Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 08 październik 2018 13:52

Amerykanin zwycięzcą Red Bull Air Race w Indianapolis.

Napisane przez Redbull.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Źródło zdjęcia: © Joerg Mitter / Red Bull Content Pool Źródło zdjęcia: © Joerg Mitter / Red Bull Content Pool

Michael Goulian został pierwszym amerykańskim pilotem od 2008 roku, który wygrał podniebny wyścig u siebie. Amerykanin Michael Goulian zwyciężył w przedostatniej rundzie Mistrzostw Świata Red Bull Air Race i awansował na pozycję lidera klasyfikacji generalnej. W Challenger Cup najlepszy był Florian Berger.

W ścisłym finale klasy Master, Francuz Nicolas Ivanoff startował jako pierwszy z czwórki pilotów. Jego czas wydawał się ciężki do pobicia, jednak zdołał tego dokonać drugi na torze Goulian. W sesji Final 4 zadebiutował Brytyjczyk Ben Murphy, jednak jego czysty i poprawny przelot nie wystarczył, żeby stanąć na podium. Szybszy był ostatni tego dnia Kanadyjczyk Pete McLeod, który ostatecznie zajął drugą lokatę.

Podium w Indianapolis
Podium w Indianapolis © Joerg Mitter / Red Bull Content Pool

Tym samym kwestia mistrzowskiego tytułu nie została rozstrzygnięta. Dotychczasowy lider „generalki” Czech Martin Sonka odpadł w pierwszej sesji pojedynków, ulegając innemu Amerykaninowi, Kirby’emu Chamblissowi. Z kolei Australijczyk Matt Hall odpadł przez karę czasową za uderzenie w pylon w półfinale. O wszystkim zadecyduje wyścig w Fort Worth 17 i 18 listopada.

Tor w Indianapolis
Tor w Indianapolis © Predrag Vuckovic/Red Bull Content Pool

Wśród pilotów pretendujących do klasy mistrzowskiej mało brakowało do zwycięstwa innego Amerykanina. Kevin Coleman prowadził, aż do momentu, gdy na torze pojawił się broniący pucharu Niemiec Florian Bergér. Wprawdzie ten dostał karę za zbyt dużą wysokość w jednej z bramek powietrznych, ale cofnięto ją po obejrzeniu powtórki, pokazującej, że zdołał skorygować pułap na czas. Trzecie miejsce zajął Patrick Davidson z RPA.
Ponieważ w każdym z wyścigów Challenger Cup startuje 6 z 10 pilotów będących w stawce, w Indianapolis w powietrze nie wzbił się Łukasz Czepiela. Za to Chińczyk Kenny Chiang, który zrównał się z Polakiem punktami wygrywając oba wyścigi w Wiener Neustadt, rozchorował się przed pierwszą z dwóch amerykańskich rund i nie był w stanie pojawić się na podniebnym torze. Podobnie, jak w klasie Master, tak samo w Challenger Cup wszystko rozstrzygnie się w Fort Worth w Teksasie. Żeby zdobyć puchar, zarówno Łukasz, jak i Kenny muszą pokonać Floriana. Z szansami na zwycięstwo pozostają również Coleman i Francuz Baptiste Vignes. Emocje sięgną zenitu!

Źródło informacji i zdjęć: Redbull.pl / Red Bull Content Pool
Czytany 1572 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 08 październik 2018 13:55

Artykuły powiązane