Wydrukuj tę stronę
piątek, 26 marzec 2021 10:33

Protest mieszkańców Słomczyna koło Grójca. Nie chcą lądowiska dla samolotów.

Napisane przez Echodnia.eu
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Zdjęcie ilustracyjne. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Pixabay License
Czy w Słomczynie pod Grójcem powstanie lądowisko dla samolotów? Plany takie ma prywatny inwestor. Sęk w tym, że miałoby ono zacząć działać już od 1 kwietnia. Wielu mieszkańców tej oraz okolicznych miejscowości jest zaskoczonych i sprzeciwia się takiej inwestycji. Temat będzie analizować grójecka Rada Miejska, możemy przeczytać na portalu Echodnia.eu.

Daniel Marcinkowski, wiceprzewodniczący rady na lokalnym portalu internetowym grojeckie24.pl zamieścił list, w którym pisze o planach budowy lądowiska. Echodnia.eu zaprezentowało jego obszerne fragmenty:

"- W piątek 12 marca brałem udział w spotkaniu zorganizowanym w świetlicy we wsi Mięsy. Na spotkanie zaprosili mnie mieszkańcy zaniepokojeni informacjami o zlokalizowaniu w Słomczynie lądowiska, które docelowo miałoby stać się lotniskiem. Sprawa stała się głośna dosłownie dwa tygodnie temu, gdy mieszkańcy wyszukali informacje o uruchomieniu lądowiska (z datą 1.04.21r). Sprawa wydaje się dziwna, ponieważ burmistrz o lokowaniu lotniska wiedział już w 2019 roku i wydał w tej kwestii pozytywną opinię. A ja jako radny i cała rada dowiedzieliśmy się o tym na dwa tygodnie przed rozpoczęciem działalności tego lądowiska/lotniska" - pisze Daniel Marcinkowski.

Wiceprzewodniczący rady informuje dalej: - Mieszkańcy wsi zlokalizowanych w pobliżu lądowiska, zgłaszali szereg zastrzeżeń co do przewidzianego oddziaływania lotniska. Mówili między innymi o tym, że nikt z nimi tego nie konsultował, że boją się o swoje domostwa, gdyż pas startowy jest zlokalizowany przy samych domach, a kręgi na których będą nawracać samoloty zajmują powierzchnię kilku okolicznych wsi z gminy Grójec i nie tylko. Została poruszona kwestia jednostki wojskowej i jej stanowiska co do inwestycji. Mieszkańcy dostali odpowiedź ze strony inwestora, że jednostka nie wnosi sprzeciwu, lecz w dniu 23 marca we wtorek odbyły się komisje Rady Miejskiej, na których był obecny pan dowódca pułkownik Andrzej Kozera i zapewnił wszystkich radnych jak i burmistrza, że o sytuacji dowiedział się jeszcze później niż ja. Dyskusja trwała bardzo długo. Zakończyła się wątkiem, że pan pułkownik jak i jednostka wojskowa jest przeciwny takiej inwestycji, znajdującej się bardzo blisko obiektu wojskowego - wspomina radny Marcinkowski.

Dodaje przy tym, że wyżej wymienione lądowisko ma nadane oznaczenie lokalizacji stacji stałej służby lotniczej decyzją prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego z 18 marca 2021 roku. Jak pisze dalej wiceprzewodniczący rady, sprawa ma o tyle poważny charakter, że to lądowisko ma docelowo przekształcić się w lotnisko. Mają być szkoleni nowi piloci.

- Mają lądować samoloty do 6 ton z silnikami odrzutowymi. Jednym słowem duże jest prawdopodobieństwo, że ruch będzie bardzo intensywny. Po udziale w spotkaniu i wysłuchaniu inwestora, który nie za bardzo liczył się ze zdaniem mieszkańców, postanowiłem przedstawić całą sprawę na komisjach i spróbować pomóc mieszkańcom, którzy zostali z problemem sami - informuje samorządowiec.

- Dodam, że mieszkańcy złożyli sprzeciw do burmistrza Grójca, zbierając przez około tydzień pod pismem około 500 podpisów. W petycji podnoszą szereg argumentów cytując: „Poza samolotami ultralekkimi lądowisko będzie obsługiwało samoloty certyfikowane, helikoptery, wiatrakowce, szybowce, motolotnie oraz samoloty szkolno-treningowe napędzane m.in. silnikami odrzutowymi. Wiąże się to z bardzo dużą ilością lotów, w szczególności startu samolotów i wznoszeniem się ich nad naszą wsią. Nie chcemy mieszkać wśród wiecznego hałasu i stresu”. W piśmie, które zostało mi udostępnione zwracają również uwagę na: „W odniesieniu do przeprowadzania szkoleń lotniczych, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo spowodowania katastrofy lotniczej przez kursantów na terenach należących do naszej społeczności. Katastrofa lotnicza może spowodować zniszczenie zabudowań, a nawet śmierć ludzi biorących w niej udział”. Podsumowując sprawę na daną chwilę deklaruję wszelką możliwą pomoc mieszkańcom z mojej strony - zapewnia w liście Marcinkowski.

Tematem ma zająć się Rada Miejska podczas zdalnej sesji, która odbędzie się w poniedziałek 29 marca, początek o godzinie szesnastej.

Jak się dowiedziała redakcja Echodnia.eu, lądowisko zamierza uruchomić fundacja, którą tworzą pasjonaci latania, piloci samolotowi i szybowcowi. W Słomczynie fundacja dzierżawi teren o powierzchni 40 hektarów od prywatnego właściciela. Burmistrz Grójca Dariusz Gwiazda tłumaczy: - Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru przewiduje w tym miejscu inwestycje o charakterze przemysłowym, nie wyklucza powstania tam lądowiska.

Przysłowiowy diabeł tkwi jednak w szczegółach. Jak mówi burmistrz, czym innym jest sytuacja, gdy miałyby tam lądować mniejsze samoloty, awionetki (a takie były - jak mówi włodarz miasta i gminy - wstępne założenia inwestora), a czym innym pojawienie się ewentualnego cięższego sprzętu z silnikami odrzutowymi.

- Jako gmina możemy oczywiście dokonać zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego i wprowadzić taki zapis, że na tym konkretnym terenie nie mogą być realizowane takie inwestycje jak właśnie lądowisko, ponieważ chcemy przeznaczyć go na przykład do celów rekreacyjnych - wyjaśnia Gwiazda, który zapewnia, że w spornych sytuacjach stanie po stronie mieszkańców. Czy tak się stanie i samorząd zdecyduje się dokonać zmian w planie? Czas pokaże. Wiadomo, że gmina stoi w tym wypadku przed dylematem - umożliwić nową inwestycję na niezagospodarowanym i opuszczonym terenie czy wyjść naprzeciw oczekiwaniom ludzi, którzy nie chcą mieszkać i pracować w miejscu, gdzie nad głowami latałyby im samoloty.

Protestujący obawiają się przede wszystkim hałasu, są to mieszkańcy gmin Grójec i Chynów. Oni i tak przez lata musieli przyzwyczaić się do obecności bardzo ruchliwej trasy krajowej numer 50 oraz toru, na którym odbywają się wyścigi samochodowe. Także w tym rejonie ma powstać zakład prefabrykatów, tworzą go Chińczycy, którzy kupili teren od skarbu państwa.

Źródło informacji: Echodnia.eu

Czytany 797 razy

Artykuły powiązane