sobota, 10 marzec 2018 15:19

Mistrz Świata spod chmur - Por. Wojciech Panas - Laureat nagrody Cumulusy 2017.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W wojsku dba o to, by śmigłowce 7 Dywizjonu Lotniczego były gotowe do lotu, a w weekendy wygrywa motoparalotniowe mistrzostwa. Por. Wojciech Panas od pięciu lat jest zawodnikiem polskiej motoparalotniowej kadry narodowej, a niedawno został jednym z laureatów nagrody Cumulusy 2017, która przyznawana jest najlepszym sportowcom związanym z lotnictwem.

Por. Wojciech Panas zajął drugie miejsce w plebiscycie, w którym wyłoniono dziesięciu najlepszych polskich sportowców lotniczych. To nagroda za talent, pasję, ambicje, sportowe zacięcie i najwyższej klasy umiejętności lotnicze. W konkursie rywalizują ze sobą sportowcy różnych dyscyplin – piloci szybowcowi, balonowi, śmigłowców, paralotniarze, mistrzowie akrobacji szybowcowej czy latania precyzyjnego, a nawet modelarze. Sportowców do konkursu zgłaszają trenerzy, ale i kibice, i to ich głosy decydują o tym, kto znajdzie się w gronie laureatów. – Dla mnie ta nagroda jest jedną z najważniejszych, bo zdobyłem ją dzięki moim fanom. Świetnie jest mieć ich wsparcie – podkreśla por. Panas.

O lataniu marzył od zawsze. W domu wołali na niego „Dyzio Marzyciel”, bo głowę miał ciągle w chmurach. Jego pokój był pełen sklejanych modeli samolotów, na ścianach wieszał zdjęcia wycięte z gazet. Gdy rodzina Panasów musiała podjąć decyzję co do dalszych losów Wojtka, wybór mógł być jeden – Liceum Lotnicze w Dęblinie. Szkoła sprawiła, że pasja lotnicza połączyła się z miłością do wojska. – Po Liceum bardzo chciałem iść do Wyższej Szkoły Sił Powietrznych, ale mam niewielką wadę wzroku, która nie pozwoliła mi dostać się na kierunek pilota odrzutowców – wspomina por. Panas. Zamiast do Szkoły Orląt, Panas dostał się do Wojskowej Akademii Technicznej i rozpoczął studia na kierunku lotnictwo i kosmonautyka. – Po studiach trafiłem do 25 Brygady Kawalerii Powietrznej, ale do… batalionu logistycznego. A ja ciągle marzyłem o lotnictwie, samolotach, śmigłowcach – mówi porucznik.

Armia i Sokoły

Aby nie stracić łączności z tym, co kocha, skończył m.in. kurs obsługi śmigłowców Mi-17, po którym odbywał praktyki w Powietrznej Jednostce Ewakuacji Medycznej w Nowym Glinniku. – Każde doświadczenie było na wagę złota. Ale największe przeżycie to mój pierwszy lot śmigłowcem W-3 Sokół po zakończonych praktykach – opowiada porucznik. Cały czas zabiegał, by z batalionu logistycznego przenieść się do 7 Dywizjonu Lotniczego 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Udało się. Od początku dbał o śmigłowce W-3 Sokół. Najpierw jako młodszy inżynier, dziś jako dowódca klucza eksploatacji śmigłowców. – Odpowiadamy za sprawność śmigłowców, a ja dodatkowo za organizację pracy moich podwładnych, dowodzę 12 ludźmi – mówi Panas. Inżynierowie zajmujący się obsługą śmigłowców muszą nie tylko sprawdzić, czy maszyny są sprawne, naprawić niewielkie usterki, wymienić oleje czy filtry, ale też zaplanować, który z Sokołów poleci na lot szkoleniowy z konkretną załogą następnego dnia. – Problemów do rozwiązania, różnych zagwozdek technicznych i nie tylko, mamy codziennie mnóstwo. I właśnie to lubię, w tym się odnajduję – mówi lotnik.

Pierwsze spotkanie z paralotnią

Ale lotnicze życie porucznika Panasa to nie tylko wojsko, ale też motoparalotniarstwo. Pasja zaczęła się w Liceum w Dęblinie. Przed rozpoczęciem nauki w Wojskowej Akademii Technicznej Panas postanowił zarobić na pierwszy kurs paralotniowy. – Pracowałem całe wakacje w tartaku, codziennie dźwigałem wielkie dębowe deski. Ciężka robota. Wszystko, co zarobiłem, wydałem na kurs i podróż do Międzybrodzia Żywieckiego, gdzie odbywały się zajęcia – wspomina. Po kursach i zdanych egzaminach mógł już legalnie pilotować paralotnię. Ale jeżdżenie w góry, by polatać było czasochłonne i kosztowne, Wojciech Panas dokupił więc silnik. – Po kolejnym kursie otrzymałem uprawnienia do samodzielnych lotów z napędem. Wreszcie mogłem wyprowadzić paralotnię na łąkę, latać i trenować, nie potrzebowałem już żadnej góry – mówi.

Porażki i sukcesy

Zaczął brać udział w motoparalotniowych zlotach i zawodach. Na pierwszych zajął jedno z ostatnich miejsc. Ale nie zniechęcił się. Na następnych znowu porażka – przedostatnie miejsce. – Wychodziłem jednak z założenia, że największe doświadczenie wyniosę właśnie z zawodów. Nawet porażki owocują w przyszłości czymś fajnym – wyjaśnia porucznik. W 2013 roku wystartował w Polskiej Lidze Motoparalotniowej i ten start okazał się sukcesem – zajął drugie miejsce. Po zawodach trener Adam Paska zaproponował mu starty w motoparalotniowej kadrze narodowej.

W 2014 roku po raz pierwszy w historii drużyna kadry narodowej wywalczyła złoty medal w klasie PL1 (wózki motoparalotniowe) na VIII Motoparalotniowych Mistrzostwach Świata na Węgrzech. Zwycięstwo drużyny było zasługą m.in. Wojciecha Panasa, bo w każdej z konkurencji liczą się tylko trzy najlepsze wyniki. – Konkurencji było 20, a ja zdobyłem punktowane miejsca w ponad połowie. Moja radość była wielka – mówi Panas. Kolejne lata to pasma sukcesów: w 2015 – złoto drużynowe w II Motoparalotniowych Slalomowych Mistrzostwach Świata, 2016 – złoto i brąz drużynowe w IX Motoparalotniowych Mistrzostwach Świata i w tych samych zawodach 8. miejsce indywidualnie, 2017 – złoto i srebro drużynowe w Motoparalotniowych Mistrzostwach Europy oraz piąta pozycja indywidualnie. A największy i najważniejszy sukces? – Kiedy startujemy w mistrzostwach świata, działamy drużynowo, wspieramy się, pomagamy sobie, wspólnie pracujemy nad sukcesem. Zawsze najtrudniej jest na mistrzostwach w Polsce, bo tam konkurujemy ze sobą, czyli z mistrzami świata. Największym sukcesem jest więc dla mnie złoty medal mistrzostw Polski z zeszłego roku – przyznaje por. Panas.

wojciech panas

Plany na przyszłość? Dla por. Panasa to będzie kolejny rok w kadrze narodowej. W kwietniu w Tajlandii wraz z całą reprezentacją weźmie udział w Motoparalotniowych Mistrzostwach Świata. – Będziemy przez dwa tygodnie walczyć o medale dla Polski. A potem, prawdopodobnie w lipcu, kolejne zawody: slalomowe mistrzostwa polski. Na pewno będzie widowiskowo, postaramy się o to – zaprasza por. Wojciech Panas.

Ewa Korsak
autor zdjęć: Jarosław Wiśniewski
Źródło publikacji: http://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/24907?t=Mistrz-swiata-spod-chmur
Czytany 901 razy Ostatnio zmieniany sobota, 10 marzec 2018 15:28

Artykuły powiązane

  • XX Motoparalotniowe Mistrzostwa Polski za nami!

    XX Motoparalotniowe Mistrzostwa Polski na lotnisku w Szymanowie zakończone. Mistrzami Polski na sezon 2018 zostali: Paweł “LOJAK” Kozarzewski, Tomasz Dembczyński, Michał Perkowski/Daniel Wakowiak.

  • Polska reprezentacja w drodze do Tajlandii na X Motoparalotniowe Mistrzostwa Świata.

    W Tajlandii zaczynają się X Motoparalotniowe Mistrzostwa Świata. Ceremonia otwarcia odbędzie się 30 kwietnia. Do 6 maja w rywalizacji o tytuł Mistrza Świata będzie walczyć silna polska ekipa.

  • Polscy piloci znowu pionierami - spektakularny wyczyn na Stadionie Śląskim.

    Dwóch polskich pilotów motoparalotniowych po raz kolejny udowodniło, że sporty lotnicze mogą rozgrywać się nie tylko na otwartych przestrzeniach. Polacy ponownie zaskoczyli cały świat pokazując, że motoparalotniarstwo można połączyć z rywalizacją sportów lekkoatletycznych czy też kolarstwem na takich obiektach jak Stadion Śląski w Chorzowie.

  • Wojtek Bógdał i wielka przygoda na motoparalotni.

    Na portalu redbull.pl ukazał się interesujący wywiad z paralotniarzem Wojciechem Bógdałem. Opowiada on o swojej pasji latania i ekstremalnych przygodach związanych z paralotniami. Zapraszamy do przeczytania.

  • Spektakularny wyczyn polskich motoparalotniarzy na Stadionie Śląskim.

    Dwóch polskich pilotów motoparalotniowych po raz kolejny udowodniło, że sporty lotnicze mogą rozgrywać się nie tylko na otwartych przestrzeniach. Polacy ponownie zaskoczyli cały świat pokazując, że motoparalotniarstwo można połączyć z rywalizacją sportów lekkoatletycznych czy też kolarstwem na takich obiektach jak Stadion Śląski w Chorzowie. Pionierski wyczyn polskich pilotów będzie można obejrzeć we wtorek 17 kwietnia o godz. 12:00 podczas konferencji prasowej, na której odbędzie się premierowy pokaz filmu z tego wydarzenia.

  • Fotorelacja z Gali Plebiscytu Cumulusy 2017.

    Dziś wieczorem odbyła się wielka Gala plebiscytu lotniczego Cumulusy 2017. Wielkimi zwycięzcami sms-owego głosowania na najlepszego lotniczego sportowca zostali Adam Pupek i Piotr Kozikowski z Paramotor Team Poland.

  • Zakończyło się głosowanie, a jutro wielka gala plebiscytu Cumulusy 2017 z filmem Dywizjon 303!

    Zakończyło się głosowanie w plebiscycie Cumulusy 2017 - plebiscyt na najlepszych sportowców lotniczych , ale czy to również koniec emocji? Oj nie nie nieeee! Emocje wielkie i z każdą sekundą większe, a oficjalne wyniki poznamy jutro podczas Gali Finałowej w Airport Hotel Okęcie.

  • Gala Cumulusy 2017 z filmem "Dywizjon 303". Jest oficjalne oświadczenie współpracy.

    Portal Aviation24.pl otrzymał przed chwilą najnowsze oficjalne oświadczenie o współpracy Organizatorów Plebiscytu Cumulusy 2017 Air Sports Promotion z producentami filmu "Dywizjon 303", których reprezentuje Fundacja Pamięci Polskich Pilotów Walczących w Kraju i na Obczyźnie z Angeliką Jarosławską - Ambasador filmu Dywizjon 303.

  • Relacja filmowa z Open Day Plebiscytu Cumulusy 2017.

    Wczoraj w Hotelu Aiport Okęcie odbyła się impreza Open Day Cumulusy 2017. Organizatorzy Krzysztof Sondej i Maciej Stroiński wraz z gościem specjalnym Jerzym Makulą rozdali nominacje do Plebiscytu Cumulusy 2017.

  • Tylko jeszcze do 12:00 można głosować na finalistów plebiscytu Cumulusy 2017.

    Tylko jeszcze do 12:00 można głosować na finalistów plebiscytu Cumulusy 2017. Głosowanie smsowe w plebiscycie Cumulusy 2017, które wyłoni 15 finalistów, trwa do 2 lutego 2018 do godz. 12:00.

Top