czwartek, 21 listopad 2019 19:15

To niewiarygodne! Pit-stop z bolidem w stanie nieważkości.

Napisane przez Redbull.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
To niewiarygodne! Pit-stop z bolidem w stanie nieważkości. Foto: © Denis Klero / Red Bull Content Pool

Ekipa Aston Martin Red Bull Racing udowadnia, że "sky is the limit" i wprowadza pit-stop Formuły 1 na zupełnie nowy, niespotykany poziom – do stanu nieważkości!

Zespół Aston Martin Red Bull Racing, po wykonaniu w tym roku trzech rekordowo szybkich pit-stopów – potrzebował nowego wyzwania. I znalazł je. Team postanowił wykonać pit-stop na wysokości 10 000 metrów, na pokładzie samolotu Ilyushin Il-76 MDK (jego amerykański odpowiednik nazywany jest "vomit comet" czyli... kometa wymiocin), w którym szkoli się przyszłych kosmonautów.
 
Roskosmos, team zabrał bolid RB1 z 2005 roku do Centrum Wyszkolenia Kosmonautów im. Jurija Gagarina w Star City, by naprawdę udowodnić, że "sky is the limit".
Na specjalnie przygotowanym zestawie, mieszczącym się w kadłubie samolotu, ekipa przez tydzień zanotowała serię lotów. Za każdym razem na lot składała się seria parabol, polegająca na wznoszeniu się samolotu pod kątem 45°, a następnie na opadaniu pod tym samym kątem. Dzięki temu ekipa przez około 22 sekundy doświadczała stanu nieważkości, który trwał aż do momentu rozpoczęcia kolejnego wznoszenia.

“Pierwsza parabola, którą wykonaliśmy, była naprawdę dziwna,” powiedział mechanik Paul Knight. “Nic nie może cię przygotować do takiego doświadczenia. Dlatego ludzie z Roskosmos poinstruowali nas, byśmy po prostu siedzieli i przyzwyczaili się do tego, co się dzieje. Nie masz wrażenia, że lecisz do góry albo w dół. Podczas wznoszenia doświadczasz przeciążenia 2G, czyli twoja masa ciała odczuwana jest podwójnie, a ty masz wrażenie, że wsadzono cię w ziemię i trudno ci się poruszać. Potem to wszystko się odwraca, gdy samolot zaczyna opadać. Przytrzymywali nas, byśmy nie odlecieli za daleko!“
“Na początku wszyscy byli trochę jak Bambi na lodzie – nogi rozjeżdżały się we wszystkie strony,“ dodawał Knight. “Ale ostatecznie udało nam się zrozumieć, jak utrzymywać pozycję i jak w najlepszy sposób radzić sobie z tymi dziwnymi odczuciami. To niesamowite doświadczenie, którego nie da się do niczego porównać".

Stan nieważkości może jednak powodować nieprzyjemne skutki uboczne. Wyjaśniał to rzecznik Roskosmos: "Kiedy jesteś na ziemi, system przedsionkowy (czyli zmysł równowagi) jest przyzwyczajony do funkcjonowania w określonych warunkach. W stanie nieważkości system percepcji sensorycznej potrzebuje jednak czasu, by się przystosować". W tym przypadku nie ma na to czasu, stąd amerykańska nazwa samolotu ("kometa wymiocin") wspomniana wcześniej.

Załoga samolotu, ekipa odpowiedzialna za wykonanie pit-stopu oraz trenerzy kosmonautów nie byli jedynymi, którzy znajdowali się na pokładzie Ilyushina i mieli za zadanie wziąć udział we wszystkich lotach. Na "planie" była też ekipa produkcyjna, której reżyser Andreas Bruns przygotowywał się do zadania... jeżdżąc na rollercoasterach.
"Pojechałem z moimi siostrzeńcami do parku tematycznego, żeby zobaczyć, jak przeciążenia będą działały na mój organizm – i szczerze mówiąc, wszyscy po chwili byliśmy zieloni, a mi cały dzień zajęło dochodzenie do siebie. Najlepszym rozwiązaniem, jakie znalazłem, było upewnienie się, że podczas lotów naprawdę będę miał dużo do zrobienia – i to chyba załatwiło sprawę".
Bruns kierował projektem od pierwszych scenariuszy, aż po ostateczny montaż. Po wstępnych szkicach, stworzył styropianową makietę planu, jaki zbudowano w Rosji, na którym szkoliła się ekipa Red Bull Racing pod okiem trenerów Roskosmos. Te próby były kluczowe, biorąc pod uwagę ograniczenia czasowe podczas lotów.
 
"Zaliczyliśmy siedem lotów i łącznie jakichś 80 paraboli, a w tym czasie około 25 ujęć do wykonania," wyjaśniał Bruns. "Pierwszy lot był tylko testem, więc do filmowania mieliśmy pozostałych 70 paraboli. Oznaczało to, że podczas jednego takiego wzniesienia i opadania, musieliśmy sfilmować 2 lub 3 ujęcia. Wszystko bardzo ostrożnie zaplanowaliśmy – ale stan nieważkości naprawdę zaskakuje, a my na rozwiązywanie problemów mieliśmy od dwóch do pięciu minut, czyli tyle czasu, ile było przerwy pomiędzy parabolami. Nie było więc chwili do stracenia".
Zespół zdecydował się zabrać do Rosji bolid RB1 z 2005 roku (pomalowany jednak w barwy z tego sezonu), zamiast tegorocznego modelu, w którym Max Verstappen wygrał ostatnio w Brazylii. Wszystko dlatego, że wbrew pozorom, tamten model ma pewną przewagę nad RB15.

"Zabraliśmy bolid RB1, bo to drobna dama," przyznał Marcus Prosser, szef brandu i eventów w Red Bull Racing. "Stworzyliśmy całkiem zaawansowany plan, ukrywając wszystkie prowadnice do lamp i kamer. Przestrzeń była dla nas na wagę złota, a wykorzystanie węższego bolidu pozwoliło nam mieć nieco większe pole manewru wokół samochodu".
Kolejnym powodem, dla którego zdecydowano się wykorzystać właśnie model RB1 to fakt, że jest on szczególnie wzmocniony (ma chociażby specjalne poprawione osie). To właśnie to auto często zabierane jest na różnego rodzaju pokazy, na których fani mogą spróbować zmiany kół i doznać nieco tego samego, co mechanicy podczas prawdziwego pit-stopu. To niezwykle ważne, biorąc pod uwagę, że samochodem chwilami mocno rzucało w trakcie przejścia z przeciążenia 2G, do stanu nieważkości i z powrotem.

"Musieliśmy być przygotowani na wszelkiego rodzaju naprawy, chociaż szczerze mówiąc, przez filmowanie przeszliśmy stosunkowo bez szwanku," mówił wspierający team szef mechaników Joe Robinson. "Oczywiście były jednak pewne uszkodzenia. Jeden z gości uderzył głową – oczywiście w kasku – w przednie skrzydło, co narobiło trochę bałaganu. Nieźle się z tego śmialiśmy w fabryce, kiedy wróciłem z tym skrzydłem po evencie i powiedziałem, że trzeba je naprawić, bo kosmonauta przyłożył w ten element z główki".
"Ten projekt wymagał więcej, niż się spodziewałem," przyznał Robinson. "Zdajesz sobie sprawę, jak bardzo na polegasz na grawitacji, dopiero wtedy, gdy jej nie ma! Coś tak prostego, jak dokręcenie nakrętki koła staje się bardzo trudne, kiedy samochód fruwa, a jedyna kontrola jaką masz pochodzi od sztywności kostek przyczepionych pasami do podłoża. To sprawia, że myślisz i zachowujesz się w inny sposób – i to było wspaniałe!"

Filmowanie pit-stopu było trudnym zadaniem. Samochód i sprzęt musiał zostać odpowiednio zabezpieczony przed i po każdym okresie stanu nieważkości – w końcu nikt nie chce, by grawitacja wróciła, kiedy bolid, opony i załoga są metr nad pokładem. To skracało każdą sesję filmową do około 15 sekund. Bez wątpienia to jedno z najtrudniejszych przedsięwzięć, w jakich team wziął udział, ale też jeden z najbardziej satysfakcjonujących.

"Brałem udział w kilku niesamowitych eventach," przyznał wspierający team koordynator Mark Willis. "Od slalomu na stoku w Kitzbühel, po słone jeziora Argentyny, byliśmy w wielu dziwnych miejscach i robiliśmy tam dziwne rzeczy. Ostatecznie ten projekt jest najdziwniejszy ze wszystkich – ale też najbardziej wyjątkowy, bo nie da się go porównać do niczego innego.
 
Źródło informacji: Redbull.pl
Czytany 464 razy

Artykuły powiązane

Redakcja poleca

Sie 18, 2019
Zazwyczaj miało to wyglądać tak: ... Calutka ulica wstała już do ...
Sie 14, 2019
Miejscowość Czarna Góra i położone na jej terenie wzniesienie ...
Sie 11, 2019
W dniu 11 sierpnia 1994 roku o godz. 13.17 miało miejsce ...
Sie 08, 2019
W ostatni weekend sierpnia 2021 roku odbędą się w Radomiu kolejne ...
Lip 06, 2019
Aspirant sztabowy Radosław Szukała, na co dzień kierownik Ogniwa ...
Lip 10, 2019
10 lipca 2019 r. odbył się premierowy pokaz samolotu solarnego ...
Lip 10, 2019
115 lat temu urodził się pułkownik pilot Zdzisław Krasnodębski, ...
Lip 04, 2019
Portal Polska-zbrojna.pl opublikował rozmowę z ministrem obrony ...
Kwi 12, 2019
Zespół Flaris opublikował kolejny film z lotów testowych Flarisa. Tym ...

Najczęściej czytane

Paź 29, 2019
Biuro wspólnego programu F-35 i Lockheed Martin podpisały umowę o ...
Paź 25, 2019
Jak informuje brytyjska firma Reaction Engines, został przetestowany ...
Paź 28, 2019
Wraz z końcem października zaczyna obowiązywać zimowa oferta lotów, ...
Paź 26, 2019
Ciężki sprzęt od kilku tygodni pracuje na Sadkowie. Ekipa firmy Max ...
Paź 23, 2019
W poniedziałek, 21 października AN-2 wzniósł się w powietrze! Przelot ...
Paź 25, 2019
"W ciągu ostatnich miesięcy Boeing osiągnął znaczący postęp w pracach ...
Sie 26, 2019
Dowódca, w stopniu Majora, Francisco (Paco) Marín Núñez, pilot ...
Sie 22, 2019
Do dialogu technicznego w sprawie średnich samolotów transportowych ...
Sie 21, 2019
14 września w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego odbędzie się Piknik ...
Sie 19, 2019
Od dziś piloci F-16 z 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego pełnią dyżur ...
Sie 18, 2019
Poważny wypadek samolotu pasażerskiego pod Moskwą, czy raczej „cud w ...
Lip 22, 2019
Z lecącego na wysokości 4000 metrów samolotu transportowego C-17 ...

Nasze wywiady

Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...
Paź 14, 2018
Za nami już 9. edycja słynnej Nocy w Instytucie Lotnictwa. Ponieważ w ...
Wrz 06, 2018
Małgorzata Nowotnik i Marian Nowotnik to lotnicze małżeństwo, które ...
Lip 16, 2018
Jako patron medialny Air Show w Radomiu mamy zaszczyt pokazać, jako ...
Kwi 23, 2018
Postanowiliśmy to sprawdzić składając wizytę z symulatorze Boeinga ...
Lut 04, 2018
Wczoraj w Hotelu Aiport Okęcie odbyła się impreza Open Day Cumulusy ...
Paź 11, 2017
Siedemnastoletnia Maja Kuczyńska w krótkim czasie zachwyciła świat ...
Wrz 12, 2017
W sobotę 9 września ekipa portalu Aviation24.pl odwiedziła urocze ...
Wrz 05, 2017
W imieniu firmy Eurofighter Jagdflugzeug GmbH i jej firm ...

Kalendarium Wikipedii

Dzisiaj jest: 9 Grudnia 2019    |    Wydarzyło się: 1936 – Krótko po stracie z Londynu rozbił się lecący do Amsterdamu holenderski samolot pasażerski Douglas DC-2. Zginęło 15 spośród 17 osób na pokładzie, w tym były premier Szwecji Arvid Lindman i hiszpański pilot, wynalazca i konstruktor lotniczy Juan de la Cierva. 1956 – 62 osoby zginęły w katastrofie lotniczej w kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska. 1988 - Dokonano oblotu szwedzkiego myśliwca wielozadaniowego Saab JAS 39 Gripen. 1978 – Próbniki amerykańskiej sondy Pioneer Venus 2 wylądowały na Wenus. 1901 - Urodził się Jean Mermoz, francuski pilot (zm. 1936). 1918 - Urodził się Mieczysław Wyszkowski, polski porucznik pilot (zm. 1976). 1930 - Zmarł Paul Baer, amerykański pilot wojskowy, as myśliwski (ur. 1894). 1936 - Zmarł Juan de la Cierva, hiszpański inżynier, konstruktor lotniczy, pilot (ur. 1895).

Lotnicza książka

Paź 26, 2019
Jeśli ktoś wciąż czuje niedosyt po hucznych, lipcowych obchodach 50. ...
Wrz 05, 2019
Tak pisze o swojej książce autor, Stanisław Śmist" - "Prawdy, mity i ...
Sie 09, 2019
Wspólny cel, współzawodnictwo i duże zaplecze finansowe - to kluczowe ...
Cze 22, 2019
Tylko dwunastu ludzi stąpało po powierzchni Księżyca. Jest ich wśród ...
Gru 27, 2018
Zbliża się koniec roku w którym obchodzimy 100-rocznicę Odzyskania ...
Lis 14, 2018
Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie zaprasza na oblot książki pt. ...
Lis 03, 2018
Wiedza o tym, że zaatakowana 1 września 1939 roku Rzeczpospolita ...
Sie 22, 2018
Pasjonująca historia polskich pilotów, których odwaga i męstwo ...
Cze 08, 2018
Książka, która zdaniem Mariusza Szczygła warta jest złamania siódmego ...

Nasze Video

Sie 25, 2019
Równo rok temu mieliśmy przyjemność uczestniczyć w treningach oraz ...
Maj 19, 2019
W ramach Nocy Muzeów, 100-lecia Eskadry Kościuszkowskiej, 90-lecia ...
Gru 16, 2018
Lotniczy Dom Kultury Skocznia Warszawa w ramach projektu "Niebo bez ...
Sie 15, 2018
Dzisiaj na warszawskim niebie zobaczyliśmy: śmigłowce Mi-2 , ...
Mar 23, 2018
Dzisiaj dokładnie o godzinie 8:55 czasu lokalnego na warszawskim ...
Maj 17, 2017
Od jutra rusza sprzedaż biletów na musical "Piloci", a już dziś ...
Top