piątek, 06 lipiec 2018 14:18

Katastrofa myśliwca MiG-29. Przyczyny wypadku są nadal nieznane.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Grafika: 22BLT Grafika: 22BLT

Tuż przed 2 w nocy w okolicach Pasłęka w województwie warmińsko-mazurskim podczas lotu szkolnego rozbił się myśliwiec MiG-29 z 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego z Malborka. – Pilot katapultował się, ale niestety nie przeżył wypadku. Sprawę wyjaśni Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego – mówi mjr Dariusz Kurowski z Dowództwa Generalnego.

W nocy z czwartku na piątek, o godzinie 1.57 doszło do wypadku lotniczego. W miejscowości Pasłęk na Mazurach, podczas lotu szkolnego rozbił się myśliwiec MiG-29 należący do 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego z Malborka. Pilot katapultował się w pobliżu miejscowości Sakówko, 18 kilometrów od Malborka. Wrak samolotu znaleziono na polu, kilkaset metrów od zabudowań. Maszyna zapaliła się po uderzeniu w ziemię.

Niestety pilot nie przeżył katapultowania. Na miejsce zdarzenia natychmiast przyjechały służby ratunkowe: pogotowie i straż pożarna. Lekarz potwierdził zgon pilota po 2.30 w nocy. – Okoliczności wypadku nie są znane. Sprawę wyjaśni Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego – mówi mjr Dariusz Kurowski z Dowództwa Generalnego RSZ. – Nie możemy w tej chwili spekulować. Trzeba poczekać chociażby na przeanalizowanie korespondencji, jaką pilot prowadził z wieżą kontroli lotów – dodaje rzecznik.

– Jesteśmy myślami z rodziną i bliskimi. Państwo polskie objęło opieką najbliższych tragicznie zmarłego pilota. Rozmawiałem z płk. Robertem Cierniakiem, przewodniczącym Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Komisja rozpoczęła już pracę. Do czasu wyjaśnienia przyczyn tej katastrofy loty z wykorzystaniem MiG-29 zostały wstrzymane – powiedział minister Mariusz Błaszczak na konferencji prasowej ws. katastrofy pod Pasłękiem. – To dla mnie i wszystkich żołnierzy sił zbrojnych olbrzymia tragedia. Wyrażam swoje kondolencje dla rodziny tragicznie zmarłego pilota i dla całej naszej wojskowej rodziny. Zbyt wcześnie, by mówić o przyczynach, teraz nasze czynności skupiamy na pomocy rodzinie – dodał gen. broni Jarosław Mika, dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych.

Za sterami myśliwca MiG-29 siedział doświadczony pilot. Lotnik w powietrzu spędził ponad 800 godzin, w tym ponad 500 za sterami MiG-a. Wielokrotnie pełnił dyżury bojowe, brał udział w krajowych i zagranicznych ćwiczeniach lotniczych. Służył także w składzie PKW "Orlik", w ramach natowskiej misji Baltic Air Policing na Litwie.

Rodzina zmarłego została powiadomiona o wypadku i została objęta opieką psychologiczną. Pilot pozostawił żonę i dwoje dzieci.

– MiG-29 jest samolotem, który pozostaje w służbie od 29 lat. Jest samolotem bardzo bezpiecznym, a ta katastrofa to pierwsze tego typu zdarzenie na tym typie statku powietrznego – mówił płk pil. Maciej Trelka, szef Zarządu Działań Lotniczych Inspektoratu Sił Powietrznych. – Bardzo proszę wszystkich o niekomentowanie tej sprawy, dopóki komisja powołana do tego celu nie wyjaśni przyczyn zdarzenia – zaapelował oficer.

Samoloty MiG-29 stacjonują w dwóch bazach lotnictwa taktycznego: 23 w Mińsku Mazowieckim i 22 w Malborku. Obok F-16, MiG-i tworzą siłę bojową polskiego lotnictwa wojskowego. Maszyny sprawdziły się podczas wielu międzynarodowych szkoleń samolotów myśliwskich i wojskowych misji. Jednym z podstawowych zadań MiG-ów 29 jest pełnienie dyżurów bojowych w ramach natowskiej misji Baltic Air Policing, która trwa nieprzerwanie od 2004 roku. Głównym zadaniem Polaków jest nadzorowanie przestrzeni powietrznej nad krajami bałtyckimi.

Do wypadku lotniczego z udziałem MiG-a-29 doszło także kilka miesięcy temu. 18 grudnia 2017 samolot należący do 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego rozbił się podczas podejścia do lądowania, ok. 8 kilometrów przed pasem startowym w Mińsku. Pilot przeżył wypadek.

Źródło informacji: Polska-zbrojna.pl

Czytany 1339 razy Ostatnio zmieniany piątek, 06 lipiec 2018 14:29

Artykuły powiązane

  • Samoloty Su-22 i MiG-29 – flota powietrzna znów w komplecie.

    Po czterech miesiącach samoloty MiG-29 wróciły do służby. Myśliwce zostały uziemione po lipcowym wypadku, w którym zginął kpt. Krzysztof Sobański. – Pewny jestem, że ich załogi są bezpieczne. Nigdy nie naraziłbym życia pilotów – zapewnia gen. bryg. pil. Jacek Pszczoła, inspektor sił powietrznych. Komisja Badania Wypadków Lotniczych nadal jednak pracuje. Niestety, nie wiadomo, kiedy poznamy jej raport końcowy.

  • Oświadczenie Zarządu Wojskowych Zakładów Lotniczych Nr 2 S.A. w sprawie "Fotela śmierci...".

    W oświadczeniu umieszczonym na stronie zakładów możemy przeczytać: - "Informujemy, że opublikowany 6 listopada 2018 r. na portalu Onet.pl artykuł pt. „Fotel śmierci. Dlaczego zginął kapitan Sobański?” autorstwa Edyty Żemły i Marcina Wyrwała zawiera niepotwierdzone tezy i jest oparty na spekulacjach i opiniach osób, które od kilkunastu lat znajdują się poza strukturami SZ RP."

  • Czy to samolot spadł do jeziora Sarbsk? Istnieją różne hipotezy.

    Wczoraj o godz. 19.30 mieszkaniec Nowęcina powiadomił służby ratownicze, że widział jak prawdopodobnie w okolice jeziora Sarbsko spadł mały samolot. Najpierw miał on zapalić się w powietrzu, a następnie uderzyć, czemu miał towarzyszyć ogromny huk. Podobną wersję zdarzeń potwierdziły także inne osoby, które miały widzieć tą katastrofę. Nikt jednak nie był w stanie potwierdzić dokładnej lokalizacji.

  • Crashtest drona i samolotu. DJI oskarża autorów testu o sianie pianiki.

    We wrześniu środowisko droniarzy obiegł film prezentujący skutki kolizji popularnego drona DJI ze skrzydłem samolotu. W odpowiedzi DJI oskarża naukowców o stronniczość i żąda usunięcia publikacji z internetu.

  • Samolot AT-6 w malowaniu niemieckiego Luftwaffe z II WŚ spadł na autostradę.

    Samolot w tym malowaniu, co było zaskoczeniem dla kierowców, spadł na autostradzie do Los Angeles w Kalifornii.

  • Chciał sprawdzić jak lata się paralotnią ... skończył w szpitalu.

    Obrażeniami ciała zakończyła się próba nauki sterowania paralotnią dla 46 letniego mieszkańca Lublina. Policjanci ustalili, że mężczyzna paralotnię kupił kilka tygodni wcześniej na jednym z portali ogłoszeniowych. Nie mając doświadczenia sam postanowił poćwiczyć stawianie paralotni i sterowanie. Gdy rozłożył skrzydło paralotni gwałtowny podmuch wiatru poderwał go do góry na wysokość ok. 5 metrów po czym skrzydło skręciło i mężczyzna upadł na ziemię.

  • Jak doszło do wypadku RWD-5 opisuje pasażer samolotu - Zbyszek Sułkowski.

    "Poniżej publikujemy tekst Zbyszka Sułkowskiego – członka załogi RWD -5 – który uległ wypadkowi w dniu 1 września 2018 roku na lotnisku Aleksandrowice w Bielsku-Białej. Tekst jest znakomity, bo Zbyszek ma świetne pióro . Tak więc – czytajmy!" - pisze Leszek Mańkowski z Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa.

  • Już 9 lat minęło od tragicznej katastrofy Su-27 podczas Air Show w Radomiu.

    25 sierpnia, w dniu rozpoczęcia Międzynarodowych Pokazów Lotniczych Air Show 2018 w Radomiu, odbyła się uroczystość złożenia wieńców pod pomnikiem białoruskich lotników, którzy zginęli podczas pokazów w 2009 roku.

  • Komunikat w sprawie zdarzenia lotniczego z udziałem śmigłowca Mi-2.
    We wtorek, 21 sierpnia, na lotnisku 56. Bazy Lotniczej w Latkowie koło Inowrocławia doszło do zdarzenia lotniczego z udziałem śmigłowca Mi-2.Do zdarzenia doszło po godzinie 19.00, w trakcie wykonywania lotu szkolnego.
  • Centralna Baza Zgłoszeń – łatwiejsze zgłaszanie zdarzeń lotniczych on-line.

    Od 1 września 2018 r. Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) wraz z Państwową Komisją Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL) uruchamia system Centralnej Bazy Zgłoszeń (CBZ) dla zgłaszania zdarzeń lotniczych, zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) NR 376/2014 z dnia 3 kwietnia 2014 r. w sprawie zgłaszania i analizy zdarzeń w lotnictwie cywilnym oraz podejmowanych w związku z nimi działań następczych. Dzięki temu systemowi każda organizacja będzie mogła przesyłać informację o zdarzeniu bezpośrednio do PKBWL (jako podmiotu badającego zdarzenie lotnicze), jak i do ULC (jako organu prowadzącego nadzór lotniczy). Zgłoszenie wymaga wypełnienia tylko jednego formularza online, bez konieczności wysyłania wielu różnych dokumentów oddzielnie.

Top