sobota, 11 sierpień 2018 14:27

Jerzy Główczewski, pilot Dywizjonu 308, wziął udział w ostatniej bitwie lotniczej II wojny światowej.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Zawód pilota jest jednym z tych zawodów, o których mówi się, że podejmują się ich ludzie z powołaniem. Pan do lotnictwa przeszedł z Samodzielniej Brygady Strzelców Karpackich w 1942 roku. Czy traktuje Pan tę decyzję jako powołanie?

Mjr pil. Jerzy Główczewski: Lotnictwo było dla mnie na pewno znajomą sprzed wojny dziedziną, ale czy mogę traktować ten wybór jako powołanie – nie wiem. Wiem natomiast, że nie zamieniłbym się z nikim. Problemem jest to, że dla mnie ten proces przebiegał inaczej, niż sugeruje to pytanie. Warunki wojenne, w jakich się znalazłem, nie dawały czasu na zastanawianie się czy przemyślenie własnych wyborów. Zanim zostałem żołnierzem, przeżyłem szalenie dramatyczne dziesięć dni, gdy trzeba było nagle opuścić kraj po inwazji niemiecko-sowieckiej. Potem przyszedł roczny pobyt w Rumunii, a gdy została ona podporządkowana prawie zupełnie interesom niemieckim, udało mi się z kilkuset innymi Polakami przedostać statkiem do Konstantynopola. Z Turcji już nie było daleko do Tel Awiwu. Tam zdałem maturę w polskiej szkole i zgłosiłem się do sformowanej już polskiej Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich.

Po powrocie brygady z pustynnego frontu libijskiego skierowano mnie do podchorążówki w Palestynie. Wtedy dołączyli do nas też ci, którzy właśnie przeszli przeszkolenie i leczenie po ewakuacji tysięcy Polaków z Rosji. Po paru tygodniach kursów nastąpiła zupełnie nowa sytuacja. W ciągu jednego dnia musieliśmy podjąć decyzję, czy chcemy kontynuować szkolenie w powstającym II Korpusie Armii Polskiej na Wschodzie, czy zgłosić się na jeden z trzech innych kursów, ale już w Anglii: do brygady spadochronowej, do marynarki wojennej czy do lotnictwa. Ja wybrałem lotnictwo.

Rozpoczął Pan więc żmudną podróż z Egiptu do Anglii.

Nasza grupa, która została przewieziona pociągiem z Palestyny do Suezu w Egipcie,  składała się z 300 ochotników i siedmiu oficerów. Około 30 z nas było z dawnej brygady karpackiej, reszta przeżyła zsyłki w obozach sowieckich i medyczną rehabilitację w Iraku. Po paru tygodniach morskiej podroży mieliśmy postój w Nowym Jorku. W nowojorskim porcie, wśród wielu innych statków widzieliśmy też polskiego „Batorego”. Po przepłynięciu północnego Atlantyku, w zbrojnym konwoju kilkunastu wielkich, przemalowanych na wojskowe, statków pasażerskich z wojskiem amerykańskim, znaleźliśmy się w porcie w Liverpoolu. Jeszcze w trakcie rejsu toczyły się dyskusje o tym, gdzie kto idzie. W Szkocji zostaliśmy poddani wstępnym badaniom lekarskim. Dokąd wysyłano ochotników według przypisanych im kategorii, nikt nam nie mówił. Po dwóch tygodniach ja z kilkoma kolegami znalazłem się w ośrodku RAF-u w Black Pool nad Morzem Irlandzkim. Rozpoczęliśmy służbę od zmiany mundurów na lotnicze i jakichś kursów informacyjnych.

W Anglii zaczęliście intensywne szkolenie lotnicze.

Programu studiów, ich lokalizacji i czasu trwania nigdy chyba nie poznałem do końca. Wszystko było tajemnicą wojskową. Po pewnym czasie, przeważnie poświęcanym na musztrę, około 50 wybranych ochotników zostało wysłanych do Hucknall koło Notthingham na dalsze studia naziemne. Dowódcą tej jednostki był mjr Karczmarczyk, znany mi sprzed wojny, który poinformował mnie o niedawnej śmierci płk. Stanisława Skarżyńskiego, dobrego przyjaciela rodziny. Odmówił mi jednak przelotu jego treningowym samolotem. Musiałem czekać na właściwy moment. Nastąpił on dopiero pod koniec czerwca 1943 roku, po odbyciu paru innych polskich teoretycznych kursów w rożnych   miejscowościach Wielkiej Brytanii.

Jak wyglądało szkolenie?

Podzielone było na dwa główne profile: dla przyszłych pilotów myśliwców i samolotów bombowych, tzw. wielosilnikowców. Moj pierwszy samodzielny lot, na samolocie De Havilland Tiger Moth, pozostał mi w pamięci do dzisiaj. Podstawę następnego etapu szkolenia stanowiło poznanie myśliwca Spitfire. Zaawansowane ćwiczenia na spitfire’ach zaczęły się dla naszej grupy, liczącej około 40 pilotów, włączając w nią sześciu instruktorów, 23 czerwca i trwały do 20 sierpnia 1944 roku. Obejmowały wszystkie możliwe warunki lotu – indywidualnego i grupowego. Nisko nad ziemią i wysoko, gdzie była wymagana maska tlenowa. Doliczyć trzeba loty i akrobacje indywidualne, jak również zbiorowe, liczące około 12 maszyn w zwartym łańcuchu, jedna za drugą. Na koniec lataliśmy na pobliski poligon, na ćwiczenia z ostrym strzelaniem z karabinów maszynowych i działek kalibru 20 mm, ukrytych w skrzydłach.

Każdy z pilotów po treningu był tak obeznany ze spitfire’em, jak zresztą z każdą inną maszyną będącą w naszym wyposażeniu, że nie mogę sobie przypomnieć jakichś specjalnych wrażeń czy emocji. W tym okresie wiele spraw stało się dla nas chlebem powszednim.

Czy czuliście, że za moment ruszycie do walki?

Oczywiście, stałym tematem naszych rozmów było to, kiedy trafimy do dywizjonu. Moim najbardziej zapamiętanym instruktorem był por. Eugeniusz Szaposznikow, jeden z asów Dywizjonu 303.

Pamięta Pan swoje wrażenia, kiedy usiadł Pan pierwszy raz za sterami myśliwca do prawdziwego lotu bojowego?

Mój dywizjonowy spitfire, którym poleciałem na pierwszy lot, był bez bomb, bo wyruszyliśmy w 12 maszyn, a więc całym skrzydłem, na tzw. rodeo, czyli na wysokościowe sprawdzenie bezpieczeństwa nad liniami frontu w Holandii i w Niemczech. Następnym lotem było już bombardowanie celów w mieście Opperdnit w Holandii pięciusetfuntowymi bombami z lotu nurkowego, a potem atakowanie z broni maszynowej celów na ziemi. Za każdym razem byliśmy ostrzeliwani gęstym ogniem  niemieckiej artylerii przeciwlotniczej. Trafienia w kadłub były zapisywane w raporcie lotu. Te w motor lub w stery kończyły na ogół los pilota…

Wykonał Pan sto lotów bojowych i wziął udział w ostatniej bitwie lotniczej II wojny światowej, nad Gandawą. Niemcy chyba celowo zaatakowali was 1 stycznia 1945 roku?

Tak jest. Niemcy przygotowywali atak od dłuższego czasu. Sam dowiedziałem się przypadkowo, z niemieckiej książki pt. „Boden-Platte – ostatnia nadzieja Luftwaffe”, wydanej w 2004 roku po angielsku, że celem dowództwa niemieckiego było zniszczenie lotnictwa alianckiego na ziemi, na ponadczterystukilometrowym froncie – od Holandii po środkową Francję. Jest to wyjątkowy opis największej tragedii, jaka, w opinii autorów, spotkała Luftwaffe w czasie II wojny światowej. Poranek Nowego Roku 1945 został wybrany, ponieważ liczono na czasowe wstrzymanie aktywności lotnictwa alianckiego. Nikt nie przewidział jednak tak licznej obecności w powietrzu Polaków. Nasz dywizjon nad ranem 1 stycznia wysłano z zadaniem zrzucenia bomb na barki na Mozeli. Ponieważ wszyscy byliśmy po suto zakrapianym sylwestrze, mój mechanik Ryszard Kwiatkowski wpakował mi do ust rurę z tlenem, żebym doszedł do siebie. Gdy wracaliśmy znad granicy holendersko-belgijskiej do Gandawy, usłyszeliśmy przez radio, że jest nalot Niemców i że mamy się skierować na Antwerpię i Brukselę. Nie mogliśmy, bo nie mieliśmy już paliwa i nie zmieniliśmy kursu na nasze lotnisko. Kiedy dolecieliśmy, walka nad lotniskiem się kończyła. Zestrzeliłem jeden samolot niemiecki dosłownie w ostatnim momencie, bo przy lądowaniu zatrzymało mi się śmigło.

Niemcy, planując atak, liczyli, że wszyscy będą pijani, i nie mylili się, bo tylko dwa polskie dywizjony podjęły walkę. Potem był śmiech, że Polacy nawet na kacu potrafią się bić.


Mjr pil. Jerzy Główczewski – urodzony 19 listopada 1922 roku w Warszawie. Żołnierz Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich, a następnie pilot w 308 Dywizjonie Myśliwskim „Krakowskim”. Po wojnie skończył studia na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Pracował m.in. przy odbudowie Warszawy. Na początku lat sześćdziesiątych został wykładowcą na Stanowym Uniwersytecie Karoliny Północnej (North Carolina State University). W 1964 roku wyjechał do Asuanu, gdzie powierzono mu zadanie przebudowy i modernizacji tego starożytnego miasta. Do emerytury pracował w USA i rożnych krajach arabskich. Mieszka w Nowym Jorku. Jest autorem wspomnień „Wojak z przypadku” (2003), „Optymista mimo wszystko” (2004) i „Ostatni pilot myśliwca” (2017).

Rozmawiał: Piotr Korczyński
autor zdjęć: arch. prywatne
Źródło materiału i zdjęć: Polska-zbrojna.pl
Czytany 720 razy Ostatnio zmieniany sobota, 11 sierpień 2018 14:35

Artykuły powiązane

  • Polonez zmieni się w myśliwiec PZL P.11c dzięki projektowi "Niebo bez granic".

    Dzisiaj w radio ChilliZET o godz 17.00 Filip Idzikowski opowie o historii poloneza i odlotowym rekordzie w ramach projektu "Niebo bez granic". "Będę w ogóle opowiadał o historiach wokół klasycznego poloneza tzw. "Borewicza". Posiadam najstarszy i jedyny zachowany egzemplarz z 1977r z 0003 nr. nadwozia. Mam też trochę wiedzy i doświadczenia z eksploatacji oraz napraw tych wspaniałych pojazdów więc się nimi podzielę." - informuje na profilu projektu "Niebo bez granic" Filip Idzikowski.

  • Projekt nowej grafiki na banknocie 50-funtowym z akcentem lotniczym.

    Ostatnio w Wielkiej Brytanii wiele się mówi o nowej grafice na banknotach 50 funtowych i kogo znanego wizerunek powinien się na niej znaleźć. Jeden z obywateli brytyjskich zasugerował, a nawet wystąpił z petycją aby na banknocie umieścić Reginalda Josepha Mitchella który żył w latach 1895 - 1937.

  • O samolocie Hawker Hurricane w Muzeum Lotnictwa Polskiego.

    W niedzielę 11 listopada o godzinie 12:00 Muzeum Lotnictwa Polskiego zaprasza na kolejne spotkanie prowadzone przez Jana Hoffmanna. Tym razem muzeum na cel bierze samolot myśliwski, na którym latali również piloci słynnego Dywizjonu 303, Hawker Hurricane.

  • W 1946 roku była Parada Zwycięstwa bez Polaków. Czas to naprawić.

    W 1946 roku podczas Parady Zwycięstwa w Londynie zabrakło Polaków. Dlatego w stolicy Wielkiej Brytanii 9 listopada Polaka Dorota Kotlewska zorganizowała miniparadę by uczcić naszych pilotów i żołnierzy.

  • Książka: Niebo rozwianych nadziei. Zachodni sojusznicy wobec wojny powietrznej w Polsce we wrześniu 1939 roku.

    Wiedza o tym, że zaatakowana 1 września 1939 roku Rzeczpospolita daremnie oczekiwała obiecanej jej lotniczej pomocy zachodnich aliantów, jest w Polsce powszechna. Choć jednak od dramatycznych wydarzeń tego okresu minęło już niemal osiem dziesięcioleci, informacje o mechanizmach decyzji podejmowanych wówczas w Paryżu i Londynie wciąż pozostawały zaskakująco niepełne, oparte na ograniczonej podstawie źródłowej.

  • Wystartował specjalny serwis Polskiego Radia o polskich lotnikach walczących w Anglii.

    W trakcie podniebnej bitwy o Anglię podczas II wojny światowej nasi piloci zestrzelili około 170 samolotów niemieckich, a 36 uszkodzili. To właśnie bohaterskim polskim żołnierzom walczącym w RAF (Royal Air Force – Królewskie Siły Powietrzne) poświęcony jest nowy, specjalny – uruchomiony 31 października – serwis Bitwaoanglie.Polskieradio24.pl.

  • Samolot AT-6 w malowaniu niemieckiego Luftwaffe z II WŚ spadł na autostradę.

    Samolot w tym malowaniu, co było zaskoczeniem dla kierowców, spadł na autostradzie do Los Angeles w Kalifornii.

  • Śladami 305 Dywizjonu Bombowego. Delegacja Muzeum Sił Powietrznych w Becklingam.

    Muzeum Sił Powietrznych oraz Mobilna Jednostka Dowodzenia Operacjami Powietrznymi prowadzi prace badawcze nad tradycjami 305 Dywizjonu Bombowego Ziemi Wielkopolskiej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego.

  • Pamięć o polskiej załodze zestrzelonego samolotu RAF.
    Delegacja Polskich Sił Powietrznych z 8. BLTr wzięła udział w uczczeniu polskich lotników zestrzelonych podczas lotu z pomocą dla Walczącej Polski. W dniu 28 grudnia 1944 roku Halifax Mk V o numerze LL 187 z Dywizjonu Specjalnego 301 "Ziemi Pomorskiej" wystartował z Brindisi we Włoszech z zadaniem dotarcia z misją w okolice Lublina.
  • PZL.23 Karaś. O tym samolocie będzie się mówić w najbliższy weekend.

    W najbliższą niedzielę, 23 września 2017 o godzinie 12.00 w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie odbędzie się spotkanie dotyczące samolotu PZL.23 Karaś.

  • 150 tys. widzów! „Dywizjon 303. Historia prawdziwa” najlepszym filmem minionego weekendu w kinach.

    „Dywizjon 303. Historia prawdziwa” podbił w miniony weekend polskie kina, ściągając do nich niemal 150 tysięcy widzów. Tym samym zajął pierwsze miejsce w filmowym box office. Wśród widzów, którzy obejrzeli film byli również piloci znający realia tego zawodu z codziennego życia. „To taki film, którego się nie zapomina” – mówi generał Dariusz Malinowski, Dowódca Centrum Operacji Powietrznych 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim – „Są pokolenia, które były wychowane na Asach przestworzy, czy też, jak nasi młodsi koledzy, na filmie Top Gun. Ja myślę, że przyszłe pokolenia będą bardzo mile wspominać Dywizjon 303.

  • Gra Dywizjon 303: Bitwa o Anglię Firmy Cenega już w sprzedaży!

    Dołącz do bohaterskiej polskiej eskadry w pełnej adrenaliny grze akcji z elementami edukacyjnymi. W pudełku kartonowy model Hawker Hurricane do sklejenia!

  • Arkadiusz Pilch, autor książki „Legenda Dywizjonu 303”, porównuje dwa filmy o "Dywizjonie 303".

    "Zapraszam czytelników do moich przemyśleń, jakie powstały po obejrzeniu angielskiej super produkcji pt. „303 Bitwa o Anglię” i polskiej pt. „Dywizjon 303. Historia prawdziwa”. - Pisze Arkadiusz Pilch - "Chciałbym się nimi podzielić i z góry uprzedzam, że nie jestem krytykiem filmowym, a pozwoliłem sobie na poniższy opis, gdyż w młodości latałem na myśliwcach typu Lim i Mig i napisałem powieść pt. „Legenda Dywizjonu 303”, co spowodowało, że przeczytałem kilkanaście książek w tym temacie."

  • „Piloci” powrócą na Dużą Scenę 22 września. Teatr Roma prezentuje nowy plakat.

    Przypomnijmy, że „PILOCI” to pełna emocji musicalowa opowieść o miłości brutalnie przerwanej przez II wojnę światową. Wielkie uczucie łączące Jana, młodego polskiego pilota wojskowego i Ninę, war-szawską aktorkę kabaretową i piosenkarkę, rozgrywa się na tle wydarzeń historycznych lat 30. i 40. ubiegłego wieku, przede wszystkim Bitwy o Anglię, w której niezwykle doniosłą rolę odegrali polscy piloci.

  • Za rok okrągła 80 rocznica wybuchu II Wojny Światowej. Jak wyglądało lotnictwo 79 lat temu.

    W bieżącym roku obchodzimy już 79 rocznicę Wojny Obronnej 1939 r. Osamotnionej Polsce przyszło zmierzyć się z agresją trzech napastników: Niemiec, Związku Radzieckiego oraz Słowacji. Niniejszym artykułem chcielibyśmy przybliżyć zmagania polskiego lotnictwa w czasie Wojny Obronnej.

  • Piotr Adamczyk i Maciej Zakościelny zapraszają do kina na film „Dywizjon 303. Historia Prawdziwa”.

    Wcielili się w polskich bohaterów, teraz zapraszają do kina. Piotr Adamczyk, Maciej Zakościelny, Antoni Królikowski i Krzysztof Kwiatkowski od piątku na ekranach kin w filmie „Dywizjon 303. Historia prawdziwa”.

  • "Dywizjon 303. Historia prawdziwa". Byliśmy na prapremierze filmu.

    Wczoraj w warszawskim Multikinie, w Złotych Tarasach, miał miejsce przedpremierowy pokaz filmu "Dywizjon 303. Historia prawdziwa" produkcji Filmmedia SA. W czasie tej uroczystej premiery kompleks kinowy miał miejsce gościć wiele znamienitych gości, gwiazdy lotnictwa, telewizji, kina oraz media polskie i zagraniczne. Nasza redakcja również uczestniczyła w tym pokazie. Zapewne jesteście ciekawi jakie są nasze opinie na temat filmu..

  • Gra Dywizjon 303: Bitwa o Anglię w planie wydawniczym Firmy Cenega.

    Dołącz do bohaterskiej polskiej eskadry w pełnej adrenaliny grze akcji z elementami edukacyjnymi. W pudełku kartonowy model Hawker Hurricane do sklejenia!

  • O matce wszystkich rakiet A-4 (V2) w Muzeum Lotnictwa Polskiego.

    W niedzielę 12 sierpnia o godzina 12.00 w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie odbędzie się spotkanie w ramach opowieści o rakietach A-4 (V2).

  • Sprawa polskiego pilota Dywizjonu 303 w angielskim parlamencie.
    W Izbie Gmin w Londynie odbyła się projekcja filmu Sławomira Cioka "Na zawsze pilot Spitfire'a i Dywizjonu 303" pokazującego losy Witolda Aleksandra Herbsta. Gospodarzem wydarzenia był poseł konserwatystów Andrew Rosindell a współorganizatorami Maria Golasowska ze Stowarzyszenia Polaków w Londynie Poland Street oraz Simche Steinberger - lider społeczności żydowskiej z dzielnicy Hackney. W projekcji uczestniczyli posłowie oraz przedstawiciele obu społeczności.

Redakcja poleca

Sie 10, 2018
Central European Engine Services Sp. z o.o. – w skrócie CEES jest ...
Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...
Wrz 13, 2018
To już trzecia edycja lotniczej imprezy "Skrzydła nad Kazimierzem". ...
Wrz 06, 2018
Małgorzata Nowotnik i Marian Nowotnik to lotnicze małżeństwo, które ...
Lip 14, 2018
Od 13 lipca w bazie lotniczej Fairford trwa kolejny Royal ...
Maj 23, 2018
21 maja br. Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych nawiązała ...
Maj 16, 2018
Sikorsky/PZL Mielec, firma Lockheed Martin (NYSE: LMT), podpisała ...
Kwi 19, 2018
Na ukończeniu jest właśnie malowanie nowego hełmofonu dla por. pilota ...
Kwi 18, 2018
Piotr Rejmer i Tomasz Białoszewski z lotniczego portalu filmowego ...

Najczęściej czytane

Sty 11, 2019
Siły Powietrzne Francji poinformowały o śmierci pilotów, którzy byli ...
Sty 10, 2019
We wtorek, 9 grudnia, w wieku 65 lat zmarła pilotka szybowcowa Iwona ...
Sty 11, 2019
Rekrutacja na studia wojskowe w Lotniczej Akademii Wojskowej będą się ...
Sty 04, 2019
Trzynaście lat mija od czasu kiedy poleciałem na pierwszą polską ...
Sty 02, 2019
Każdy kto miał do czynienia z modelarstwem zna zapewne firmę ...
Sty 02, 2019
Od 1 stycznia 2019 roku port na Sadkowie nie będzie obsługiwał lotów ...
Sty 03, 2019
Do końca marca przedłużony został mandat Polskiego Kontyngentu ...
Gru 16, 2018
Lotniczy Dom Kultury Skocznia Warszawa w ramach projektu "Niebo bez ...
Gru 18, 2018
Top Gun 2 jest teraz w fazie produkcji, a plan filmowy przeniósł się ...
Gru 15, 2018
Węgierskie Ministerstwo Obrony zamówiło 16 śmigłowców ...
Gru 15, 2018
14 grudnia 2018 r. na placu przed pomnikiem Bohaterskim Lotnikom ...
Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...

Nasze wywiady

Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...
Paź 14, 2018
Za nami już 9. edycja słynnej Nocy w Instytucie Lotnictwa. Ponieważ w ...
Wrz 06, 2018
Małgorzata Nowotnik i Marian Nowotnik to lotnicze małżeństwo, które ...
Lip 16, 2018
Jako patron medialny Air Show w Radomiu mamy zaszczyt pokazać, jako ...
Kwi 23, 2018
Postanowiliśmy to sprawdzić składając wizytę z symulatorze Boeinga ...
Lut 04, 2018
Wczoraj w Hotelu Aiport Okęcie odbyła się impreza Open Day Cumulusy ...
Paź 11, 2017
Siedemnastoletnia Maja Kuczyńska w krótkim czasie zachwyciła świat ...
Wrz 12, 2017
W sobotę 9 września ekipa portalu Aviation24.pl odwiedziła urocze ...
Wrz 05, 2017
W imieniu firmy Eurofighter Jagdflugzeug GmbH i jej firm ...

Kalendarium Wikipedii

Dzisiaj jest: 16 Stycznia 2019    |    Wydarzyło się: 2009 – Odbył się ostatni lot samolotu transportowego An-26 będącego na wyposażeniu Sił Powietrznych RP. 1937 – Dokonano oblotu francuskiego bombowca Lioré & Olivier LeO 451. 1942 - 22 osoby zginęły w katastrofie samolotu Douglas DC-3 pod Las Vegas. 2003 – NASA: w swą ostatnią misję, zakończoną katastrofą i śmiercią siedmioosobowej załogi, wyruszył wahadłowiec Columbia. 1983 – 47 osób zginęło, a 20 zostało rannych w katastrofie tureckiego Boeinga 727 w Ankarze. 1969 - Odbył się pierwszy dwuosobowy spacer kosmiczny i pierwsza wymiana załogi na orbicie (Sojuz 4 i Sojuz 5). 1977 - Zmarł Siergiej Ługański, radziecki pilot wojskowy, as myśliwski (ur. 1918). 1915 - Urodził się Dezső Szentgyörgyi, węgierski pilot wojskowy, as myśliwski (zm. 1971).

Lotnicza książka

Gru 27, 2018
Zbliża się koniec roku w którym obchodzimy 100-rocznicę Odzyskania ...
Lis 14, 2018
Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie zaprasza na oblot książki pt. ...
Lis 03, 2018
Wiedza o tym, że zaatakowana 1 września 1939 roku Rzeczpospolita ...
Sie 22, 2018
Pasjonująca historia polskich pilotów, których odwaga i męstwo ...
Cze 08, 2018
Książka, która zdaniem Mariusza Szczygła warta jest złamania siódmego ...
Cze 06, 2018
Karaś, Junak, Iskra, Bies, wreszcie i Orlik. Pasjonaci aeronautyki ...
Mar 17, 2018
Zastanawialiście się kiedyś, jaki zapach ma przestrzeń kosmiczna? A ...
Mar 01, 2018
Kilka miesięcy temu nakładem poznańskiego wydawnictwa DYGRESJE ...
Lut 19, 2018
Był rok 1982. Od czterech lat byłem pracownikiem ZRLiLK. Ten akurat ...

Nasze Video

Gru 16, 2018
Lotniczy Dom Kultury Skocznia Warszawa w ramach projektu "Niebo bez ...
Sie 15, 2018
Dzisiaj na warszawskim niebie zobaczyliśmy: śmigłowce Mi-2 , ...
Mar 23, 2018
Dzisiaj dokładnie o godzinie 8:55 czasu lokalnego na warszawskim ...
Sie 15, 2017
W tym roku postanowiliśmy zmienić miejscówkę i nakręcić przelot ...
Maj 19, 2017
Pod koniec kwietnia dzieci z jednej z warszawskich szkół podstawowych ...
Maj 17, 2017
Od jutra rusza sprzedaż biletów na musical "Piloci", a już dziś ...
Top