niedziela, 06 maj 2018 14:08

Na Marsa wystartowała misja NASA InSight z urządzeniem z polskiej firmy.

Napisane przez PAP Nauka w Polsce
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Źródło zdjęcia: Wikimedia.com / NASA / USGS / Public Domain Licence Źródło zdjęcia: Wikimedia.com / NASA / USGS / Public Domain Licence

W sobotę tuż po godz. 13 czasu polskiego z Zachodniego Wybrzeża USA na Marsa wystartowała misja NASA InSight, poświęcona badaniom głębokiego wnętrza Czerwonej Planety. Trafi tam m.in. instrument Kret HP3, którego najważniejsze elementy wykonali Polacy.

Statek kosmiczny z lądownikiem Mars InSight wystartował z bazy sił powietrznych Vandenberg w Kalifornii. Jest to pierwsza misja międzyplanetarna, która kiedykolwiek wystartowała z Zachodniego Wybrzeża - odnotowuje agencja Associated Press.

Lądowanie InSight na Marsie zaplanowane jest na 26 listopada 2018 roku, kiedy lądownik ma rozpocząć swoje bezprecedensowe badania geologiczne - wskazuje AP. Cała misja ma trwać dwa lata ziemskie.

Głównym jej celem jest zdobycie informacji o budowie wewnętrznej Czerwonej Planety i jej współczesnej aktywności geologicznej. "Wiele łazików, które wcześniej już tam wylądowały, bardzo dokładnie określiły, co jest na powierzchni" - tłumaczył w środę w rozmowie z PAP dr Jerzy Grygorczuk z firmy Astronika, która wykonała najważniejsze elementy Kreta HP3.

Natomiast tym razem naukowców interesuje, jak zbudowane jest jądro Marsa, i jaki ma wpływ na całą planetę.

Kret HP3 (Heat Flow and Physical Properties Package), czyli próbnik służący do pomiaru strumienia ciepła z wnętrza planety, jest jednym z trzech głównych instrumentów, które zabrała ze sobą misja InSight. Kret HP3 ma zostać wprowadzony w grunt marsjański na głębokość 5 metrów - po raz pierwszy tak głęboko.

"Astronika dostarcza mechanizm wbijający, który jest sercem takiego penetratora" - powiedziała PAP inż. Ewelina Ryszawa, która uczestniczyła w budowie urządzenia. Cały instrument integruje Niemiecka Agencja Kosmiczna, ona też dostarcza go do NASA.

Kret zbudowany jest przede wszystkim ze specjalnie przygotowanej stali, wolframu i tytanu. "Bardzo rozwinęliśmy różnego rodzaju powłoki, różnego rodzaju obróbki termiczne tych materiałów" - podkreśliła Ryszawa. "Muszą one wytrzymać naprawdę bardzo ciężkie warunki: zarówno podczas startu, kiedy mamy bardzo duże przeciążenia, jak i podczas samej pracy - tam również występują bardzo duże przeciążenia, przekraczające ziemskie przyspieszenie grawitacyjne ponad 1000 razy" - wskazała.

Urządzenie ma za sobą szereg rygorystycznych testów i udoskonaleń. Jak dodała Ryszawa, zbudowanych zostało łącznie osiem modeli mechanizmu, z czego siedem w standardzie lotnym, czyli gotowych do wysłania w kosmos.

Kret HP3 to nie pierwsze tego typu urządzenie, przy konstrukcji którego brali udział inżynierowie, tworzący obecnie firmę Astronika. "Nasza przygoda z budową takich mechanizmów wbijających, penetrujących powierzchnię planet zaczęła się już 20 lat temu, kiedy zbudowaliśmy penetrator na misję Rosetta do komety" - mówił dr Grygorczuk. Z kolei odkąd Astronika rozpoczęła działalność w 2013 roku, pozyskała ponad 20 projektów, m.in. system udarowy dla urządzenia Lunar Drill, które poleci na Księżyc w ramach misji Łuna 27 (ang. Luna 27), czy planetarnego robota skaczącego HOPTER.

Aby otrzymać kontrakt z Niemiecką Agencją Kosmiczną, polska firma pokonała w testach porównawczych konkurencyjne niemieckie urządzenia. Do podwykonawstwa Astronika zaangażowała kilka polskich ośrodków naukowych, m.in. Centrum Badań Kosmicznych PAN, Instytut Lotnictwa, Instytut Spawalnictwa, Politechnikę Łódzką i Politechnikę Warszawską.

Oprócz Kreta, w ramach misji InSight na powierzchni Marsa umieszczone zostaną również dwa inne instrumenty badawcze. Pierwszym z nich będzie sejsmometr, za pomocą którego naukowcy zmierzą m.in. aktywność sejsmiczną Marsa. Ponadto na powierzchni planety znajdzie się również tzw. RISE (Rotation and Interior Structure Experiment) - przyrząd, który pozwoli na dokładny pomiar ruchów planety. Dzięki temu badacze będą mogli lepiej określić rozkład mas i stan skupienia materii we wnętrzu planety.

Misja InSight to kolejna próba dotarcia do Czerwonej Planety i lepszego jej poznania. Historia prób eksploracji Czerwonej Planety sięga lat 60. XX wieku. Pierwsze udane lądowanie na powierzchni planety miało miejsce w 1971 roku - dokonała tego radziecka sonda Mars 3, jednak łączność z nią utracono 14,3 sekundy po lądowaniu. Amerykańska sonda Viking 1 stała się w 1976 roku pierwszym pojazdem, który zdołał bezpiecznie wylądować na powierzchni Marsa; swoją misję wykonywała do 1982 roku. W ramach misji Viking na planecie wylądowały dwie sondy. Po jej zakończeniu kolejne udane lądowanie na powierzchni Marsa miało miejsce w 1997 roku - dokonała tego sonda NASA Mars Pathfinder. Używany w tej misji łazik Sojourner był pierwszym pojazdem sterowanym z Ziemi, który poruszał się po powierzchni innej planety.

Obecnie na powierzchni Marsa działają dwa łaziki wysłane przez NASA: Opportunity oraz Curiosity. Wylądowały one odpowiednio w 2004 i 2012 roku.

Na swojej stronie internetowej NASA podkreśla, że poprzednie misje na Marsa badały historię powierzchni Czerwonej Planety, eksplorując obiekty takie jak kaniony, wulkany, skały czy glebę. "Jednak ślady kształtowania się planety mogą być znalezione tylko poprzez zmierzenie i zbadanie jej +parametrów życiowych+ leżących głęboko pod jej powierzchnią" - czytamy w opisie nowej misji. "W porównaniu do innych planet skalistych Mars nie jest ani za duży, ani za mały. Oznacza to, że zachowane są w nim informacje na temat tego, jak się kształtował, co może pomóc nam w zrozumieniu, jak te procesy przebiegają w przypadku planet skalistych" - dodaje agencja.

Na 2020 rok zaplanowane są trzy bezzałogowe loty na Marsa. Oprócz drugiej części misji ExoMars - wspólnego przedsięwzięcia Europejskiej Agencji Kosmicznej i Rosyjskiej Agencji Kosmicznej Roskosmos - będą to misja NASA Mars 2020 oraz misja przygotowywana przez Chińską Narodową Agencję Kosmiczną. (PAP)

Źródło informacji: PAP Nauka w Posce

Czytany 321 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 06 maj 2018 14:14

Artykuły powiązane

  • Satelita sterowany cieczą magnetyczną. SatRevolution łączy siły ze Space Garden.

    W maju wynieśli prototyp pierwszego polskiego satelity obserwacyjnego do stratosfery, dziś łączą siły z rzeszowską spółką kosmiczną, która jako pierwsza w Europie odtwarza warunki panujące na Marsie i Księżycu – SatRevolution podpisał umowę o współpracy ze Space Garden. Wszystko po to, by wesprzeć projekt KRAKsat – jednego z pierwszych skonstruowanych w Polsce satelitów typu CubeSat i pierwszego na świecie, który do sterowania swoim położeniem wykorzystywał będzie ciecz magnetyczną.

  • Baza Lunares w Pile rozpoczyna nowy sezon "pozaziemskich" misji.

    W księżycowo-marsjańskiej bazie Lunares w Pile (Wielkopolskie) rozpoczyna się nowy sezon "pozaziemskich" misji. Habitat Lunares to symulowana baza kosmiczna i laboratorium badawcze; przedsięwzięcie uruchomiono w ubiegłym roku na terenie byłego lotniska wojskowego.

  • Airbus otrzymuje od ESA zlecenie na dwa projekty badawcze w ramach misji Mars Sample Return.

    Airbus uzyskał od Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) dwa zlecenia, obejmujące zaprojektowanie łazika marsjańskiego Sample Fetch Rover oraz statku Earth Return Orbiter. Obie konstrukcje będą miały decydujące znaczenie dla misji Mars Sample Return, polegającej na dostarczeniu próbek z Marsa na Ziemię przed końcem następnej dekady. W kwietniu 2018 r. NASA i ESA podpisały list intencyjny w tej sprawie.

  • Airbus i ONZ łączą siły przy międzynarodowej eksploracji kosmosu.

    Podczas konferencji UNISPACE+50, zorganizowanej w ramach obchodów półwiecza międzynarodowej współpracy na polu eksploracji przestrzeni kosmicznej, Grupa Airbus i Biuro ONZ do spraw Przestrzeni Kosmicznej (UNOOSA) podpisały protokół ustaleń w przedmiocie wspólnych prac nad stworzeniem zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się odpowiednich ram do prowadzenia badań nad mikrograwitacją i wynikającymi z niej korzyściami. Dokument, którego ważność ma być przedłużana co pięć lat, zawiera również postanowienia o dążeniu do umożliwienia beneficjentom programu wykorzystania danych gromadzonych w wyniku obserwacji Ziemi z kosmosu oraz o wsparciu dla misji Organizacji Narodów Zjednoczonych, jej wyspecjalizowanych agencji i państw członkowskich.

  • Michał Klimaszewski mistrzem Polski akrobacji szybowcowych.

    W minionych dniach na terenie Aeroklubu Pomorskiego, odbyły się 23 mistrzostwa Polski akrobacji szybowcowych. Pilot Aeroklubu Częstochowskiego zdobył tytuł mistrza Polski w klasie advanced, wygrywając wszystkie konkurencje z przewagą 5-7 punktów, nad pozostałymi uczestnikami.

  • Na Podkarpaciu startuje projekt, który łączy branżę lotniczą i turystyczną.

    29 czerwca br. w Podkarpackim Parku Naukowo-Technologicznym „Aeropolis” w Jasionce k. Rzeszowa podpisano umowę o dofinansowanie projektu „Europejskie Centrum Symulatorów Lotniczych”. Jego celem jest wprowadzenie na rynek marki „Royal Fly” związanej z usługami symulatorów lotniczych w obszarach edukacyjno-szkoleniowym i rozrywkowym. O realizacji projektu na Podkarpaciu zadecydowały unikalne zaplecze techniczne oraz jakość kapitału ludzkiego.

  • Ruszyła platforma CREODIAS, największe przedsięwzięcie polskiej branży kosmicznej.

    Natychmiastowy, prosty i wygodny dostęp do danych z europejskich satelitów programu Copernicus oraz nowatorskie rozwiązanie stawiające Polaków w gronie najlepszych na świecie firm oferujących rozwiązania chmurowe. Oto wyróżniki uruchomionej podczas konferencji we włoskim Baveno platformy CREODIAS, stworzonej przez konsorcjum z wiodącą rolą polskich firm technologicznych.

  • Polska Agencja Kosmiczna nawiązuje kontakty z NASA.

    Rozpoczęcie rozmów z NASA na temat podjęcia szerszej współpracy polsko-amerykańskiej w dziedzinie działalności kosmicznej jest jednym z głównych wyników udziału delegacji Polskiej Agencji Kosmicznej w konferencji Organizacji Narodów Zjednoczonych UNISPACE+50 w Wiedniu.

  • Por. Lukas Maciejewski, pilot Royal Navy o polskich korzeniach.

    Jego dziadek wyemigrował do Anglii po wojnie. Teraz on przyleciał do jego ojczyzny, aby wziąć udział w ćwiczeniu Tiger Meet. Poznajcie porucznika Lukasa Maciejewskiego z 814 Eskadry Królewskiej Marynarki Wojennej. Opowiada nam o operacjach, które realizowały „latające tygrysy”, a także o tym, jak w jego domu kultywowane są polskie tradycje.

  • Profesjonaliści polskiego sektora kosmicznego oraz uczestnicy programu stażowego na warsztatach w ILOT.

    Pozyskiwanie talentów do podmiotów tworzących polski sektor kosmiczny – to cel organizowanego przez Agencję Rozwoju Przemysłu i Związek Pracodawców Sektora Kosmicznego programu stażowego „Rozwój kadr sektora kosmicznego”, którego uczestnicy wraz z członkami Stowarzyszenia Profesjonalistów Sektora Kosmicznego wzięli udział w warsztatach zorganizowanych w Instytucie Lotnictwa. 22 czerwca 2018 roku członkowie obu grup odwiedzili Instytut Lotnictwa, gdzie wzięli udział w warsztatach na temat rakiet sondujących. Koordynatorami spotkania byli inżynierowie Zakładu Technologii Kosmicznych.

Top