poniedziałek, 11 luty 2019 11:54

Polscy piloci Mi-24 dopiero w 2018 roku po raz pierwszy przeszli trening w symulatorze tego śmigłowca.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Foto: st. chor. sztab. mar. Arkadiusz Dwulatek / CC DORSZ Foto: st. chor. sztab. mar. Arkadiusz Dwulatek / CC DORSZ

Lądowanie awaryjne czy pożar silników – takich sytuacji piloci Mi-24 nie mogli do tej pory przećwiczyć w powietrzu, są zbyt ryzykowne. Co innego szkolenie w symulatorze. – Wszystko wygląda jak w rzeczywistości, gdy dostaję informację o pożarze, na pomiarach temperatura nagle rośnie – mówi żołnierz, który wziął udział w kursie w Macedonii. W Polsce nie ma symulatora śmigłowca Mi-24.

Dla pilotów wszystkich typów statków powietrznych, od śmigłowców, przez transportowce, po myśliwce, trening w symulatorze to standardowa część szkolenia. Niestety do tej pory omijał on tych, którzy zasiadają za sterami Mi-24. W Polsce nie ma bowiem odpowiedniego symulatora, a żadna firma w Europie nie sprostała wymaganiom 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, której podlegają wyposażone w Mi-24 bazy lotnicze w Inowrocławiu i Pruszczu Gdańskim.

„Od 2013 roku próbowaliśmy znaleźć usługodawcę takiego szkolenia. Złożono nawet odpowiednie zapytanie przetargowe. Niestety nikt się nie zgłosił”, mówi ppłk Krzysztof Kwiatkowski, dowódca 1 Eskadry Śmigłowców Szturmowych 56 Bazy Lotniczej w Inowrocławiu. Dopiero cztery lata później – w 2017 roku, do lotników zgłosiła się firma oferująca szkolenie w symulatorze Mi-24 w ośrodku w Petrovcu w Macedonii. Okazało się jednak, że urządzenie jest dostosowane do nowocześniejszej niż polska wersji Mi-24, określanej jako Alexander. Żeby sprawdzić, czy szkolenie ma sens i jak wyglądają możliwości pilotażowe symulatora, najpierw do Macedonii polecieli ppłk Krzysztof Kwiatkowski oraz ppłk Marcin Kurandy, dowódca Grupy Działań Lotniczych w 49 Bazie Lotniczej w Pruszczu Gdańskim.

Misja symulator

Podstawowa różnica między polskim Mi-24 a wersją Alexander dotyczy wyświetlaczy w górnej kabinie pilota (Mi-24 ma dwie kabiny: górna jest dla pierwszego pilota – dowódcy załogi, dolna zaś dla drugiego pilota – operatora). „Tam są wyświetlacze cyfrowe, a u nas – przyrządy analogowe”, wyjaśnia ppłk Kwiatkowski. Mimo to piloci uznali, że symulator będzie odpowiedni do szkolenia. Dlaczego? „Główne przyrządy analogowe zostały w kabinie symulatora. Na przykład sztuczny horyzont, wysokościomierz, prędkościomierz, wariometr są w nim dokładnie w tym miejscu, w którym znajdują się w polskim Mi-24. Gdyby nie to, szkolenie rzeczywiście nie miałoby sensu”, mówi dowódca inowrocławskiej eskadry.

Znacznie więcej różnic było natomiast w dolnej kabinie śmigłowca. „Zamiast stacji do kierowania uzbrojeniem są dwa wyświetlacze i komputer misji, tak więc dla drugiego pilota szkolenie jest utrudnione”, mówi ppłk Kwiatkowski. Do Macedonii w 2018 roku pojechało łącznie około 50 pilotów z 56 Bazy Lotniczej oraz 49 Bazy Lotniczej. Dlaczego szkolenie nie objęło wszystkich służących w obu bazach? „Po pierwsze, ograniczał nas budżet, zaplanowany dużo wcześniej, kiedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że ono się odbędzie. Po drugie, chciałem, żeby z tych zajęć zostały wyciągnięte wnioski, jak w przyszłości zmodyfikować kurs oraz w jaki sposób urozmaicić misje. Na takie podpowiedzi mogę liczyć od pilotów, którzy już mają trochę doświadczenia”, mówi Kwiatkowski.

Kula pod obserwacją

Symulator śmigłowca Mi-24 znajdujący się w ośrodku szkolenia w Petrovcu to FMS (Full Mission Simulator). Z zewnątrz wygląda jak duża kula. W środku została odwzorowana kabina Mi-24. Zamontowano tam kokpit, a na ścianach wokół są wyświetlane obrazy odpowiadające misji, którą wykonuje pilot, na przykład krajobraz pustyni, wysokich gór; w słońcu, przy padającym deszczu czy śniegu, nocą albo w dzień. Lotnicy podkreślają, że realizm lotu w symulatorze jest bardzo duży. „Urządzenie drży, obraca się, kołysze nim jak prawdziwym śmigłowcem. Kiedy skręcam w lewo, on się przechyla w tę samą stronę i ma się wrażenie ruchu po okręgu. Tak jak w rzeczywistości”, opowiada mjr Jacek Janowski z 56 Bazy Lotniczej w Inowrocławiu, jeden z pilotów szkolonych w Macedonii.

Ośrodek ma również centrum sterowania symulatorem. To co w kuli robią piloci, kilka metrów dalej obserwują instruktorzy – macedoński i polski. „Macedończycy odpowiadali raczej za techniczną obsługę symulatora, my natomiast decydowaliśmy o tym, jak ma wyglądać misja. Każdy ruch pilota jest rejestrowany, tak więc w czasie rzeczywistym widzieliśmy, które urządzenia on włącza, ale też, dzięki kamerom w środku, jak się zachowuje, w którą stronę patrzy”, mówi ppłk Kwiatkowski. W czasie realnego lotu szkolnego polscy instruktorzy nie mają takiej możliwości, bo Mi-24 jest tak skonstruowany, że piloci z pierwszej i drugiej kabiny nie widzą siebie nawzajem. Instruktorzy nie mogą więc kontrolować, czy skupiają oni wzrok na właściwych przyrządach. „Czasami jakaś procedura w symulatorze nie wychodziła i okazywało się, że pilot obserwował niewłaściwy wskaźnik. Prozaiczne, ale bardzo istotne sprawy”, mówi jeden z instruktorów.

Natasza ostrzega

Jakie sytuacje awaryjne trenowali piloci? Na przykład usterkę instalacji hydraulicznej, uszkodzenie śmigiełka ogonowego, pożar jednego silnika, a potem dwóch. „Kiedy wysiada instalacja hydrauliczna – najpierw główna, potem zapasowa, jednym z najważniejszych zadań pilotów jest zapanowanie nad śmigłowcem. Problem w tym, że instalacja odpowiada za wspomaganie sterowania, więc aby posadzić bezpiecznie na ziemi jedenastotonowy śmigłowiec, niezbędna jest ogromna siła fizyczna. Czasem potrzeba dwóch pilotów, aby pociągnąć drążek sterowniczy”, wyjaśnia ppłk Krzysztof Kwiatkowski. Trudno taką sytuację trenować w realu, bo ryzyko jest zbyt duże, podobnie jest z postępowaniem w razie pożaru silników, czyli w razie jednej z najniebezpieczniejszych awarii.

„W symulatorze wygląda to identycznie jak w rzeczywistości, czyli dostajemy kilka informacji o tym, że mamy pożar. Odzywa się »Natasza«, system, który głosowo ostrzega przed awarią. W kabinie zapala się czerwona lampka. Zerkam na przyrządy kontroli pracy zespołu napędowego – jeśli jest pożar, widzę jak rośnie temperatura silnika”, mówi mjr Jacek Janowski. Piloci wykonują kolejne czynności wymienione na liście kontrolnej. „Dzięki odpowiednim procedurom można zapanować nad sytuacją”, mówi jeden z nich. Te najważniejsze trzeba znać na pamięć. Pilot sprawdza, czy butla gasząca pożar zadziałała, a potem wyłącza palący się silnik. „W tym momencie przechodzę do kolejnego punktu, czyli lotu z jednym silnikiem...

A potem do kolejnego – lądowania awaryjnego”, mówi mjr Janowski. Brzmi jakby po prostu naciskało się kolejne przyciski, ale podczas pierwszych lotów w symulatorze nawet doświadczeni piloci rozbijali śmigłowiec.

Precyzja, czas, opanowanie – to wszystko jest w przypadku awarii równie ważne jak znajomość procedur. Nie można się tego nauczyć podczas rzeczywistych lotów, bo są to sytuacje niosące ze sobą olbrzymie ryzyko. „Jeśli już trenujemy, to w powietrzu, robimy to na bezpiecznej wysokości, w bezpiecznej odległości. Wiemy, kiedy awaria się wydarzy, możemy się do niej przygotować. W symulatorze zaś wszystko dzieje się z zaskoczenia i w najmniej komfortowych warunkach”, wyjaśnia Kwiatkowski. Niektóre procedury ćwiczy się również na sucho – na ziemi, w kabinach śmigłowców. „Powtarza się kolejne czynności, włącza lampki i je wyłącza. Pilot opanowuje te czynności pamięciowo, tyle że nie ma tu nerwów i adrenaliny”, mówi dowódca inowrocławskiej eskadry.

Ćwiczono również CRM (Crew Resource Management), czyli współpracę w załodze w sytuacjach awaryjnych. „W założeniu miał to być trening dla dowódców załóg, ale okazało się, że symulator można wykorzystać w szkoleniu pilotów-operatorów”, przyznaje ppłk Marcin Kurandy. „Uczyli się, że ich rola podczas lotu, szczególnie w sytuacji awaryjnej, jest bardzo ważna”, dodaje dowódca Grupy Działań Lotniczych.

W czasie kryzysu obowiązki trzeba rozdzielić między obu pilotów na nowo. „Liczba bodźców, które ma dowódca załogi, jest tak duża, że w pewnym momencie drugi pilot musi przejąć niektóre zadania – od czytania punktów z listy kontrolnej, aż po sterowanie śmigłowcem. Wówczas dowódca załogi ma czas zająć się przełączaniem, wyłączeniem albo włączaniem kolejnych urządzeń w jego kabinie. Ponieważ w Mi-24 znajdują się one nie tylko na kokpicie przed dowódcą, lecz także obok i za nim, może on mieć problem, by je wyłączać i jednocześnie patrzeć przed siebie. Pomoc drugiego pilota jest w takim wypadku bardzo ważna”, wyjaśnia ppłk Kwiatkowski.

Więcej niespodzianek

Jakie korzyści dało szkolenie doświadczonym lotnikom? „Odpowiedź jest bardzo prosta. Zwiększyły się moje szanse na przeżycie w razie awarii śmigłowca. Wiem, że gdyby zdarzyło mi się coś w powietrzu, przed oczami będę miał to, co ćwiczyłem w symulatorze”, mówi ppłk Kwiatkowski. „Nie ma takiej możliwości, by wszystkie sytuacje awaryjne przetrenować podczas realnego lotu. W 2001 roku w śmigłowcu Mi-2, który pilotowałem, wyłączył się silnik. Jako pilot miałem wówczas mały nalot, bo Szkołę Orląt ukończyłem zaledwie półtora roku wcześniej, mimo to wypracowane w lotach treningowych nawyki pozwoliły szczęśliwie wylądować w przygodnym terenie. Wówczas wszystko poszło bardzo dobrze. Załoga została uratowana, śmigłowiec również. To nie był trening, dlatego nikt nie zwracał uwagi na to, jakie błędy ewentualnie popełniam. A taka wiedza jest dla pilotów bardzo ważna i symulator daje nam możliwość jej zdobycia”, mówi mjr Janowski.

Piloci przyznają, że najlepiej byłoby ćwiczyć częściej, regularnie i na miejscu – w Polsce. Ponieważ nie ma na to szans, dlatego w 2019 roku po raz kolejny polecą do Macedonii. Ale program szkolenia będzie nieco zmodyfikowany. „Założenia pozostaną te same, czyli trening procedur w sytuacjach awaryjnych. Chcemy jednak, żeby każda misja, od pierwszej do ostatniej, była dla szkolącego się pilota niespodzianką, tak żeby nie mógł on przygotować się do konkretnej sytuacji”, mówi dowódca eskadry. Dodaje, że w 2019 roku szkolenie w symulatorze lotu Mi-24 przejdą wszyscy piloci tej maszyny. „Trening w Macedonii został już uwzględniony w ich indywidualnych planach szkolenia”, mówi ppłk Kwiatkowski.
Ewa Korsak

Źródło informacji i zdjęć: Polska-zbrojna.pl

Czytany 1546 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 12 luty 2019 15:22

Artykuły powiązane

  • Kontrakt Airbus Helicopters na wsparcie eksploatacji australijskich śmigłowców ARH Tiger.

    Airbus otrzymał od australijskiego Departamentu Obrony kontrakt przedłużający do 2025 roku świadczenie usług wsparcia eksploatacji śmigłowców ARH Tiger przez australijskie wojska lądowe.

  • Technologia która steruje lotami w największym na świecie symulatorze swobodnego spadania.

    O bezpieczeństwo użytkowników tunelu aerodynamicznego dba m.in. oparte na chmurze obliczeniowej narzędzie do monitorowania napędów. Gwałtowny wzrost poziomu adrenaliny. Cukier dający kolejny zastrzyk energii. Bicie serca i oddech przyspieszają, dzięki czemu większa ilość tlenu doprowadzana jest do mięśni. Tego właśnie doświadcza ludzkie ciało w trakcie swobodnego spadania z wysokości, powiedzmy, 4500 metrów.

  • RAF otworzył nowy ośrodek szkoleniowo-badawczy wysokich przeciążeń.

    Projekt o wartości 44 milionów funtów został stworzony specjalnie dla pilotów w Royal Navy i Royal Air Force do symulacji lotu samolotami takimi jak Hawk, Typhoon czy najnowszy samolot F-35 Lightning. Piloci mogą doświadczyć przeciążeń do 9G - dziewięć razy więcej niż normalne przyciąganie grawitacyjne Ziemi - i nauczyć się korzystać ze specjalistycznego wiernie odwzorowanego kokpitu, aby pomóc poradzić sobie z jego obsługą w silnym stresie. Wirówka może przyspieszyć do 9G w ciągu jednej sekundy i obracać do 34 razy na minutę.

  • Szkolenie skoczków spadochronowych będzie krótsze i bardziej zaawansowane. Wszystko dzięki nowoczesnemu symulatorowi.

    Od marca przyszli skoczkowie spadochronowi będą trenować loty oraz sytuacje awaryjne w symulatorze lotu przy otwartej czaszy. Trzy nowoczesne urządzenia umożliwiające tego rodzaju szkolenie otrzymał Ośrodek Szkolenia Aeromobilno-Spadochronowego w Leźnicy Wielkiej. Dzięki nim skoczkowie będą uczyć się krócej, zwiększy się także bezpieczeństwo skoków.

  • O modernizacji śmigłowców Mi-24 pisze portal Polska-zbrojna.pl.

    Do 8 lutego firmy zainteresowane modernizacją 30 polskich śmigłowców Mi-24D i Mi-24W mogą zgłosić się do dialogu technicznego ogłoszonego w tej sprawie przez IU MON. Wojsko chce rozmawiać o pakietach ulepszeń dotyczących systemów uzbrojenia, łączności, ochrony, identyfikacji, walki elektronicznej i nawigacji. Spotkania mają odbywać się od lipca do września.  

  • Ministerstwo Obrony Narodowej zleciło przeprowadzenie dialogu technicznego dotyczącego modernizacji śmigłowców Mi-24.

    Inspektorat Uzbrojenia zamierza w tym roku przeprowadzić dialog techniczny, którego celem będzie pozyskanie niezbędnych informacji do przygotowania opisu zamówienia dla zaspokojenia potrzeby Resortu Obrony Narodowej w ramach modernizacji śmigłowców Mi-24.

  • Piloci Mi-24 szkolili się w Macedonii. W symulatorze trenowali m.in. bezpieczne lądowanie z uszkodzonym silnikiem.

    W lecącym przez ośnieżone góry śmigłowcu Mi-24 przestaje działać jeden silnik, chwilę później – drugi. Jeśli załoga nie będzie postępować ściśle według procedur awaryjnych, lot zakończy się tragicznie. Do takich między innymi sytuacji przygotowuje żołnierzy szkolenie na symulatorach. W macedońskim ośrodku w Petrovec, wyposażonym w nowoczesne trenażery, przeszli je polscy piloci Mi-24. 

  • Airbus i ENAC z zielonym światłem dla szkolenia nowych pilotów.

    Airbus i ENAC, francuska politechnika kształcąca specjalistów lotnictwa cywilnego, uzyskały certyfikat EASA dla wspólnie opracowanego przez obie organizacje programu szkolenia uczniów-pilotów, który koncern i uczelnia zamierzają wdrożyć w ogólnoświatowej sieci współpracujących szkół lotniczych. Jako pierwsza zacznie z niego korzystać na początku 2019 r. mająca swoją siedzibę w Meksyku Escuela de Aviacion Mexico (EAM).

  • Piloci Mi-24 z 56.BLot. szkolą się na symulatorze FMS śmigłowca Mi-24.

    W wrześniu 2018 roku piloci śmigłowców Mi-24 z 56. Bazy Lotniczej w Inowrocławiu po raz pierwszy rozpoczęli szkolenie na symulatorze śmigłowca Mi-24. Szkolenie prowadzone było w ośrodku Elbit System Pilot Training Center, mieszczącym się w Petrovec w Macedonii, dostawcą szkolenia ze strony polskiej była firma Fights On Training z Warszawy. Ośrodek ten wyposażony jest w zaawansowany (FMS - Full Mission Simulator) symulator lotu śmigłowca Mi-24.

  • Wszechstronny symulator samolotu Airbus A330MRTT oddany do użytku w Sewilli.

    Spółka Airbus oddała do użytku swój nowy, kompleksowy symulator lotu i misji (FFS) wielozadaniowego transportowca-cysterny Airbus A330 MRTT. Urządzenie znajduje się w prowadzonym przez Airbus ośrodku szkoleniowym International Training Centre (ITC) w Sewilli.

  • Symulator Boeinga 787 Dreamliner w Warszawie.

    10 października 2018 roku, po raz pierwszy w Polsce symulator Boeinga 787 Dreamliner pojawił się w hotelu Renaissance przy Lotnisku Chopina w Warszawie.

  • Śmigłowce nad Warszawą w ramach Komitetu Wojskowego NATO.
    W dniach 28-30 września obradował w Warszawie Komitet Wojskowy NATO - najwyższy organ wojskowy Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wizyta gen. dyw. pil. Jana Śliwki Szefowie obrony państw członkowskich i strategiczni dowódcy NATO uczestniczyliw obradach Komitetu Wojskowego NATO.
  • Nowe pazury dla śmigłowca Airbus Helicopters Tiger.

    Działając w imieniu francuskiej, niemieckiej i hiszpańskiej agencji ds. uzbrojenia DGA, BAAINBw i DGAM, organizacja OCCAR (Organisation Conjointe de Coopération en matière d'Armement – Organizacja do spraw Współpracy w Zakresie Uzbrojenia) zleciła Airbus Helicopters przeprowadzenie prac studialnych ograniczenia ryzyka, których celem jest zapewnienie śmigłowcowi Tiger zdolności bojowych następnej generacji. Głównym założeniem projektu jest przygotowanie faz wdrożenia i modernizacji nowej awioniki, wyposażenia misji i uzbrojenia Tigera.

  • Amerykańska armia znów modernizuje śmigłowce Apache i Chinook.

    Ewolucja zamiast rewolucji – tą zasadą bardzo często kierują się amerykańscy wojskowi podczas modernizacji uzbrojenia. Tak też się stało w przypadku dwóch podstawowych śmigłowców wojsk lądowych – uderzeniowych AH-64 Apache oraz transportowych CH-47 Chinook. Zamiast kupować nowe typy maszyn, Amerykanie po raz kolejny zdecydowali o unowocześnieniu służących w linii konstrukcji.

  • Czeski Mi-24 Display Team na Air Show w Radomiu.

    Potężne śmigłowce bojowe rodziny Mi-24 (oznaczone w kodzie NATO jako Hind - z ang. łania) wciąż pozostają w wyposażeniu wielu armii świata. Śmigłowce Mi-24 i Mi-35 służą na czeskim niebie już ponad 30 lat, obecnie w  221. eskadrze śmigłowców bojowych z Náméšt nad Oslavou, zyskując sobie przez ten czas miano solidnych i godnych zaufania statków powietrznych.

  • Instytut Lotnictwa zaprasza na EDC Hackathon 2018 – Flight Simulator.

    12 października 2018 w czasie 9. Nocy w Instytucie Lotnictwa, odbędzie się druga edycja Hackathonu organizowanego przez Engineering Design Center (EDC).

  • Leonardo i PGZ podpisały list intencyjny w sprawie śmigłowca bojowego AW249.

    Leonardo i Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. (PGZ) podpisały w środę List Intencyjny określający zasady współpracy w ramach programu AW249 – najnowszego śmigłowca bojowego obecnie będącego na etapie prac projektowych - mającego zaspokoić zapotrzebowanie Wojska Polskiego na nowy śmigłowiec bojowy.

  • Na Podkarpaciu startuje projekt, który łączy branżę lotniczą i turystyczną.

    29 czerwca br. w Podkarpackim Parku Naukowo-Technologicznym „Aeropolis” w Jasionce k. Rzeszowa podpisano umowę o dofinansowanie projektu „Europejskie Centrum Symulatorów Lotniczych”. Jego celem jest wprowadzenie na rynek marki „Royal Fly” związanej z usługami symulatorów lotniczych w obszarach edukacyjno-szkoleniowym i rozrywkowym. O realizacji projektu na Podkarpaciu zadecydowały unikalne zaplecze techniczne oraz jakość kapitału ludzkiego.

  • Pamiętacie historię Ikara? Nie bądź jak on i ląduj bezpiecznie.

    Ludzie chcieli wznieść się w przestworza od kiedy nasza pamięć sięga. Poczucie wolności i możliwość spojrzenia na świat z zupełnie innej perspektywy była niezwykle kusząca, od kiedy pierwsi ludzie spojrzeli w górę. O ile dla Ikara i pewnie setek podobnych mu śmiałków kończyło się to tragicznie, to ich kolejne próby przybliżały ludzkość do upragnionego celu…

  • Czy można nauczyć się pilotować Boeinga 737-800 w pół godziny?

    Postanowiliśmy to sprawdzić składając wizytę z symulatorze Boeinga 737-800, który znajduje się w warszawskim AirPoint. Teoretycznie wszystko wygląda na proste, szczególnie podczas startu, jednak schody zaczynają sie podczas lądowania.

Redakcja poleca

Kwi 17, 2019
"Galerię fotografii Iskier z całej Polski zaczynam od jedynego w ...
Kwi 12, 2019
Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej zaprasza do wspólnego ...
Kwi 12, 2019
Zespół Flaris opublikował kolejny film z lotów testowych Flarisa. Tym ...
Lut 07, 2019
JAK samolot można odbudować? ... Odpowiedź jest prosta: trzeba się ...
Lut 11, 2019
Drogowy transport pasażerskich samolotów zawsze zwraca uwagę. W ...
Lut 11, 2019
Pierwszy pasażer posiadacza licencji PPL(a) to zawsze wielkie ...
Lut 08, 2019
Główną rolę w filmie, który wszedł właśnie na ekrany największych ...
Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...
Wrz 06, 2018
Małgorzata Nowotnik i Marian Nowotnik to lotnicze małżeństwo, które ...

Najczęściej czytane

Kwi 26, 2019
Aeroklub Lubelski i Kagero Publishing Sp. z o.o. serdecznie ...
Kwi 25, 2019
Uczestnicy wydarzenia będą mieli okazję wysłuchać prelekcji na temat ...
Kwi 24, 2019
24 kwietnia Łukasz Czepiela, jeden z najlepszych na świecie pilotów ...
Kwi 20, 2019
Itaka - największe w Polsce biuro podróży - będzie najprawdopodobniej ...
Kwi 24, 2019
Jest już gotowy harmonogram pokazów radomskich Orlików na cały 2019 ...
Kwi 18, 2019
Najpóźniej jesienią przyszłego roku w 4 Skrzydle Lotnictwa Szkolnego ...
Mar 04, 2019
Jak podają największe polskie media min. RMF24.pl w rejonie ...
Lut 27, 2019
12 lutego wykonujący lot nad terytorium Republiki Czeskiej samolot ...
Lut 28, 2019
Bezpieczeństwo było, jest i będzie dla nas priorytetem. Przed chwilą ...
Mar 01, 2019
Na początek rozbudowy Państwowe Porty Lotnicze najpewniej wyburzą ...
Sty 29, 2019
Dwa nowe samoloty LET Aircraft Industries typu L 410 UVP E-20 trafią ...
Sty 27, 2019
Gdy por. Krzysztof Miko, pilot 7 Dywizjonu Lotniczego, został ciężko ...

Nasze wywiady

Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...
Paź 14, 2018
Za nami już 9. edycja słynnej Nocy w Instytucie Lotnictwa. Ponieważ w ...
Wrz 06, 2018
Małgorzata Nowotnik i Marian Nowotnik to lotnicze małżeństwo, które ...
Lip 16, 2018
Jako patron medialny Air Show w Radomiu mamy zaszczyt pokazać, jako ...
Kwi 23, 2018
Postanowiliśmy to sprawdzić składając wizytę z symulatorze Boeinga ...
Lut 04, 2018
Wczoraj w Hotelu Aiport Okęcie odbyła się impreza Open Day Cumulusy ...
Paź 11, 2017
Siedemnastoletnia Maja Kuczyńska w krótkim czasie zachwyciła świat ...
Wrz 12, 2017
W sobotę 9 września ekipa portalu Aviation24.pl odwiedziła urocze ...
Wrz 05, 2017
W imieniu firmy Eurofighter Jagdflugzeug GmbH i jej firm ...

Kalendarium Wikipedii

Dzisiaj jest: 16 Lipca 2019    |    Wydarzyło się: 1936 – Koło Gdyni runął do morza samolot RWD-9 z gen. Gustawem Orliczem-Dreszerem na pokładzie. 1975 – Z lotniska w małopolskim Gawłówku samolotem An-2, z zamiarem ucieczki do Austrii wystartował Dionizy Bielański, którego kilka godzin później, 8 km od austriackiej granicy, zestrzelił czechosłowacki samolot wojskowy. 1948 - Dokonano oblotu brytyjskiego samolotu pasażerskiego Vickers Viscount. 1948 - Należący do linii lotniczych Cathay Pacific samolot Consolidated PBY Catalina został porwany podczas lotu z Makau do Hongkongu. Było to pierwsze porwanie samolotu pasażerskiego w historii. Ostatecznie maszyna spadła do Pacyfiku w delcie Rzeki Perłowej w pobliżu miasta Zhuhai, zabijając 26 pasażerów i członków załogi, a jedyną osobą, która przeżyła katastrofę, był porywacz. 1957 – 58 osób zginęło w katastrofie holenderskiego samolotu Lockheed Constellation na indonezyjskiej wyspie Biak. 1999 – Rozbiła się awionetka pilotowana przez Johna F. Kennedy’ego, Jr., syna prezydenta USA.

Lotnicza książka

Cze 22, 2019
Tylko dwunastu ludzi stąpało po powierzchni Księżyca. Jest ich wśród ...
Gru 27, 2018
Zbliża się koniec roku w którym obchodzimy 100-rocznicę Odzyskania ...
Lis 14, 2018
Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie zaprasza na oblot książki pt. ...
Lis 03, 2018
Wiedza o tym, że zaatakowana 1 września 1939 roku Rzeczpospolita ...
Sie 22, 2018
Pasjonująca historia polskich pilotów, których odwaga i męstwo ...
Cze 08, 2018
Książka, która zdaniem Mariusza Szczygła warta jest złamania siódmego ...
Cze 06, 2018
Karaś, Junak, Iskra, Bies, wreszcie i Orlik. Pasjonaci aeronautyki ...
Mar 17, 2018
Zastanawialiście się kiedyś, jaki zapach ma przestrzeń kosmiczna? A ...
Mar 01, 2018
Kilka miesięcy temu nakładem poznańskiego wydawnictwa DYGRESJE ...

Nasze Video

Maj 19, 2019
W ramach Nocy Muzeów, 100-lecia Eskadry Kościuszkowskiej, 90-lecia ...
Gru 16, 2018
Lotniczy Dom Kultury Skocznia Warszawa w ramach projektu "Niebo bez ...
Sie 15, 2018
Dzisiaj na warszawskim niebie zobaczyliśmy: śmigłowce Mi-2 , ...
Mar 23, 2018
Dzisiaj dokładnie o godzinie 8:55 czasu lokalnego na warszawskim ...
Maj 19, 2017
Pod koniec kwietnia dzieci z jednej z warszawskich szkół podstawowych ...
Maj 17, 2017
Od jutra rusza sprzedaż biletów na musical "Piloci", a już dziś ...
Top