Wydrukuj tę stronę
środa, 17 czerwiec 2020 12:38

15. Ogólnopolskie Zawody Samolotowe im. Wacława Wieczorka zakończone.

Napisane przez Aeroklub Polski
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Zdjęcie poglądowe Zdjęcie poglądowe Foto: Aeroklub Polski

Udał się nam powrót do sportowej lotniczej rzeczywistości. W dniach 13-16. czerwca br. w Aeroklubie Pomorskim na lotnisku w Toruniu odbyły się pierwsze w tym sezonie 15. Ogólnopolskie Zawody Samolotowe im. Wacława Wieczorka. Relację dla Aeroklubu Polskiego przygotował Marcin Chrząszcz.

Pierwsze zawody na Pomorskiej ziemi w sezonie. Na pewno wyczekiwane przez wszystkich pilotów od dłuższego czasu. Zorganizowane w pierwszym możliwym terminie po zezwoleniu Ministerstwa Sportu na organizację imprez tego typu. Komisja Samolotowa chciała jak najszybciej przeprowadzić zawody, aby wrócić do normalnego cyklu treningów i przygotowań Kadry Narodowej w lataniu precyzyjnym.

Dwa dni przed zawodami – Trening

Toruń i jego okolice są pięknym miejscem do latania i o tym chyba wspominać nie trzeba. Każdy kto choć raz odwiedził lotnisko Aeroklubu Pomorskiego na pewno chętnie wspomina ilość zieleni widocznej z powietrza jak i wspaniałą panoramę miasta i płynącej Wisły.

Pierwsze trasy na rozruszanie po „śnie zimowym” nigdy nie należą do najprzyjemniejszych. Każdy z nas szuka swojego „rytmu”, stara się przywrócić pamięć mięśniową i odruchy, które w tym sporcie są kluczowe. Trasę precyzyjną zawsze rozpoczynamy godzinnym przygotowaniem mapy na sali. O dziwo w jej kreśleniu, też trzeba znaleźć swój rytm, aby przebiegało to sprawnie, mamy na to tylko godzinę. Gdy wszystko jest już policzone i wyrysujemy kreskę na mapie z opisanymi czasami, uczymy się zdjęć. Po dokładnie 1godz. i 15 min. startujemy i rozpoczynamy lot trwający 1,5 godziny.

Przez pierwsze dwa dni treningowe większość pilotów starała się wrócić do tych dobrych nawyków w powietrzu, wrócić do formy. Jedni popełniali głupie błędy w nawigacji, a inni już nawet na sali obliczeń (nawet aktualnemu Mistrzowi Świata Michałowi Wieczorkowi się to zdarzyło). Dobrze, że jest ten trening! Na pewno każdy z nas czuł lekką presje przed zawodami. Czy moja forma jest wystarczająca, aby polecić, nie zgubić się na trasie (mamy tylko mapę w skali 1:200 000) i dowieźć dobry wynik?

Pierwsza Trasa – Lecimy na Północ od Torunia

Route Plannerem był Andrzej Osowski, wieloletni były trener Kadry Narodowej, osoba bardzo doświadczona. Wielu z nas wiedziało, że można będzie spodziewać się ciekawych sztuczek.

Byłem jednym z ostatnich zawodników, który tego dnia poleciał na konkurencję. Po rozliczeniu mapy ze znalezionych obiektów i wydruku czasów z trasy, sędziowie wręczyli mi wynik. Ujrzałem 265 punktów karnych z czego 105 z czasów, a 160 z obserwacji (20 punktów karnych jest za jeden nieznaleziony obiekt, 3 punkty karne za każdą sekundę odchyłki od nakazanych czasów, około 20 obiektów do znalezienia, w tym znaki i zdjęcia). Był to dla mnie szok. Zwykle taki wynik oznacza środek stawki. Tym bardziej nie dowierzałem, gdy myślałem o swoim treningu, który najlepiej mi poszedł ze wszystkich. Gdy zrezygnowany wyszedłem z sali sędziowskiej, zobaczyłem miny innych pilotów. Każdy miał ogromne problemy na trasie. Trzymanie czasów oraz nawigacji było dużym wyzwaniem przy silnym wietrze (około 20kt), a obiekty były bardzo ciężkie do znalezienia. Dawno nie widziałem tak wysokich punktów karnych z jednej konkurencji u wszystkich zawodników. Andrzej Osowski zastosował też dobrze znane tricki starszym zawodnikom: dwa zdjęcia w tym samym miejscu, dwa znaki w tym samym miejscu. Często połączone z kontrolą czasu. Jeśli zawodnik na chwilę stracił czujność, na pewno na któryś z tych elementów omijał. Pierwszą trasę wygrał Michał Wieczorek, zaraz za nim Marcin Chrząszcz i Krzysztof Wieczorek.

Wieczorem tego samego dnia, zaplanowano dwa lądowania normalne. Na szczęście wiatr osłabł, lecz był na tyle mocny i boczny, że wynosił około 8 węzłów z małymi porywami. Dużo lądowań treningowych dnia poprzedniego dało rezultaty, bo większość poradziła sobie dobrze. Najlepszy okazał się doświadczony zawodnik Zbigniew Chrząszcz, a drugim junior Konrad Partyka. Marcin Skalik zamknął trójkę najlepszych.

Druga Trasa – Wschód

Każdy z czołówki spodziewał się mocnej rywalizacji i na pewno lepszych wyników. Wiatr osłabł, a 3 dni ciągłego latania dawały efekty. Piloci czuli się pewniej i ciężej było nas wszystkich zaskoczyć. Rozmieszczono 22 obiekty do znalezienia na trasie i 23 punkty kontroli czasu. Wszystko to na trasie liczącej 1 godz. i 18 min. Startowałem jako pierwszy i kłopoty nawigacyjne na pierwszym odcinku spowodowały karę 60 punktów w 5 minutach lotu, z 225 ogólnego wyniku. Michał Wieczorek, broniący pierwszego miejsca po pierwszym dniu, przywiózł 122 punktów. Najlepszym okazał się Krzysztof Wieczorek z 87 punktami karnymi. Dzięki najlepszemu wynikowi tego dnia awansował on w tabeli na drugie miejsce.

Zwyciężył Michał Wieczorek z wynikiem 349 punktów karnych. Na drugim miejscu uplasował się Krzysztof Wieczorek z 380 punktami. Czołówkę 3 najlepszych zamknął Marcin Chrząszcz z wynikiem 456 punktów.

Najlepszym juniorem, który odebrał Puchar Przechodni Wacława Wieczorka został Patryk Gąsior!

Pierwszy raz na zawodach startowali instruktorzy z Lot Flight Academy: Krzysztof Figiel  i Bartłomiej Tomczyk na pięknym Tecnamie. Zajęli 14. i 20. miejsce. Gratulujemy!

Następnymi zawodami precyzyjnymi są już niebawem Ogólnopolskie Zawody Samolotowe im. Zdzisława Dudzika, które odbędą się w pięknym miejscu w Kikitach w dniach 30.06.2020- 05.07.2020.

Zapraszamy wszystkich do spróbowania swoich sił. Bardziej doświadczeni koledzy piloci w ciągu dwóch dni treningowych przygotują każdego do ciekawych wyzwań latania precyzyjnego. Jeśli macie więcej pytań , zachęcamy do kontaktu Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Gratulujemy!

Źródło informacji: mchrzaszcz.com , Aeroklub Polski

Czytany 827 razy

Artykuły powiązane