czwartek, 26 lipiec 2018 09:16

Amerykańska armia znów modernizuje śmigłowce Apache i Chinook.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Ewolucja zamiast rewolucji – tą zasadą bardzo często kierują się amerykańscy wojskowi podczas modernizacji uzbrojenia. Tak też się stało w przypadku dwóch podstawowych śmigłowców wojsk lądowych – uderzeniowych AH-64 Apache oraz transportowych CH-47 Chinook. Zamiast kupować nowe typy maszyn, Amerykanie po raz kolejny zdecydowali o unowocześnieniu służących w linii konstrukcji.

Amerykańscy wojskowi wychodzą z założenia, że największy budżet obronny świata nie jest wystarczającym powodem, by rzucać się na każdą nowinkę sprzętową i na siłę wdrażać ją do służby. Często działają w myśl zasady, że skoro działa i działa dobrze, to lepiej unowocześnić niż kupić nowy sprzęt i borykać się ze wszystkimi problemami wieku dziecięcego prototypowych konstrukcji. Doskonałym tego przykładem są czołgi Abrams. Maszyny te, mimo że za trzy lata rozpoczną piątą dekadę służby w US Army, nadal są podstawowym orężem tamtejszych wojsk pancernych. Obecnie trwa program ich głębokiej modernizacji, a pakiet SEP v3, jak sama nazwa wskazuje, jest już trzecim realizowanym od 1999 roku.

Podobną politykę można zaobserwować w innym rodzaju sprzętu – śmigłowcach. Amerykanie zamiast wymieniać podstawowe maszyny wojsk lądowych – uderzeniowe AH-64 Apache Longbow oraz transportowe CH-47 Chinook – wolą je po raz kolejny w ciągu kilku już dekad ich służby zmodernizować.

Niszczyciele czołgów

AH-64 Apache to obecnie podstawowy wiropłat uderzeniowy amerykańskiej armii. Tamtejsze wojska lądowe mają ich łącznie około 700 sztuk. Apache nie jest konstrukcją nową. Przetarg na śmigłowiec uderzeniowy dla wojsk lądowych (z najważniejszym zadaniem – zwalczaniem czołgów) Pentagon ogłosił w 1972 roku. Cztery lata później, w 1976 roku, jako jego zwycięzcę wskazano wiropłat 97/YAH-64 opracowany przez firmę Hughes.

Wybór nie oznaczał jednak uruchomienia produkcji seryjnej, a dopiero początek przeróbek i zmian pod dyktando armii. Zakończyły się one dopiero w 1984 roku, kiedy to US Army dała zielone światło do wdrażania maszyn – ochrzczonych jako AH-64 Apache – do służby. Pierwsza jednostka: 7 Batalion z 17 Brygady Kawalerii rozpoczęła na nich szkolenie w 1986 roku. W tym samym roku ich producent, firma Hughes Helicopters, została przejęta przez koncern McDonnell Douglas.

Bardzo szybko AH-64 Apache doczekały się pierwszej modernizacji. Zaledwie rok po wejściu do służby zdecydowano, że potrzebują nie tylko nowego radaru, ale również nowych pocisków przeciwpancernych Hellfire AGM114L (naprowadzanych na cel radarowym systemem Longbow Hellfire Modular Missile System). Tak ulepszona wersja AH-64 Apache otrzymała nazwę dodatkową Longbow.

Najnowsza wersja Apache, opracowana na początku tej dekady, nosi nazwę AH-64E Guardian. Śmigłowiec wyposażony jest w nowoczesny, sieciocentryczny system dowodzenia i kierowania walką, umożliwiający nie tylko skuteczniejszą walkę, ale również dowodzenie różnego typu dronami (zarówno lądowymi, jak i powietrznymi). AH-64E Guardian uzbrojony jest w pociski Hellfire, rakiety AIM-92 Stinger, Hydra 70 oraz działko o kalibrze 30 mm. Największe zmiany w stosunku do poprzedników zaszły jednak w napędzie. Maszynę wyposażono nie tylko w kompozytowe łopaty, ale przed wszystkim w mocniejszy zespół napędowy, złożony z dwóch silników GE T700-701D o mocy 1470 kW każdy. Dzięki nim można AH-64E rozpędzić do 300 km/h (prędkość przelotowa).

W 2011 roku amerykańska armia zdecydowała, że do standardu AH-64E Guardian zmodernizowane zostaną 634 sztuki modelu AH-64D z prawie 700, które posiada US Army. Pozostałe zostaną (ze względu na zły stan techniczny) zutylizowane lub sprzedane, a w ich miejsce wojsko kupi ponad 50 fabrycznie nowych AH-64Es. Pierwsze unowocześnione Apache zostały przekazane wojsku, a dokładniej jednostce 1-229th Attack Reconnaissance Batallion Tiger Sharks, w marcu 2013 roku. W ubiegłym roku Boeing (który obecnie produkuje te śmigłowce) otrzymał wart prawie 3,5 mld dolarów kontrakt na przebudowę prawie 250 AH-64D Apache Longbow do wersji AH-64E Guardian.

Latająca ciężarówka

Identyczną strategię, jak w przypadku „Apaczy”, amerykańscy wojskowi zastosowali wobec innego podstawowego śmigłowca tamtejszych wojsk lądowych, a mianowicie transportowego CH-47 Chinook. To jeszcze starsza maszyna. Pierwszy model, oznaczony jako CH47A, oblatano w 1961 roku, a test bojowy przeszedł w czasie wojny w Wietnamie (w 1966 roku). Podczas trwającej już sześć dekad służby w US Army śmigłowiec był wielokrotnie modernizowany i ulepszany. Do końca lat siedemdziesiątych opracowano trzy pakiety usprawnień i śmigłowce te otrzymywały oznaczenia CH-47B, CH-47C i CH-47D. Ten ostatni model wszedł do linii w 1979 roku i zgodnie z decyzją dowództwa, stopniowo do tego standardu modyfikowane były wszystkie maszyny wersji A, B i C.

Praca inżynierów z końca lat siedemdziesiątych okazała się na tyle dobra, że przez kolejne piętnaście lat Pentagon nie musiał myśleć o ich następcach. Dopiero wojny w Iraku wykazały, że Chinooki zaczęły odstawać od wymagań pola walki. Wojsko potrzebowało transportowca rozwijającego większą prędkość przelotową i z większym udźwigiem. W maju 1998 roku Boeing, producent CH-47 Chinook, otrzymał z Departamentu Obrony zlecenie opracowania zmodernizowanego Chinooka, który otrzymał oznaczenie CH-47F Improved Cargo Helicopter (ICH).

Nową maszynę oblatano trzy lata później. Dzięki przekonstruowaniu kadłuba i wymianie silników na mocniejsze: Honeywell T55-GA-714A, śmigłowiec znacząco zyskał na możliwościach operacyjnych. W nowej wersji osiąga nie tylko prędkość 302 km/h, ale ma również udźwig 10,89 t – co pozwala mu zabrać na pokład pięćdziesięciu pięciu w pełni uzbrojonych i wyposażonych żołnierzy, bądź haubicę kal. 155 mm M777 na podwieszanych hakach. Zmiany zaszły także w awionice maszyny. Dzięki kokpitowi z systemem Rockwell Collins Common Avionics Architecture System (CAAS) pilotowanie go stało się znacznie bezpieczniejsze.

Po piętnastu latach używania wersji CH-47F (do służby trafiło ich już ponad 300), amerykańska armia znów zapragnęła ulepszyć swoje „latające ciężarówki”, jak nazywane są te maszyny. W ubiegłym roku Boeing otrzymał wartą prawie 300 mln dolarów umowę na opracowanie nowej wersji tego wiropłatu – CH-47F Chinook Block II. Oprócz tradycyjnych oczekiwań, aby latał on szybciej, wyżej i z większym ładunkiem (minimum 700 kg więcej), tym razem zażyczono sobie również, aby była to maszyna tańsza w eksploatacji od poprzednika, czyli modelu CH-47F Chinook Block I.

Zgodnie z planem Pentagonu pierwsze Chinooki Block II mają wejść do służby w 2023 roku. I wszystko wskazuje na to, że termin ten zostanie dotrzymany. Pod koniec czerwca br. Boeing poinformował bowiem, że montaż pierwszego, prototypowego wiropłatu już się rozpoczął. Testy w locie powinny zacząć się w połowie przyszłego roku i potrwają około dwóch lat. Do standardu Block II mają zostać przerobione wszystkie maszyny posiadane przez amerykańską armię – 500 sztuk. Gdy proces ten zostanie zakończony, pod koniec lat dwudziestych do służby ma wejść trzeci pakiet modernizacyjny modelu CH-47F Chinook.

Krzysztof Wilewski
autor zdjęć: US Army, US Air Forces
Źródło informacji: Polska-zbrojna.pl
Czytany 355 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 26 lipiec 2018 09:22

Artykuły powiązane

  • Lockheed Martin zmodernizował 52 samoloty C-5M Super Galaxy.

    Lockheed Martin dostarczył do tej pory 52 transportowce C-5M Super Galaxy zmodernizowane w ramach programu poprawy i niezawodności Sił Powietrznych USA. Dostarczenie kończy aktualizację RERP, która przedłuża żywotność floty C-5 do 2040 roku.

  • Leonardo i PGZ podpisały list intencyjny w sprawie śmigłowca bojowego AW249.

    Leonardo i Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. (PGZ) podpisały w środę List Intencyjny określający zasady współpracy w ramach programu AW249 – najnowszego śmigłowca bojowego obecnie będącego na etapie prac projektowych - mającego zaspokoić zapotrzebowanie Wojska Polskiego na nowy śmigłowiec bojowy.

  • Produkcja pierwszego z trzech śmigłowców rozwojowych CH-47F Block II zbliża się do końca.

    Boeing i US Army wczoraj świętowały ważny kamień milowy programu CH-47F Block II wraz z przygotowaniem pierwszego śmigłowca do końcowego montażu. "CH-47F Block II przedstawia przyszłą gotowość ciężkich śmigłowców dźwigowych Armii Stanów Zjednoczonych i jej sojuszniczych partnerów" - powiedział pułkownik Greg Fortier, kierownik projektu armii amerykańskiej Cargo Helicopters. "Bez względu na to, czy zwiększa on całkowitą ładowność, poprawia przenoszenie, ma zmodyfikowane łopaty wirnika, czy też ustanawia nowe warunki dla nadzorowanego lotu autonomicznego, ten śmigłowiec zapewnia naziemnym dowódcom tak ogromną zdolność do wygrywania bitew na wielu polach."

  • US Army pracuje nad Apachem przyszłości. Ma być użytkowany do 2060 roku.

    Armia USA gromadzi potencjalne wymagania dotyczące kolejnej generacji śmigłowca szturmowego Boeing AH-64 Apache, który powinien pozostać w służbie prawdopodobnie do lat 60-tych XXI wieku.

  • Wykład "Modernizacja wojskowych statków powietrznych" w WZL 2.

    Wszystkich miłośników nauki Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 2 S.A. zachęcają do udziału w Festiwalu Nauki w Bydgoszczy. Pracownicy zakładów: Piotr Świątek – Kierownik Modernizacji Systemów Awioniki Samolotów oraz Jerzy Jodłowski – Kierownik Sekcji Projektowania i Wdrażania Nowych Produktów poprowadzą wykład „Modernizacja wojskowych statków powietrznych”. WZL2 zaprasza 24 maja, na godzinę 11.00 na Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy (budynek RCI, sala C8).

  • LPR otrzymało środki na budowę i modernizację baz HEMS.

    Łukasz Szumowski, minister zdrowia i Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego podpisali dziś w Warszawie umowę na realizację projektu pn. “Wsparcie baz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego – etap 1”. Przewiduje on budowę i doposażenie bazy Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego w Olsztynie (lądowisko Gryźliny), Lublinie-Świdniku, rozbudowę bazy HEMS w Płocku, budowę agregatu prądotwórczego w Sanoku oraz budowę stacji paliw w Gdańsku. Wartość projektu to ponad 23 miliony złotych.

  • Możliwości biznesowe oferowane przez H-47 Chinook obejmują produkcję, długoterminowe wsparcie i szkolenia.

    Boeing i dziesięć niemieckich firm z branży lotniczej osiągnęło dzisiaj porozumienie w sprawie szeregu możliwości biznesowych dla H-47 Chinook, maszyną rywalizującą w niemieckim konkursie śmigłowców ciężkich.

  • Zamknięcie drogi startowej nr 1 Lotniska Chopina. Odbędą się prace remontowo-modernizacyjne.
    Od 23:30 15 kwietnia do godzin porannych 29 kwietnia planowane są prace remontowo konserwacyjne na drodze startowej numer 1 (kierunek Ursynów – Ursus). W związku z tym cały ruch na lotnisku będzie odbywał się na drodze startowej numer 3 (kierunek Piaseczno – Włochy, Ochota, Bemowo).
  • Boeing kontynuuje wsparcie dla floty Chinooków z Królewskich Kanadyjskich Sił Powietrznych.

    Boeing i rząd kanadyjski zgodzili się na zmianę obowiązującej umowy w zakresie logistyki. Po wprowadzeniu poprawki o stałej wartości 313 milionów USD Boeing będzie nadal zapewniać pełną logistykę systemową, wsparcie techniczne, łańcuch dostaw, analitykę danych i usługi szkoleniowe dla floty Royal Canadian Air Force posiadającej 15 Chinooków CH-147F ze wsparciem do 2023 roku.

  • Kolejny Orlik, szósty z dwunastu, o numerze bocznym 19 dotarł do Warszawy w celu modernizacji.

    To już szósty PZL 130 Orlik w wersji TC-I, jaki trafił wczoraj (w dn. 22 marca) do Polskich Zakładów Lotniczych "Warszawa-Okęcie". Na mocy kontraktu podpisanego między zakładami a polskim MON w dniu 19 grudnia 2017 roku w sumie 12 samolotów tej wersji zostanie zmodernizowanych do wersji TC II Adwanced.

Top