czwartek, 25 lipiec 2019 14:03

Polacy odkryli jedną z największych tajemnic III Rzeszy.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dakota należąca do 267 Dywizjonu RAF Dakota należąca do 267 Dywizjonu RAF Foto: Wikimedia / Domena publiczna

To była jedna z najbardziej spektakularnych operacji AK. 75 lat przetransportowano z okupowanej Polski do Londynu części pocisku V2, jednej z tajemnych broni III Rzeszy. Niewybuch rakiety wydobyli polscy żołnierze wiosną 1944 roku z bagien nad Bugiem. Przekazane aliantom informacje o V2 pozwoliły na przygotowanie się do obrony przed jej atakami.

Szczątki V2 wyłowione przez AK z Bugu

Było już po północy z 25 na 26 lipca 1944 roku, kiedy nad łąkami pod Tarnowem rozległ się warkot ciężkiego samolotu. Chwilę potem na niebie pojawia się transportowa Dakota C47 z brytyjskiego 267 Dywizjonu RAF. Zgromadzona na ziemi obsługa prowizorycznego lądowiska „Motyl”, położonego pomiędzy wsiami Wał-Ruda i Jadowniki Mokre, zapala światła wskazując załodze miejsce lądowania. „Maszyna siada na łąki pomiędzy światłami. Toczy się. Buczy i podskakuje. Wreszcie hamuje ostro, skręca na południe i staje”, opisywał w powojennych wspomnieniach ppłk Władysław Kabat „Brzechwa”, dowódca zabezpieczenia lądowiska.

Most III

Rozpoczęła się operacja Most III. – Celem tych lotów był transport pomiędzy Wielką Brytanią a okupowanym krajem kurierów, żołnierzy, broni i poczty – mówi dr Marek Jankowski, historyk II wojny światowej. Wcześniej w 1944 roku odbyły się już dwie akcje „Most”: w nocy z 15 na 16 kwietnia oraz z 29 na 30 maja.

Tym razem do kraju przyleciało czterech kurierów, w tym emisariusz Rządu na Uchodźstwie Jan Nowak-Jeziorański. Maszyna miała zabrać z Polski pięć osób, wśród nich Tomasza Arciszewskiego „Stanisława”, późniejszego premiera rządu w Londynie. Jednak najważniejszym ładunkiem, którym opiekował się kpt. Jerzy Chmielewski „Rafał”, oficer wywiadu AK, były zamaskowane w podwójnych ściankach butli tlenowych elementy i dokumentacja pocisku V-2, tajnej broni Hitlera. Opracowana przez Niemców rakieta V2 Vergeltungswaffe-2 (broń odwetowa nr 2) była pierwszym w historii rakietowym pociskiem balistycznym. Niemcy pierwsze próby przeprowadzili w 1942 roku, rok później uruchomiono produkcję. 15-metrowe rakiety miały prawie 400 km zasięgu.

Tajne zakłady zbrojeniowe w Peenemunde niedaleko Świnoujścia, gdzie powstawało V2 namierzył w lutym 1943 roku wywiad Armii Krajowej. Po zniszczeniu ośrodka przez aliantów Niemcy przenieśli produkcje w głąb Rzeszy, poligon powstał także na Podkarpaciu, w okolicach Blizny. – Aliantom zależało na zdobyciu planów broni i odkryciu zasad jej konstrukcji, aby mogli skutecznie przygotować się do obrony przed jej atakami – tłumaczy dr Jankowski. Dlatego, kiedy 20 maja 1944 roku w okolicach wsi Sarnaki rakieta V2 wpadła do rozlewiska Bugu, powiadomieni przez miejscową ludność żołnierze Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich przejęli i zabezpieczyli niewybuch. Rakieta została wydobyta z bagna, rozłożona na części i przewieziona do Warszawy. Pocisk gruntownie zbadano w tajnym laboratorium AK. Radiotechnik, inż. Janusz Groszkowski, rozszyfrował jego system sterowania, a prof. Marceli Struszyński, chemik z Politechniki Warszawskiej, przeanalizował napęd rakiety. Następnie plany V2, mikrofilmy, wyniki analiz polskich naukowców i części pocisku postanowiono dostarczyć aliantom do Londynu.

Ocalili Londyn

Na przeprowadzenie akcji wybrano lądowisko „Motyl” i zaczęto przygotowania do operacji. Nie obyło się jednak bez przeszkód. Najpierw lot uniemożliwiły ulewne deszcze, które rozmoczyły lądowisko. Potem na łąkach wylądowały dwa niemieckie samoloty zwiadowcze, które próbowały tam startów i lądowań. Na szczęście odleciały 24 lipca.

Tuż przed akcją we wsi Wał-Ruda oddalonej 1,5 km od lądowiska został zakwaterowany oddział około 100 lotników niemieckich z armatkami przeciwlotniczymi. – Mimo to dowódca akcji, płk Stanisław Musiałek-Łowicki „Mirosław”, postanowił nie zmienić planów, tylko przygotować się na odparcie ewentualnego ataku – podaje dr Jankowski. Akcję zabezpieczało ponad 400 osób.

Dakota należąca do 267 Dywizjonu RAF

Niemcy na szczęście nie zauważyli lądowania Dakoty, za sterami której siedział Nowozelandczyk George Culliford. Wyładowanie samolotu i jego powtórne załadowanie zajęło akowcom kilka minut. Potem jednak zaczęły się problemy „Pilot włączył silniki. Zawibrowało powietrze. Buchnęły niebiesko-czerwone płomienie z rur wydechowych. Ogon Dakoty stanął dęba, ale maszyna nie ruszyła”, opisywał „Brzechwa". Najpierw drugi pilot – porucz. Kazimierz Szrajer z polskiej 1586 Eskadry Specjalnego Przeznaczenia – sądził, że to problemem hamulców, ale mimo ich naprawy maszyna nie wystartowała. Kiedy nie powiodła się trzecia próba ruszenia samolotu, zaczęto rozważać jego spalenie, aby nie dostał się w ręce Niemców. Wtedy na pomoc przyszedł porucz. Zdzisław Baszak „Pirat”, zastępca dowódcy akcji „Most III”. „Podszedłem parę kroków wzdłuż samolotu, patrzę, a jego koła siedzą głęboko w ziemi” – opowiadał po wojnie „Pirat”. Żołnierze usunęli darń, podkopali koła, podłożyli gałęzie i Dakota wystartowała. Kilka godzin później samolot szczęśliwie dotarł do lotniska we włoskim Brindisi.

„Wydarcie Niemcom tajemnicy o ich „cudownej broni” przez wywiad Armii Krajowej zaliczyć należy do najpierwszych wyczynów w okresie II wojny światowej”, uważał ppłk Kabat „Brzechwa”. Rakiet wystrzeliwanych z terenu Holandii Niemcy używali do ostrzału miast Wielkiej Brytanii, bombardowali też m.in. Paryż, Brukselę i Antwerpię. – Zdobycie i przetransportowanie przez polskie podziemie części tajnego pocisku III Rzeszy do Londynu pozwoliło aliantom na przygotowanie się do obrony przed atakami tej broni – wyjaśnia historyk. O uczestnikach akcji mówiono, że „ocalili Londyn” i taki napis umieszczono też na pomniku ustawionym na terenie dawnego lądowiska.
AD

autor zdjęć: Wikipedia
Źródło informacji: Polska-zbrojna.pl

Czytany 1127 razy

Artykuły powiązane

  • W kampanii wrześniowej zginęło 175 polskich lotników. Pierwszym pległym był kpt. pil. Mieczysław Medwecki.

    Kapitan pilot Mieczysław Medwecki jest pierwszym poległym polskim lotnikiem i zarazem pierwszym poległym lotnikiem państw walczących z III Rzeszą w II wojnie światowej. Zginął rankiem 1 września podczas startu alarmowego z podkrakowskiego lotniska Balice na przechwycenie samolotów niemieckich.

  • Uroczystości upamiętniające polskiego lotnika z dywizjonu 300 w Nijmegen w Holandii.

    Na Brytyjskim Cmentarzu Wojennym Jonkerbos w Nijmegen (Holandia) 14 listopada br. odbyła się ceremonia wojskowa związana z przywróceniem imienia i nazwiska na płycie nagrobnej polskiego lotnika – plutonowego Walentego Sieczki, strzelca pokładowego w 300 dywizjonie Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii. Szczątki polskiego lotnika udało się zidentyfikować dzięki badaniom historycznym śp. Josa van Alphena, zweryfikowanym i potwierdzonym przez pracowników Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

  • Polskie muzeum pomoże przy produkcji „Masters of the Air” Stevena Spielberga i Toma Hanksa.

    „Masters of the Air” – taki tytuł nosi serial, który będzie kontynuacją legendarnej „Kompanii braci”. Opowiada o losach lotników 8 Armii Powietrznej USA – legendarnej formacji z czasów II wojny światowej. Jego producentami są Steven Spielberg i Tom Hanks, zaś w realizacji pomagają pracownicy Muzeum Obozów Jenieckich w Żaganiu.

  • “Lest We Forget” - wydarzenie poświęcone historii polskiego Dywizjonu 307.

    307 Squadron Project zaprasza na wyjątkowe wydarzenie Lest We Forget , które odbędzie się w dniach 15-16 listopada 2019 w Exeter. Uroczystości poświęcone są pamięci polskich lotników z Dywizjonu 307.

  • Śmigłowce Airbus H125 w służbie austriackiego MSW. Zespół brytyjskich specjalistów dostosował wiropłaty do potrzeb policji.

    Austriackie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (BMI) formalnie wdrożyło do eksploatacji dwa śmigłowce Airbus H125, które zostały bogato doposażone pod kątem potrzeb organów ścigania i prowadzenia misji ratowniczych. Nowe statki powietrzne dołączyły do użytkowanych już przez BMI flot śmigłowców Airbus H135 i AS350.

  • Amerykański myśliwiec F-16 rozbił się w pobliżu Trewiru w Niemczech.

    Jak można przeczytać na portalu informacyjnym telewizji SWR, amerykański myśliwiec rozbił się w Zemmer w powiecie Trier-Saarburg. Pochodził z bazy w Spangdahlem w Eifel.

  • 75. rocznica operacji aliantów „Market Garden”. W Holandii spotkali się spadochroniarze z całego świata.

    „Market Garden” miała przybliżyć zakończenie II wojny światowej, ale tak się nie stało. W największej operacji powietrznodesantowej znaczącą rolę odegrali żołnierze 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej gen. Stanisława Sosabowskiego. W 75. rocznicę tych wydarzeń zorganizowano w Holandii szereg uroczystości. Biorą w nich udział także żołnierze 6 Brygady Powietrznodesantowej.

  • Pamięć o polskiej załodze Halifaxa Mk V z Dywizjonu Specjalnego 301 "Ziemi Pomorskiej".
    Delegacja 8. Bazy Lotnictwa Transportowego wzięła udział w uroczystościach upamiętniających polskich lotników zestrzelonych podczas lotu z pomocą dla Walczącej Polski.
  • Historia Liberatora zestrzelonego w 1944 roku pod Krakowem wyjaśniona.

    W 1944 r. samolot B-24 Liberator lecący z misją pomocy dla polskiego państwa podziemnego został zestrzelony pod Krakowem przez niemiecki nocny myśliwiec. 75 lat po tym zdarzeniu ekspertom ze Stowarzyszenia „Wizna 1939” udało się wydobyć z ziemi cztery silniki maszyny i wiele innych jej elementów. Dzięki lokalizacji silników potwierdzono też tezę, że samolot nie lądował awaryjnie, jak dotąd sądzono, a rozbił się o ziemię.


    W październiku 1944 r. czterosilnikowy Liberator EW-250 L należący do Dywizjonu Drugiego Skrzydła Południowoafrykańskich Sił Powietrznych SAAF 205 – Grupy Bombowej RAF leciał z zaopatrzeniem dla Armii Krajowej. W rejonie Krakowa, maszyna została ostrzelana przez niemiecki myśliwiec. Z ośmioosobowej załogi brytyjskich i południowoafrykańskich pilotów przeżył jednie strzelec pokładowy, sierż. Ronald Pither. Poległych lotników w tymczasowym wspólnym grobie pochwali okoliczni mieszkańcy. Po wojnie ciała zostały przeniesione na Cmentarz Rakowicki w Krakowie.

    Od wielu lat pasjonaci historii, w tym m.in. ze Społecznego Komitetu Upamiętnienia Poległych w Katastrofie Lotniczej Pilotów RAF i SAAF Liberatora B24L EW-250 w 1944 r., próbowali w szczegółach odtworzyć przebieg katastrofy. – Mamy spore doświadczenie poszukiwawcze, w tym także badania pól bitewnych i miejsc upadków samolotów. W ubiegłym roku koledzy z komitetu poprosili nas o pomoc w odnalezieniu szczątków samolotu – mówi kpt. Marcin Sochoń, wiceprezes Stowarzyszenia „Wizna 1939”, a jednocześnie oficer sekcji wychowawczej Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu. Dodaje, że już od dłuższego czasu działalność Stowarzyszenia nie skupia się jedynie na temacie wojny 1939 roku. Poza doprowadzeniem do ekshumacji szczątków mjr. Władysława Raginisa i kpt. Stanisława Brykalskiego, dowodzących w bitwie pod Wizną, eksperci odkryli w Andrzejewie zbiorową mogiłę ochotników z 201 Pułku Piechoty, którzy polegli w wojnie z bolszewikami w 1920 r. Brali też udział w poszukiwaniach: pierwotnej mogiły zamordowanego przez Niemców w 1944 roku mjr. Konstantego Mikołaja Radziwiłła „Koraba”, oficera Armii Krajowej i uczestnika Powstania Warszawskiego, a także elementów PZL 23B „Karaś” w Nowych Grabiach k/Wołomina, gdzie przypadkiem udało się im odnaleźć szczątki kpr. Stanisława Zarzeckiego, pilota samolotu zestrzelonego 7 września 1939 r.

    Pierwsze prace poszukiwawcze w rejonie miejsca upadku samolotu, na polach pomiędzy Krzczonowem a Kociną (woj. małopolskie), członkowie Stowarzyszenia przeprowadzili w kwietniu ubiegłego roku. – Na kilkuhektarowym polu chcieliśmy dokładnie zlokalizować miejsce katastrofy i odnaleźć jakiekolwiek elementy maszyny. Na początku to było jak szukanie igły w stogu siana, tym bardziej, że nie mieliśmy pewności, czy coś w ogóle znajdziemy. Minęło przecież tyle lat, więc elementy samolotu mogły zostać już wcześniej wyniesione z tego rejonu – mówi Marcin Sochoń.

    Na początek Dariusz Szymanowski, prezes Stowarzyszenia, wbił w ziemię znacznik, od którego badacze mieli zacząć poszukiwania, poruszając się przed siebie. Szybko się okazało, że los im sprzyja, nie zawiodła też często towarzysząca im w poszukiwaniach intuicja. – Gdy Darek uruchomił „ramę Lorenza”, czyli detektor służący do głębokich poszukiwań w gruncie, dała ona bardzo silny sygnał, potwierdzający obecność metalu. Okazało się, że tuż pod znacznikiem, na głębokości niecałych 3,5 metrów, znajduje się ważący ponad pół tony silnik Pratt and Whitney o mocy 900 KM od Liberatora. Śmieliśmy się, że nie potrzebujemy specjalistycznego sprzętu, wystarczy znakomite wyczucie prezesa – mówi Marcin Sochoń. Zwieńczeniem pierwszego etapu poszukiwań było odsłonięcie w Kocinie Pomnika Lotników Liberatora. 

    Jesienią eksperci wrócili w rejon poszukiwań. Wtedy odnaleziono drugi silnik, piastę śmigła bombowca, a także wiele innych elementów rozbitej maszyny, w tym tabliczkę znamionową oraz magazynki do broni zrzutowej przeznaczonych dla żołnierzy Armii Krajowej. Trzeci etap poszukiwań odbył się w sierpniu tego roku. W wyniku prac zostały odnalezione pozostałe dwa silniki.

    Liberator w Muzeum AK

    Znalezienie materialnych dowodów katastrofy pozwoliło badaczom przybliżyć okoliczności, w jakich do niej doszło. – Miejsca ułożenia silników w jednej osi oraz ich lokalizacja na głębokości mniej więcej trzech metrów dają pewność, że samolot nie lądował awaryjnie, jak wcześniej sądzono, a wbił się w ziemię, spadając z wysokości. Układ warstw ziemi z kolei jest dowodem, że po upadku doszło do pożaru maszyny. Załoga nie miała żadnych szans na ratunek – mówi Sochoń. Jedyny ocalały sierż. Pither uzyskał pomoc od żołnierzy oddziału Armii Krajowej dowodzonego przez st. sierż. Mieczysława Jańca ps. „Lot”. Jego syn Jacek Janiec był zresztą obecny podczas trzech etapów poszukiwań.

    – Naszym badaniom towarzyszyło spore zainteresowanie. Było z nami wielu mieszkańców, którzy w różnym stopniu znali historię Liberatora, ale pojawiały się też całe rodziny. Dla mnie to budujące, że właśnie w taki sposób rodzice zaszczepiają w dzieciach chęć poznawania historii – mówi kpt. Sochoń.

    Dwa z odnalezionych silników i wiele innych elementów Liberatora trafiły już do Muzeum Armii Krajowej im. gen. Emila Fieldorfa „Nila” w Krakowie. – Mamy nadzieję, że wszystkie odnalezione elementy maszyny trafią do naszej placówki. Czekamy jednak na formalne rozstrzygnięcia, jakie w tej materii są konieczne – mówi Piotr Makuła, kustosz Muzeum AK. I dodaje, że części maszyny na pewno będą wymagały przeprowadzenia prac konserwacyjnych. – Dopiero po ich zakończeniu, razem z posiadanym przez naszą placówkę kombinezonem sierż. Pithera, szczątki samolotu będą mogły stać się częścią ekspozycji poświęconej historii Liberatora. Konieczna jednak będzie tu aranżacja przestrzeni, wymaganej dla znaleziska archeologicznego o tak szczególnym charakterze – podkreśla Piotr Makuła. W krakowskim muzeum znajduje się też odłamek pocisku kal. 22 mm, wyjęty z rany sierż. Pithera.

    Paulina Glińska
    Źródło informacji: Polska-zbrojna.pl

  • Upamiętnienie postaci por. pil. Tadeusza Jeziorowskiego w 80. rocznicę śmierci.

    W ramach obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej Oddziałowe Biuro Edukacji Narodowej IPN w Łodzi wydało komiks Tomasza Wilczkiewicza „Waleczny Tadzio”, upamiętniający postać Tadeusza Jeziorowskiego, przedstawiciela pokolenia, które z bronią w ręku, często za cenę życia, musiało walczyć o niepodległość Rzeczypospolitej.

  • Prezentacja makiety lotniska i Szkoły Orląt oraz upamiętnienie czeskich pilotów w Muzeum Sił Powietrznych.

    Prezentacja makiety lotniska i Szkoły Orląt oraz upamiętnienie czeskich pilotów poległych podczas bombardowania Dęblina 2 września 1939 roku będą głównymi punktami wydarzenia organizowanego przez Muzeum Sił Powietrznych w ramach obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

  • Strefa ograniczona R-140 w związku z obchodami 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej.

    W związku z organizowanymi w Warszawie w dniach 30.08 – 02.09.2019 roku obchodami 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej oraz na potrzebę zabezpieczenia towarzyszących im wydarzeń, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej na wniosek służb państwowych publikuje NOTAM wprowadzający strefę ograniczoną R-140.

  • Drugie miejsce AGH Space Systems w największych międzynarodowych zawodach z inżynierii rakietowej!

    W największych międzynarodowych zawodach z inżynierii rakietowej Spaceport America Cup 2019 studenci z AGH Space Systems wraz ze swoją rakietą PROtotyp zajęli drugie miejsce w kategorii rakiet zasilanych napędem hybrydowym w locie na pułap 10 000 stóp, a także zdobyli nagrodę specjalną za doskonałość techniczną.

  • Zapomniani lotnicy, zapomniane historie - Aleksander Danielak.

    Aleksander Danielak urodził się 17 marca 1919 r., w Złotonoszy na Ukrainie Naddnieprzańskiej, lub w Wielopolu Skrzyńskim w okręgu połtawskim[1]. Co ciekawe informacja, zgodnie z którą Danielak miał przyjść na świat w Złotonoszy pochodzi z jego życiorysu, napisanego najprawdopodobniej już po wojnie[2]Miejscowość ta w chwili narodzin przyszłego lotnika znajdowała się w granicach ZSRR.

  • Premiera filmu o polskich lotnikach i pamiątkach po nich w RAF Northolt.

    W piątek, 28 czerwca br., w Ambasadzie RP w Londynie odbyła się projekcja filmu dokumentalnego o polskich lotnikach i pamiątkach po nich w bazie RAF Northolt w zachodnim Londynie.

  • Zidentyfikowano pochówek polskiego lotnika z 300 Dywizjonu Bombowego Polskich Sił Powietrznych.

    Grób nieznanego lotnika, znajdujący się na Brytyjskim Cmentarzu Wojennym Jonkerbos w Nijmegen w Holandii, kryje szczątki plutonowego Walentego Sieczki z 300 Dywizjonu Bombowego Polskich Sił Powietrznych. Tak wynika z badań historycznych przeprowadzonych przez śp. Josa van Alphena, zweryfikowanych i zatwierdzonych przez pracowników Departamentu Dziedzictwa Kulturowego i Strat Wojennych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

  • Już niedługo wyjątkowe wydarzenie: "The Polish D-Day Story".

    "The Polish D-Day Story" odbędzie się 22 czerwca 2019 roku w Portsmouth. W ramach obchodów 75 rocznicy D-Day wraz z muzeum The D-Day Story, pragniemy przypomnieć ważną rolę polskich sił zbrojnych biorących udział w operacji D-Day oraz kampanii w Normandii.

  • Technologia umożliwiająca wielokrotne wykorzystywanie rakiet nośnych zostanie opracowana przez polskie podmioty.

    Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) podpisała kontrakt z Siecią Badawczą Łukasiewicz – Instytutem Lotnictwa na realizację trzyletnich badań mających na celu opracowanie układu regulacji ciągu silnika rakietowego wykorzystującego ekologiczne ciekłe materiały pędne. Technologia jest kluczowa dla rozwoju europejskich rakiet wielokrotnego użytku, jak również lądowników księżycowych i misji eksploracyjnych ESA.

  • W Plumetot odsłonięto pomnik na cześć bohaterskim lotnikom walczącym w Normandii podczas II wojny światowej.
    9 czerwca w Plumetot na terytorium Francji polscy żołnierze oddali cześć bohaterskim lotnikom walczącym w Normandii podczas II wojny światowej.
  • 10 lat MTU Aero Engines Polska: historia niemiecko-polskiego sukcesu.

    Mija 10 lat od uruchomienia produkcji pierwszych podzespołów silników lotniczych w zakładzie MTU Aero Engines Polska, w którym wtedy zatrudnionych było zaledwie 200 pracowników.

Redakcja poleca

Sie 18, 2019
Zazwyczaj miało to wyglądać tak: ... Calutka ulica wstała już do ...
Sie 14, 2019
Miejscowość Czarna Góra i położone na jej terenie wzniesienie ...
Sie 11, 2019
W dniu 11 sierpnia 1994 roku o godz. 13.17 miało miejsce ...
Sie 08, 2019
W ostatni weekend sierpnia 2021 roku odbędą się w Radomiu kolejne ...
Lip 06, 2019
Aspirant sztabowy Radosław Szukała, na co dzień kierownik Ogniwa ...
Lip 10, 2019
10 lipca 2019 r. odbył się premierowy pokaz samolotu solarnego ...
Lip 10, 2019
115 lat temu urodził się pułkownik pilot Zdzisław Krasnodębski, ...
Lip 04, 2019
Portal Polska-zbrojna.pl opublikował rozmowę z ministrem obrony ...
Kwi 12, 2019
Zespół Flaris opublikował kolejny film z lotów testowych Flarisa. Tym ...

Najczęściej czytane

Paź 29, 2019
Biuro wspólnego programu F-35 i Lockheed Martin podpisały umowę o ...
Paź 25, 2019
Jak informuje brytyjska firma Reaction Engines, został przetestowany ...
Paź 28, 2019
Wraz z końcem października zaczyna obowiązywać zimowa oferta lotów, ...
Paź 26, 2019
Ciężki sprzęt od kilku tygodni pracuje na Sadkowie. Ekipa firmy Max ...
Paź 23, 2019
W poniedziałek, 21 października AN-2 wzniósł się w powietrze! Przelot ...
Paź 25, 2019
"W ciągu ostatnich miesięcy Boeing osiągnął znaczący postęp w pracach ...
Sie 26, 2019
Dowódca, w stopniu Majora, Francisco (Paco) Marín Núñez, pilot ...
Sie 22, 2019
Do dialogu technicznego w sprawie średnich samolotów transportowych ...
Sie 21, 2019
14 września w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego odbędzie się Piknik ...
Sie 19, 2019
Od dziś piloci F-16 z 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego pełnią dyżur ...
Sie 18, 2019
Poważny wypadek samolotu pasażerskiego pod Moskwą, czy raczej „cud w ...
Lip 22, 2019
Z lecącego na wysokości 4000 metrów samolotu transportowego C-17 ...

Nasze wywiady

Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...
Paź 14, 2018
Za nami już 9. edycja słynnej Nocy w Instytucie Lotnictwa. Ponieważ w ...
Wrz 06, 2018
Małgorzata Nowotnik i Marian Nowotnik to lotnicze małżeństwo, które ...
Lip 16, 2018
Jako patron medialny Air Show w Radomiu mamy zaszczyt pokazać, jako ...
Kwi 23, 2018
Postanowiliśmy to sprawdzić składając wizytę z symulatorze Boeinga ...
Lut 04, 2018
Wczoraj w Hotelu Aiport Okęcie odbyła się impreza Open Day Cumulusy ...
Paź 11, 2017
Siedemnastoletnia Maja Kuczyńska w krótkim czasie zachwyciła świat ...
Wrz 12, 2017
W sobotę 9 września ekipa portalu Aviation24.pl odwiedziła urocze ...
Wrz 05, 2017
W imieniu firmy Eurofighter Jagdflugzeug GmbH i jej firm ...

Kalendarium Wikipedii

Dzisiaj jest: 15 Grudnia 2019    |    Wydarzyło się: 1944 - Nad kanałem La Manche zaginął samolot, którym leciał do Paryża amerykański muzyk Glenn Miller. 1997 – 85 osób zginęło, a jedna została ranna w katastrofie należącego do Tajikistan Airlines samolotu Tu-154B-1, lecącego z Duszanbe do Szardży w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. 2006 – Dokonano oblotu amerykańskiego myśliwca wielozadaniowego Lockheed Martin F-35 Lightning II. 2009 - Dokonano oblotu Boeinga 787. 1977 – Po 4 miesiącach lotu amerykańska sonda Voyager 2 została prześcignięta przez wystrzeloną 16 dni później, ale wprowadzoną na szybszą trajektorię, bliźniaczą sondę Voyager 1. 1965 – Doszło do pierwszego w historii spotkania na orbicie statków kosmicznych Gemini 6 i 7. 1970 - Radziecka sonda Wenera 7 wylądowała na powierzchni Wenus skąd przez 23 minuty nadawała sygnały na Ziemię. 1984 – Wystrzelono radziecką sondę Wega 1 przeznaczoną, wraz z wystrzeloną później Wegą 2, do badań Wenus i Komety Halleya.

Lotnicza książka

Paź 26, 2019
Jeśli ktoś wciąż czuje niedosyt po hucznych, lipcowych obchodach 50. ...
Wrz 05, 2019
Tak pisze o swojej książce autor, Stanisław Śmist" - "Prawdy, mity i ...
Sie 09, 2019
Wspólny cel, współzawodnictwo i duże zaplecze finansowe - to kluczowe ...
Cze 22, 2019
Tylko dwunastu ludzi stąpało po powierzchni Księżyca. Jest ich wśród ...
Gru 27, 2018
Zbliża się koniec roku w którym obchodzimy 100-rocznicę Odzyskania ...
Lis 14, 2018
Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie zaprasza na oblot książki pt. ...
Lis 03, 2018
Wiedza o tym, że zaatakowana 1 września 1939 roku Rzeczpospolita ...
Sie 22, 2018
Pasjonująca historia polskich pilotów, których odwaga i męstwo ...
Cze 08, 2018
Książka, która zdaniem Mariusza Szczygła warta jest złamania siódmego ...

Nasze Video

Sie 25, 2019
Równo rok temu mieliśmy przyjemność uczestniczyć w treningach oraz ...
Maj 19, 2019
W ramach Nocy Muzeów, 100-lecia Eskadry Kościuszkowskiej, 90-lecia ...
Gru 16, 2018
Lotniczy Dom Kultury Skocznia Warszawa w ramach projektu "Niebo bez ...
Sie 15, 2018
Dzisiaj na warszawskim niebie zobaczyliśmy: śmigłowce Mi-2 , ...
Mar 23, 2018
Dzisiaj dokładnie o godzinie 8:55 czasu lokalnego na warszawskim ...
Maj 17, 2017
Od jutra rusza sprzedaż biletów na musical "Piloci", a już dziś ...
Top