędą się dziś uroczystości upamiętniające żołnierzy.

Było tuż po godzinie 19, gdy transportowiec CASA C-295M o numerze bocznym 019 zbliżał się do lotniska w Mirosławcu. Na pokładzie było 16 oficerów – dowódców sił powietrznych oraz czterech członków załogi. Za sterami siedzieli doświadczeni piloci z 13 Eskadry Lotnictwa Transportowego w Krakowie. Ich dowódcą był kpt. pil. Robert Kuźma, który w powietrzu spędził niemal 2,5 tys. godzin.

Samolot leciał z Warszawy z międzylądowaniami w Powidzu i Krzesinach. Odwoził do jednostek uczestników konferencji na temat bezpieczeństwa lotów.

O godzinie 19.07 podchodząca do lądowania CASA nagle obniżyła lot. Maszyna zahaczyła o korony drzew, rozległ się potężny huk, a po chwili nad lasem pojawiła się ognista łuna. Osiem minut później na miejsce katastrofy dotarły pierwsze grupy ratownicze.

– Od pasa na lotnisku w Mirosławcu dzieliło ich zaledwie 800 m. Byli tak blisko – wspomina Małgorzata Wilczyńska. Jej mąż ppłk Mirosław Wilczyński był szefem sekcji techniki lotniczej w 1 Brygadzie Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie. Odpowiadał za przygotowanie do lotu samolotów, ale sam pracował na ziemi. – I oto pewnego dnia wyszedł rano z domu i nie wrócił. Zginął, ale nie było ciała. Nie było pożegnania. Z dniem jego śmierci dla naszej rodziny skończył się tamten radosny świat – mówi Małgorzata Wilczyńska.

Iwona Piłat, żona gen. pil. Jerzego Piłata, dowódcy 12 Bazy Bezzałogowych Statków Powietrznych w Mirosławcu, mówi o miejscu katastrofy: To grób mojego męża. Co roku w rocznicę wydarzeń jedzie do Mirosławca. – Latanie nie było jego pracą. Było pasją – dodaje. Podwładni wspominają generała jako opanowanego, wręcz dystyngowanego dowódcę. Do dziś w Wyższej Szkole Sił Powietrznych w Dęblinie kandydaci na pilotów uczą się o jego wyczynach, na przykład o locie ulubioną Iskrą na pułapie poniżej stu metrów, podczas którego zgasł silnik, ale oficerowi udało się katapultować. – Czasem wyobrażam sobie, że mąż jest po prostu na kolejnym długim wojskowym obozie kondycyjno-szkoleniowym – mówi Iwona Piłat.

W marcu 2009 roku Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego badająca przyczyny katastrofy ogłosiła, że doprowadził do niej splot wielu okoliczności, m.in. niekorzystne warunki atmosferyczne oraz błąd pilotów, którzy spowodowali nadmierne przechylenie samolotu. To z kolei było powodem spadku siły nośnej, gwałtownego zniżania z utratą kierunku i wreszcie zderzenia z ziemią.

Po tragedii pod Mirosławcem oraz katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem zmieniono przepisy dotyczące wojskowych lotów o statusie HEAD, czyli takich, gdy na pokładzie wojskowego samolotu lub śmigłowca podróżuje prezydent, premier lub marszałkowie Sejmu i Senatu, a także niektóre wojskowe regulaminy i procedury.

Uroczystości upamiętniające rocznicę tragicznego wypadku wojskowej CASY odbędą się dziś po południu na terenie 12 Bazy w Mirosławcu oraz pod pomnikiem poświęconym pamięci lotników. Na obelisku, który stanął na leśnej polanie, gdzie spadł samolot, widnieją nazwiska żołnierzy oraz słowa: „Utraceni, lecz nie zapomniani, pokonani nie w walce, lecz przez los”.

Pod Mirosławcem zginęli: gen. dyw. pil. Andrzej Andrzejewski (dowódca 1 Brygady Lotnictwa Taktycznego), gen. bryg. pil. Jerzy Piłat (12 Baza Lotnicza), gen. bryg. pil. Dariusz Maciąg (21 Baza Lotnicza), płk Zbigniew Książek (22 Baza Lotnicza), płk pil. Wojciech Maniewski (40 Eskadra Lotnictwa Taktycznego), płk pil. Zdzisław Cieślik (1 Brygada Lotnictwa Taktycznego), ppłk Dariusz Pawlak (12 Baza Lotnicza), ppłk Piotr Firlinger (21 Baza Lotnicza), ppłk pil. Grzegorz Jułga (8 Eskadra Lotnictwa Taktycznego), ppłk pil. Robert Maj (1 Brygada Lotnictwa Taktycznego), ppłk Krzysztof Smołucha (Dowództwo Sił Powietrznych), ppłk Mirosław Wilczyński (1 Brygada Lotnictwa Taktycznego), mjr Grzegorz Stepaniuk (40 Eskadra Lotnictwa Taktycznego), mjr Karol Szmigiel (8 Eskadra Lotnictwa Taktycznego), mjr pil. Paweł Zdunek (8 Eskadra Lotnictwa Taktycznego), mjr pil. Leszek Ziemski (40 Eskadra Lotnictwa Taktycznego), załoga: kpt. pil. Robert Kuźma, kpt. pil. Michał Smyczyński, chor. Janusz Adamczyk i ppłk Jarosław Haładus (13 Eskadra Lotnictwa Transportowego z Balic). 

Małgorzata Schwarzgruber
autor zdjęć: MON
Źródło informacji: http://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/24587?t=-Utraceni-lecz-nie-zapomniani-
Czytany 421 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 23 styczeń 2018 14:04

Artykuły powiązane

  • Emilewicz: w branży kosmicznej mamy ponad 300 podmiotów - większość to MŚP.

    Pięć lat temu mieliśmy niespełna 30 podmiotów gospodarczych, które identyfikowały siebie jako branża kosmiczna, dziś jest ich ponad 300, z których większość to małe i średnie firmy - powiedziała PAP minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

  • Instytut Lotnictwa podpisał list intencyjny w sprawie budowy samolotu ILX-34.

    24 maja 2018 roku w siedzibie Instytutu Lotnictwa w Warszawie został podpisany list intencyjny wyrażający wolę współpracy przy realizacji przedsięwzięcia budowy innowacyjnego wielozadaniowego samolotu turbośmigłowego nowej generacji ILX-34. Sygnatariuszami listu pod honorowym patronatem Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii są: Instytut Lotnictwa, Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. oraz Agencja Rozwoju Przemysłu S.A.

  • 37. Ogólnopolskie Zawody Samolotowe im. Zdzisława Dudzika.

    Komisja Samolotowa Aeroklubu Polskiego zaprasza na XXXVII Ogólnopolskie Zawody Samolotowe im. Zdzisława Dudzika, które odbędą się na terenie Górskiej Szkoły Szybowcowej w Międzybrodziu Żywieckim.

  • "Zostań pilotem szybowcowym" - afisz z lat 60' w zbiorach Muzeum Sił Powietrznych.

    "Podczas Nocy Muzeów miłą niespodziankę sprawił nam pan Jakub Gołębiowski, przekazując do zbiorów Muzeum Sił Powietrznych ciekawy dokument życia społecznego." - można przeczytac na stronie dęblińskiego muzeum - "Afisz zapraszający na Pokazy Lotnicze 11 września 1960 roku w Białej Podlaskiej, organizowany przez Wojskowy Aeroklub Dębliński jest typowym akcydensem informacyjnym, wykonanym jako druk jednostronny w formacie A3. Na przykładzie tego akcydensu możemy prześledzić, jak bardzo zmienił się język wypowiedzi na przestrzeni blisko 60 lat. Afisz składa się prawie w całości z tekstu, towarzyszy mu prosta oprawa graficzna."

  • Testowy lot Światowida - pierwszego polskiego satelity obserwacyjnego.

    26 maja, we Wrocławiu, z terenu należącego do Politechniki Wrocławskiej, wystartuje prototyp Światowida – pierwszego polskiego satelity obserwacyjnego. Urządzenie zostanie wyniesione na wysokość około 30 km nad Ziemią za pomocą balonu stratosferycznego. Tam, w warunkach zbliżonych do panujących na niskiej orbicie, przeprowadzone zostaną testy wszystkich modułów elektroniki pokładowej oraz sprawdzona zostanie łączność satelity ze stacjami naziemnymi.

  • Czy Polska dołączy do programu budowy samolotu V generacji? To niewykluczone – twierdzi MON.

    Ministerstwo Obrony Narodowej nie wyklucza, że Polska dołączy do państw biorących udział w programie budowy samolotu wielozadaniowego nowej generacji. Na razie w projekt zaangażowały się Niemcy i Francja, które chcą, by nowa maszyna zastąpiła używane przez ich armie myśliwce, czyli Eurofightery Typhoon oraz myśliwce Dassault Rafale.

  • NATO Tiger Meet ma niemal 60-letnią tradycję.
    W ciągu dwóch tygodni samoloty z tygrysim logo z kilkunastu europejskich krajów wzbiją się w powietrze około tysiąca razy, a piloci spędzą za sterami 1600 godzin. Szkolenie NATO Tiger Meet ma niemal 60-letnią tradycję, ale w Polsce odbywa się po raz pierwszy. Dziś pilotów m.in. z Grecji, Włoch i Czech przywitał Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej.
  • Polacy w ważnej misji Europejskiej Agencji Kosmicznej.

    Europejska Agencja Kosmiczna buduje satelitę, który pozwoli na dokładne badanie stanu zalesienia Ziemi i szacunki ilości dwutlenku węgla pochłanianego przez drzewa. Polscy inżynierowie pracują nad ważnymi komponentami urządzenia.

  • Takich obrazów z Marsa jeszcze nie było. To również dzięki polskim naukowcom.

    Orbiter TGO (Trace Gas Orbiter), który w 2016 roku w ramach misji ExoMars dotarł do Czerwonej Planety, przesłał pierwsze zdjęcia wykonane po zajęciu pozycji na nowej orbicie. W pracach nad stworzeniem urządzenia brali udział polscy naukowcy z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk i firmy Creotech Instruments S.A.

  • Na Marsa wystartowała misja NASA InSight z urządzeniem z polskiej firmy.

    W sobotę tuż po godz. 13 czasu polskiego z Zachodniego Wybrzeża USA na Marsa wystartowała misja NASA InSight, poświęcona badaniom głębokiego wnętrza Czerwonej Planety. Trafi tam m.in. instrument Kret HP3, którego najważniejsze elementy wykonali Polacy.

Top