poniedziałek, 30 kwiecień 2018 09:51

Rozbudowa Portu Lotniczego w Radomiu jest zagrożona?

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Wojsko negocjuje z Ministerstwem Infrastruktury warunki i zasady wspólnego użytkowania Portu Lotniczego w Radomiu. Tymczasem coraz głośniejsi są lobbyści utrzymujący, że w przyszłości portem uzupełniającym dla Okęcia, a następnie Centralnego Portu Komunikacyjnego powinien być Modlin a nie Radom.

W sprawie radomskiego lotniska spotkały się w ubiegłym tygodniu grupy robocze Ministerstwa Obrony Narodowej i Ministerstwa Infrastruktury. Przedmiotem prac prowadzonych przez przedstawicieli obu resortów jest sposób organizacji w przyszłości funkcjonowania portu przy planowanej dużej ilości lotów cywilnych, przy konieczności pogodzenia ich ze szkoleniem pilotów w 42 Bazie Lotnictwa Szkolnego w Radomiu.

- Rozmowy dotyczyły konkretnych problemów technicznych dotyczących organizacji funkcjonowania lotniska. Nie ma żadnych przeciwwskazań, aby wojsko i strona cywilna mogły współużytkować lotnisko na Sadkowie. Zresztą nie jest to żaden ewenement, bo tak jest w wielu miejscach na świecie - mówi nam Wojciech Skurkiewicz, wiceminister obrony narodowej. Dodał, że jest dobrej myśli jeśli chodzi o efekty tych rozmów, ale też realizacji projektu budowy w Radomiu portu uzupełniającego dla Okęcia. Przypomnijmy, szefowie Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze” zapowiedzieli, że spółka chce zainwestować w lotnisko w Radomiu i już na przełomie 2019/20 roku doprowadzić do przeniesienia z Okęcia do Radomia lotów czarterowych oraz niskokosztowych. Taką rekomendację dała analiza przeprowadzona przez brytyjską spółkę Arup, z której wynikało, że nie ma sensu inwestować w lotnisko w Modlinie. Jak wyjaśniano, w radomskie trzeba byłoby włożyć w dwóch etapach około 900 milionów złotych, znacznie mniej niż kosztowałaby gruntowna modernizacja lotniska w Modlinie.

Po zakończeniu pierwszego etapu przebudowy lotniska w Radomiu mogłoby ono odprawiać 3 miliony pasażerów rocznie, a po zakończeniu całej inwestycji 9 milionów. Pierwszym warunkiem spełnienia tego scenariusza jest przejęcie przez Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” w spółce Port Lotniczy Radom. Dziś spółka należy do radomskiego samorządu. Początkowo mówiło się, że władze Radomia przekażą „Portom Lotniczym” spółkę za symboliczną złotówkę. Cały projekt kosztował już radomskich podatników ponad 100 milionów złotych i nadal wymaga wielkich nakładów. Dziś jednak nie mówi się już o przejęciu udziałów przez Porty Lotnicze, ale o innej formule, której obie strony negocjacji nie chcą zdradzić.

Nieoficjalnie mówi się, że do podpisania umowy może dojść już nawet za kilka tygodni. Tymczasem coraz głośniejsze są wystąpienia osób zaniepokojonych ewentualną degradacją lotniska w Modlinie. - Modlin to najdynamiczniej rozwijający się port lotniczy w Europie. I nagle pomysłodawca powstania tego lotniska, a jednocześnie udziałowiec mówi: „Stop!” i nie pozwala go dalej rozwijać. Chciałbym zwrócić jeszcze uwagę na 200 osób zatrudnionych w porcie i 1500 poza lotniskiem - zwraca uwagę marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik.

Źródło informacji: echodnia.eu

 

Czytany 491 razy

Artykuły powiązane

Top