środa, 03 październik 2018 12:58

Przetestowaliśmy dron X-bee drone 3.3 Wi-Fi. Nauka przez zabawę.

Napisane przez Aviation24.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Foto: Aviation24.pl / Red Foto: Aviation24.pl / Red

Wiele osób często zaczyna zabawę z dronami kupując sprzęt wart ponad kilka tysięcy złotych. Czy warto inwestować od razu w drona, którego możemy uszkodzić i nasza średnia krajowa pójdzie w błoto? Chyba nie. A co w takim razie zrobić, jeżeli ktoś chce się sprawdzić w pilotażu bezzałogowca i jednocześnie poczuć się jak to jest być operatorem drona obserwacyjnego, a przy tym nie zbankrutować? Na rynku jest wiele propozycji, w różnych cenach i z różnymi możliwościami. My postanowiliśmy się przyjrzeć jednej z takich propozycji i sprawdzić, czy nie zniszczymy tej zabawki przy pierwszym locie...

Dron X-bee drone 3.3 Wi-Fi produkowany przez polską firmę Overmax trafił do nas w zasadzie przypadkowo. Do tej pory sprawdzaliśmy się w pilotażu śmigłowców RC, a zabawa dronami wydawała nam się po prostu nudna. Daliśmy się namówić i z lekkim biciem serca przystąpiliśmy do testu.

Po rozpakowaniu pudełka naszym oczom ukazał się zestaw składający się z drona, elastycznych podpór i osłon śmigieł, aparatury sterującej, elementów wymiennych: śmigieł i śrubek, kabla do ładowania oraz trzech akumulatorów. I teraz fajna rzecz, bo kabel, który możemy podłączyć do ładowarki telefonu komórkowego lub bezpośrednio do listwy zasilającej z wyjściami USB, ma 3 wyjścia na 3 akumulatory jednocześnie. Jedynie szkoda, że w aparaturze sterującej nie ma takiej możliwości, żeby można było ją ładować np z USB, ale tak niestety jest w takich zestawach.

dron overmax

dron overmax

dron overmax

dron overmax
Złożenie drona zajmuje w zasadzie minutę, a podłączenie kamery kolejną. Cała konstrukcja drona jest bardzo lekka, a elementy, szczególnie osłon i podpór są miękkie i wydawałoby się, że rozpadną się przy każdym uderzeniu o przeszkodę czy ziemię. Ale niech to Was nie zmyli. Nasz testowany dron przy pierwszym locie w domu poleciał między krzesła i stół i praktycznie poszatkował meble, gubiąc w trakcie wszystkie elementy osłon. Jakie było nasze zdziwienie gdy po doczepieniu elementów, ta mała zabawka wyglądała jakbyśmy ją wyjęli dopiero z pudełka.

Pierwszy lot w pomieszczeniu za nami. Już trochę ochłonęliśmy, nie będziemy wzywać PKBWL. Czas na kalibrację i sparowanie kamery drona z zestawem WI-FI, czyli naszym smartphonem. Kalibracja to w zasadzie wykonanie odpowiedniego ruchu dwoma drążkami na raz, a dla bardziej zaawansowanych producent umieścił na klawiaturze przyciski do kalibracji, które będziemy mogli wypróbować dopiero na większej przestrzeni.

Aby skorzystać z kamery i podglądu na żywo za pomocą smartphona ściągamy i instalujemy na nim odpowiednią aplikację. I w zasadzie to wszystko. Włączamy drona, na smartphonie wyszukujemy sieć WI-FI o nazwie wskazanej w instrukcji, wciskamy PLAY w aplikacji i już możemy się cieszyć podglądem na żywo "placu boju". Na aparaturze sterującej znajdują się przyciski GÓRA-DÓŁ do kamery, szkoda, że ruch kamery jest skokowy, ale za takiego drona i w takiej cenie możemy wybaczyć taką ułomność. Dzieciakom będzie się podobać.

dron overmax

dron overmax
Czas na wyjście w teren i sprawdzenie możliwości naszego "małego przyjaciela".

Pierwszy test został przeprowadzony na otwartej przestrzeni przy wietrze 7km/h i porywach do 20km/h. Dron po starcie w miarę stabilnie utrzymywał się w powietrzu i mimo swojej lekkości utrzymywał się w żądanej pozycji. Dopiero po osiągnięciu wysokości ponad 10 metrów trzeba było go lekko kontrować, żeby nie odleciał tam, gdzie nie chcemy. Podczas tego testu jeszcze przy nieumiejętnym naszym sterowaniu dron kilka razy mocniej "przyziemił" i raz uderzył w kamerę na statywie. I tu po raz kolejny ten mały rekreacyjny dron okazał się niezniszczalny. Jedynym mankamentem, i tutaj uwaga do producenta, są plastikowe zaślepki na śruby mocujące śmigła, które przy większym "crashteście" wyskakują z otworów i w takiej trawie raczej się ich już nie znajdzie. W zasadzie można ich nie montować, bo stanowią tylko raczej ozdobę.

W pierwszym teście również pomierzyliśmy czas lotu na jednym akumulatorze i wynosi on 8 minut w czasie ciągłego lotu (ładowanie takiego akumulatora lub 3 sztuk naraz zajmuje 2 godziny). Mamy zatem 2 godziny ładowania i 24 minuty lotu.

W kolejnym teście do lotów wykorzystaliśmy park z drzewami i niewielką przestrzenią między nimi, czyli test unikania przeszkód. Wiatr silniejszy, 15 km/h w porywach do 30 km/h. Zdajemy sobie sprawę z tego, że był to teren zasłonięty przez drzewa, ale i tak chwilami czuło się mocniejsze podmuchy wiatru, więc mogliśmy sprawdzić jak w takich warunkach zachowuje się dron. Tym razem stery przejęło młode pokolenie. Ponieważ to dron rekreacyjny przeznaczony do nauki latania, w kolejnym locie testował go nastolatek, który pierwszy raz miał w rękach takie urządzenie. W czasie dwóch lotów po 8 minut, w zasadzie sterowanie dronem nie sprawiało mu większych trudności. Raz tylko z ułańską fantazją ten mały bezzałogowiec został skierowany nieopatrznie na jedno z drzew, ale po poszatkowaniu liści i upadku z wysokości 3 metrów nic się nie wydarzyło i był gotowy do kolejnego lotu w ciągu kolejnych 10 sekund.

dron overmax

dron overmax

dron overmax

dron overmax
Podsumowanie:
Dron X-bee drone 3.3 Wi-Fi , który jak już wcześniej wspomnieliśmy jest dronem rekreacyjnym, zapewni każdemu początkującemu użytkownikowi wiele wrażeń. Przy tym wg nowych przepisów obowiązujących od 11 września nie podlega rejestracji w ULC, bo waży poniżej 250 gramów. Jego lekkość i sprężystość osłon powoduje, że jest praktycznie niezniszczalny. Jedyną rzeczą, na którą zwracamy uwagę to niepotrzebne zaślepki śrub śmigieł, które i tak po uderzeniu w sztywną przeszkodę lubią wyskoczyć ze swoich otworów. Kolejna kwestia to instrukcja w zakresie wykorzystania aplikacji WI-FI, która mogłaby być dokładniej opisana. Szczególnie zabrakło nam wyjaśnienia funkcji ustawiania toru lotu drona, ale myślimy, że po kilku lotach można dojść do tego metodą prób i błędów, co na pewno uczynimy. Jednak największą przyjemność sprawia normalne sterowanie lotem i podgląd lotu z kamery. Nie jest to rozdzielczość pozwalająca na nagrywanie filmów z jakością full HD, ale i tak jest to fajny dodatkowy gadżet, dzięki któremu możemy popodglądać otaczający nas świat z lotu ptaka. Dron przy swojej cenie, około 299 zł, oferuje naprawdę dużo fajnych i przydatnych funkcji, dlatego możemy go polecić szczególnie osobom, które chcą rozpocząć swoją przygodę z taką formą rekreacji na świeżym powietrzu ... a nawet i w domu.

Zachęcamy również do zapoznania się z aspektami latania takim dronem i innymi modelami w AKADEMII DRONA

Artykuł zawiera lokowanie produktu.

Czytany 805 razy Ostatnio zmieniany środa, 03 październik 2018 13:33

Artykuły powiązane

  • Crashtest drona i samolotu. DJI oskarża autorów testu o sianie pianiki.

    We wrześniu środowisko droniarzy obiegł film prezentujący skutki kolizji popularnego drona DJI ze skrzydłem samolotu. W odpowiedzi DJI oskarża naukowców o stronniczość i żąda usunięcia publikacji z internetu.

  • I-014 „Kermit” – Bezzałogowy samolot własnego projektu. Część pierwsza.

    Przedstawiam plon mych kilkuletnich, samotnych, można by rzec „samozwańczych” poczynań lotniczych. Efektem tych prac jest samolocik I-014 „Kermit” – projekt autorski, realizowany wyłącznie w oparciu o środki własne lub też samodzielnie zdobyte. - pisze konstruktor Michał Imiołek.

  • Nowa oferta zabawek Emirates z ulubieńcami pasażerów.

    Linie Emirates wprowadziły nowe zabawki z kolekcji Emirates Fly with Me oraz zestawy zabawek dla dzieci Lonely Planet Kids we wszystkich klasach. W nowej linii zabawek znajdą się cztery ulubione postacie wybrane przez pasażerów i fanów w zeszłorocznym plebiscycie organizowanym w mediach społecznościowych.

  • Akademia Drona - poznaj aspekty latania bezzałogowymi statkami powietrznymi.

    Choć latanie dronem wydaje się bardzo proste, dla początkujących operatorów ilość informacji może być przytłaczająca. Bezzałogowe statki powietrzne to w końcu zaawansowane technologicznie urządzenia, a korzystanie z nich jest regulowane przez prawo.

  • Bezzałogowy Statek Powietrzny Phoenix na wyposażeniu Zakładu Teledetekcji Instytutu Lotnictwa.

    Od drugiej połowy maja 2018 roku nowy  model Bezzałogowego Statku Powietrznego (BSP) – Phoenix (1:10) jest na wyposażeniu Zakładu Teledetekcji Instytutu Lotnictwa. Zostały już przeprowadzone loty testowe i w najbliższym czasie model będzie wykorzystywany jako nośnik platformy multispektralnej QUERCUS.6, która z kolei służy do pozyskiwania zobrazowań powierzchni leśnych w projekcie LIFE HESOFF. Uzyskany materiał stanowi podstawę do realizacji jednego z głównych zadań projektu – szacowania zdrowotności drzewostanów dębowych w kontekście oceny działania fosforynów jako elicytorów odporności drzew na patogeny z rodzaju Phytophthora.

  • NASA zrealizowała lot dużym bezzałogowcem w publicznej przestrzeni powietrznej.

    Zdalnie pilotowany samolot Ikhana, należący do NASA, sterowany z centrum badawczegp Armstrong Flight Research Center w Edwards w Kalifornii, z powodzeniem przeprowadził we wtorek pierwszą misję w systemie National Airspace już bez systemów ratunkowych. Ten historyczny lot przesuwa Stany Zjednoczone o krok bliżej do normalizacji operacji bezzałogowych statków powietrznych w przestrzeni powietrznej wykorzystywanej przez komercyjnych i prywatnych operatorów statków bezzałogowych.

  • Airbus uruchamia ośrodek oblotów bezzałogowca Zephyr w Australii Zachodniej.

    Władze Australii Zachodniej ogłosiły 5 czerwca, że z położonego w tym stanie ośrodka będą odbywać się loty próbne bezzałogowej platformy Zephyr. Grupa Airbus wybrała port lotniczy Wyndham w Australii Zachodniej na główny ośrodek prób w locie opracowywanego przez ten koncern pseudosatelity Zephyr.

  • Warmaty na bojowo. Ćwiczenia z użyciem dronów-pocisków.

    Wyznaczyłem strefę podejścia do celu i trafiłem we wrak czołgu. Wszystko trwało około 10 minut, ale wymagało maksymalnego skupienia – mówił szer. Jacek Sidoruk, tuż po wykonaniu swojej pierwszej misji bojowej z użyciem zestawu Warmate. Szeregowy jest w grupie żołnierzy wojsk obrony terytorialnej, którzy ukończyli właśnie kurs na operatorów systemu amunicji krążącej.

  • Bezzałogowiec zasilany energią słoneczną będzie mógł latać przez rok.

    Dzięki umowie zawartej między dwiema nowatorskimi brytyjskimi firmami BAE Systems i Prismatic, już niebawem powstanie nowy elektryczny bezzałogowy statek powietrzny (UAV), który może pozostać w powietrzu nawet rok bez konieczności przeprowadzenia obsługi.

  • Airbus wprowadza zaawansowanego drona do kontroli wizualnej samolotów w hangarach.

    Na wystawie MRO Americas Grupa Airbus po raz pierwszy demonstruje innowacyjne narzędzie do obsługi technicznej – Airbus Advanced Inspection Drone – urządzenie skonstruowane na platformie bezzałogowego statku powietrznego, przeznaczone do użytku wewnątrz hangarów. Ten specjalistyczny dron ma przyspieszać i ułatwiać kontrolę wizualną samolotów, znacząco redukować czasy ich przestoju i poprawiać jakość raportowania przeglądów.

Top