sobota, 21 kwiecień 2018 13:07

Spadochronowe szlify zwiadowców 2 Hrubieszowskiego Pułku Rozpoznawczego.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Fot: Piotr Raszewski / Polska-zbrojna.pl Fot: Piotr Raszewski / Polska-zbrojna.pl

Szkolili się w dzień i w nocy. W ciągu niespełna dwóch tygodni wykonali prawie 900 skoków. Zwiadowcy z 2 Hrubieszowskiego Pułku Rozpoznawczego uczestniczyli w szkoleniu spadochronowo-desantowym. – To sprawdzian tego, czego żołnierze nauczyli się w ośrodku szkolenia naziemnego – mówi mjr Artur Gosiewski, szef służby spadochronowo-desantowej w 2 pr.

Takie szkolenie jest organizowane w hrubieszowskim pułku co roku. Biorą w nim udział wszyscy żołnierze z kompanii dalekiego rozpoznania oraz plutonu zabezpieczenia desantowania. Właśnie te pododdziały docierają w rejon działań dzięki spadochronowi. – W 2 Pułku Rozpoznawczym szkolenie spadochronowo-desantowe jest organizowane od dziesięciu lat. Obecnie w jednostce mamy 196 etatów tzw. skaczących, czyli objętych szkoleniem spadochronowo-desantowym – mówi mjr Artur Gosiewski, szef służby spadochronowo-desantowej w 2 pr. – Takich szkoleń, polegających na wykonywaniu skoków i zrzutów jest w naszej jednostce bardzo dużo. W zasadzie od początku kwietnia ćwiczymy w systemie ciągłym – dodaje.

Zgrupowanie w Mokrem koło Zamościa rozpoczęło się w drugim tygodniu kwietnia i trwało niespełna dwa tygodnie. Szkolenie było prowadzone rotacyjnie. Każdego dnia na terenie lotniska ćwiczyło około stu żołnierzy. Część z nich skakała ze spadochronami desantowymi. – Docelowo każdy żołnierz w pułku ma wykonać skoki właśnie z wykorzystaniem takiego sprzętu – zaznacza mjr Gosiewski. – To jest zupełnie inne szkolenie niż w przypadku masowego desantu. Z użyciem okrągłych spadochronów szkolimy tylko do tytułu skoczka. Później rozpoczynamy naukę z zastosowaniem spadochronów szybujących sterowanych, bo zwiadowcy muszą lądować tam, gdzie chcą, lub tam, gdzie mają wyznaczony rejon – wyjaśnia kpt. Kamil Knap, oficer sekcji zabezpieczenia spadochronowo-desantowego 2 Hrubieszowskiego Pułku Rozpoznawczego.

Zwiadowcy ćwiczyli skoki i zrzuty, korzystając ze śmigłowca PZL W-3 Sokół z 7 Dywizjonu Lotniczego z Nowego Glinnika. Ci, którzy używali spadochronów desantowych grupy A z samoczynnym systemem otwarcia, wykonywali skoki z wysokości 400 m. Żołnierze ze spadochronami grupy B skakali z wysokości od 900 do 1200 m. W sumie przez niemal dwa tygodnie spadochroniarze wykonali 869 skoków. – To szkolenie ma przygotować żołnierzy do skoków z samolotów transportowych z pełnym oporządzeniem, na spadochronach z kombinowanym systemem lub wolnym systemem otwarcia – zdradza mjr Gosiewski. – Przywiązujemy dużą wagę do tego, by poszczególne sekcje dalekiego rozpoznania potrafiły lądować w jednym rejonie blisko siebie i płynnie przechodziły do działania. Przyjmujemy, że jedna sześcioosobowa sekcja powinna wylądować w kwadracie 100 na 100 metrów – dopowiada kpt. Kamil Knap.

Oprócz wykonywania skoków żołnierze uczestniczyli także w szkoleniu naziemnym. – Ćwiczenia obejmowały wszystkie etapy przygotowania do skoku, poczynając od sprawdzenia sprzętu na liniach kontroli i podejścia do punktu załadowania, na wejściu do śmigłowca kończąc – wylicza mjr Gosiewski. Plut. Daniel Leszczyński, zastępca dowódcy sekcji dalekiego rozpoznania i jednocześnie instruktor spadochronowy, zwraca z kolei uwagę, że nawet rozmieszczenie żołnierzy w statku powietrznym jest bardzo restrykcyjne i wymaga właściwego przeszkolenia. – Skaczą bowiem ze spadochronami różnych typów, które inaczej się otwierają. Musimy więc nauczyć ich nie tylko odpowiedniego przygotowania do skoku, lecz także zwrócić uwagę na wszystkie detale, które wpływają na odpowiednie i bezpieczne wykonanie zadania – tłumaczy. Kpt. Kamil Knap dodaje: – Dążymy do tego, aby każdy dzień skoków kończył skok szkolno-bojowy. Przyjmowaliśmy różne scenariusze. Każdy zakładał, że po wylądowaniu żołnierze muszą wykonać wszystkie czynności zgodnie z procedurą, np. nocą maszerowali do Hrubieszowa, który znajduje się około 50 km od lotniska w Mokrem.

Oprócz zwiadowców z Hrubieszowa w szkoleniu wzięli również udział żołnierze z 6 Brygady Powietrznodesantowej, w tym z kompanii zabezpieczenia desantowania 6 Batalionu Logistycznego. – Gościliśmy kolegów z sił powietrznych i instruktorów spadochronowych z innych jednostek, którzy nie tylko dzielili się swoimi doświadczeniami, lecz także podpatrywali, jak to szkolenie wygląda w naszej jednostce – mówi mjr Artur Gosiewski i zaznacza, że podczas dwutygodniowego zgrupowania udało się zrealizować wszystkie założone cele. – Nasz tegoroczny plan przewiduje wykonanie przez szkolonych około 4 tys. skoków. Jeśli jednak szkolenie będzie przebiegało tak intensywnie jak do tej pory, będziemy je modyfikować, bo jesteśmy w stanie stworzyć możliwość wykonania przez szkolonych dużo więcej skoków niż początkowo zakładaliśmy – kończy pomocnik dowódcy ds. desantowania.

Piotr Raszewski
autor zdjęć: Piotr Raszewski
Źródło publikacji: Polska-zbrojna.pl
Czytany 531 razy Ostatnio zmieniany sobota, 21 kwiecień 2018 13:12

Artykuły powiązane

  • Wspólne ćwiczenia Zespołu Ewakuacji Medycznej w ramach AvDet.
    W dniach 8-10 sierpnia 2018r. na terenie 8.BLTr. Kraków-Balice w ramach AvDet 18-4 odbył się wspólny trening medyczny żołnierzy Zespołu Ewakuacji Medycznej oraz 86th Aeromedical Evacuation Squadron z Ramstein A.B.
  • Jastrzębie z 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego biorą udział w ćwiczeniach MACE XIX.
    23 lipca na Słowacji rozpoczęły się ćwiczenia pk. MACE XIX, w których udział biorą dwa Jastrzębie z 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego wykonujące obecnie zadania na terenie 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego.
  • Na pokładzie AWACS zapadały najważniejsze decyzje podczas NATO Tiger Meet.

    Prowadzi działania przeciwko Państwu Islamskiemu, operuje nad Morzem Śródziemnym i strzeże wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego. Taki jest AWACS – natowski samolot dozoru radiolokacyjnego. Wziął udział w NATO Tiger Meet. O tym, jakie zadania wykonywał, rozmawiamy z ppłk. Zygmuntem Aniołem, szefem sekcji planowania bazy w Geilenkirchen.

  • Śmigłowce z 56. Bazy Lotniczej z Inowrocławia brały udział w APROC-18.
    W dniach 22.05-06.06.2018 r. komponent lotniczy z 56 Bazy Lotniczej (56BLot) w Inowrocławiu uczestniczył w kursie standaryzacyjnym odzyskiwania personelu (Air Centric Personnel Recovery Operative Course APROC-18), który odbył się w bazie lotniczej Gilze-Rijen w Holandii.
  • Duże wsparcie powietrzne podczas Saber Strike-18.

    Intensywne działania taktyczne w ramach międzynarodowego ćwiczenia Saber Strike-18 realizowano nie tylko na lądzie, wodzie i pod wodą, ale również w powietrzu. Dzięki sprawnemu współdziałaniu żołnierze wojsk lądowych o każdej porze dnia i nocy mogli liczyć na skuteczne wsparcie z powietrza.

  • Operacja powietrznodesantowa w ramach ćwiczeń Saber Strike-18 i Swift Response-18.

    Pół roku przygotowań i kilkanaście dni działania w terenie. Spadochroniarze 6 Brygady Powietrznodesantowej z powodzeniem przeprowadzili operację powietrznodesantową na drawskim poligonie w ramach ćwiczeń Saber Strike-18 i Swift Response-18.

  • Mi-8 Zarządu Lotnictwa Policji Komendy Głównej Policji brał udział w ćwiczeniach Antyterrorystów.

    Kolejny dzień wspólnego treningu antyterrorystów z całej Polski upłynął m.in. na desantowaniu osób na jednostki pływające, skokach do wody ze śmigłowca oraz zjazdach po linie, a także podejmowaniu ludzi z wody.

  • NATO Tiger Meet zakończone. Trwało dwa tygodnie.
    Po niespełna dwóch tygodniach podniebnych zmagań, zakończyło się największe tegoroczne ćwiczenie Sił Powietrznych i równocześnie jedno z najbardziej prestiżowych tego typu przedsięwzięć w Europie, NATO Tiger Meet. Wszystkie cele szkolenia osiągnięto.
  • NATO Tiger Meet od kuchni - dosłownie i w przenośni.

    NATO Tiger Meet to nie tylko ćwiczenia eskadr, ale także pretekst do integracji środowiska lotników. Nie inaczej jest tym razem. Do tej pory, poza wieloma godzinami lotów, piloci uczestniczyli w zawodach sportowych, prezentowali przysmaki kuchni z własnych regionów, a wczoraj wieczorem wymienili się upominkami.

  • Tygrysy atakują, tygrysy bronią. NATO Tiger Meet.

    Prawie sto zrealizowanych misji, niemal 900 godzin spędzonych przez pilotów w powietrzu – to bilans pierwszych dni ćwiczeń NATO Tiger Meet 2018. – Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas, ale już teraz można powiedzieć, że polskie lotnictwo wraca na właściwy poziom – mówił dziś w Poznaniu gen. dyw. pil. Jan Śliwka, zastępca dowódcy generalnego rodzajów sił zbrojnych.

Top