wtorek, 09 lipiec 2019 19:10

Trzy godziny na opracowanie misji i… do akcji! – polscy piloci F-16 opowiadają o udziale w szkoleniu TLC w Hiszpanii.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Trzy godziny na opracowanie misji i… do akcji! – polscy piloci F-16 opowiadają o udziale w szkoleniu TLC w Hiszpanii. Foto: arch. 32 BLT

Szkolenie Tactical Leadership Programme zmienia nawet najbardziej doświadczonych pilotów. Niedawno w tym trudnym kursie wzięło udział czterech polskich pilotów F-16. Przez trzy tygodnie zrealizowali 40 misji i spędzili w powietrzu łącznie kilkadziesiąt godzin. O tym, jak wygląda szkolenie TLP w Hiszpanii, przeczytacie w lipcowym numerze „Polski Zbrojnej”.

Mówi się, że to szkolenie zmienia pilota. „Mimo że na kurs przychodzą już doświadczeni lotnicy, to kończą go dużo bardziej świadomi swoich umiejętności”, tłumaczy „Bert”, pilot F-16 z 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku, uczestnik kursu Tactical Leadership Programme (TLP), który zakończył się w czerwcu. W czasie trzytygodniowego szkolenia wraz z trzema innymi polskimi pilotami F-16 (z 31 oraz 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego) wykonali aż 40 misji szkoleniowych, ich nalot wyniósł łącznie około 100 godzin. Polscy piloci współpracowali z lotnikami z państw NATO, m.in. Amerykanami, Francuzami, Niemcami, Włochami, Brytyjczykami czy Holendrami. W szkoleniu wzięło udział też trzech polskich nawigatorów.

Kurs odbywa się w Albacete w południowo-wschodniej Hiszpanii. „Nie dość, że sama baza została stworzona specjalnie na potrzeby TLP, to jeszcze panuje tam zawsze niemal idealna pogoda, więc zaplanowane misje nie są odwoływane z powodu zachmurzenia czy opadów deszczu. Przez cały czas mieliśmy piękną, świetną do lotów pogodę”, mówi „Bert”.

Blisko rzeczywistości

Specyfiką kursu TLP jest to, że każda misja stanowi dla szkolących się żołnierzy zaskoczenie. Nie ma tu ciągłości scenariusza, który pozwalałby przewidywać, z czym będą się mierzyć piloci kolejnego dnia. Niespodzianką jest również to, kto zostanie wyznaczony na stanowisko dowodzącego misją, czyli mission commandera, oraz dowódców poszczególnych zespołów. „Ja byłem rzucony na głęboką wodę, bo zostałem mission commanderem już podczas pierwszej rzeczywistej misji”, opowiada „Bert”. Dowodzący dostaje zadanie od instruktorów kursu. „Miałem scenariusz taktyczny, załogi i statki powietrzne, które mogłem zaangażować w operację, a dalej... Działa się już samemu”, wspomina pilot.

Plan misji opracowywany jest przez jej dowódcę, ale wspierają go w tym wszyscy zaangażowani w operację piloci. Ustala się wówczas, które statki powietrzne wezmą udział w misji, jak będą wyglądały formacje, z jakiego uzbrojenia skorzystają i jakie dostaną zadania. Każda minuta działań jest dokładnie zaplanowana i każdy wie, co ma robić. Tyle że zwykle już na początku zdarzają się sytuacje, które uniemożliwiają zrealizowanie zamierzeń bez przeszkód (na przykład okazuje się, że część samolotów nie jest w stanie wykonać zadania), mission commander musi mieć więc również plan B.

Tylko trzy godziny przewidziano na przygotowanie planu operacji. „To bardzo mało czasu na tak skomplikowany proces. Każdy w zespole jest specjalistą w swojej dziedzinie, więc koniecznie trzeba wykorzystywać wiedzę i doświadczenie innych. Musimy ufać sobie nawzajem. Podejmowanie decyzji w skali całej misji spoczywa jednak na dowódcy. Podczas planowania nie mogliśmy się konsultować z nikim innym z zewnątrz”, tłumaczy lotnik.

Szczegóły misji szkoleniowych nie są jawne, ponieważ zwykle opierają się na realnych zagrożeniach, sytuacjach, które już się zdarzyły albo mogą nastąpić. „To nie są oderwane od rzeczywistości scenariusze. Ale w wielkim skrócie, zwykle chodzi o to, że wybucha konflikt, a naszym zadaniem jest obrona kraju sojuszniczego, który zostanie zaatakowany w ciągu najbliższych kilku godzin”, wyjaśnia „Bert”. „Żeby pozbawić zdolności operacyjnych dane państwo, trzeba zniszczyć jego kluczowe obiekty . Zwykle musimy to zrobić w określonym czasie przy jak najmniejszym nakładzie sił i środków”, dodaje pilot.

Piloci otrzymują informacje o swoich celach: dane, a także współrzędne i zdjęcia obiektów. Część z nich pochodzi z samolotów ISR oraz AWACS (samoloty wczesnego ostrzegania i kontroli), jak również od żołnierzy zajmujących się rozpoznaniem powietrznym. Niektóre z tych informacji mission commander otrzymuje przed planowaniem lub w jego trakcie, a inne docierają do niego już w czasie wykonywania samej misji, w powietrzu, za pomocą na przykład systemu Link 16.

Na ratunek rozbitkom

Każda kolejna misja na kursie TLP jest bardziej skomplikowana. „Bert” twierdzi, że jedną z ciekawszych była ta z udziałem okrętów marynarki wojennej Hiszpanii. Miały one za zadanie chronić obiekty, które lotnictwo musiało zniszczyć. „Okręty były wyposażone w systemy walki przeciwlotniczej, działały więc jak ruchome platformy, z których prowadzono do nas ogień”, opowiada polski pilot. Ich załogi zbierały również informacje dotyczące naszych sił powietrznych i przekazywały je lotnictwu nieprzyjaciela. „Żaden element na współczesnym polu walki nie działa tylko dla siebie, wszystkie wchodzą w skład jednego, świetnie zintegrowanego systemu”, wyjaśnia „Bert”. Pilot opowiada, że w czasie szkolenia latali na małej wysokości i nad górami, by zmylić przeciwnika. „Wykorzystywaliśmy teren górzysty, chcąc tak się ukryć, by po pierwsze nikt nas nie zestrzelił, a po drugie, by jak najmniej informacji o nas dotarło do nieprzyjaciela”, dodaje.

Jednak piloci w czasie kursu wykonywali nie tylko typowo bojowe zadania. Niezwykle skomplikowaną misją było odzyskanie personelu z terenu wroga – CSAR (combat search and rescue). „Scenariusz zakładał, że został zestrzelony sojuszniczy samolot. Załoga przebywała na terenie nieprzyjaciela. Miejsce, w którym czekali na ewakuację, było oddalone o wiele mil od naszej bazy”, mówi „Bert”. W tę operację zaangażowano śmigłowce włoskich sił powietrznych z bojową grupą podejmowania z terytorium wroga. One miały przetransportować rozbitków w bezpieczne miejsce. Na pokładach maszyn znajdowali się żołnierze sił specjalnych, którzy byli odpowiedzialni za podjęcie rozbitków. Nad śmigłowcami latały polskie samoloty F-16, żeby je osłaniać na małej wysokości. Na średniej robiły to eurofightery. Nad całością operacji czuwały natomiast amerykańskie F-35, których załogi widziały najwięcej i przesyłały zdobyte informacje pozostałym statkom powietrznym. „Trudnością w takiej misji jest zintegrowanie wszystkich elementów operacji. Profil lotu myśliwca jest dość specyficzny. Musimy być bardzo blisko śmigłowców, czyli jak dla nas dość nisko, by móc je chronić przed niebezpieczeństwem zarówno w powietrzu, jak i na lądzie”, wyjaśnia „Bert”. Blisko jednak nie oznacza, że piloci śmigłowców widzą chroniące ich myśliwce. „Mają świadomość, że jesteśmy. Oni mają bardzo ważne zadanie do wykonania, nie mogą skupiać uwagi na osłonie i zastanawiać się, czy na pewno jesteśmy. Tu musi być stuprocentowe zaufanie”, dodaje pilot. Jak jednak dopasować prędkość myśliwców do tej śmigłowców? „Nie da się tego wyrównać, ale mamy oczywiście na to swoje sposoby. Zwykle odbywa się to tak, że latamy po okręgu nad śmigłowcami”, mówi „Bert”. Każda z misji odbywała się pod kontrolą instruktorów TLP. Są to doświadczeni piloci z krajów natowskich, mają za sobą wiele misji i zadań bojowych. „Co jednak równie ważne, chętnie dzielą się swoim doświadczeniem oraz potrafią przekazywać wiedzę”, przyznaje „Bert”. Podczas planowania lub wykonywania misji jednak nie ingerują w decyzje szkolących się pilotów, chyba że zagrożone jest bezpieczeństwo. Błędy wskazuje się na debriefingach po lotach. „Są one niezwykle szczegółowe”, tłumaczy pilot. „Poszczególne etapy misji rozbija się na minuty, czasem na sekundy i omawia każdą decyzję. Charakterystyczne dla TLP jest podejmowanie decyzji w deficycie czasu. Jeżeli któraś jest niewłaściwa, szukamy przyczyn, aby w przyszłości nie popełniać błędów”.

Jakie znacznie ma dla pilotów to szkolenie? „Ogromne. Możliwość ćwiczenia z sojusznikami jest dla nas zawsze bardzo ważna. Podejście do zadań w czasie kursu TLP jest kompleksowe i zintegrowane, odpowiada sytuacji w realnym świecie. Nie jest przecież tajemnicą, że gdy kraje NATO wysyłają swoich pilotów w miejsca zapalne, to zawsze wykonują oni zadania jako sojusznicy, a nie jako oddzielny element ”, mówi „Bert”. Dodaje, że na tym kursie współdziałanie można trenować. „To jest czas, kiedy pracujemy nad integracją i zaufaniem. Udowadniamy sobie nawzajem, że możemy na sobie polegać i że razem możemy wiele osiągnąć”.

Ewa Korsak
Źródło informacji: Polska-zbrojna.pl

Czytany 320 razy

Artykuły powiązane

  • Nitro-Chem certyfikowanym producentem bomb lotniczych Mk-82.

    Wydarzenie jest rezultatem umowy podpisanej w listopadzie 2017 roku pomiędzy RWM Italia a Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem” S.A. w sprawie współpracy przy produkcji standardowych amerykańskich bomb lotniczych  rodziny Mk-80 w Polsce. Przedsięwzięcie realizowane jest wspólnie z renomowanym partnerem RWM Italia należącym do grupy Rheinmetall Defence –  certyfikowanym i światowym liderem w produkcji bomb lotniczych.

  • Polsko-amerykańskie szkolenie lotnicze oraz spadochronowo-desantowe w ramach rotacji Aviation Detachment.

    Ruszyło kolejne polsko-amerykańskie szkolenie lotnicze oraz spadochronowo-desantowe w ramach rotacji Aviation Detachment. Przez 2 tygodnie (od 9 do 24 lipca) ponad 100 żołnierzy z 37. eskadry lotniczej w Ramstein (37th Airlift Squadron, Ramstein Air Base) ćwiczyć będzie z polskimi żołnierzami z 33. Powidzkiej Bazy Lotnictwa Transportowego, 6. Brygady Powietrznodesantowej i 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego.

  • PWSZ w Chełmie będzie szkoliła dyspozytorów lotniczych.

    28 czerwca br.  w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego w Warszawie JM Rektor prof. PWSZ w Chełmie, dr hab. inż. Arkadiusz Tofil oraz  Dyr. Centrum Lotniczego PWSZ w Chełmie Łukasz Puzio odebrali z rąk Wiceprezesa ds. Standardów Lotniczych ULC Michała Witkowskiego oraz Dyrektora Departamentu Personelu Lotniczego Wiktora Rosińskiego Certyfikat, uprawniający Ośrodek Kształcenia Lotniczego CTO Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie do prowadzenia działalności szkoleniowej w lotnictwie cywilnym w zakresie szkolenia teoretycznego i praktycznego do uzyskania licencji dyspozytora lotniczego FDL.

  • Ppor. pil. Karola Lewandowskiego czeka kilka miesięcy nauki zanim usiądzie za sterami Herculesa.

    Jest jednym z najmłodszych polskich lotników, którzy wyjechali do USA, by wyszkolić się na pilota samolotu C-130. Ppor. pil. Karola Lewandowskiego czeka kilka miesięcy nauki zanim usiądzie za sterami Herculesa. – Marzyłem o pilotowaniu największych samolotów transportowych w naszej armii. Teraz to marzenie jest na wyciągnięcie ręki – mówi młody pilot.

  • SEAD jako najtrudniejsza misja myśliwców F-16. Polscy piloci uczestniczą w niej po raz pierwszy w historii.

    Podczas misji SEAD piloci mają najpierw sprowokować obronę przeciwlotniczą przeciwnika do ujawnienia się, a następnie ją zaatakować i… uciec. To jedna z najtrudniejszych operacji lotniczych F-16. Do Polski przylecieli eksperci w jej wykonywaniu – amerykańscy piloci 480 Eskadry Myśliwskiej i trenowali z polskimi żołnierzami.

  • Szkolenie z AvDet zakończone w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego.
    Trwające od początku czerwca szkolenie z 480 Eskadrą Myśliwską stacjonującą w bazie lotniczej Spangdahlem w Niemczech zakończyło się 19 czerwca.
  • „Dragon‘19”: myśliwce F-16 pełnią w Krzesinach dyżur bojowy i wspierają z powietrza wojska lądowe.

    Kiedy wojska lądowe potrzebują pomocy z powietrza do akcji wkraczają załogi myśliwców F-16 z 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach. W czasie trwających manewrów „Dragon‘19” jastrzębie codziennie prowadzą operacje określane jako Close Air Support (CAS). Polegają one na wsparciu wojsk lądowych i niszczeniu wskazanych obiektów naziemnych.

  • Sebastian Kawa o sezonie szybowcowym: Hiszpania czy Kamczatka?

    "W Polsce mokliśmy. Tu zmarzliśmy, ale będzie gorąco." - relacjonuje Tomasz Kawa - "Podróż do Hiszpanii samochodem po autostradach, zajmuje dwa etapy po 14 godzin jazdy."

  • Podchorąży LAW odbył pierwszy samodzielny lot szkoleniowy na śmigłowcu wojskowym Mi-2.

    W dniu 30.05.2019 r. po kilku tygodniach intensywnego szkolenia w powietrzu poprzedzonego wymagającym przygotowaniem naziemnym st. kpr. pchor. Mateusz Piechowski odbył swój pierwszy lot samodzielny na śmigłowcu wojskowym Mi-2. Wcześniej tego samego dnia z wynikiem bardzo dobrym zdał egzamin dopuszczający z Dowódcą 2. Klucza 61. Eskadry Śmigłowców kpt. pil. Pawłem Uronieckim.

  • Airbus i hiszpańskie siły powietrzne opracowują inspekcje samolotów wojskowych przy pomocy bezzałogowców i rozszerzonej rzeczywistości.

    Hiszpańskie siły powietrzne stały się pierwszymi siłami powietrznymi w świecie, które wspierają rozwój usług bezzałogowych statków powietrznych Airbusa i inspekcji obsługowej w oparciu o rozszerzoną rzeczywistość, w celu radykalnego ograniczenia inspekcji obsługowych dużych samolotów wojskowych i zwiększenia ogólnej dostępności floty.

  • Szybki i zwinny F-16 Tiger Demo Team to kolejna gwiazda XI Nowotarskiego Pikniku Lotniczego.

    Na nowotarskim niebie swoje umiejętności zaprezentuje pilot pokazowy mjr pil. Dominik ‘ZIPPITY’ Duda. Pokaz możliwości samolotu F-16 „Jastrzębia” będzie można podziwiać w obydwa dni pikniku.

  • Zaawansowane szkolenia Instruktorów ACSL we Francji.

    Instruktorzy Akademickiego Centrum Szkolenia Lotniczego (ACSL) LAW wzięli udział w zaawansowanym szkoleniu lotniczym dla pilotów wykonujących loty na śmigłowcu G2 Cabri, które odbyło się we Francji. Najważniejszym celem wyjazdu było przygotowanie kadry instruktorskiej do wykonywania lądowań autorotacyjnych na powierzchniach innych niż betonowa i asfaltowa.

  • Wspólne szkolenie polskich i belgijskich pilotów na terenie 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie.

    W dniach 10-17 maja na terenie 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie odbyło się szkolenie komponentu lotniczego Królewskich Belgijskich Sił Powietrznych. W przedmiotowych szkoleniu wzięło udział dziesięciu belgijskich pilotów, którzy przylecieli na dęblińskie lotnisko pięcioma, barwnie pomalowanymi samolotami szkolno-treningowymi SF-260. Towarzyszyła im liczna grupa żołnierzy obsługi naziemnej, która podczas szkolenia zabezpieczała oraz wspierała działania belgijskich lotników.

  • Podchorążowie, którzy szkolą się na samolotach M-346 Bielik wspominają swój pierwszy lot.

    Na wysokość 9 kilometrów wzbijamy się w mgnieniu oka – opowiadają podchorążowie Sebastian Szczypka i Andrzej Wszołek, którzy jako pierwsi szkolą się na samolotach M-346 Bielik. Początek ich lotniczej kariery przejdzie do historii polskiego lotnictwa. W rozmowie z portalem polska-zbrojna.pl mówią o wyczerpującym szkoleniu i zaletach Bielików, które wciąż ich zachwycają.

  • Podchorążowie szkolą się na Bielikach.

    Czterech podchorążych rozpoczęło szkolenie na samolotach M-346 Bielik. Z każdym dniem poznają nowe możliwości jednego z najnowocześniejszych samolotów treningowych na świecie. W listopadzie, kiedy zakończą naukę latania Bielikiem, prawdopodobnie trafią do jednej z baz lotnictwa taktycznego, by tam szkolić się na pilotów F-16. Tymczasem o lotach Bielikiem mówią krótko: „Wow!”.

  • A380 Emirates zajmuje „pole position” na Grand Prix Hiszpanii.

    Grand Prix Hiszpanii Formuły 1® w Barcelonie rozpoczęło się widowiskowo od przelotu najnowszego Airbusa A380 Emirates tuż nad torem wyścigowym w obecności tysięcy widzów.

  • Urząd Lotnictwa Cywilnego wydał wytyczne dla ośrodków szkolenia w zakresie języka prowadzenia szkoleń.

    W związku z dużym wzrostem liczby obcokrajowców szkolących się na terytorium Polski, oraz instruktorów prowadzących szkolenie w języku innym niż polski, Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego przypomina o konieczności stosowania wytycznych dotyczących języka w jakim prowadzone jest szkolenie, oraz warunków uzyskania poziomu biegłości językowej.

  • Węgierskie Gripeny przejmują obowiązki w ramach misji NATO Baltic Air Policing. Polskie F-16 wracają do kraju.

    Cztery miesiące, 22 alarmy Alfa Scramble i setki godzin spędzonych w przestrzeni powietrznej Litwy, Łotwy i Estonii – Polski Kontyngent Wojskowy Orlik zakończył VIII zmianę w Baltic Air Policing. Ich miejsce zajęli Węgrzy. Oficjalna uroczystość przekazania obowiązków odbyła się 2 maja.

  • Polskie F-16 na holenderskich manewrach „Frisian Flag”.

    Dowodzili ugrupowaniem kilkudziesięciu maszyn, toczyli skomplikowane walki w powietrzu, a ich działania utrudniały zakłócenia radioelektroniczne. Polscy piloci F-16 wzięli udział w międzynarodowych manewrach „Frisian Flag”. – To szkolenie dla ekstraklasy lotnictwa myśliwskiego – mówią lotnicy z Krzesin.

  • Alfa scramble” z perspektywy polskiego pilota F-16. Ma zaledwie kwadrans, by wzbić się w przestrzeń powietrzną.

    Mają zaledwie 15 minut, by po ogłoszeniu alarmu, znaleźć się w kabinie F-16 i wystartować w ślad za samolotem, który niebezpiecznie zbliżył się do granicy przestrzeni powietrznej państw nadbałtyckich. O tym jak wyglądają 24-godzinne dyżury i dlaczego piloci czuwają ubrani w specjalne kombinezony opowiada jeden z pilotów F-16 VIII zmiany PKW Orlik.

Redakcja poleca

Kwi 17, 2019
"Galerię fotografii Iskier z całej Polski zaczynam od jedynego w ...
Kwi 12, 2019
Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej zaprasza do wspólnego ...
Kwi 12, 2019
Zespół Flaris opublikował kolejny film z lotów testowych Flarisa. Tym ...
Lut 07, 2019
JAK samolot można odbudować? ... Odpowiedź jest prosta: trzeba się ...
Lut 11, 2019
Drogowy transport pasażerskich samolotów zawsze zwraca uwagę. W ...
Lut 11, 2019
Pierwszy pasażer posiadacza licencji PPL(a) to zawsze wielkie ...
Lut 08, 2019
Główną rolę w filmie, który wszedł właśnie na ekrany największych ...
Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...
Wrz 06, 2018
Małgorzata Nowotnik i Marian Nowotnik to lotnicze małżeństwo, które ...

Najczęściej czytane

Kwi 26, 2019
Aeroklub Lubelski i Kagero Publishing Sp. z o.o. serdecznie ...
Kwi 25, 2019
Uczestnicy wydarzenia będą mieli okazję wysłuchać prelekcji na temat ...
Kwi 24, 2019
24 kwietnia Łukasz Czepiela, jeden z najlepszych na świecie pilotów ...
Kwi 20, 2019
Itaka - największe w Polsce biuro podróży - będzie najprawdopodobniej ...
Kwi 24, 2019
Jest już gotowy harmonogram pokazów radomskich Orlików na cały 2019 ...
Kwi 18, 2019
Najpóźniej jesienią przyszłego roku w 4 Skrzydle Lotnictwa Szkolnego ...
Mar 04, 2019
Jak podają największe polskie media min. RMF24.pl w rejonie ...
Lut 27, 2019
12 lutego wykonujący lot nad terytorium Republiki Czeskiej samolot ...
Lut 28, 2019
Bezpieczeństwo było, jest i będzie dla nas priorytetem. Przed chwilą ...
Mar 01, 2019
Na początek rozbudowy Państwowe Porty Lotnicze najpewniej wyburzą ...
Sty 29, 2019
Dwa nowe samoloty LET Aircraft Industries typu L 410 UVP E-20 trafią ...
Sty 27, 2019
Gdy por. Krzysztof Miko, pilot 7 Dywizjonu Lotniczego, został ciężko ...

Nasze wywiady

Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...
Paź 14, 2018
Za nami już 9. edycja słynnej Nocy w Instytucie Lotnictwa. Ponieważ w ...
Wrz 06, 2018
Małgorzata Nowotnik i Marian Nowotnik to lotnicze małżeństwo, które ...
Lip 16, 2018
Jako patron medialny Air Show w Radomiu mamy zaszczyt pokazać, jako ...
Kwi 23, 2018
Postanowiliśmy to sprawdzić składając wizytę z symulatorze Boeinga ...
Lut 04, 2018
Wczoraj w Hotelu Aiport Okęcie odbyła się impreza Open Day Cumulusy ...
Paź 11, 2017
Siedemnastoletnia Maja Kuczyńska w krótkim czasie zachwyciła świat ...
Wrz 12, 2017
W sobotę 9 września ekipa portalu Aviation24.pl odwiedziła urocze ...
Wrz 05, 2017
W imieniu firmy Eurofighter Jagdflugzeug GmbH i jej firm ...

Kalendarium Wikipedii

Dzisiaj jest: 16 Lipca 2019    |    Wydarzyło się: 1936 – Koło Gdyni runął do morza samolot RWD-9 z gen. Gustawem Orliczem-Dreszerem na pokładzie. 1975 – Z lotniska w małopolskim Gawłówku samolotem An-2, z zamiarem ucieczki do Austrii wystartował Dionizy Bielański, którego kilka godzin później, 8 km od austriackiej granicy, zestrzelił czechosłowacki samolot wojskowy. 1948 - Dokonano oblotu brytyjskiego samolotu pasażerskiego Vickers Viscount. 1948 - Należący do linii lotniczych Cathay Pacific samolot Consolidated PBY Catalina został porwany podczas lotu z Makau do Hongkongu. Było to pierwsze porwanie samolotu pasażerskiego w historii. Ostatecznie maszyna spadła do Pacyfiku w delcie Rzeki Perłowej w pobliżu miasta Zhuhai, zabijając 26 pasażerów i członków załogi, a jedyną osobą, która przeżyła katastrofę, był porywacz. 1957 – 58 osób zginęło w katastrofie holenderskiego samolotu Lockheed Constellation na indonezyjskiej wyspie Biak. 1999 – Rozbiła się awionetka pilotowana przez Johna F. Kennedy’ego, Jr., syna prezydenta USA.

Lotnicza książka

Cze 22, 2019
Tylko dwunastu ludzi stąpało po powierzchni Księżyca. Jest ich wśród ...
Gru 27, 2018
Zbliża się koniec roku w którym obchodzimy 100-rocznicę Odzyskania ...
Lis 14, 2018
Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie zaprasza na oblot książki pt. ...
Lis 03, 2018
Wiedza o tym, że zaatakowana 1 września 1939 roku Rzeczpospolita ...
Sie 22, 2018
Pasjonująca historia polskich pilotów, których odwaga i męstwo ...
Cze 08, 2018
Książka, która zdaniem Mariusza Szczygła warta jest złamania siódmego ...
Cze 06, 2018
Karaś, Junak, Iskra, Bies, wreszcie i Orlik. Pasjonaci aeronautyki ...
Mar 17, 2018
Zastanawialiście się kiedyś, jaki zapach ma przestrzeń kosmiczna? A ...
Mar 01, 2018
Kilka miesięcy temu nakładem poznańskiego wydawnictwa DYGRESJE ...

Nasze Video

Maj 19, 2019
W ramach Nocy Muzeów, 100-lecia Eskadry Kościuszkowskiej, 90-lecia ...
Gru 16, 2018
Lotniczy Dom Kultury Skocznia Warszawa w ramach projektu "Niebo bez ...
Sie 15, 2018
Dzisiaj na warszawskim niebie zobaczyliśmy: śmigłowce Mi-2 , ...
Mar 23, 2018
Dzisiaj dokładnie o godzinie 8:55 czasu lokalnego na warszawskim ...
Maj 19, 2017
Pod koniec kwietnia dzieci z jednej z warszawskich szkół podstawowych ...
Maj 17, 2017
Od jutra rusza sprzedaż biletów na musical "Piloci", a już dziś ...
Top