sobota, 01 czerwiec 2019 12:37

To już 30-ty medal Sebastiana Kawy zdobyty pierwszy raz na szybowcu Diana-3.

Napisane przez Sebastiankawa.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Sebastian Kawa przy szybowcu Diana-3. Sebastian Kawa przy szybowcu Diana-3. Foto: Sebastiankawa.pl

Na stronie Sebastiana Kawy możemy przeczytać: - Mimo powodzi Szybowcowe Mistrzostwa Europy rozegrane. Ministerstwo rolnictwa powinno wspierać szybownictwo. Słoneczna pogoda raduje szybowników i większość ludzi, ale susza jest zmorą rolników. Często się Zdarza, że podczas zawodów szybowcowych dokuczliwe opady deszczu występu w miejscach słynących z dobrej pogody.

Jest to deprymujące więc powstało powiedzenie - Jeśli chcesz mieć wodę na pustyni to zorganizuj tam zawody szybowcowe. Tak było w RPA, w Morawskiej Trebowej, w Argentynie, na Litwie, jest też tak w Stalowej Woli. Zimno deszcze, a nawet śniegi, nie dziwią nas w dniach przypisanych zimnym ogrodnikom i posiusianej Zośce, ale droga połowa maja na ogół bywa pogodna.

30 medal Sebastiana Kawy

Dobra pogoda była w dniu otwarcia i pierwszym dniu zawodów, ale kolejne prezentowały pełen wachlarz deszczowej pogody, od zimnego dżdżu, po ulewne burze. Zacierają ręce rolnicy i rechocą żaby, bo wyschnięta ziemia dostała wreszcie sporą porcję wody, ale organizatorzy i uczestnicy mistrzostw tęsknią już za normalnym wyglądem tutejszego nieba.Miejsce jest atrakcyjne dla szybowników. Duże kompleksy leśne na piaszczystym podłożu ciągnące się przez cały pas środkowej Polski i korzystne układy atmosferyczne, z dość często formującą się tu linią wyżowej konwergencji, pozwalały na wykonywanie wspaniałych przelotów.Tu swego czasu na zawodach szybowcowych Karol Staryszak przekroczył rekordową jak na nasze warunki średnią prędkość 160 km/godz. Nawet w tych zawodach, choć pogoda daleka jest od ideału, średnie prędkości zwycięzców osiągają 120-130 km/godz.

30 medal Sebastiana Kawy

Organizatorzy włożyli wiele serca w przygotowanie imprezy. Starannie przygotowane lotnisko, stanowiska z wygodnym systemem tankowania szybowców, przyjemny camping, kapitalny jak na nasze warunki stan obiektów, czystość i estetyka, oraz inne szczegóły poprawiające komfort uczestników i przebieg zawodów tworzą korzystny obraz. Zawody odsłoniły jednak słabość naszego przemysłu lotniczego i aeroklubów. Gdzie te czasy, gdy na czas zawodów można było do obsługi wzlotów zgromadzić dowolną ilość jednorodnych, sprawnych, samolotów holujących rodzimej produkcji: Junaków, Gawronów, Wilg. Tu mimo usilnych starań obok własnego Jak-12 pozyskano Wilgę i zdołano sprowadzić z Nitry trzy Turbo Cmelaki. Teoretycznie wystarczającą ilość dla 60 szybowców, ale okazało się, że te dwa pierwsze dostają zadyszki, gdy bardzo ciężkie szybowce trzeba holować z prędkością 130- 140 km/godz. Na placu boju zostały tylko „Turbaki”, więc mimo wielkiej sprawności słowackich pilotów starty trwają 1h 40”. Nie byłoby to problemem przy normalnej pogodzie, ale gdy trzeba wykorzystywać krótkie okresy korzystnej pogody, nie ma czasu na manewry przed startem. Trzeba odlatywać niemal natychmiast po otwarciu startu lotnego. Jest to zmorą pilotów aktywnych a ułatwieniem dla pilotów stosujących taktykę odlatywania w kilka minut za liderami, a potem biernego wożenia się za nimi. W tej sytuacji nie ma mowy o stosowaniu regulaminowych 5- 10 minutowych slotów odlotowych, które mają przeciwdziałać takim praktykom. Czas odlotu w danym slocie jest jednakowy dla wszystkich, którzy startują w danym przedziale czasu np. między 13.30 a 13.40.

30 medal Sebastiana Kawy

Pierwszy dzień był dla nas bardzo korzystny. Sebastian lata na Dianie 3 w klasie 18-metrowej w parze z Karolem Staryszakiem. Rozumieją się jak bliźniacy. Są wobec siebie bardzo lojalni. Obaj osiągnęli mistrzowski poziom w pilotowaniu szybowców i rozgrywaniu lotów, więc tworzą wzorcową parę polskiej szkoły latania, jakiej nie było od czasów Makuli- Popiela i Wróblewskiego- Kępki. Darek Żbik żartuję, że wystarczyłby im jeden logger do zapisywania przebiegu lotów. Podczas pierwszej konkurencji z kołowymi obszarami nawrotów w 3- godzinnym limicie czasu osiągnęli dystans 400 km co dało średnią prędkość 130 km/h. Sekundy zadecydowały, że F. Jones uzyskał 1000 punktów, Karol 999 a Sebastian 996, lecz Brytyjczyk stosował taktykę rzepa na psim ogonie. Łukasz Wójcik wygrał w klasie otwartej a Zdzichu Bednarczuk był piąty. Tomek Rubaj z Mirkiem Matkowskim zajęli 4 pozycję wśród szybowców dwumiejscowych.Deszcz wystudził na 3 dni emocje. Czwartego dnia prześwit w chmurach pozwolił na poderwanie szybowców w powietrze i lot w kierunku Kielc, ale mokrzy posłańcy znad Morza Czarnego zagrodzili wszystkim drogę powrotu.

30 medal Sebastiana Kawy

30 medal Sebastiana Kawy

Sebastian ma szybowiec bez silnika dolotowego, więc lądował w polu , lecz mimo to wygrał konkurencję. Karol musiał 20 km wcześniej włączyć swój „wentylator” zapewniający dolot do lotniska. Stracili parę punktów nasi piloci w klasie otwartej, a startująca na końcu klasa dwumiejscowa z nie zdołała osiągnąć minimum odległości niezbędnej do zaliczenia konkurencji.

Choć nad naszą częścią Europy rozsiadł się układ niżowy nad południowo- zachodnią częścią Polską utworzyła się luka w chmurach. Wracałem wtedy z Żaru do Stalowej, więc miałem możliwość podziwiania jak słońce suszy zwartą początkowo warstwę mgieł a potem jej resztki mieniące się w dolinach tęczowymi refleksami. Za Tarnowem pojawił się gęsty pas chmur warstwowych, ale słońce z biegiem dnia rozprawiło się także z tym całunem. Po południu zdołano bez przeszkód rozegrać kolejny wyścig z limitem czasu i dowolnym wyborem punktów zwrotnych w kołowych obszarach nawrotów. Sebastian i Karol znów polecieli koncertowo i umocnili się na czołowych pozycjach. Dobry wynik osiągnął również Łukasz i Zdzichu, a 3. miejsce Rubaja i Matkowskiego umocniło ich na pozycji lidera dwumiejscówek.

30 medal Sebastiana Kawy

Następny ranek napawał umiarkowanym optymizmem. Tomek Krok wyznaczył znów trasę z obszarami nawrotów między granicą wschodnią a Włoszczową w której maksymalne wykorzystanie obwiedni było możliwe dopiero przy średniej prędkości około 135 km/godz. Mokra ziemia niechętnie oddawała energię i wolno budziła się termika. Jednak warunki rozwinęły się nadspodziewanie dobrze i po południu niebiosa pyszniły się pięknymi cumulusami, które południowo-wschodni wiatr formował w krótkie szlaki przebiegające skośnie do przebiegu tras. Piloci stosując żeglarską halsówkę raźno połykali przestrzeń. Zapowiadało się na to, prędkości będą wyższe od założonych i wielu pilotów nie będzie w stanie wykorzystać w ograniczonym obszarze limitu czasu przelotu. Tomek z obawy przed linczem szykował się już do ewakuacji z lotniska, ale uratowały go tłumiące termikę ławice wysokich chmur, które nasuwały się na końcowe odcinki tras. Szybowce klasy 18-metrowej holowano w ostatniej kolejności, więc przy wykorzystywaniu 3 „Turbaków” linię startu lotnego otwarto dopiero o 15.20-ej. Deficyt czasu nie pozwalał na gry przedstartowe, toteż Sebastian i Karol bez zwlekania odlecieli na trasę pociągając za sobą wirujący korowód. Bez kłopotu dolecieli do zachodniego skraju okręgu nawrotów. Początkowo całe towarzystwo wracało jednym torem, ale nasi zdecydowali się za Radomiem przelecieć na wprost do drugiego obszaru nawrotów, a większość poleciała wzdłuż linii chmur układających się skośnie do trasy. Początkowo zyskali na tym, ale potem niemal pod kątem prostym musieli dolecieć do ostatniego kręgu. Nad tym obszarem był już cień. Sebastian zdecydował się wcześniej niż Karol na opuszczenie anemicznego wznoszenia. W dość ryzykownym przeskoku dotarli na wysokości 300 m pod aktywne chmury, które umożliwiły im bezproblemowy powrót do domu. Tym razem Francuzi zebrali profity z późniejszego odlotu i minimalnie wyprzedzili naszą parę, która generalnie umocniła swą 1. i 2. pozycję w tabeli. Podobne umocnienie zyskali Tomek i Mirek zwyciężając w klasie szybowców dwumiejscowych. Łukasz i Zdzichu wywalczyli piątą i szóstą pozycję w tym wyścigu i lokują się w ścisłej czołówce.

30 medal Sebastiana Kawy

19-go maja od Bieszczad już od rana nasuwały się burze. W tej sytuacji Tomek Krok wypuścił na trasę tylko „dygnitarską” klasę szybowców dwumiejscowych, która w 4. rozgrywce nie zdołała osiągnąć minimum dla zaliczenia konkurencji.

30 medal Sebastiana Kawy

Tym razem także w locie szybowcowym nikt nie zdołał oblecieć pełnej trasy, gdyż burze odcięły powrót do lotniska,ale  uzyskano odległości wystarczające do zaliczenia wyścigu i mistrzostw/ niezbędne są 4 zaliczone wyścigi/ a bractwo z pomocą silników wróciło do domu.

Walka o tron.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                            Sześć dni intensywnych opadów deszczu zamieniło okolicę w topielisko i powodowało lokalne powodzie. Zawodnicy wypełniali czas dziwnymi zajęciami.

30 medal Sebastiana Kawy

Jednak w ostatnim dniu słońce przebiło się przed południem przez chmury warstwowe i powstała niewielka pogodna szczelina między frontami. Na innym lotnisku w takiej sytuacji nie dałoby się wejść na murawę, ale tu wystarczyło parę godzin bez deszczu i zdołano przepchnąć maszyny na start. Kierownik sportowy, Tomek Krok, ku zdumieniu wszystkich  wyznaczył ambitne jak na te warunki trasy o długości 350 – 400 km dla poszczególnych klas.  Wiadomo było,że w tym dniu będzie wielu takich którzy podczas startu lotnego będą starali się wypuścić przed siebie konkurentów i lecąc wprost do wyszukanych przez nich wznoszeń zyskać na wstępie parę minut. Przedłużająca się gra przedstartowa mogła doprowadzić do takiej zwłoki, iż brakłoby dnia na oblecenie trasy. Aby urwać te praktyki zaplanował wprowadzenie 10-minutowych slotów w których wszyscy mieliby czas liczony tak jakby odlatywali w pierwszych sekundach slotu. Jednak ci którym zależało na szachowaniu liderów podnieśli taki raban, że chłopina wycofał się z tego rozwiązania, choć pozwala na nie regulamin. Choć holowały tylko mocarne Turbo Cmelaki, najcięższe szybowce trzeba było popychać, aby ruszyły  z miejsca.  Sebastian i Karol, mogli stracić czołowe pozycje, gdyby podjęli się roli zwierzyny łownej przecierającej szlaki, więc oni podjęli grę na przeczekanie. Piersi złamali się Brytyjczycy.   Francuzi konsekwentnie  chcieli  zastawić pułapkę czasową, wiec gdy dalsze wyczekiwanie nad lotniskiem stało się niebezpieczne nasza para odfrunęła na trasę. Szło im bardzo dobrze choć mieli wrażenie jakby lecieli po topniejącym szybko lodzie.  Z Francuzami i Brytyjczykami remis, ale na szachowaniu się wiodących par skorzystali Austriacy, Finn i Słowak Roman Mraczek, którzy skorzystali z okazji i odlecieli swobodnie w najbardziej optymalnym okresie.

30 medal Sebastiana Kawy

Przewaga naszej pary pozwoliła na to by Sebastian po raz 25-ty  z najwyższego stopnia podium słuchał dźwięków naszego hymnu. Karol sięgnął po srebrny medal, natomiast  Austriak F.Janowitsch awansował na 3. miejsce. Sukces Diany 3 usatysfakcjonował ojców projektu, bo potwierdzają się założenia i otwierają nadzieje na sukces handlowy.

30 medal Sebastiana Kawy

Tomek Rubaj i Mirek Matkowski pewnie wywalczyli złoty medal w klasie dwumiejscowej. Natomiast Łukasz Wójcik wywalczył 6. pozycję a Zdzichu Bednarczuk 11. w klasie otwartej. / Tomasz Kawa

Źródło informacji: Sebastiankawa.pl

Czytany 1497 razy

Artykuły powiązane

  • Wózek i ograniczenia zostawiają na ziemi. W niebie nie ma ograniczeń.

    Jeszcze do niedzieli (do 15 września) latamy na szybowcach na lotnisku w Turbii niedaleko Stalowej Woli. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że za sterem siadają osoby z niepełnosprawnością ruchową. Wózek i ograniczenia zostawiają na ziemi. W niebie nie ma ograniczeń.

  • O krok od katastrofy. Szczegóły "twardego lądowania" Sebastiana Kawy.

    Na stronie Sebastiana Kawy czytamy: - "Były Himalaje, Andy, Kaukaz, Alpy, Alpy Południowe a zdarzyło się w Apeninach. Pełni optymizmu wyjeżdżaliśmy w Apeniny, gdzie Sebastian miał bronić tytułu mistrza świata w klasie szybowców 13.5 m."

  • II Zlot zabytkowych szybowców Czarna Góra - Białka Tatrzańska - Góra Litwinka.

    Miejscowość Czarna Góra i położone na jej terenie wzniesienie Litwinka w roku 1923 były świadkami ważnego wydarzenia związanego z historią polskiego lotnictwa, a w szczególności lotnictwa bezsilnikowego, nazwanego w czasach późniejszych szybownictwem. Ponieważ nigdy wcześniej, nikt nie organizował takich zawodów w Polsce ich organizacja nastręczała wiele problemów.

  • Sebastian Kawa znów stanął na podium.

    Burzowym i lekko deszczowym akcentem zakończyliśmy 20. Szybowcowe Mistrzostwa Europy w klasie 15m/ club /standard. Złoty medal (z dużą przewagą) w klasie 15m na polskim szybowcu Diana 2 zdobył Sebastian Kawa. 

  • Akrobacje szybowcowe Luki Bertossio w wyjątkowej oprawie.

    Luca Bertossio specjalizuje się w akrobacji szybowcowej. Stał się jednym z bohaterów projektu Yoroi, którego uczestnicy - studencji Europejskiego Instytutu Designu w Rzymie - stworzyli film z jego udziałem.

  • Sabastian Kawa - Szybowcowe Mistrzostwa Europy na półmetku.

    Relacja Tomasza Kawy z udziału Sebastiana Kawy w Szybowcowych Mistrzostwach Europy - Lubimy Słowację, lubimy Nitrę, lubimy Prievidzę i tutejszych ludzi. Marzenie o możliwości latania w tym pięknym kraju sprawiły, iż doprowadziliśmy do podpisania na Żarze międzynarodowej umowy o możliwości latania nad przygranicznymi obszarami Czech, Słowacji i Polski już w czasach, gdy nawet ptaki wahały się przelecieć granicę na szczytach Tatr. Teraz na zawody organizowane w Nitrze i Prievidzy przybywają setki pilotów każdego roku. Gospodarze i entuzjaści szybownictwa spod zamku w Bojnicach dali już w 2010 roku pokaz swoich talentów organizacyjnych podczas otwarcia szybowcowych mistrzostw świata. Były pokazy lotnicze, był piękny balet w wykonaniu ślicznych dziewcząt, a nawet paradna musztra zespołu budowanych tu samolotów Dynamic.

  • Sebastian Kawa wicemistrzem świata w wyścigach szybowcowych.

    Sebastian Kawa (Aeroklub Bielsko-Bialski) po pięknej walce nad hiszpańskimi Pirenejami zdobył tytuł Wicemistrza świata w wyścigach szybowcowych. Warto dodać, że nasz zawodnik ma już na swoim koncie cztery tytuły Mistrza Świata w Wyścigach Szybowcowych. Pierwsze trzy wywalczył podczas pierwszych trzech edycji mistrzostw – we Francji (2005), Nowej Zelandii (2007) i Chile (2010) a czwarty w poprzednich mistrzostwach również rozgrywanych w Chile (styczeń 2018).

  • Sebastian Kawa o sezonie szybowcowym: Hiszpania czy Kamczatka?

    "W Polsce mokliśmy. Tu zmarzliśmy, ale będzie gorąco." - relacjonuje Tomasz Kawa - "Podróż do Hiszpanii samochodem po autostradach, zajmuje dwa etapy po 14 godzin jazdy."

  • Cztery medale Polaków na Szybowcowych Mistrzostwach Europy.

    Fantastycznie spisali się nasi piloci rywalizujący pod polskim niebem. W klasie 18 metrowej wygrał Sebastian Kawa (Aeroklub Bielsko-Bialski) zdobywając 8 tytuł Mistrza Europy. Nasz zawodnik latał na nowym polskim szybowcu klasy 18 metrowej Diana 3 udostępnionym przez producenta firmę Avionic. Karol Staryszak (Aeroklub Nadwiślański) zakończył mistrzostwa na doskonałym 2 miejscu. Jest to drugi tytuł Mistrza Europy naszego zawodnika.

  • Dziś oficjalnie rozpoczynają się 20 Szybowcowe Mistrzostwa Europy.

    Uczestnicy zawodów na lotnisku w Turbi pojawili się już około 5 maja. Przez cały tydzień mogli trenować, zapoznawać się z przestrzenią powietrzną południowo-wschodniej Polski oraz lokalnymi warunkami atmosferycznymi.

  • Sebastian Kawa dodał kolejne ogniwko do swego długiego łańcucha zwycięstw.

    Sebastian i  Karolem Staryszakiem pięknie współpracując w zawodach Pribina Cup ani razu nie oddali pola konkurentom . Zdecydowanie zawładnęli prawą stroną podium klasy otwartej. Z kolei w klasie szybowców 15- metrowych Tomasz Horniak i Łukasz Grabowski obciążyli lewą stronę , a Mirosław Izydorczak, startując poza konkursem, uzyskał najlepszy wynik w klasie club przed dwoma młodymi pilotami ze Słowenii.

  • Złote medale Aeroklubu Polskiego za wybitne zasługi dla polskiego lotnictwa.

    Podczas Szkolenia Metodyczno – Zawodowego Kierowników Szkolenia ATO w Spale zostały wręczone Złote Medale Aeroklubu Polskiego za wybitne zasługi dla polskiego lotnictwa. Trafiły one w ręce instruktorów, którzy są związani z pracą w Aeroklubie od ponad pięćdziesięciu lat.

  • Spotkanie 100-lecia w Górskiej Szkole Szybowcowej na Żarze.

    Przed laty, przy okoliczności swoich imienin, Jurek Kolasiński zaprosił przyjaciół z lotniczych szlaków do Górskiej Szkoły Szybowcowej na Żarze. Stało się to tradycją, a zimowa impreza przybrała charakter dorocznego spotkania szybowników służącego podsumowaniu osiągnięć i ustalenia planów. Tegoroczne miało szczególny charakter, gdyż wplotło się w obchody 100-lecia lotnictwa polskiego.Z tego względu tematem przewodnim była konferencja pod tytułem „ Od Tańskiego do Kawy”.

  • Tam gdzie kiwi udaje emu. Sebastian Kawa nad Pacyfikiem.

    Te wyspy na Pacyfiku są widoczną częścią niewielkiego kontynentu, który zapadł się pod wody oceanu. Bogatą formę Wyspy Południowej ukształtowały sfałdowania tektoniczne a kilkakrotne zlodowacenia ukształtowały w nich głębokie,malownicze, fiordy. Regularne pasma gór Wyspy Południowej stanowią parawanową przeszkodę dla huraganów popędzonych od Morza Tasmańskiego przez prądy strumieniowe.

  • Wspomnienia o Tadeuszu Górze i jego córce, zmarłej niedawno, Iwonie.

    Życie pisze dziwne scenariusze. Minęło 80 lat od czasu, gdy FAI przyznało Tadeuszowi Górze pierwszy w historii Medal Lilienthala za przelot szybowcem długości 577.8 km z Bezmiechowej do Solecznik.

  • Nie żyje Iwona Góra - Quadrelli, pilotka szybowcowa, córka gen. pilota Tadeusza Góry.

    We wtorek, 9 grudnia, w wieku 65 lat zmarła pilotka szybowcowa Iwona Góra - Quadrelli, córka generała pilota Tadeusza Góry. Pani Iwona należała jako członek honorowy do modlińskiego oddziału Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego Rzeczypospolitej Polskiej.

  • Sebastian Kawa i azjatycki rekonesans. Kto raz się zachłysnął ogniska zapachem ten nigdy nie zaśnie pod dachem.

    Można słowa tej pieśni wagabundów przenieść na powietrzne szlaki. Latanie zachwyca, nawet jeśli odrywamy się od ziemi w pobliżu swej przystani. Każdy lot jest inny. Przynosi inne doznania estetyczne i emocjonalne. Odczucia te potęgują się, gdy wlecisz w bezgłośnym locie w nieznane ci obszary, skazany na kapryśne siły przyrody.

  • Aeroklub Gliwicki zaprasza na podstawowe szkolenia: szybowcowe i samolotowe.

    Spotkanie informacyjne odbędzie się w siedzibie gliwickiego aeroklubu 11 stycznia (piątek) 2019 roku o godz. 18.00, a pierwsze zajęcia 19 stycznia (sobota). W trakcie spotkania zostaną omówione dokładne założenia obydwu szkoleń, czyli: podstawowego szkolenia szybowcowego i podstawowego szkolenia samolotowego.

  • Chlebem i solą przywitano Sebastiana Kawę w Austrii.

    Myli się ten kto sądzi, że sezon lotniczy Sebastiana kończy się z chwilą jesiennego zamknięcia większości naszych hangarów. Możliwe jest jeszcze latanie na fali, a tak w zarysie wyglądał jego miesięczny kalendarz imprez podczas których promował piękno szybownictwa.

  • Gwiazdy lotnictwa w niedzielę opanowały Targi Kielce.

    Sebastian Kawa, Marcin Szamborski,Janusz Orłowski, Jerzy Makula oraz Mateusz Rękas i Jacek Bogdański - to nazwiska znane miłośnikom sportów lotniczych. W Targach Kielce trwają Targi Lotnictwa Lekkiego oraz Paragiełda i Międzynarodowe Targi Modelarstwa Redukcyjnego Model Kit Expo.

Redakcja poleca

Sie 18, 2019
Zazwyczaj miało to wyglądać tak: ... Calutka ulica wstała już do ...
Sie 14, 2019
Miejscowość Czarna Góra i położone na jej terenie wzniesienie ...
Sie 11, 2019
W dniu 11 sierpnia 1994 roku o godz. 13.17 miało miejsce ...
Sie 08, 2019
W ostatni weekend sierpnia 2021 roku odbędą się w Radomiu kolejne ...
Lip 06, 2019
Aspirant sztabowy Radosław Szukała, na co dzień kierownik Ogniwa ...
Lip 10, 2019
10 lipca 2019 r. odbył się premierowy pokaz samolotu solarnego ...
Lip 10, 2019
115 lat temu urodził się pułkownik pilot Zdzisław Krasnodębski, ...
Lip 04, 2019
Portal Polska-zbrojna.pl opublikował rozmowę z ministrem obrony ...
Kwi 12, 2019
Zespół Flaris opublikował kolejny film z lotów testowych Flarisa. Tym ...

Najczęściej czytane

Sie 26, 2019
Dowódca, w stopniu Majora, Francisco (Paco) Marín Núñez, pilot ...
Sie 22, 2019
Do dialogu technicznego w sprawie średnich samolotów transportowych ...
Sie 21, 2019
14 września w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego odbędzie się Piknik ...
Sie 19, 2019
Od dziś piloci F-16 z 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego pełnią dyżur ...
Sie 18, 2019
Poważny wypadek samolotu pasażerskiego pod Moskwą, czy raczej „cud w ...
Lip 22, 2019
Z lecącego na wysokości 4000 metrów samolotu transportowego C-17 ...
Lip 18, 2019
17 lipca Ryanair ogłosił partnerstwo z polskim ośrodkiem szkolenia ...
Lip 15, 2019
Sam jest niewidoczny dla radarów, a jego sensory pozwalają pilotowi ...
Lip 11, 2019
Do końca wakacji Aeroklub Polski czeka od Was na zdjęcia samolotu ...
Lip 11, 2019
Narodowe Centrum Badań i Rozwoju zapowiedziało, że w połowie lipca ...
Kwi 26, 2019
Aeroklub Lubelski i Kagero Publishing Sp. z o.o. serdecznie ...
Kwi 25, 2019
Uczestnicy wydarzenia będą mieli okazję wysłuchać prelekcji na temat ...

Nasze wywiady

Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...
Paź 14, 2018
Za nami już 9. edycja słynnej Nocy w Instytucie Lotnictwa. Ponieważ w ...
Wrz 06, 2018
Małgorzata Nowotnik i Marian Nowotnik to lotnicze małżeństwo, które ...
Lip 16, 2018
Jako patron medialny Air Show w Radomiu mamy zaszczyt pokazać, jako ...
Kwi 23, 2018
Postanowiliśmy to sprawdzić składając wizytę z symulatorze Boeinga ...
Lut 04, 2018
Wczoraj w Hotelu Aiport Okęcie odbyła się impreza Open Day Cumulusy ...
Paź 11, 2017
Siedemnastoletnia Maja Kuczyńska w krótkim czasie zachwyciła świat ...
Wrz 12, 2017
W sobotę 9 września ekipa portalu Aviation24.pl odwiedziła urocze ...
Wrz 05, 2017
W imieniu firmy Eurofighter Jagdflugzeug GmbH i jej firm ...

Kalendarium Wikipedii

Dzisiaj jest: 16 Września 2019    |    Wydarzyło się: 1934 - Pilot Jerzy Bajan i mechanik Gustaw Pokrzywka wygrali na samolocie RWD-9 międzynarodowe zawody lotnicze Challenge 1934, które odbyły się w Warszawie. 1975 – Dokonano oblotu samolotu PZL M-20 Mewa. 1984 – 12 osób zginęło w katastrofie samolotu An-2 w Polskiej Nowej Wsi koło Opola. 1946 – Założono włoskie linie lotnicze Alitalia. 1962 – Kryzys kubański: amerykański samolot szpiegowski sfotografował na Kubie radzieckie rakiety średniego zasięgu. 2007 - 90 osób zginęło, a 40 zostało rannych w katastrofie samolotu McDonnell Douglas MD-80 na tajlandzkiej wyspie Phuket. 1895 - Urodził się Franciszek Żwirko, polski lotnik (zm. 1932). 1996 - Rozpoczęła się misja STS-79 wahadłowca Atlantis. 1977 - Zakończono budowę pierwszego amerykańskiego wahadłowca Enterprise. 1939 - Zmarł Władysław Polesiński, polski lotnik, kapitan, założyciel Rycerskiego Zakonu Krzyża i Miecza (ur. 1906).

Lotnicza książka

Wrz 05, 2019
Tak pisze o swojej książce autor, Stanisław Śmist" - "Prawdy, mity i ...
Sie 09, 2019
Wspólny cel, współzawodnictwo i duże zaplecze finansowe - to kluczowe ...
Cze 22, 2019
Tylko dwunastu ludzi stąpało po powierzchni Księżyca. Jest ich wśród ...
Gru 27, 2018
Zbliża się koniec roku w którym obchodzimy 100-rocznicę Odzyskania ...
Lis 14, 2018
Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie zaprasza na oblot książki pt. ...
Lis 03, 2018
Wiedza o tym, że zaatakowana 1 września 1939 roku Rzeczpospolita ...
Sie 22, 2018
Pasjonująca historia polskich pilotów, których odwaga i męstwo ...
Cze 08, 2018
Książka, która zdaniem Mariusza Szczygła warta jest złamania siódmego ...

Nasze Video

Sie 25, 2019
Równo rok temu mieliśmy przyjemność uczestniczyć w treningach oraz ...
Maj 19, 2019
W ramach Nocy Muzeów, 100-lecia Eskadry Kościuszkowskiej, 90-lecia ...
Gru 16, 2018
Lotniczy Dom Kultury Skocznia Warszawa w ramach projektu "Niebo bez ...
Sie 15, 2018
Dzisiaj na warszawskim niebie zobaczyliśmy: śmigłowce Mi-2 , ...
Mar 23, 2018
Dzisiaj dokładnie o godzinie 8:55 czasu lokalnego na warszawskim ...
Maj 17, 2017
Od jutra rusza sprzedaż biletów na musical "Piloci", a już dziś ...
Top