niedziela, 24 luty 2019 12:29

I-014 „Kermit” – Bezzałogowy samolot własnego projektu. Część czwarta.

Napisane przez Michał Imiołek
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Foto: Michał Imiołek Foto: Michał Imiołek

Artykuł ten jest kontynuacją artykułów z października i listopada (minionego roku) oraz stycznia (roku bieżącego) i stanowi czwartą część cyklu publikacji.

Ten odcinek cyklu będzie mieć nieco inną formę od poprzednich, a to z tego względu, że – wychodząc naprzeciw prośbom Czytelników – poruszę w nim sprawy związane z zagadnieniami bardziej ogólnymi, prezentując niektóre kwestie technologiczne oraz te dotyczące wyrobienia w sobie umiejętności konstruktorskich; będzie to więc po części artykuł dla tych z Was, którzy być może myślą o tym by przystąpić kiedyś do realizacji podobnego projektu, a zatem artykuł z gatunku: „jak w ogóle się do tego zabrać?”

Naturalnie będzie to też tekst adresowany do tych wszystkich, którzy pragną chociaż w podstawowym stopniu uświadomić sobie jak wygląda technologiczna strona budowy i konstruowania, nie tylko kompozytowych samolotów, lecz i innych, niezwiązanych z lotnictwem wyrobów. Do podjęcia obecnego tematu skłoniło mnie również i to, że przez ostatni miesiąc zawiesiłem czasowo prace nad „Kermitem” – nie z lenistwa wszakże! – lecz z twórczych pobudek, związanych z nieoczekiwaną możliwością dokończenia innego mojego projektu: STRATEGICZNEJ GRY KOMPUTEROWEJ „STUDZIANKI ’44”. Ponieważ prace nad wzmiankowaną tutaj grą przerwane zostały ponad dwadzieścia lat temu, i to na etapie tuż przed jej wydaniem (na co wpłynęło „niesprzyjające polskie tło”, wsparte postępkami pewnych osobników) obecna możliwość finalnego postawienia „kropki nad literą i” dała mi nie tylko twórczą satysfakcję, lecz i pozwoliła wyrównać prastare rachunki… Dodam jeszcze, że do owej ukończonej po latach gry napisałem obecnie też nowy (podstawowy) podręcznik obsługi, liczący 65 stron (zaś planuję jeszcze opracować podręcznik uzupełniający, w którym wyłożone zostaną arkana wojskowej taktyki), stąd też do pisania niniejszego artykułu przystępuję z pozycji człowieka nie tylko, że udręczonego piórem i utytłanego niezastygłym jeszcze atramentem, lecz i posiadacza skołatanej duszy, wyjącej: NA WARSZTAT!!! Cóż jednak poradzić – wszak wpierw obowiązki, potem przyjemności…

Czytaj poprzednie części: KERMIT

A zatem – do rzeczy…

Gotowy element kompozytowy (w naszym przypadku to np. połówka kadłuba, osłona kabiny, ścianka dźwigarowa, czy „poszycie” skrzydła) to jedynie przysłowiowy „wierzchołek góry lodowej”. Aby go wykonać konieczne jest bowiem sporządzenie wpierw MAKIETY (nazywanej czasem także i „kopytem”) konkretnego elementu, stanowiącej wierną jego kopię – posłużyć się tu można różnymi technikami, adekwatnymi do naszych możliwości finansowych, materiałowych i umiejętności. Instytucje, firmy czy osoby zamożne posługują się obecnie obrabiarkami CNC, wiąże się to jednak z wielkimi kosztami (które pewnie z czasem się amortyzują, jednak by to nastąpiło trzeba dysponować nie tylko znacznymi środkami, ale mieć odbiorców, lub być dotowanym – to ostatnie w obecnych warunkach stanowi niestety częstą patologię…). Ja pracuję bez użycia maszyn, na które mnie nie stać oraz bez dotacji – sztuka zatem w tym by zrobić rzecz tanio i dobrze, co udaje mi się poprzez połączenie różnych, często własnych technik.

W KLASYCZNYM UJĘCIU na bazie makiety powstaje FOREMNIK, służący do laminowania elementu w jakiejś większej serii, zależnej nie tylko od ilości zamówień, lecz od żywotności tegoż foremnika. Laminowanie najlepiej prowadzić jest podciśnieniowo, za pomocą odpowiednich folii oraz taśm, używając w tym celu specjalnej POMPY PRÓŻNIOWEJ (można ją sporządzić samodzielnie, wykorzystując agregat z domowej lodówki, co kosztować nas powinno nie więcej niźli 300 zł). Zastosowanie METODY PRÓŻNIOWEJ pozwala nie tylko na właściwe dociśnięcie przesyconych żywicą tkanin, lecz i umożliwia pochłonięcie nadmiaru żywicy przez specjalną matę, dzięki czemu gotowy element będzie lżejszy, wytrzymalszy, bardziej estetyczny i wolny od braków. Stosowanie METODY PRÓŻNIOWEJ (względnie jej podobnej) w większości lotniczych przypadków jest rzeczą niezbędną! Oprócz tego niezbędne jest także wygrzewanie elementów w trakcie utwardzania (i niekiedy po), co nie tylko przyspiesza sam proces „klejenia”, ale zmniejsza masę części, zwiększa zaś jej wytrzymałość czy odporność na temperatury podwyższone (np. wpływ słońca), „zaklepuje” także trwałość samych kształtów… Do wygrzewania można posłużyć się PROMIENNIKAMI PODCZERWIENI lub zbudować specjalną KOMORĘ TERMICZNĄ, z „farelkami” w środku. Klasyczne ujęcie tematu (z pominięciem procesu produkcji) wygląda tak jak na załączonych fotografiach, prezentujących OSŁONĘ KABINY i OSŁONĘ SILNIKA TYLNEGO, wespół makietami i foremnikami.

Jest z tym wiele pracy i wiele wydatków, stąd też starałem się zawsze znaleźć takie rozwiązanie, które uprościłoby cały ten proceder i zmniejszyło koszty. Z pomocą przyszły tu drzemiące pod czaszką zasoby ludzkiego rozumu, wyrwane z letargu chwilowym przebłyskiem… Okazało się bowiem, że – wytężając odpowiednio umysł – można, w niektórych przypadkach, zrezygnować z wykonania makiet (zaś z niej foremnika), i wykonać od razu FOREMNIK „WŁAŚCIWY”; co zresztą ostatnio jest praktykowane. Sztuka jednak w tym by przy skromnych środkach wykonać ów foremnik „ręcznie”, względnie za pomocą niedrogich narzędzi, a więc bez użycia kosztownych obrabiarek numerycznych, i to wówczas gdy posiada on złożony kształt. Przykład takich dążeń obrazuje zdjęcie FOREMNIKA GONDOLI samolotu „Kermit”. Prace nad tym foremnikiem zajęły mi co prawda 6 tygodni czasu, lecz wykonałem go korzystając jedynie z dwóch niedrogich, manualnych frezarek (trzpień 6 i 8 [mm]), wkrętarki i innych, „domowych” narzędzi, wartych w sumie nie więcej niźli 600 złotych. Nie bez znaczenia jest tu fakt, że materiały na ten (niemały skądinąd) foremnik zamknęły się w kwocie złotych 1200-stu. Foremnik przy tym został tak zmyślnie zaprojektowany, że służy do SPORZĄDZENIA I LEWEJ I PRAWEJ POŁÓWKI GONDOLI, gdyż jest SYMETRYCZNY (patrz: kolejne zdjęcie)! Naturalnie należało to zawczasu przewidzieć, projektując stosownie gondolę, która – co też ważne – w owym foremniku laminowana jest wespół z WIEŻYCZKĄ (stanowiącą z gondolą jednolitą całość)… Inną, ważką sprawą jest także i to, że gondola w swej partii dziobowej charakteryzuje się stałym przekrojem, zbliżonym możliwie do kształtu okręgu: przyjęcie takiego rozwiązania uprościło m.in. proces wykonania WZMOCNIONEJ WRĘGI PODWOZIA PRZEDNIEGO i jej foremnika.

W tym miejscu pragnąłbym jeszcze wyraźnie zaznaczyć (o czym zresztą pisałem onegdaj), że sporządzenie oprzyrządowania produkcyjnego pochłania około 60-65 [%] czasu oraz środków koniecznych do budowy samolotu, oprzyrządowanie to jednak sporządzamy zwykle tylko jeden raz. Zwarzywszy jednak na taki a nie inny charakter poczynań należy wszelkie sprawy wnikliwie przemyśleć, tak by wystrzec się poważnych i dyskredytujących błędów…

kermit

kermit

kermit

kermit

kermit

Jak tego dokonać?

Z pomocą może nam przyjść rada, względnie doświadczenie – najlepiej to własne. Aby je zgromadzić należy się ćwiczyć, i nie tylko w pracy manualnej, czy w projektowaniu, lecz i w obliczeniach, gdyż często jest tak, że obranie kształtu danych elementów związane jest wprost z przebiegiem obciążeń jakim podlegają. O tym wszak tak wielu nie chce dziś pamiętać. I nie jest to tylko bolączka „lotników”, lecz i architektów bez przygotowania, czy też wszelkiej maści różnych „dizajnerów” (wiem, okropne słowo), często z bożej łaski… To samo dotyczy też spraw technologii. „Zielony” projektant, pozbawiony doświadczenia i stosownej wiedzy, zdolnym jest wyrzucić z siebie prawdziwego, technologicznego potworka, biada zaś tym, którzy będą zmuszeni poskromić tę bestię (najczęściej za niego)…

Jak zatem się ćwiczyć?

Projektując, budując, i licząc! Wielkim polem zbierania nie tylko doświadczeń, lecz narzędziem testów, jest tu modelarstwo lotnicze, zwłaszcza samodzielna budowa modeli sterowanych radiem (modele RC). Zacząć można od motoszybowców (są łatwe w lataniu i dają też wiele relaksu przy lotach w termice lub przy „żeglowaniu” na stosownym zboczu), potem zaś „przesiadać się” na samoloty, zwykle coraz szybsze. Materiałem z początku może być i depron, później balsa, sosna, fornir i styropian, następnie tkaniny (szklane, węglowe czy aramidowe) używane z czasem nie tylko na jakieś lokalne wzmocnienia, lecz i całe części, względnie na zespoły (np. na kadłub)… Fragment mojej osobistej drogi dobrze obrazuje kolejna fotografia, stanowiąca melanż wybranych modeli (z tych kilkudziesięciu, które zbudowałem), przy czym – za wyjątkiem znanego nam wszystkich „Wicherka” – każdy kolejny z nich stanowił już projekt mojego autorstwa. Wynikało to m.in. stąd że nigdy nie lubiłem pracować odtwórczo, czy kopiować innych. Myślę, że to właśnie taka forma pracy jaką ja obrałem, mimo iż trafiły mi się także pomysły chybione, była tą właściwą, tym bardziej, że te chybione pomysły wynikały najczęściej ze zbyt dużej weny, a nie zaś z jej braku. Wypada też wiedzieć że, każda nowa konstrukcja pogłębi w nas nie tylko zdolności manualne czy też projektowe, lecz sprawi że będziemy myśleć coraz to klarowniej i coraz „przestrzenniej”, dzięki czemu, wespół ze zbieraniem stosownych doświadczeń, droga do celu będzie coraz mniej ciernista, wolna od zakrętów i ślepych uliczek… Są to jednak rzeczy, których nie nauczą książki ani artykuły.

Ważne też jest to czym się zajmujemy. Moje dotychczasowe życie wyglądało tak, że zajmowałem się (z wyboru lub z musu) różnymi rzeczami, i było to nie tylko tworzenie gier komputerowych, lecz i fotografia, wykonawstwo mebli czy pisanie książek lub też całe lata ciężkich prac fizycznych, głównie w Polsce, lecz i także poza granicami. Wbrew pozorom te wszystkie sprawy łączą się ze sobą, gdyż jeśli tylko głębiej im się przyjrzeć to pewne zasady zostają niezmienne, co dotyczy np. kwestii kompozycji czy znanej zasady zgodnie, z którą w realizacji naszych twórczych zamierzeń winniśmy zmierzać od ogółu do szczegółu – arcyważną sprawą jest jednak to, aby nie popełnić błędów w owym „ogóle”, gdyż w przeciwieństwie do niego „szczegół” często można zmienić, albo dopracować…

OSOBY ZAINTERESOWANE WSPARCIEM KONSTRUKTORA W SAMOTNEJ BUDOWIE SAMOLOTU BEZZAŁOGOWEGO I-014 „KERMIT” PROSZONE SĄ O DOKONYWANIE WPŁAT NA PORTALU CROWFUNDINGOWYM Zrzutka.pl, POD LINKIEM:

https://zrzutka.pl/samolot-bezzalogowy-i-014-kermit-zbiorka-na-dokonczenie-samotnej-budowy

ISTNIEJE TEŻ MOŻLIWOŚĆ NABYCIA KSIĄŻKI-CEGIEŁKI NA PORTALU AUKCYJNYM Allegro. LINK DO AUKCJI PONIŻEJ:

https://allegro.pl/projektowanie-samolotow-ksiazka-cegielka-i7657241043.html

Publikacja i zdjęcia: Michał Imiołek

Czytany 861 razy

Artykuły powiązane

Redakcja poleca

Kwi 17, 2019
"Galerię fotografii Iskier z całej Polski zaczynam od jedynego w ...
Kwi 12, 2019
Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej zaprasza do wspólnego ...
Kwi 12, 2019
Zespół Flaris opublikował kolejny film z lotów testowych Flarisa. Tym ...
Lut 07, 2019
JAK samolot można odbudować? ... Odpowiedź jest prosta: trzeba się ...
Lut 11, 2019
Drogowy transport pasażerskich samolotów zawsze zwraca uwagę. W ...
Lut 11, 2019
Pierwszy pasażer posiadacza licencji PPL(a) to zawsze wielkie ...
Lut 08, 2019
Główną rolę w filmie, który wszedł właśnie na ekrany największych ...
Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...
Wrz 06, 2018
Małgorzata Nowotnik i Marian Nowotnik to lotnicze małżeństwo, które ...

Najczęściej czytane

Kwi 26, 2019
Aeroklub Lubelski i Kagero Publishing Sp. z o.o. serdecznie ...
Kwi 25, 2019
Uczestnicy wydarzenia będą mieli okazję wysłuchać prelekcji na temat ...
Kwi 24, 2019
24 kwietnia Łukasz Czepiela, jeden z najlepszych na świecie pilotów ...
Kwi 20, 2019
Itaka - największe w Polsce biuro podróży - będzie najprawdopodobniej ...
Kwi 24, 2019
Jest już gotowy harmonogram pokazów radomskich Orlików na cały 2019 ...
Kwi 18, 2019
Najpóźniej jesienią przyszłego roku w 4 Skrzydle Lotnictwa Szkolnego ...
Mar 04, 2019
Jak podają największe polskie media min. RMF24.pl w rejonie ...
Lut 27, 2019
12 lutego wykonujący lot nad terytorium Republiki Czeskiej samolot ...
Lut 28, 2019
Bezpieczeństwo było, jest i będzie dla nas priorytetem. Przed chwilą ...
Mar 01, 2019
Na początek rozbudowy Państwowe Porty Lotnicze najpewniej wyburzą ...
Sty 29, 2019
Dwa nowe samoloty LET Aircraft Industries typu L 410 UVP E-20 trafią ...
Sty 27, 2019
Gdy por. Krzysztof Miko, pilot 7 Dywizjonu Lotniczego, został ciężko ...

Nasze wywiady

Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...
Paź 14, 2018
Za nami już 9. edycja słynnej Nocy w Instytucie Lotnictwa. Ponieważ w ...
Wrz 06, 2018
Małgorzata Nowotnik i Marian Nowotnik to lotnicze małżeństwo, które ...
Lip 16, 2018
Jako patron medialny Air Show w Radomiu mamy zaszczyt pokazać, jako ...
Kwi 23, 2018
Postanowiliśmy to sprawdzić składając wizytę z symulatorze Boeinga ...
Lut 04, 2018
Wczoraj w Hotelu Aiport Okęcie odbyła się impreza Open Day Cumulusy ...
Paź 11, 2017
Siedemnastoletnia Maja Kuczyńska w krótkim czasie zachwyciła świat ...
Wrz 12, 2017
W sobotę 9 września ekipa portalu Aviation24.pl odwiedziła urocze ...
Wrz 05, 2017
W imieniu firmy Eurofighter Jagdflugzeug GmbH i jej firm ...

Kalendarium Wikipedii

Dzisiaj jest: 21 Maja 2019    |    Wydarzyło się: 1927 – Amerykanin Charles Lindbergh zakończył pierwszy w historii samotny przelot nad Atlantykiem na trasie Garden City-Paryż. 1932 - Amelia Earhart jako pierwsza kobieta przeleciała samotnie Atlantyk na trasie Nowa Fundlandia-Irlandia. 1937 – Radziecka ekspedycja lotnicza wysadziła w okolicach Bieguna Północnego grupę badaczy, którzy założyli pierwszą stację meteorologiczną i badawczą w Arktyce. 1960 – Zwodowano lotniskowiec o napędzie konwencjonalnym USS Kitty Hawk. 1969 – Dokonano oblotu samolotu transportowego An-26. 1965 – Zmarł Geoffrey de Havilland, brytyjski konstruktor lotniczy (ur. 1882).

Lotnicza książka

Gru 27, 2018
Zbliża się koniec roku w którym obchodzimy 100-rocznicę Odzyskania ...
Lis 14, 2018
Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie zaprasza na oblot książki pt. ...
Lis 03, 2018
Wiedza o tym, że zaatakowana 1 września 1939 roku Rzeczpospolita ...
Sie 22, 2018
Pasjonująca historia polskich pilotów, których odwaga i męstwo ...
Cze 08, 2018
Książka, która zdaniem Mariusza Szczygła warta jest złamania siódmego ...
Cze 06, 2018
Karaś, Junak, Iskra, Bies, wreszcie i Orlik. Pasjonaci aeronautyki ...
Mar 17, 2018
Zastanawialiście się kiedyś, jaki zapach ma przestrzeń kosmiczna? A ...
Mar 01, 2018
Kilka miesięcy temu nakładem poznańskiego wydawnictwa DYGRESJE ...
Lut 19, 2018
Był rok 1982. Od czterech lat byłem pracownikiem ZRLiLK. Ten akurat ...

Nasze Video

Gru 16, 2018
Lotniczy Dom Kultury Skocznia Warszawa w ramach projektu "Niebo bez ...
Sie 15, 2018
Dzisiaj na warszawskim niebie zobaczyliśmy: śmigłowce Mi-2 , ...
Mar 23, 2018
Dzisiaj dokładnie o godzinie 8:55 czasu lokalnego na warszawskim ...
Sie 15, 2017
W tym roku postanowiliśmy zmienić miejscówkę i nakręcić przelot ...
Maj 19, 2017
Pod koniec kwietnia dzieci z jednej z warszawskich szkół podstawowych ...
Maj 17, 2017
Od jutra rusza sprzedaż biletów na musical "Piloci", a już dziś ...
Top