wtorek, 06 marzec 2018 14:26

Astronauta Mike Massimino: czeka nas nowy wyścig kosmiczny.

Napisane przez PAP Nauka w Polsce
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Astronauta Mike Massimino w NASA's Johnson Space Center w 2008 roku. / Źródło: By NASA/James Blair [Public domain], via Wikimedia Commons Astronauta Mike Massimino w NASA's Johnson Space Center w 2008 roku. / Źródło: By NASA/James Blair [Public domain], via Wikimedia Commons

Program lotów kosmicznych zostanie zupełnie zmieniony przez udział prywatnych firm, takich jak SpaceX. Sądzę, że w ciągu najbliższych pięciu lat rozpocznie się nowy wyścig kosmiczny - powiedział PAP były astronauta NASA Mike Massimino.

Mike Massimino jest doświadczonym astronautą: w amerykańskiej agencji kosmicznej NASA służył w latach 1996-2014, a w kosmos poleciał dwukrotnie: w 2002 i 2009 roku. Wyprawy, w których uczestniczył, były dwoma ostatnimi lotami serwisowymi do kosmicznego teleskopu Hubble\'a. Massimino jest więc jednym z ostatnich ludzi, którym było dane dotknąć teleskopu, który nawet dzisiaj dostarcza naukowcom bezcennych informacji o Wszechświecie.

W rozmowie z PAP astronauta przyznał jednak, że to, co obecnie dzieje w programach lotów kosmicznych, może być nawet bardziej ekscytujące niż jego własne przeżycia.

"Myślę, że w ciągu najbliższych pięciu lat rozpocznie się nowy wyścig kosmiczny" - powiedział Massimino. Przypomniał, że swoją przygodę z kosmosem zaczynał jeszcze w latach 90., a od tego czasu sektor kosmicznego uległ niewyobrażalnym zmianom.

Rozmówca PAP ma na myśli przede wszystkim Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) - projekt, w który zaangażowanych jest w tym momencie kilkanaście krajów. "Kiedy zaczynałem karierę, program ten dopiero się rozpoczynał. Teraz, dzięki międzynarodowej współpracy, mamy w przestrzeni kosmicznej całe laboratorium" - zwrócił uwagę.

"Co jeszcze ważniejsze, w projekty kosmiczne zaangażowane są również prywatne firmy - Blue Origin, SpaceX czy Virgin Galactic. To jest chyba największa zmiana w stosunku do tego, co znałem - ocenił Massimino. - Prywatne, komercyjne przedsięwzięcia zaczynają pojawiać się w kosmosie znacznie wcześniej niż się tego spodziewałem."

Jego zdaniem zaangażowanie prywatnych firm jeszcze bardziej niż dotychczas zmieni program kosmiczny. "Uczyni to kosmos znacznie bardziej przystępnym, a nadchodząca dekada będzie dzięki temu bardzo ekscytująca" - uważa rozmówca PAP.

Według niego nowy rozdział w annałach eksploracji przestrzeni kosmicznej otworzyć mają dwa publiczne przedsięwzięcia, nad którymi pracuje NASA: ukończenie konstrukcji ciężkiej rakiety nośnej Space Launch System oraz statku kosmicznego Orion. Dzięki temu ludzie mają w przyszłości powrócić na Księżyc czy polecieć na Marsa. "Sądzę jednak, że naprawdę ciekawie zrobi się, kiedy prywatne firmy zaczną wysyłać w kosmos pierwszych turystów" - zadeklarował Massimino.

Jak ocenił, potencjalna turystyka kosmiczna będzie zjawiskiem bardzo pozytywnym. "Nasza planeta została stworzona do podziwiania jej z kosmosu, zupełnie zmienia to naszą perspektywę. Sądzę, że im więcej ludzi poleci w kosmos, tym lepiej dla nas" - powiedział.

Dodał przy tym, że nie sądzi, by ludzie kiedykolwiek zrezygnowali z samodzielnego latania w kosmos i posyłali tam jedynie roboty. "Jeśli spojrzymy na to z czysto praktycznego punktu widzenia, ludzie są bardziej wszechstronni od robotów: mogą podejmować trudne decyzje, improwizować. Ale ważne jest również to, że po prostu chcemy sami doświadczać lotu w kosmos - przekonywał Massimino. - Przecież Rosjanie byli pierwsi na Księżycu. Za bardzo jednak tego nie wspominamy, za to bardzo chętnie wciąż mówimy o pierwszym człowieku na Księżycu."

Astronauta zwrócił uwagę, że w ostatnich latach widać znaczny wzrost zainteresowania programem kosmicznym. "Zazwyczaj podczas naboru na astronautów NASA otrzymuje 3-5 tys. zgłoszeń, tymczasem w ostatniej selekcji otrzymaliśmy ich aż 18 tys.! Myślę, że ludzie dzisiaj znacznie łatwiej utożsamiają się z astronautami niż kiedyś" - powiedział.

Mike Massimino również przyłożył rękę do popularyzacji tej tematyki: jest pierwszą osobą, która wysłała tweeta z kosmosu, a swoje doświadczenia opisał w książce "Spaceman: jak zostać astronautą i uratować nasze oko na Wszechświat", której polskie tłumaczenie ukazało się na początku marca.

"Internet i media społecznościowe odgrywają ogromną rolę w popularyzacji naszej pracy - pozwalają zobaczyć astronautów jako zwyczajnych ludzi, bardzo łatwo dowiedzieć się tego, co robimy" - podkreślił. "Ja sam, zanim zostałem astronautą, miałem do dyspozycji jedynie kopię filmu +Pierwszy krok w kosmos+, którą oglądałem na okrągło. Dzisiaj każdy, kogo tylko najdzie ochota, może nawet tysiąc razy z rzędu obejrzeć w internecie Neila Armstronga spacerującego po Księżycu. Mamy znacznie lepszy dostęp do informacji - to pomaga zaangażować ludzi" - podsumował Massimino. (PAP)

autor: Katarzyna Florencka
Źródło informacji: PAP Nauka w Polsce

Czytany 597 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 06 marzec 2018 14:32

Artykuły powiązane

  • Księżyc first minute. Loty w kosmos na wyciągnięcie ręki?

    SpaceX ogłosiło, że już za pięć lat, na pokładzie olbrzymiej rakiety chce wysłać grupę ludzi na wyprawę wokół Księżyca. Lot wykupił japoński miliarder. Chce zabrać z sobą grupę artystów.

  • Brona: Polska ma aspiracje związane z robotyką kosmiczną.

    Polska jest krajem, który ma aspiracje związane z robotyką kosmiczną i systemami, które w przyszłości będą umieszczane w kosmosie, nie tylko na planecie Mars, ale chociażby wokół naszej planety - powiedział PAP prezes Polskiej Agencji Kosmicznej dr hab. Grzegorz Brona.

  • Drużyna z Politechniki Świętokrzyskiej wygrała European Rover Challenge.

    Drużyna "Impuls" z Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach zwyciężyła w czwartej edycji zakończonych w niedzielę w Starachowicach (Świętokrzyskie) międzynarodowych zawodów łazików marsjańskich European Rover Challenge. Nagrodę wręczył minister nauki i szkolnictwa wyższego, wicepremier Jarosław Gowin.

  • EREA Young Researchers Event – Urban Air Mobility.

    Pod koniec sierpnia 2018 w portugalskim instytucie CEIIA w Porto odbył się EREA Young Researchers Event, którego tematem przewodnim było zagadnienie Urban Air Mobility.

  • Zbudowany przez Airbus uzdatniacz powietrza ACLS leci na ISS.

    Airbus wysyła na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) nowy element systemu podtrzymywania życia (Life Support Rack). Ten zaprojektowany do działania w obiegu zamkniętym system – z tego względu nazwany ACLS (Advanced Closed Loop System) – powstał w laboratoriach spółki Airbus dla Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) jako demonstrator technologii oczyszczania powietrza i odzyskiwania tlenu dla potrzeb ISS.

  • Książka "Cena nieważkości. Kulisy lotu Polaka w kosmos".

    Mirosław Hermaszewski jest postacią kontrowersyjną, ale i poniekąd dzisiaj zapomnianą. Jak to się w ogóle stało, że w kosmos poleciał Polak? Opowiada o tym nowa książka reporterów Dariusza Kortki i Marcina Pietraszewskiego.

  • Gdzie mój bagaż, czyli jak technologia rozwiązuje problem podróżnych.

    Zgubiony, opóźniony lub zniszczony bagaż – oto jedna z przyczyn nieudanego urlopu lub podróży służbowej. Rozwiązanie to inteligentne urządzenie monitorujące lokalizację bagażu, które jeszcze w tym roku może wejść na rynek.

  • Trwają prace nad Sentinel-6A, satelitą do badań poziomu oceanów.

    Prowadzone w zakładach spółki Airbus prace nad budową satelity Sentinel-6A, pierwszego z dwóch urządzeń mających kontynuować pomiar poziomu mórz od 2020 r., pomyślnie przeszły krytycznie ważny etap: dokładne dopasowanie i złożenie głównej konstrukcji satelity z modułem napędowym.

  • Kosmiczne ścieżki kariery. Budujemy kadry dla sektora technologii kosmicznych.

    30 sierpnia w Agencji Rozwoju Przemysłu odbyło się wydarzenie Kosmiczne Ścieżki Kariery, mające na celu przedstawienie laureatów III kosmicznego programu stażowego ARP. Wydarzenie zostało otwarte przez Minister Jadwigę Emilewicz i zebrało licznych przedstawicieli administracji publicznej i kluczowych pomiotów sektora.

  • Odrzutowiec Flaris wystartuje z Zielonej Góry.

    FLARIS LAR 1 został przetransportowany do Portu Lotniczego Zielona Góra Babimost. Inżynierowie producenta samolotu – firmy Metal-Master ponownie przeprowadzili jego ważenie, niwelację oraz kontrolę układu sterowania.

Top