środa, 08 sierpień 2018 14:17

Nie trzeba Afryki. Pierwsze starcie z burzami Sebastiana Kawy.

Napisane przez Sebastian Kawa
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Źródło zdjęcia: Sebastiankawa.pl Źródło zdjęcia: Sebastiankawa.pl

Przegrzewane powietrze zaczyna wspinać się ku stratosferze, jakby ciasno mu było przy ziemi. Od rana z bezchmurnego nieba spływały megawaty energii, więc wysoka temperatura nie zachęcała do opalania się. Wzloty aerologiczne wskazywały na występowanie silnych wznoszeń termicznych i rozwój chmur kłębiastych, które miały przekształcać się w burze, toteż organizatorzy postanowili pokazać uczestnikom inne niż południowe obszary kraju wyznaczając cześć 500 km tras kołowymi obszarami nawrotów w układzie poprzecznym od granicy z Austrią do Kotliny Kłodzkiej.

Sebastian Kawa Zagrożenia burzami sprawiało, że nikt nie zwlekał z odejściem na trasę a tylko najwytrwalsi specjaliści w wykradaniu punktów na starcie trzymali się konsekwentnie tej taktyki. Barwione chmurami wznoszenia sprawiały, że mimo możliwości wybrania dowolnego punktu zwrotnego w kołach nawrotów niemal wszyscy lecieli do krańca koła w pobliżu Niemiec, a potem korowody poszczególnych klas toczyły się w okolice Brna niemal identycznymi ścieżkami. Sebastiana i Mierek pilotujący ASG 32 , z nieodłącznymi „cieniami” na ogonem bez problemów osiągnęli wschodnie koło nawrotów, ale w drodze na północ ku Morawom wyraźnie zwolnili tempo. Obserwacja zdjęć satelitarnych i obrazów z radaru meteorologicznego wyjaśniała wszystko. Musieli lecieć wzdłuż pasma niewielkich burz, które straciły akurat aktywność termiczna i przed kolejną eksplozją rozwoju rosiły wysuszone pola deszczykiem. Wykorzystywali nawet słabe wznoszenia, aby utrzymać wysoki poziom i daleki zasięg lotów ślizgowych. Po nawrocie na zachód znów mieli odcinek dobrej jazdy, ale drogę do domu odcinał pas potężnych burz. Na radarze plamy obrazujące obszary opadów połączyły się w niemal jednolite granatowe pasmo znaczące intensywne opady deszczu. Ukazywały się nawet białe plamki symbolizujące grad. Wydawało się, że trzeba będzie zapinać przyczepy dla ściągania całego towarzystwa z pól, ale szczęśliwie utrzymała się niewielka szczelina między pomrukującymi kolosami, przez którą przemknęło uskrzydlone towarzystwo. Po przedarciu się przez ten ciemny korytarz w kabinie naszej „dwumiejscówki” wesoło zaćwierkał wariometr akustyczny. Po paru kółkach w mocnym wznoszeniu osiągnęli wysokość niezbędną dla osiągnięcia mety. Kłopot mogą sprawić jeszcze niewielka burza, która akurat rozsiadła się nad ostatnim punktem zwrotnym, lecz nim dolecieli skończyły się jej zapasy wody. Trzeci prędkość dnia umocniła ich na pozycji liderów.Łukasz i Piotr lecieli w peletonie.
Sebastian Kawa
Zdzichu Bednarczuk znów był aktywny i konsekwentnie przebijał się do czołowej grupki, ale „wymiękł” przed burzą i niepotrzebnie stracił parę minut na poszukiwanie wznoszenia gwarantującego pewny przeskok prze obszar zagrożeń.
Tomasz.

Gra w szachy z burzami
Rzęsisty deszcz w nocy przyniósł ochłodę, ale obficie zlał ziemi wokół lotniska i zostawił sporo wilgoci w powietrzu, więc czuliśmy się tak jak Conrad Korzeniowski w wilgotnym tropiku. Już przed 10-tą wokół lotniska wybudował się wieniec strzelistych cumulusów. Było niemal pewne, że rozwiną się z nich burze. Mimo to wytyczono znów wszystkim klasom trasy o długości około 500 km prowadzące na zachodzie do Rudaw i daleko za Brno na wschodzie. Nakazywało to pośpieszny odlot, ale nocne opady mocno nawilżyły i wychłodziły okolice lotniska i szybowiec sondujący warunki długo pętał się w bezchmurnej przestrzeni na wysokości kilkuset metrów. Trzeba było odraczać starty. Chmury burzowe wokół pierwszego punktu zwrotnego zdołały się już przystroić w lodowe pióropusze. Odleciała klasa szybowców 18 -metrowych. Trzeba było rychło odlatywać na trasę a tu za ogonem naszej „dwumiejscówki” jak zwykle rząd amatorów łatwych punktów. Na szczęście nie działał tracking w systemie FLARM, więc naszej parze udało się uciec spod kłopotliwej kurateli peletonu, ale nie uszło to uwadze Brytyjczyków i Belga. Ci na początku nawet ograli ściganych, bo polecili bliżej skraju burzy i na wałku nawałnicowym przegonili Sebastiana. Dalej było trochę lawirowania między burzami. Naszym nie szło najlepiej, a po nawrocie w okolicy Blatnej drogę zagrodziła im potężna burza. Udało się jednak ominąć tę przeszkodę. Za burzą otwarł się inny świat – niebo usiane pięknymi cumulusami. W takich warunkach Sebastianowi podnosi się adrenalina, więc Mirek nie posterował sobie na dalszym etapie zbyt wiele. Zdecydowanie, doświadczenie, wyobraźnia przestrzenna i perfekcyjne pilotowanie szybowca sprawiły, że przyśpieszyli jak „rura” z pomocą dopalacza. Na wschodniej części trasy o długości ponad 250 km osiągnęli średnią prędkość ponad 170 km/h, choć przed metą znów musieli omijać burze. Cieszył widok ich szybowca, który jako pierwszy w tym dniu defilował na pasie lądowania. Dzień ten dowiódł, że zaczęła się już nowa era w szybownictwie i nasza kadra znów nie ma szybowców zdolnych do rywalizowania o medale. W klasie 18- metrowej 6 pierwszych miejsc zajęły JS3, a dwa następne naprzemiennie z Ventusami 3 wypełniły tabelę do 12 miejsca. Imponuje także średnia prędkość 151 km/h jaką osiągnął zwycięzca tego wyścigu. Wprawdzie Sebastian poradził sobie z tymi nowościami startując w Australii na Dianie 2, Chile na JS1 i w Ostrowie na ASG-29, ale niewątpliwie szybowce te zeszły już do drugiej ligi. Tomasz
Sebastian Kawa

Taktyczne zwody.
Prognozy i wygląd nieba znów straszyły tropikalnymi burzami. Wyznaczono podobną do poprzedniej trasę,ale zamiast typowego rajdu po trasie punktami zwrotnymi, obszar lotów ograniczały koła nawrotów o promieniu 30 km. Piloci mieli swobodę w wyborze takiego punktów zwrotnych w tych kołach i większą możliwość omijania burz. Taka swoboda doboru trasy w nieprzewidywalnych warunkach to prawdziwy rozbójnik. Można przypadkowo trafić na wyjątkowo korzystny lokalny układ chmur i poprawić znacznie prędkość przelotowa, albo wbić się w tarapaty bez wyjścia. Nad lotniskiem znów nie chciały rozwijać się wznoszenia, więc opóźniono starty i skrócono minimalny czas lotu do 3 godzin. Gdy rozpoczęto holowanie, po zachodniej stronie wybudowała się ciemna ściana burzowych chmur pchanych wiatrem znad Niemiec. Logika podpowiadała natychmiastowy odlot po otwarciu linii startu, ale Sebastiana i Mirka pilnowano jak królową matkę podczas rojenia pszczół. Nasza para postanowiła czekać, choćby miało się to odbyć kosztem masowego lądowania w polu. Skorzystał na tym stary wyga Vladas Motuza z Litwy, Finn Sorri, Włoch Ghiorzo, oraz kilku pilotów z dalszych pozycji w tabeli. Ci wolni strzelcy mieli duże straty punktowe, więc raczej nie zagrażali naaszym liderom, ale trzej pierwsi mogli mocno zamieszać w czołówce, bo lecieli w optymalnym czasie rozwoju termiki. Długo trwała próba odporności, ale gdy uciekinierzy dotarli do pierwszego obszaru nawrotów i kończył się czas dający możliwość oblecenia trasy, rozsypał się pierścień wirujący nad lotniskiem. Między burzami w polu nawrotów zwarty korowód podzielił się na mniejsze grupki, próbujące znaleźć optymalna ścieżkę miedzy opadami. Wydawało się że nasi wlecieli zbyt głęboko w pierwszy obszar nawrotów, gdzie dominowały burze, ale gdy wylecieli poza ten obszar na wschodnią część trasy,gdzie panowały świetne warunki sukcesywnie przebijali się do czołówki, a nawet w końcowej fazie wpletli się między szybowce klasy 18-metrów, które jako pierwsze są podrywane w przestworza i wywalczyli czwartą pozycję. Opłaciło się wczesne odejście. Wygrał Ghiorzo przed Sorri, Motuza był trzeci. Finn awansował na 4-tą pozycję w klasyfikacji generalnej, więc powinno to uaktywnić tych którzy starają się odlecieć za naszą parą i peletonem. W niedzielę był dzień odpoczynku. Mieliśmy okazję zrzucić napięcie podczas atrakcyjnego spływu pontonami przez przełom Wełtawy w Krumlowie, oraz zachwycania się pięknem bogatego miasta, oraz zamku na którym nie cichła biesiadna muzyka. Jest co zazdrościć naszym sąsiadom.
Sebastian Kawa
Wczoraj wypłukało niebo z cumulusów a na dodatek od strony południowej straszył pilotów gruby pas cirrusów ciągnący się, od Niemiec po Ukrainę. Aktywna inwersja hamowała kominy na wysokości 700-900 m nad poziom gruntu, więc opóźniono starty i skrócono trasy do około 350 km. Mimo poprzedniej lekcji z poprzedniej konkurencji znów nad lotniskiem długo wirowały roje szybowców i gra na przeczekani rywali. Skorzystali na tym ponownie wolni strzelcy. Sebastian z Mirkiem postanowili konsekwentnie stosować taktykę kunktatorów. Odlot znów nastąpił w ostatnim momencie. FLARM sprzyjający powstawaniu rojów, upał, zrobiły swoje. W klasie otwartej doszło do kolizji austriackiego EB z węgierskim JS1. Obaj zawrócili z trasy na lotnisko. Uszkodzenia okazały się nieistotne dla konstrukcji i piloci będą latać nadal w mistrzostwach.
Sebastian Kawa Skrzydła Tween shark
W klasie szybowców dwumiejscowych ponownie zyskali ci którzy odlecieli w optymalnym czasie. Fińska para awansowała na 4-e miejsce w klasyfikacji generalnej i mocno zagraża Brytyjczykom. Ciekaw jestem jak na to zareagują synowie Albionu. Sebastian z Mirkiem przyprowadzili peleton i nadal utrzymują pierwszą pozycję. Bednarczuk obsunął się trochę w tabeli.
Sebastian Kawa
Dominują super 30- metrowe giganty. Nadal nie wiedzie się naszym reprezentantom w klasie 18-metrowej. Tomasz

Materiał pochodzi ze strony: Sebastiankawa.pl

Czytany 918 razy Ostatnio zmieniany środa, 08 sierpień 2018 14:23

Artykuły powiązane

  • Spotkanie 100-lecia w Górskiej Szkole Szybowcowej na Żarze.

    Przed laty, przy okoliczności swoich imienin, Jurek Kolasiński zaprosił przyjaciół z lotniczych szlaków do Górskiej Szkoły Szybowcowej na Żarze. Stało się to tradycją, a zimowa impreza przybrała charakter dorocznego spotkania szybowników służącego podsumowaniu osiągnięć i ustalenia planów. Tegoroczne miało szczególny charakter, gdyż wplotło się w obchody 100-lecia lotnictwa polskiego.Z tego względu tematem przewodnim była konferencja pod tytułem „ Od Tańskiego do Kawy”.

  • Tam gdzie kiwi udaje emu. Sebastian Kawa nad Pacyfikiem.

    Te wyspy na Pacyfiku są widoczną częścią niewielkiego kontynentu, który zapadł się pod wody oceanu. Bogatą formę Wyspy Południowej ukształtowały sfałdowania tektoniczne a kilkakrotne zlodowacenia ukształtowały w nich głębokie,malownicze, fiordy. Regularne pasma gór Wyspy Południowej stanowią parawanową przeszkodę dla huraganów popędzonych od Morza Tasmańskiego przez prądy strumieniowe.

  • Wspomnienia o Tadeuszu Górze i jego córce, zmarłej niedawno, Iwonie.

    Życie pisze dziwne scenariusze. Minęło 80 lat od czasu, gdy FAI przyznało Tadeuszowi Górze pierwszy w historii Medal Lilienthala za przelot szybowcem długości 577.8 km z Bezmiechowej do Solecznik.

  • Nie żyje Iwona Góra - Quadrelli, pilotka szybowcowa, córka gen. pilota Tadeusza Góry.

    We wtorek, 9 grudnia, w wieku 65 lat zmarła pilotka szybowcowa Iwona Góra - Quadrelli, córka generała pilota Tadeusza Góry. Pani Iwona należała jako członek honorowy do modlińskiego oddziału Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego Rzeczypospolitej Polskiej.

  • Sebastian Kawa i azjatycki rekonesans. Kto raz się zachłysnął ogniska zapachem ten nigdy nie zaśnie pod dachem.

    Można słowa tej pieśni wagabundów przenieść na powietrzne szlaki. Latanie zachwyca, nawet jeśli odrywamy się od ziemi w pobliżu swej przystani. Każdy lot jest inny. Przynosi inne doznania estetyczne i emocjonalne. Odczucia te potęgują się, gdy wlecisz w bezgłośnym locie w nieznane ci obszary, skazany na kapryśne siły przyrody.

  • Aeroklub Gliwicki zaprasza na podstawowe szkolenia: szybowcowe i samolotowe.

    Spotkanie informacyjne odbędzie się w siedzibie gliwickiego aeroklubu 11 stycznia (piątek) 2019 roku o godz. 18.00, a pierwsze zajęcia 19 stycznia (sobota). W trakcie spotkania zostaną omówione dokładne założenia obydwu szkoleń, czyli: podstawowego szkolenia szybowcowego i podstawowego szkolenia samolotowego.

  • Chlebem i solą przywitano Sebastiana Kawę w Austrii.

    Myli się ten kto sądzi, że sezon lotniczy Sebastiana kończy się z chwilą jesiennego zamknięcia większości naszych hangarów. Możliwe jest jeszcze latanie na fali, a tak w zarysie wyglądał jego miesięczny kalendarz imprez podczas których promował piękno szybownictwa.

  • Gwiazdy lotnictwa w niedzielę opanowały Targi Kielce.

    Sebastian Kawa, Marcin Szamborski,Janusz Orłowski, Jerzy Makula oraz Mateusz Rękas i Jacek Bogdański - to nazwiska znane miłośnikom sportów lotniczych. W Targach Kielce trwają Targi Lotnictwa Lekkiego oraz Paragiełda i Międzynarodowe Targi Modelarstwa Redukcyjnego Model Kit Expo.

  • Nie żyje Henryk Rup, instruktor szybowcowy i pilot samolotowy.

    Aeroklub Warszawski z głębokim żalem zawiadamia, że odszedł Henryk Rup, związany od lat z Aeroklubem Warszawskim wspaniały instruktor szybowcowy i pilot samolotowy. Do Aeroklubu wstąpił w 1955 roku, kiedy rozpoczął szkolenie szybowcowe. Swój pierwszy lot wykonał na Żurawiu z Pelagią Majewską.

  • Zlot zabytkowych szybowców w Czarnej Górze.

    Miejscowość Białka Tatrzańska i położone na jej terenie wzniesienie Litwinka w roku 1923 były świadkami ważnego wydarzenia związanego z historią polskiego lotnictwa, a w szczególności lotnictwa bezsilnikowego, nazwanego w czasach późniejszych szybownictwem. Ponieważ nigdy wcześniej, nikt nie organizował takich zawodów w Polsce ich organizacja nastręczała wiele problemów.

  • Sebastian Kawa po raz kolejny udowodnił, że jest najlepszym pilotem szybowcowym świata.

    Zwycięstwo wywalczone podczas minionych dwu tygodni walki nad Czechami w 35 Szybowcowych Mistrzostwach Świata jest już jego 24 tryumfem w zawodach o randze mistrzostw świata, Europy, Światowych Igrzysk Lotniczych. Bezprecedensowy jest również fakt, że podobnie jak w ubiegłym roku wygrał wszystkie zawody w jakich uczestniczył. W styczniu nad Andami pokonał uczestników światowego finału wyścigów szybowcowych Grand Prix. W pierwszych dwu tygodniach lipca wywalczył w Ostrowie tytuł mistrza świata klasy 15-metrowej, a w Czechach latając z Mirkiem Matkowskim, właścicielem szybowca, złoty medal w klasie szybowców dwumiejscowych. Wyniki nie do powtórzenia.

  • Sebastian Kawa Mistrzem Świata! Czterech Polaków na podium 35. Szybowcowych Mistrzostw Świata.

    W Ostrowie Wielkopolskim zakończyła się rywalizacja na 35. Szybowcowych Mistrzostwa Świata FAI. Polska reprezentacja wywalczyła złoto drużynowe i cztery medale indywidualne – jeden złoty, dwa srebrne i jeden brązowy. Sebastian Kawa obronił tytuł Szybowcowego Mistrza Świata.

  • Zmarł dr inż. Justyn Sandauer - pilot, konstruktor i ekspert lotniczy.

    Ze smutkiem informujemy, że 15 lipca 2018 r. zmarł w wieku 94 lat Justyn Sandauer – pilot szybowcowy i samolotowy, konstruktor szybowcowy, ekspert od prób w locie statków powietrznych.

  • Michał Klimaszewski mistrzem Polski akrobacji szybowcowych.

    W minionych dniach na terenie Aeroklubu Pomorskiego, odbyły się 23 mistrzostwa Polski akrobacji szybowcowych. Pilot Aeroklubu Częstochowskiego zdobył tytuł mistrza Polski w klasie advanced, wygrywając wszystkie konkurencje z przewagą 5-7 punktów, nad pozostałymi uczestnikami.

  • 35 Szybowcowe Mistrzostwa Świata w Ostrowie Wielkopolskim.

    Do zawodów zgłosiło się 138 zawodników z 29 państw. Pierwsza część mistrzostw rozegrana zostanie w klasach: club, standard i 15 metrowa. Mistrzostwa rozpoczynają się już 7 lipca o godzinie 18:00 uroczyście na rynku w Ostrowie Wielkopolskim. Zawody potrwają do 22 lipca.

  • Sebastian Kawa otrzymał nagrodę im. Benedykta Polaka.

    W romańskiej archikolegiacie, znajdującej się w Tumie koło Łęczycy po raz czwarty zostały wręczone Nagrody Benedykta Polaka. W tym roku wyróżnienie odebrał Sebastian Kawa, pilot, sportowiec i niezłomny propagator „polskich skrzydeł”.

  • Akt oskarżenia w sprawie wypadku z udziałem szybowców w Pile.

    Prokuratura Rejonowa w Pile skierowała akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi S., oskarżonemu o spowodowanie wypadku lotniczego podczas zawodów szybowcowych w Pile. - taki komunikat umieszczono na stronie Prokuratury Krajowej.

  • "Zostań pilotem szybowcowym" - afisz z lat 60' w zbiorach Muzeum Sił Powietrznych.

    "Podczas Nocy Muzeów miłą niespodziankę sprawił nam pan Jakub Gołębiowski, przekazując do zbiorów Muzeum Sił Powietrznych ciekawy dokument życia społecznego." - można przeczytac na stronie dęblińskiego muzeum - "Afisz zapraszający na Pokazy Lotnicze 11 września 1960 roku w Białej Podlaskiej, organizowany przez Wojskowy Aeroklub Dębliński jest typowym akcydensem informacyjnym, wykonanym jako druk jednostronny w formacie A3. Na przykładzie tego akcydensu możemy prześledzić, jak bardzo zmienił się język wypowiedzi na przestrzeni blisko 60 lat. Afisz składa się prawie w całości z tekstu, towarzyszy mu prosta oprawa graficzna."

  • Sebastian Kawa - Jak tu nie pokochać Prievidzy?

    Zawody w Prievidzy dały dobry start do lotniczego sezonu. Dwie ostatnie konkurencje zawodów FCC w Prievidzy dały pilotom dużo cennych doświadczeń. Nad Europą środkową, jak pizza z  grubym ciastem, pojawił się wysoki wyż i raczej jak w kuchni, a nie według sztuki meteorologicznej, placek ten przeciął na pół mało aktywny front, którego tam być nie powinno. Kreskę rysował komputer, więc znajdując dwie różne masy nakreślił ją nie zważając na zasady meteorologii.

  • Sebastian Kawa - Lotnicze boje nad Karpatami.

    "W szybownictwie jak w życiu - trzeba mieć szczęście. Można być świetnie przygotowanym, wkładać serce i duszę w działania, a przypadek, lub niekorzystny zbieg okoliczności zniweczy wszystko." - Czytamy na stronie Sebastiana Kawy.

Redakcja poleca

Lut 07, 2019
JAK samolot można odbudować? ... Odpowiedź jest prosta: trzeba się ...
Lut 11, 2019
Drogowy transport pasażerskich samolotów zawsze zwraca uwagę. W ...
Lut 11, 2019
Pierwszy pasażer posiadacza licencji PPL(a) to zawsze wielkie ...
Lut 08, 2019
Główną rolę w filmie, który wszedł właśnie na ekrany największych ...
Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...
Wrz 06, 2018
Małgorzata Nowotnik i Marian Nowotnik to lotnicze małżeństwo, które ...
Maj 23, 2018
21 maja br. Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych nawiązała ...
Kwi 19, 2018
Na ukończeniu jest właśnie malowanie nowego hełmofonu dla por. pilota ...
Kwi 18, 2018
Piotr Rejmer i Tomasz Białoszewski z lotniczego portalu filmowego ...

Najczęściej czytane

Mar 04, 2019
Jak podają największe polskie media min. RMF24.pl w rejonie ...
Lut 27, 2019
12 lutego wykonujący lot nad terytorium Republiki Czeskiej samolot ...
Lut 28, 2019
Bezpieczeństwo było, jest i będzie dla nas priorytetem. Przed chwilą ...
Mar 01, 2019
Na początek rozbudowy Państwowe Porty Lotnicze najpewniej wyburzą ...
Sty 29, 2019
Dwa nowe samoloty LET Aircraft Industries typu L 410 UVP E-20 trafią ...
Sty 27, 2019
Gdy por. Krzysztof Miko, pilot 7 Dywizjonu Lotniczego, został ciężko ...
Sty 29, 2019
Ludzie porzucają psy w lesie, albo samochody na parkingach, ale ...
Sty 24, 2019
Boeing z powodzeniem ukończył pierwszy testowy prototyp ...
Sty 25, 2019
23 stycznia br. do malborskiej Bazy wrócił z Bydgoszczy Mig-29 o ...
Sty 11, 2019
Siły Powietrzne Francji poinformowały o śmierci pilotów, którzy byli ...
Sty 10, 2019
We wtorek, 9 grudnia, w wieku 65 lat zmarła pilotka szybowcowa Iwona ...
Sty 04, 2019
Trzynaście lat mija od czasu kiedy poleciałem na pierwszą polską ...

Nasze wywiady

Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...
Paź 14, 2018
Za nami już 9. edycja słynnej Nocy w Instytucie Lotnictwa. Ponieważ w ...
Wrz 06, 2018
Małgorzata Nowotnik i Marian Nowotnik to lotnicze małżeństwo, które ...
Lip 16, 2018
Jako patron medialny Air Show w Radomiu mamy zaszczyt pokazać, jako ...
Kwi 23, 2018
Postanowiliśmy to sprawdzić składając wizytę z symulatorze Boeinga ...
Lut 04, 2018
Wczoraj w Hotelu Aiport Okęcie odbyła się impreza Open Day Cumulusy ...
Paź 11, 2017
Siedemnastoletnia Maja Kuczyńska w krótkim czasie zachwyciła świat ...
Wrz 12, 2017
W sobotę 9 września ekipa portalu Aviation24.pl odwiedziła urocze ...
Wrz 05, 2017
W imieniu firmy Eurofighter Jagdflugzeug GmbH i jej firm ...

Kalendarium Wikipedii

Dzisiaj jest: 24 Kwietnia 2019    |    Wydarzyło się: 1948 – Dokonano oblotu szybowca IS-2 Mucha. 1962 – Dokonano oblotu samolotu wielozadaniowego PZL-104 Wilga. 1946 – Dokonano oblotów myśliwców Jak-17 i MiG-9. 1907 – Urodził się Stefan Stanisław Okrzeja, polski pilot wojskowy (zm. 1939).

Lotnicza książka

Gru 27, 2018
Zbliża się koniec roku w którym obchodzimy 100-rocznicę Odzyskania ...
Lis 14, 2018
Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie zaprasza na oblot książki pt. ...
Lis 03, 2018
Wiedza o tym, że zaatakowana 1 września 1939 roku Rzeczpospolita ...
Sie 22, 2018
Pasjonująca historia polskich pilotów, których odwaga i męstwo ...
Cze 08, 2018
Książka, która zdaniem Mariusza Szczygła warta jest złamania siódmego ...
Cze 06, 2018
Karaś, Junak, Iskra, Bies, wreszcie i Orlik. Pasjonaci aeronautyki ...
Mar 17, 2018
Zastanawialiście się kiedyś, jaki zapach ma przestrzeń kosmiczna? A ...
Mar 01, 2018
Kilka miesięcy temu nakładem poznańskiego wydawnictwa DYGRESJE ...
Lut 19, 2018
Był rok 1982. Od czterech lat byłem pracownikiem ZRLiLK. Ten akurat ...

Nasze Video

Gru 16, 2018
Lotniczy Dom Kultury Skocznia Warszawa w ramach projektu "Niebo bez ...
Sie 15, 2018
Dzisiaj na warszawskim niebie zobaczyliśmy: śmigłowce Mi-2 , ...
Mar 23, 2018
Dzisiaj dokładnie o godzinie 8:55 czasu lokalnego na warszawskim ...
Sie 15, 2017
W tym roku postanowiliśmy zmienić miejscówkę i nakręcić przelot ...
Maj 19, 2017
Pod koniec kwietnia dzieci z jednej z warszawskich szkół podstawowych ...
Maj 17, 2017
Od jutra rusza sprzedaż biletów na musical "Piloci", a już dziś ...
Top