wtorek, 27 marzec 2018 12:55

Urządzenie do katapultowania z ziemi trafiło do Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie.

Napisane przez MSP Dęblin
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych przekazała do muzealnej kolekcji Urządzenie Treningowe do Katapultowania z Ziemi (UTKZ). Symulator katapultowania wykorzystywany był do treningu przyszłych pilotów w procedurach i technice awaryjnego opuszczania samolotu w trakcie lotu. UTKZ nr 13 jest polską konstrukcją i był używany w dęblińskiej „Szkole Orląt” w latach 1973- 2015. Trening awaryjnego opuszczania samolotu musi przejść każdy podchorąży, który ćwiczy na symulatorze Ts-11, by zostać dopuszczonym do prawdziwych lotów na Iskrach.

Urządzenie obecnie poddawane renowacji, będzie prezentowane na ekspozycji stałej, prezentującej technikę szkoleniową sił powietrznych.

Awaryjne opuszczanie samolotu zdarza się niezwykle rzadko, jednak piloci muszą być przygotowani do podejmowania takiej decyzji bez narażania własnego życia. Podczas działań wojennych w czasie I i II wojny światowej, jedynym sposobem ewakuacji z samolotów było wyskoczenie z otwartej kabiny. Jednak gdy pilot był ranny lub  w przypadku gdy owiewka została zablokowana, a samolot wpadł w niekontrolowany korkociąg, takie opuszczenie uszkodzonej maszyny było niemożliwe. W ewakuacji najważniejszą rolę odgrywa czas. Zbyt późne opuszczenie samolotu oznaczało śmierć pilota i załogi. Również prędkość samolotu przekraczająca 600k/h uniemożliwia wydostanie się z kabiny – zbyt silny jest wówczas napór powietrza (przykładowo: przy prędkości 700k/h na pilota działa siła 6k/N – waga pilota wzrasta 6-krotnie).

katapulta dęblin

katapulta dęblin

katapulta dęblin

Z początkiem lat 50-tych XX w polskich siłach powietrznych pojawiły się samoloty odrzutowe MiG-17. Pojawiła się zatem konieczność prowadzenia treningów przyszłych pilotów z zasad katapultowania oraz oswojenia szkolonego ze stresem związanym z katapultowaniem. Katapultowanie na urządzeniu odbywa się za pomocą ładunku pirotechnicznego, który powoduje odstrzał fotela, zatrzymywanego  w górnym położeniu. Pilot, po uwolnieniu się od fotela, opada na materac na lince symulującej opadanie ze spadochronem. Trening pozwala wyrobić właściwe nawyki, np. utrzymanie odpowiedniej pozycji. Inaczej w wypadku rzeczywistego katapultowania się grozi pilotowi, w najlepszym razie, uraz kręgosłupa. Decyzja o katapultowaniu musi być podjęta nagle, a na jej podjęcie ma wpływ czas i stres, towarzyszący brakowi możliwości dokonania pełnej analizy zaistniałej sytuacji. Z udostępnionych danych statystycznych, na urządzeniu UTKZ nr 13 wykonano w latach jego eksploatacji 6.829 strzałów. W zależności od programu szkolenia każdy pilot musiał wykonać od 1 do 6 treningowych katapultowań. Obecnie WSOSP  wykorzystuje urządzenia z ładunkiem pneumatyczym i elektronicznym systemem bezpieczeństwa.

Od pamiętnego katapultowania skoczka spadochronowego Tadeusza Dulli w 1956r , z samolotu Tu-2s na wysokości 1600 m, fotele katapultowe znacznie udoskonalono, a personel latający ma do dyspozycji nowoczesne urządzenia do treningu procedur katapultowania.  Od 10 lat w Polskich Siłach Powietrznych rozpoczęto wdrażanie urządzeń treningowych dla pilotów samolotów wielozadniowych F-16, projektu firmy ETC-PZL Aerospace Industries oraz L-3 Communications Link Simulation and Training. Są one wykorzystywane w 31.Bazie Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach oraz 32. Bazie Lotniczej w Łasku. Urządzenie posiada montowany w tych samolotach fotel katapultowy ACES II, a przed dopuszczeniem do użytkowania zostało poddane przez specjalistów z USAF ostatecznym próbom odbiorczym

Źródło informacji: Muzeum Sił Powietrznych

Czytany 694 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 27 marzec 2018 13:05

Artykuły powiązane

Top