piątek, 20 lipiec 2018 16:10

Zajęcia w Nowym Mieście nad Pilicą miały wyłonić najlepszych kandydatów na pilotów wojskowych.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Foto: Piotr Raszewski Foto: Piotr Raszewski

Kilka tysięcy startów i lądowań, kilkunastu instruktorów i ponad sto osób marzących o służbie w siłach powietrznych. W Nowym Mieście nad Pilicą zakończyło się miesięczne szkolenie sprawdzające, czy kandydaci na studentów dęblińskiej Szkoły Orląt nadają się na wojskowych pilotów. To obowiązkowy etap rekrutacji do Wyższej Szkoły Oficerskiej na specjalność – pilot.

– Na początku jest ciężko, ale z każdym lotem coraz łatwiej. Gdy jesteśmy w powietrzu, emocje są ogromne. Dopiero na ziemi można na spokojnie wszystko przemyśleć i przeanalizować swoje zachowanie w kabinie – zwierza się Dawid Paduch z Kraśnika tuż po opuszczeniu kabiny Cessny 150. Takich maszyn na lotnisku w Nowym Mieście było kilka. Przez miesiąc, praktycznie co chwila, każda z nich wzbijała się w powietrze. W maszynie z prawej strony siedział kursant, po lewej miejsce zajmował instruktor. – W szczytowym momencie mieliśmy tu nawet 11 osób odpowiadających za szkolenie. W sumie od połowy czerwca wykonaliśmy kilka tysięcy operacji lotniczych, czyli startów i lądowań – wylicza instruktor pilot Stanisław Lizak, szef szkolenia praktycznego Akademickiego Centrum Szkolenia Lotniczego w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie.

W ciągu miesiąca instruktorzy z ACSL przeszkolili 120 osób. Choć w tym przypadku szkolenie to nazwa nie do końca adekwatna, chodziło bowiem głównie o sprawdzenie predyspozycji tych, którzy marzą o karierze pilota wojskowego. – Zależało nam na wychwyceniu tych najzdolniejszych. Dzięki takiej selekcji możemy już na tym etapie wykluczyć z nauki tych zdecydowanie słabszych – wyjaśnia Stanisław Lizak. – Każdy następny dzień studiów jest tylko trudniejszy, więc jeśli teraz kandydat nie potrafi opanować podstawowych elementów lotu, z dużą dozą prawdopodobieństwa nie będzie też w stanie ukończyć nauki w naszej uczelni – dodaje.

W Nowym Mieście nad Pilicą instruktorzy szukali najlepszych, jednak na każdym kroku podkreślali, że ewentualna negatywna ocena umiejętności kursanta nie musi oznaczać końca marzeń o lataniu. – My nie stwierdzamy, że kandydat nie może zostać pilotem. Przecież każda z odrzuconych przez nas osób może szkolić się prywatnie i realizować swoje pasje – zaznacza płk pil. rez. dr Marek Bylinka, szef instruktorów szkolenia na symulatorach w ACSL w Dęblinie. – Chodzi o oszczędność uczelnianych pieniędzy, jak również o uniknięcie późniejszych rozczarowań. Często jest tak, że ten, kto dostanie się do Szkoły Orląt, uważa, że na pewno będzie pilotem wojskowym. W pewnym momencie zderza się jednak z trudami studiów, zostaje odrzucony i wtedy zaczynają się dla niego problemy – zauważa instruktor.

Podczas szkolenia jego uczestnicy zapoznawali się m.in. ze statkiem powietrznym, z infrastrukturą oraz procedurami lotniskowymi oraz zasadami obowiązującymi w szkoleniu lotniczym. Każdy spędzał sześć godzin w powietrzu. Jeśli jednak kandydat miał doświadczenie w pilotowaniu samolotów, instruktorom do jego oceny wystarczyło zaledwie 120 minut lotu. W tym czasie przyglądali się, czy kursant jest w stanie opanować przewidziane w programie operacje. Początkowo były to: lot do strefy, lot prosty, wykonywanie zakrętów, wznoszenie, zniżanie oraz wyprowadzanie na kierunki. Później: start, budowa kręgu nadlotniskowego i procedura lądowania. Dla ochotników najtrudniejsze było jednak coś innego. – Najwięcej kłopotów sprawiała orientacja w terenie. Do tego jednoczesna obserwacja parametrów pracy silnika. Już teraz wiem, że podzielność uwagi to w pracy pilota rzecz niezbędna – mówi Szymon Glazik, jeden z kandydatów na pilota wojskowego. Z kolei Jakub Makówczyński zaznacza: – Tu po raz pierwszy usiadłem za sterami. Gdy wzniosłem się w powietrze i musiałem zapanować nad maszyną, pojawił się lekki strach. Za chwilę zastąpiła go jednak niecodzienna ekscytacja.

Szkolenie sprawdzające w Nowym Mieście nad Pilicą rozpoczęło się w połowie czerwca, a zakończyło w drugim tygodniu lipca. Z grona 120 kandydatów pozytywnie ukończyło je 112 osób. Sześciu kandydatów otrzymało wynik negatywny, natomiast dwójka sama zrezygnowała jeszcze w trakcie zajęć. To statystyki nieco lepsze niż w roku poprzednim, gdy na 150 uczestników szkolenia, odpadło 12 osób. – Tegoroczna grupa to ludzie, którzy faktycznie widzą się w lotnictwie wojskowym. Byliśmy zaskoczeni poziomem, jaki prezentowali na koniec szkolenia. Przykładali się bardzo do zajęć, bo przecież ich marzeniem są studia w naszej uczelni – podsumowuje Stanisław Lizak, szef szkolenia praktycznego Akademickiego Centrum Szkolenia Lotniczego w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie.

Piotr Raszewski
autor zdjęć: Piotr Raszewski
Źródło: Polska-zbrojna.pl
Czytany 569 razy Ostatnio zmieniany piątek, 20 lipiec 2018 16:15

Artykuły powiązane

  • Wernisaż: Historia Polskiego Lotnictwa Wojskowego w Muzeum Sił Powietrznych.

    Muzeum Sił Powietrznych z Okazji 100 Lecia Lotnictwa Wojskowego Polski zaprasza uroczyste otwarcie wystawy „Historia polskiego lotnictwa wojskowego”. Wystawa stała przedstawia historię powstania i najważniejsze etapy dziejów polskich skrzydeł, aż po czasy współczesne. Nowa aranżacja została wykonana z okazji jubileuszu Stulecia Polskiego Lotnictwa Wojskowego. Powstała dzięki pracy koncepcyjnej wszystkich pracowników Muzeum Sił Powietrznych, przy nieocenionym wsparciu placówek muzealnych, kolekcjonerów i historyków lotnictwa, a przede wszystkim żołnierzy i pracowników Wojska Polskiego.

  • W listopadzie w Szkole Podoficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie kursy podoficerskie rozpocznie 56 cywilnych kandydatów.

    Trwa nabór kandydatów na kurs podoficerski w Szkole Podoficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Tym razem oferta jest adresowana wyłącznie do cywili. Aplikować na szkolenie można do 20 sierpnia. Kursy dziewięciomiesięczny i roczny mają się rozpocząć już jesienią. Absolwenci zostaną zatrudnieni na stanowiskach związanych z obsługą ruchu lotniczego i sprzętu lotniczego.

  • Święto Wojska Polskiego w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie.

    W środę 15 sierpnia z okazji święta Wojska Polskiego zapraszamy do odwiedzenia Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie oraz oddziału w Koszalinie - Muzeum Obrony Przeciwlotniczej. Po raz kolejny odbędzie się "Piknik w Mundurze". w godzinach 15:00 – 18:00 w Muzeum Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie, ul. Wojska Polskiego 70.

  • Emirates rośnie w siłę i rekrutuje nowych członków załogi pokładowej w Warszawie i Wrocławiu.

    Emirates, jedna z największych na świecie linii lotniczych, poszukuje kandydatów z Polski, którzy dołączą do jej międzynarodowej załogi. Już niebawem dubajski przewoźnik zorganizuje spotkania rekrutacyjne. Pierwsze z nich odbędzie się 25 sierpnia o g. 8:00 we wrocławskim hotelu Sofitel Wrocław Old Town (ul. Świętego Mikołaja 67), kolejne rozpocznie się 28 sierpnia o g. 8:00 w Hilton Warsaw Hotel & Convention Centre w Warszawie (ul. Grzybowska 63).

  • Program Air Show Radom 2018. Obchody 100-lecia lotnictwa wojskowego także w Dęblinie.

    W Dęblinie będzie można zwiedzić natowski samolot wczesnego ostrzegania Awacs, a podczas pokazów Air Show w Radomiu zobaczyć tą maszynę na niebie. Swój udział w pokazach potwierdzili oficjalnie amerykanie. Znane są też szczegóły i atrakcje centralnych obchodów rocznicy 100 - lecia polskiego lotnictwa wojskowego, które odbędą się 23 i 24 sierpnia w Dęblinie.

  • 24 sierpnia w Dęblinie M-346 otrzyma imię „Bielik”. To część obchodów 100-lecia Lotnictwa Wojskowego.

    Iskry, Orliki, śmigłowce Mi-2 i Puszczyk SW-4, Mastery oraz Bryzy – między innymi takie maszyny będzie można obejrzeć z bliska podczas obchodów 100-lecia Polskiego Lotnictwa Wojskowego. 23 i 24 sierpnia w Dęblinie będą świętować żołnierze w stalowych mundurach. Okolicznościowy album z unikatowymi zdjęciami przygotowuje także redakcja „Polski Zbrojnej”.

  • Jeżeli przepisy wejdą w życie, do czterech akademii wojskowych dołączy kolejna. Szkoła Orląt będzie Lotniczą Akademią Wojskową.

    Od 1 października Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych w Dęblinie ma stać się Lotniczą Akademią Wojskową. Odpowiedni projekt przepisów w tej sprawie przygotowało Ministerstwo Obrony Narodowej. – To zasługa wszystkich ludzi, którzy przez niemal 100 lat funkcjonowania uczelni budowali jej historię i potencjał. Dla nas oznacza to większa odpowiedzialność, ale też większy prestiż i możliwości – mówi gen. bryg. pil. dr Piotr Krawczyk, rektor-komendant Szkoły Orląt.

  • Płk pil. Artur Kałko dowódcą Akademickiego Centrum Szkolenia Lotniczego.

    Płk pil. Artur Kałko został dowódcą Akademickiego Centrum Szkolenia Lotniczego Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych (ACSL WSOSP). Rektor-Komendant gen. bryg. pil. dr Piotr Krawczyk wielokrotnie podkreślał znaczący dorobek zawodowy nowego dowódcy ACSL oraz jego wyjątkowe umiejętności i wiedzę. Pułkownik Kałko to pilot klasy mistrzowskiej. W jego żyłach płynie paliwo lotnicze, o czym świadczy doskonały lotniczy życiorys – podkreślał Rektor-Komendant.

  • Historyczny samolot w Szkole Orląt. Stanął przed Pałacem Jabłonowskich w Dęblinie.

    Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych sfinalizowała unikatowy projekt – wykonanie i montaż repliki samolotu PZL P.11c. Przedsięwzięcie nadzorował Prorektor ds. kształcenia i studenckich płk dr inż. Adam Wetoszka.

  • Lotnictwo wojskowe po wielu latach wraca do Nowego Miasta nad Pilicą.

    Kilkunastu podchorążych z Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie szkoli się na lotnisku w Nowym Mieście nad Pilicą. Wojsko nie prowadziło tu ćwiczeń od kilkunastu lat. Teraz jednak po wyremontowaniu infrastruktury kandydaci na żołnierzy zawodowych zdobywają tu swoje pierwsze licencje pilotów.

Top