poniedziałek, 16 kwiecień 2018 13:11

Sebastian Kawa - Lotnicze boje nad Karpatami.

Napisane przez Sebastiankawa.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

"W szybownictwie jak w życiu - trzeba mieć szczęście. Można być świetnie przygotowanym, wkładać serce i duszę w działania, a przypadek, lub niekorzystny zbieg okoliczności zniweczy wszystko." - Czytamy na stronie Sebastiana Kawy.

Sebastian Kawa Previdza

Taki przebieg miała dla Sebastiana 3. konkurencja w dniu 11 kwietnia. Przypadł mu start na końcu kolejki. Warunki nie były najlepsze z powodu dużego zachmurzenia i pogarszały się. Po dwu zwycięskich wyścigach miał sporą przewagę na pozycji lidera, więc nie wdawał się w gry przedstartowe opóźniające odlot, bo zwiększało to ryzyko wpadki. Po nabraniu wysokości potrzebnej do przekroczenia linii startu odleciał na trasę.

Sebastian Kawa Previdza

Źle trafił. Chmury  nie nosiły, żagiel na Małej Fatrze ino, ino… Grzebień gór w kierunku Namestova podtrzymywał na tyle, żeby z niezbyt wielkiej wysokości można było cieszyć oczy bajkowymi kształtami Zamku Orawskiego. Konieczne było wyszukanie w drodze powrotnej jakiegoś komina dla nabranie wysokości pozwalającej na przelecenie rozległej doliny wokół Martina, oraz kontakt z chmurami nad Wielką Fatrą gwarantującymi dolot. Nie udało się. Wznoszenia termiczne akurat wygasły i nie było wiatru, który pozwoliłby przytulić się do zboczy. Brakło około 500 m wysokości. Trzeba było przerwać wyścig i uruchomić hałaśliwą suszarkę /mały silnik odrzutowy/, aby wrócić do domu. Los uśmiechnął się tym razem do grupy konkurentów, którzy odlecieli trochę później. Ożyły na nowo prądy termiczne i zregenerowały się chmury wskazujące ich lokalizację. Prędkość średnia tej grupy nie była imponująca, ale 10-ciu pilotów obleciało trasę. Sebastian stracił, aż 400 punktów i spadł na 6. pozycję. Prowadzenie objął Piotr Jarysz.

Sebastian Kawa Previdza

Kolejny dzień przyniósł dość złożone warunki atmosferyczne .Dość silny wiatr umożliwiał szybkie loty przy zboczu. Wspomagały też w locie trudne do wykorzystania, ale mocne  wznoszenia termiczne.

Sebastian Kawa Previdza

Niżne Tatry foto R. Siankowski

Stwarzało to okazję do wykazania maestrii w sztuce latania bezsilnikowego. Sebastian wykorzystał szansę. Wygrał bezapelacyjnie z bardzo dobra średnią prędkością 140 km/h i przesunął się na 3 pozycję.Przedwczoraj nie latano, bo przechodził front atmosferyczny.

Sebastian Kawa Previdza

Skropił trochę ziemię i radykalnie odświeżył powietrze. Wczorajszy ranek pysznił się błękitem i cumulusami, toteż piloci ochoczo ustawili swe rydwany na starcie.

Sebastian Kawa Previdza

Tatry /foto R.Siankowski/

Tym razem wyznaczono trasę o długości 500 km, która wiodła ku Babiej Górze. Potem przez Pilsko, W.Raczę do Beskidu Morawskiego, a dalej przez Małą i Wielką Fatrę

Sebastian Kawa Previdza

do Kralowej Holi w Niżnych Tatrach, skąd powrót do Prievidzy. Cumulusowa pogoda znów sprzyjała przebojowym pilotom, toteż Sebastian sukcesywnie przeganiał kolejne grupki pilotów.

Sebastian Kawa Previdza

Pierwszy pokonał pięćsetkę w czasie 3:49. Wyprzedził Piotra o pół godziny i odzyskał pozycję lidera.

Sebastian Kawa Previdza

Nie obeszło się bez dziegciu. Podczas wyścigu doszło w klasie 15-meterowej do zderzenia dwu szybowców w powietrzu. Obaj piloci, Polak i Litwin, uratowali się na spadochronach. Nie odnieśli obrażeń.

Sebastian Kawa Previdza

Dziś ciepły front zepsuł lotnikom zabawę. Niebo pokryła firanka chmur warstwowych.Wysłano na trasy tylko szybowce klasy klubowej i 15-metrowej. Warunki były kiepskie, więc i wyniki mizerne. Tylko paru pilotów zdołało uciułać jakieś punkty.

Sebastian Kawa Previdza

Dla klasy otwartej wyścig odwołano. Jutro będzie kolejny front i obfite podlewanie upraw.

Szczegóły: http://www.fccgliding.sk/index.php?language=en

Źródło informacji: http://www.sebastiankawa.pl/12401/lotnicze-boje-nad-karpatami/

Czytany 658 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 16 kwiecień 2018 13:23

Artykuły powiązane

  • Sebastian Kawa po raz kolejny udowodnił, że jest najlepszym pilotem szybowcowym świata.

    Zwycięstwo wywalczone podczas minionych dwu tygodni walki nad Czechami w 35 Szybowcowych Mistrzostwach Świata jest już jego 24 tryumfem w zawodach o randze mistrzostw świata, Europy, Światowych Igrzysk Lotniczych. Bezprecedensowy jest również fakt, że podobnie jak w ubiegłym roku wygrał wszystkie zawody w jakich uczestniczył. W styczniu nad Andami pokonał uczestników światowego finału wyścigów szybowcowych Grand Prix. W pierwszych dwu tygodniach lipca wywalczył w Ostrowie tytuł mistrza świata klasy 15-metrowej, a w Czechach latając z Mirkiem Matkowskim, właścicielem szybowca, złoty medal w klasie szybowców dwumiejscowych. Wyniki nie do powtórzenia.

  • Nie trzeba Afryki. Pierwsze starcie z burzami Sebastiana Kawy.

    Przegrzewane powietrze zaczyna wspinać się ku stratosferze, jakby ciasno mu było przy ziemi. Od rana z bezchmurnego nieba spływały megawaty energii, więc wysoka temperatura nie zachęcała do opalania się. Wzloty aerologiczne wskazywały na występowanie silnych wznoszeń termicznych i rozwój chmur kłębiastych, które miały przekształcać się w burze, toteż organizatorzy postanowili pokazać uczestnikom inne niż południowe obszary kraju wyznaczając cześć 500 km tras kołowymi obszarami nawrotów w układzie poprzecznym od granicy z Austrią do Kotliny Kłodzkiej.

  • Sebastian Kawa Mistrzem Świata! Czterech Polaków na podium 35. Szybowcowych Mistrzostw Świata.

    W Ostrowie Wielkopolskim zakończyła się rywalizacja na 35. Szybowcowych Mistrzostwa Świata FAI. Polska reprezentacja wywalczyła złoto drużynowe i cztery medale indywidualne – jeden złoty, dwa srebrne i jeden brązowy. Sebastian Kawa obronił tytuł Szybowcowego Mistrza Świata.

  • Zmarł dr inż. Justyn Sandauer - pilot, konstruktor i ekspert lotniczy.

    Ze smutkiem informujemy, że 15 lipca 2018 r. zmarł w wieku 94 lat Justyn Sandauer – pilot szybowcowy i samolotowy, konstruktor szybowcowy, ekspert od prób w locie statków powietrznych.

  • Michał Klimaszewski mistrzem Polski akrobacji szybowcowych.

    W minionych dniach na terenie Aeroklubu Pomorskiego, odbyły się 23 mistrzostwa Polski akrobacji szybowcowych. Pilot Aeroklubu Częstochowskiego zdobył tytuł mistrza Polski w klasie advanced, wygrywając wszystkie konkurencje z przewagą 5-7 punktów, nad pozostałymi uczestnikami.

  • 35 Szybowcowe Mistrzostwa Świata w Ostrowie Wielkopolskim.

    Do zawodów zgłosiło się 138 zawodników z 29 państw. Pierwsza część mistrzostw rozegrana zostanie w klasach: club, standard i 15 metrowa. Mistrzostwa rozpoczynają się już 7 lipca o godzinie 18:00 uroczyście na rynku w Ostrowie Wielkopolskim. Zawody potrwają do 22 lipca.

  • Sebastian Kawa otrzymał nagrodę im. Benedykta Polaka.

    W romańskiej archikolegiacie, znajdującej się w Tumie koło Łęczycy po raz czwarty zostały wręczone Nagrody Benedykta Polaka. W tym roku wyróżnienie odebrał Sebastian Kawa, pilot, sportowiec i niezłomny propagator „polskich skrzydeł”.

  • Akt oskarżenia w sprawie wypadku z udziałem szybowców w Pile.

    Prokuratura Rejonowa w Pile skierowała akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi S., oskarżonemu o spowodowanie wypadku lotniczego podczas zawodów szybowcowych w Pile. - taki komunikat umieszczono na stronie Prokuratury Krajowej.

  • "Zostań pilotem szybowcowym" - afisz z lat 60' w zbiorach Muzeum Sił Powietrznych.

    "Podczas Nocy Muzeów miłą niespodziankę sprawił nam pan Jakub Gołębiowski, przekazując do zbiorów Muzeum Sił Powietrznych ciekawy dokument życia społecznego." - można przeczytac na stronie dęblińskiego muzeum - "Afisz zapraszający na Pokazy Lotnicze 11 września 1960 roku w Białej Podlaskiej, organizowany przez Wojskowy Aeroklub Dębliński jest typowym akcydensem informacyjnym, wykonanym jako druk jednostronny w formacie A3. Na przykładzie tego akcydensu możemy prześledzić, jak bardzo zmienił się język wypowiedzi na przestrzeni blisko 60 lat. Afisz składa się prawie w całości z tekstu, towarzyszy mu prosta oprawa graficzna."

  • Sebastian Kawa - Jak tu nie pokochać Prievidzy?

    Zawody w Prievidzy dały dobry start do lotniczego sezonu. Dwie ostatnie konkurencje zawodów FCC w Prievidzy dały pilotom dużo cennych doświadczeń. Nad Europą środkową, jak pizza z  grubym ciastem, pojawił się wysoki wyż i raczej jak w kuchni, a nie według sztuki meteorologicznej, placek ten przeciął na pół mało aktywny front, którego tam być nie powinno. Kreskę rysował komputer, więc znajdując dwie różne masy nakreślił ją nie zważając na zasady meteorologii.

Top