sobota, 09 czerwiec 2018 16:47

Łazik Curiosity znowu analizuje próbki skał na Marsie.

Napisane przez PAP Nauka w Polsce
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Curiosity - łazik marsjański. / Źródło: NASA Curiosity - łazik marsjański. / Źródło: NASA

Półtora roku temu amerykański łazik Curiosity zaczął mieć problemy z wierceniem w marsjańskich skałach w celu pobierania materiału do dokładnej analizy. NASA ogłosiła w poniedziałek, że inżynierom udało się wreszcie rozwiązać problem i można wznowić tego typu badania.

Ostatni raz Curiosity dokonał zaplanowanego odwiertu w marsjańskiej skale w październiku 2016 r. Potem w grudniu 2016 r. nastąpił problem techniczny z mechanizmem wiertła, który uniemożliwił dalsze odwierty. Okazało się, że mechanizm, który jest odpowiedzialny za wprowadzanie wiertła głębiej w skałę przestał funkcjonować. Problemu nie udało się rozwiązać szybko i dopiero teraz łazik może powrócić do badania próbek ze skalnych odwiertów.

Testy prowadzone w lutym wytwarzały niepełne dziury w skałach, niewystarczająco głębokie do pobrania sproszkowanych próbek skał. W ostatnich tygodniach wreszcie udało się wywiercić pełnowymiarową dziurę (nastąpiło to 20 maja). Wiertło wgłębiło się na 50 milimetrów w skałę nazwaną „Duluth”. Zastosowano nowo opracowaną technikę wiercenia, tzw. Feed Extended Drilling (FED). Łazik używa siły swojego robotycznego ramienia do popychania wiertła w momencie, gdy ono wiruje, dodając do wiertła siłę uderzającą (wiercenie udarowe). Z kolei samo wiertło jest wysunięte poza dwa słupki stabilizujące, które oryginalnie służyły do ustawiania go na skałach.

Wspomnianą metodę przetestowano wcześniej na Ziemi w Jet Propulsion Laboratory ( https://www.jpl.nasa.gov/news/news.php?release=2018-125), ale marsjańskie otoczenie wytwarza inne warunki spadania sproszkowanej skały z wiertła, więc nie było pewności czy wszystko zadziała jak powinno. Inżynierowie musieli na podstawie zdjęć wizualnie stwierdzić czy procedura działa i jak wiele sproszkowanej skały opadło. Wielkość próbki jest istotna dla dalszej analizy, bowiem jeśli będzie w niej zbyt mało materiału, wyniki analizy będą niedokładne. Z kolei, jeśli jest go za dużo, może on nawet zapchać instrumenty i zanieczyścić przyszłe pomiary.

Następnie 31 maja dodatkowa procedura, nazwana „Feed Extended Sample Transfer”, udanie przesiała sproszkowaną skałę i przetransportowała ją do pokładowego laboratorium mineralogicznego łazika w celu dokładnej analizy próbki. Przetransportowanie do laboratorium chemicznego planowane jest na kolejny tydzień.

Łazik Curiosity został wystrzelony przez NASA w ramach projektu Mars Science Laboratory w listopadzie 2011 roku. Pojazd wylądował na powierzchni Marsa w sierpniu 2012 r.(PAP)

Półtora roku temu amerykański łazik Curiosity zaczął mieć problemy z wierceniem w marsjańskich skałach w celu pobierania materiału do dokładnej analizy. NASA ogłosiła w poniedziałek, że inżynierom udało się wreszcie rozwiązać problem i można wznowić tego typu badania.

Ostatni raz Curiosity dokonał zaplanowanego odwiertu w marsjańskiej skale w październiku 2016 r. Potem w grudniu 2016 r. nastąpił problem techniczny z mechanizmem wiertła, który uniemożliwił dalsze odwierty. Okazało się, że mechanizm, który jest odpowiedzialny za wprowadzanie wiertła głębiej w skałę przestał funkcjonować. Problemu nie udało się rozwiązać szybko i dopiero teraz łazik może powrócić do badania próbek ze skalnych odwiertów.

Testy prowadzone w lutym wytwarzały niepełne dziury w skałach, niewystarczająco głębokie do pobrania sproszkowanych próbek skał. W ostatnich tygodniach wreszcie udało się wywiercić pełnowymiarową dziurę (nastąpiło to 20 maja). Wiertło wgłębiło się na 50 milimetrów w skałę nazwaną „Duluth”. Zastosowano nowo opracowaną technikę wiercenia, tzw. Feed Extended Drilling (FED). Łazik używa siły swojego robotycznego ramienia do popychania wiertła w momencie, gdy ono wiruje, dodając do wiertła siłę uderzającą (wiercenie udarowe). Z kolei samo wiertło jest wysunięte poza dwa słupki stabilizujące, które oryginalnie służyły do ustawiania go na skałach.

Wspomnianą metodę przetestowano wcześniej na Ziemi w Jet Propulsion Laboratory ( https://www.jpl.nasa.gov/news/news.php?release=2018-125), ale marsjańskie otoczenie wytwarza inne warunki spadania sproszkowanej skały z wiertła, więc nie było pewności czy wszystko zadziała jak powinno. Inżynierowie musieli na podstawie zdjęć wizualnie stwierdzić czy procedura działa i jak wiele sproszkowanej skały opadło. Wielkość próbki jest istotna dla dalszej analizy, bowiem jeśli będzie w niej zbyt mało materiału, wyniki analizy będą niedokładne. Z kolei, jeśli jest go za dużo, może on nawet zapchać instrumenty i zanieczyścić przyszłe pomiary.

Następnie 31 maja dodatkowa procedura, nazwana „Feed Extended Sample Transfer”, udanie przesiała sproszkowaną skałę i przetransportowała ją do pokładowego laboratorium mineralogicznego łazika w celu dokładnej analizy próbki. Przetransportowanie do laboratorium chemicznego planowane jest na kolejny tydzień.

Łazik Curiosity został wystrzelony przez NASA w ramach projektu Mars Science Laboratory w listopadzie 2011 roku. Pojazd wylądował na powierzchni Marsa w sierpniu 2012 r.(PAP)

Źródło informacji: PAP Nauka w Polsce

Czytany 444 razy Ostatnio zmieniany sobota, 09 czerwiec 2018 16:54

Artykuły powiązane

  • 700-kilogramowy próbnik Parker Solar Probe wystartował.

    Z kosmodromu na przylądku Canaveral na Florydzie w niedzielę wystartowała rakieta nośna Delta IV Heavy z próbnikiem Parker Solar Probe, który ma się zbliżyć do Słońca bardziej niż jakikolwiek inny obiekt wysłany dotąd przez człowieka.

  • "Eagle" - lądownik marsjański w finale międzynarodowego konkursu.

    Studenci z Politechniki Wrocławskiej zaprojektowali lądownik marsjański, który mógłby dostarczyć na Marsa nie tylko znaczny ładunek, ale także ludzi. „Eagle” - bo tak nazwali swój lądownik - powalczy w sierpniu w finale konkursu organizowanego przez The Mars Society i NASA.

  • Baza Lunares w Pile rozpoczyna nowy sezon "pozaziemskich" misji.

    W księżycowo-marsjańskiej bazie Lunares w Pile (Wielkopolskie) rozpoczyna się nowy sezon "pozaziemskich" misji. Habitat Lunares to symulowana baza kosmiczna i laboratorium badawcze; przedsięwzięcie uruchomiono w ubiegłym roku na terenie byłego lotniska wojskowego.

  • Airbus otrzymuje od ESA zlecenie na dwa projekty badawcze w ramach misji Mars Sample Return.

    Airbus uzyskał od Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) dwa zlecenia, obejmujące zaprojektowanie łazika marsjańskiego Sample Fetch Rover oraz statku Earth Return Orbiter. Obie konstrukcje będą miały decydujące znaczenie dla misji Mars Sample Return, polegającej na dostarczeniu próbek z Marsa na Ziemię przed końcem następnej dekady. W kwietniu 2018 r. NASA i ESA podpisały list intencyjny w tej sprawie.

  • Łazik z Politechniki Częstochowskiej wygrał prestiżowe zawody w USA.

    Cz Rover Team z Politechniki Częstochowskiej zwyciężył tegoroczne prestiżowe, międzynarodowe zawody łazików marsjańskich, rozgrywane w USA. Trzecie miejsce zajął IMPULS z Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach, a czwarte - zespół Raptors z Politechniki Łódzkiej.

  • Studencki lądownik z Politechniki Wrocławskiej bliżej Marsa.

    Wrocławscy studenci podjęli wyzwanie, z jakim od lat mierzą się agencje kosmiczne, a które blokuje możliwość zasiedlenia Marsa. Ich pomysł na wielkogabarytowy lądownik marsjański został uznany za jeden z pięciu najlepszych na świecie, zgłoszonych do konkursu „Red Eagle”.

  • Mały autonomiczny śmigłowiec NASA będzie latał na Marsie.

    Administrator NASA Jim Bridenstine - "Idea śmigłowca latającego po niebie innej planety jest strasznie ekscytująca. Śmigłowiec na Marsie jest obiecującym projektem dla naszych przyszłych misji naukowych, odkrywczych i eksploracyjnych na Marsie."

  • Takich obrazów z Marsa jeszcze nie było. To również dzięki polskim naukowcom.

    Orbiter TGO (Trace Gas Orbiter), który w 2016 roku w ramach misji ExoMars dotarł do Czerwonej Planety, przesłał pierwsze zdjęcia wykonane po zajęciu pozycji na nowej orbicie. W pracach nad stworzeniem urządzenia brali udział polscy naukowcy z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk i firmy Creotech Instruments S.A.

  • Na Marsa wystartowała misja NASA InSight z urządzeniem z polskiej firmy.

    W sobotę tuż po godz. 13 czasu polskiego z Zachodniego Wybrzeża USA na Marsa wystartowała misja NASA InSight, poświęcona badaniom głębokiego wnętrza Czerwonej Planety. Trafi tam m.in. instrument Kret HP3, którego najważniejsze elementy wykonali Polacy.

  • Kolejna misja kosmiczna z udziałem polskiej firmy.

    5 maja wraz z misją naukową NASA na Marsa poleci urządzenie dostarczone przez polską firmę. To kolejny polski uczestnik w międzynarodowych misjach kosmicznych zarówno z NASA, jak i ESA - poinformował w środę resort przedsiębiorczości i technologii.

Top