poniedziałek, 18 czerwiec 2018 13:56

Gdy w powietrzu walkę toczą myśliwce, nawigatorzy naprowadzania na ziemi czuwają, by wszystko poszło zgodnie z planem.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Z ziemi widzą więcej niż piloci / Foto: st. chor. sztab. mar. Arkadiusz Dwulatek / Combat Camera Z ziemi widzą więcej niż piloci / Foto: st. chor. sztab. mar. Arkadiusz Dwulatek / Combat Camera

Dbają, by wojskowe samoloty latały w przydzielonych strefach ćwiczeń. Specjaliści od rozpoznania i identyfikacji, kierowania środkami walki i nawigatorzy naprowadzania Mobilnej Jednostki Dowodzenia Operacjami Powietrznymiczuwają na zieminad bezpieczeństwem podniebnych operacji. – Jesteśmy jak dodatkowa para oczu dla pilotów – mówi płk pil. Mirosław Nawrocki, dowódca jednostki.

Dziesiątki samolotów i śmigłowców wzbijają się w niebo, by wykonać jedną z misji COMAO (Composite Air Operation – lotnicze działania połączone). Można je było obserwować podczas zakończonych niedawno ćwiczeń NATO Tiger Meet 2018. Kiedy maszyny znajdują się na lotnisku i w rejonie lotniska, opiekują się nimi kontrolerzy z wojskowej wieży kontroli lotów. Ale już dwie minuty po starcie, około 20 kilometrów za lotniskiem, samoloty wchodzą w przestrzeń powietrzną, którą monitorują inni specjaliści – personel rozpoznania i identyfikacji, kierowania środkami walki i nawigatorzy naprowadzania z Mobilnej Jednostki Dowodzenia Operacjami Powietrznymi. Ta niewielka jednostka mieści się w Babkach, niedaleko lotniska w Krzesinach, a jej żołnierze codziennie zajmują się obserwowaniem i nadzorowaniem operacji lotniczych w przestrzeni powietrznej Polski. Zadaniem specjalistów z Mobilnej Jednostki Dowodzenia Operacjami Powietrznymi jest wykrywanie i identyfikacja statków powietrznych, które pojawiają się na naszym niebie. – Zdarza się, że nad wodami terytorialnymi pojawiają się samoloty naszych sąsiadów „niestosownie” blisko naszych granic. Informujemy o nich parę dyżurną myśliwców F-16 lub MiG-29, która musi sprawdzić wykryty obcy samolot – mówi płk pil. Mirosław Nawrocki.

 – Szkolenia takie jak NATO Tiger Meet są dodatkowym elementem naszej codziennej służby – mówi dowódca. Specjaliści z zakresu rozpoznania i identyfikacji, kierowania środkami walki i nawigatorzy naprowadzania pełnią dyżury bojowe przez cały tydzień 24 godziny na dobę. Co kilka tygodni wymieniają się na straży granic powietrznych Polski i NATO z siostrzanymi jednostkami w Bydgoszczy, Krakowie i Warszawie. Niewiele można napisać o szczegółach ich pracy, jednak dowódca porównuje zadania żołnierzy jednostki do tego, co robią pracownicy cywilnej Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. – Dbamy o to, by wojskowe statki powietrzne latały w swoich sektorach, bo naruszenia granic wyznaczonych stref zdarzają się nawet doświadczonym pilotom, szczególnie w czasie szkolenia, kiedy załogi są w ferworze walki powietrznej – mówi płk pil. Nawrocki. I dodaje: – Pamiętajmy, że wyżej, ponad wojskowymi samolotami, latają samoloty pasażerskie. Granice stref nie mogą zostać naruszone, bezpieczeństwo jest naszym priorytetem.

Podczas ćwiczeń NATO Tiger Meet do regularnych obowiązków doszło jeszcze wiele innych zadań, np. tworzenie jednolitego obrazu sytuacji powietrznej, który w trakcie działań lotniczych (zarówno COMAO, jak i Shadow wave ) przekazywany był załogom statków powietrznych uczestniczących w misjach oraz na pokład natowskiego samolotu wczesnego ostrzegania i dowodzenia AWACS.

NATO Tiger Meet

 – W czasie NATO Tiger Meet nasi specjaliści rozpoznania i identyfikacji, kierowania środkami walki i nawigatorzy naprowadzania nadzorowali przestrzeń powietrzną, w której odbywały się ćwiczenia, czyli około 3/4 obszaru Polski – wyjaśnia płk pil. Nawrocki. Skąd czerpali dane, które pozwalały im stworzyć odpowiedni obraz? – Źródła są różne. Nie o wszystkich mogę mówić. Korzystamy z radarów NUR 12 i NUR 15, które obsługiwane są przez wojska radiotechniczne. Posterunki radiolokacyjne rozmieszczone są na terenie całego kraju. Dane przesyłał nam również AWACS – wyjaśnia Nawrocki. Potem zajmował się nimi personel rozpoznania i identyfikacji. Specjaliści identyfikowali każdy statek powietrzny, który znajdował się w powietrzu, określali, kto jest „czerwonym” – czyli nieprzyjacielem, a kto „niebieskim” – czyli sojusznikiem. Opracowane informacje trafiały do nawigatorów naprowadzania. Każdemu nawigatorowi przyporządkowanych było od kilku do kilkunastu statków powietrznych, którymi miał się opiekować, czyli nadzorować przebieg misji oraz pilnować, czy statki powietrzne nie naruszają granic wyznaczonych do szkolenia stref. Nawigatorzy byli w ciągłym kontakcie radiowym z załogami. Kiedy więc dochodziło do kulminacyjnego punktu misji – jednoczesnego udziału kilkunastu czy kilkudziesięciu samolotów – w sali, w której pracowali, panowała wrzawa jak w ulu... – Żeby skutecznie i odpowiedzialnie pracować w takich warunkach, trzeba być wysokiej klasy specjalistą. Nasi ludzi są świetnie wykształceni i wyszkoleni, ukończyli natowskie kursy, posiadają odpowiednie certyfikaty. Nie wyobrażam sobie, żeby znalazł się tu ktoś przypadkowy – mówi dowódca.

Podczas ćwiczeń, poza kontrolowaniem przebiegu działań lotniczych w strefach, trzeba było też reagować na to, co się dzieje w całej przestrzeni powietrznej. – To ćwiczenia, a nie wojna, więc „zestrzelone” samoloty nie spadały na ziemię. Nawet jeśli jakiś statek powietrzny został „zniszczony”, to fizycznie nadal latał. Nawigator musiał więc przekazać mu, że zakończył swoją misję i znaleźć dla niego bezpieczne miejsce w przestrzeni powietrznej do czasu zakończenia walki pozostałych załóg – mówi płk pil. Nawrocki. Dla specjalistów z Mobilnej Jednostki Dowodzenia Operacjami Powietrznymi najtrudniejsze w czasie ćwiczeń NATO Tiger Meet były operacje defensywne. – To misje, podczas których myśliwce bronią własnego terytorium przed agresorem. Kiedy samoloty toczą walkę o utrzymanie przewagi w powietrzu, tu na ziemi robi się bardzo gorąco. W stosunkowo niewielkiej przestrzeni powietrznej wykonuje wtedy manewry bardzo wiele samolotów, które nie widzą się nawzajem, nie znają swojego położenia, nie wiedzą, kto został „zestrzelony” i wyłączony z działań. Od tego, żeby załogi wiedziały, co się dzieje, mają nas. Bez przerwy transmitujemy im tworzony przez nas obraz sytuacji powietrznej, również przy wykorzystaniu systemu transmisji danych Link 16, który mają na swoich pokładach – mówi jeden z nawigatorów naprowadzania.

NATO Tiger Meet

Działalność Mobilnej Jednostki Dowodzenia Operacjami Powietrznym można porównać do wykonywania zadań przez załogi AWACS-a. Przestrzeń powietrzną podczas szkolenia NATO Tiger Meet monitorowali na zmianę. – Na przykład my zabezpieczaliśmy misje COMAO, a AWACS – Shadow. Bywało, że współpracowaliśmy podczas jednej misji, AWACS zabezpieczał „czerwonych”, a my „niebieskich” – mówi płk pil. Nawrocki. Dodaje, że różnice w zdobywaniu informacji przez jego zespół i załogę AWACS-a wynikają m.in. z uwarunkowań dotyczących umiejscowienia sprzętu. – AWACS z powietrza może „zobaczyć” obszar o promieniu ok. 500 kilometrów. My możemy obserwować obszar całej Polski, ale dopiero od pewnej wysokości. Nasze radary nie wykrywają elementów naziemnych, ale możemy te informacje pozyskać właśnie z AWACS-a i nanieść je na obraz uzyskany z naziemnego rozpoznania radiolokacyjnego – mówi dowódca. Dodaje, że obecnie Mobilna Jednostka Dowodzenia Operacjami Powietrznymi może działać tylko stacjonarnie. – Wkrótce jednak dzięki sprzętowi mobilnemu, w który mamy być wyposażeni, będziemy mogli dbać o bezpieczeństwo granic powietrznych, a w czasie kryzysu i wojny przejmować funkcje dowódcze z każdego miejsca w Polsce i nie tylko... Tworzymy nową jakość w systemie dowodzenia sił powietrznych, zwiększając jego żywotność – wyjaśnia płk pil. Nawrocki.

Czy przez dwa tygodnie szkolenia NATO Tiger Meet pojawiły się jakieś sytuacje kryzysowe? – Kryzysy to za duże słowo, ale zdarzały się sytuacje nerwowe, np. weryfikacje planów misji odbywały się czasami z minuty na minutę, chociażby dlatego, że dynamicznie zmieniała się pogoda – mówi płk pil. Nawrocki. Przyznaje jednak, że zdarzały się też sytuacje szczególne, niezwiązane bezpośrednio z prowadzonym szkoleniem. – Tym, co się działo w Krzesinach, bardzo interesowali się Rosjanie, którzy wysyłali swoje samoloty rozpoznawcze nad Bałtyk. Samoloty te, jeśli nie były przez Rosjan zgłoszone wcześniej, zagrażały pasażerskiemu ruchowi lotniczemu. W takich sytuacjach postępujemy zgodnie z odpowiednimi procedurami – zapewnia płk pil. Nawrocki.

Ewa Korsak
Autor zdjęć: st. chor. sztab. mar. Arkadiusz Dwulatek / Combat Camera
Źródło informacji: Polska-zbrojna.pl
Czytany 1750 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 18 czerwiec 2018 14:02

Artykuły powiązane

Redakcja poleca

Sie 18, 2019
Zazwyczaj miało to wyglądać tak: ... Calutka ulica wstała już do ...
Sie 14, 2019
Miejscowość Czarna Góra i położone na jej terenie wzniesienie ...
Sie 11, 2019
W dniu 11 sierpnia 1994 roku o godz. 13.17 miało miejsce ...
Sie 08, 2019
W ostatni weekend sierpnia 2021 roku odbędą się w Radomiu kolejne ...
Lip 06, 2019
Aspirant sztabowy Radosław Szukała, na co dzień kierownik Ogniwa ...
Lip 10, 2019
10 lipca 2019 r. odbył się premierowy pokaz samolotu solarnego ...
Lip 10, 2019
115 lat temu urodził się pułkownik pilot Zdzisław Krasnodębski, ...
Lip 04, 2019
Portal Polska-zbrojna.pl opublikował rozmowę z ministrem obrony ...
Kwi 12, 2019
Zespół Flaris opublikował kolejny film z lotów testowych Flarisa. Tym ...

Najczęściej czytane

Paź 29, 2019
Biuro wspólnego programu F-35 i Lockheed Martin podpisały umowę o ...
Paź 25, 2019
Jak informuje brytyjska firma Reaction Engines, został przetestowany ...
Paź 28, 2019
Wraz z końcem października zaczyna obowiązywać zimowa oferta lotów, ...
Paź 26, 2019
Ciężki sprzęt od kilku tygodni pracuje na Sadkowie. Ekipa firmy Max ...
Paź 23, 2019
W poniedziałek, 21 października AN-2 wzniósł się w powietrze! Przelot ...
Paź 25, 2019
"W ciągu ostatnich miesięcy Boeing osiągnął znaczący postęp w pracach ...
Sie 26, 2019
Dowódca, w stopniu Majora, Francisco (Paco) Marín Núñez, pilot ...
Sie 22, 2019
Do dialogu technicznego w sprawie średnich samolotów transportowych ...
Sie 21, 2019
14 września w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego odbędzie się Piknik ...
Sie 19, 2019
Od dziś piloci F-16 z 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego pełnią dyżur ...
Sie 18, 2019
Poważny wypadek samolotu pasażerskiego pod Moskwą, czy raczej „cud w ...
Lip 22, 2019
Z lecącego na wysokości 4000 metrów samolotu transportowego C-17 ...

Nasze wywiady

Lis 28, 2018
Był październik 1980 roku, kiedy dyrekcja zakładów PZL Świdnik ...
Paź 14, 2018
Za nami już 9. edycja słynnej Nocy w Instytucie Lotnictwa. Ponieważ w ...
Wrz 06, 2018
Małgorzata Nowotnik i Marian Nowotnik to lotnicze małżeństwo, które ...
Lip 16, 2018
Jako patron medialny Air Show w Radomiu mamy zaszczyt pokazać, jako ...
Kwi 23, 2018
Postanowiliśmy to sprawdzić składając wizytę z symulatorze Boeinga ...
Lut 04, 2018
Wczoraj w Hotelu Aiport Okęcie odbyła się impreza Open Day Cumulusy ...
Paź 11, 2017
Siedemnastoletnia Maja Kuczyńska w krótkim czasie zachwyciła świat ...
Wrz 12, 2017
W sobotę 9 września ekipa portalu Aviation24.pl odwiedziła urocze ...
Wrz 05, 2017
W imieniu firmy Eurofighter Jagdflugzeug GmbH i jej firm ...

Kalendarium Wikipedii

Dzisiaj jest: 12 Grudnia 2019    |    Wydarzyło się: 1968 – 51 osób zginęło w katastrofie samolotu Boeing 707 linii lotniczych Pan Am koło stolicy Wenezueli Caracas. 1985 – Samolot czarterowy Douglas DC-8 linii lotniczych Arrow Air, lecący z Kairu do Fort Campbell (Kentucky), rozbił się krótko po starcie po międzylądowaniu w Gander (wschodnia Kanada). Zginęło 256 osób, w tym 248 amerykańskich żołnierzy ze 101. Dywizji Powietrznodesantowej. 1986 – 70 osób zginęło w katastrofie radzieckiego samolotu Tu-134A w Berlinie Wschodnim. 2012 – Korea Północna umieściła na orbicie okołoziemskiej swego pierwszego sztucznego satelitę Kwangmyŏngsŏng-3B. 1902 – Urodził się Adam Dziurzyński, polski pilot szybowcowy (zm. 1991). 1964 - Urodził się Kenneth Ham, amerykański inżynier, pilot wojskowy, astronauta. 1956 - Zmarł Franciszek Antoni Wiza, polski porucznik pilot (ur. 1916). 1963 - Zmarł Józef Zając, polski generał dywizji pilot (ur. 1891). 1966 - Zmarł Stanisław Skrzydlewski, polski pilot szybowcowy (ur. 1927).

Lotnicza książka

Paź 26, 2019
Jeśli ktoś wciąż czuje niedosyt po hucznych, lipcowych obchodach 50. ...
Wrz 05, 2019
Tak pisze o swojej książce autor, Stanisław Śmist" - "Prawdy, mity i ...
Sie 09, 2019
Wspólny cel, współzawodnictwo i duże zaplecze finansowe - to kluczowe ...
Cze 22, 2019
Tylko dwunastu ludzi stąpało po powierzchni Księżyca. Jest ich wśród ...
Gru 27, 2018
Zbliża się koniec roku w którym obchodzimy 100-rocznicę Odzyskania ...
Lis 14, 2018
Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie zaprasza na oblot książki pt. ...
Lis 03, 2018
Wiedza o tym, że zaatakowana 1 września 1939 roku Rzeczpospolita ...
Sie 22, 2018
Pasjonująca historia polskich pilotów, których odwaga i męstwo ...
Cze 08, 2018
Książka, która zdaniem Mariusza Szczygła warta jest złamania siódmego ...

Nasze Video

Sie 25, 2019
Równo rok temu mieliśmy przyjemność uczestniczyć w treningach oraz ...
Maj 19, 2019
W ramach Nocy Muzeów, 100-lecia Eskadry Kościuszkowskiej, 90-lecia ...
Gru 16, 2018
Lotniczy Dom Kultury Skocznia Warszawa w ramach projektu "Niebo bez ...
Sie 15, 2018
Dzisiaj na warszawskim niebie zobaczyliśmy: śmigłowce Mi-2 , ...
Mar 23, 2018
Dzisiaj dokładnie o godzinie 8:55 czasu lokalnego na warszawskim ...
Maj 17, 2017
Od jutra rusza sprzedaż biletów na musical "Piloci", a już dziś ...
Top